-
W tym wątku prosilibyśmy użytkowników o wypisywanie odniesionych sukcesów w
leczeniu przy wykorzystaniu homeopatii.
Jeżeli udało Ci się wyleczyć jakąś chorobę lub homeopatia spowodowała poprawę
stanu zdrowia wpisz swoje spostrzeżenia tutaj. Każda informacja jest mile
widziana.
Pamiętajmy aby zachować należyty porządek (nie prowadzić prywatnych rozmów itp.).
-
W związku z tym że ten temat się przewija pozwolę sobie na oddzielny
wątek. Moje zatoki były zatkane potwornie - zielony ropny gęsty
katar nie do wysmarkania. Męczyłam się jak pies i w końcu poszłam do
mojej pani doktór - nastapił cud :) Po zastrzyku dosłownie w 15
minut zatoki mi sie odetkały, oddycham pełną piersią i smarkam już
normalną wydzieliną. Mam przyjąć 5 zastrzyków a już po pierwszym
było niebo. A jaki to zastrzyk - pomieszane w jednej strzykawce -
Lymhomyosoot z Citr...
-
Witam,
wątki już sie pojawiły gdzie niegdzie , jednal sa rozsypane i nie odpowiadaja
na moje pyanie a mianowicie SUKCESY. Każdy kto przechodził piekło depresji
czy zaburzenia nerwicowe wie jak jest to wykańczajace. Moja pierwsza wizyta u
homeo (ponoc jeden z lepszych w PL)jakis miesiac temu niestety nie wiem czy
mi pomogła - w zasadzie to mam wrazenie ze b duzo placze, ze wczesniej tak
nie bylo - juz mnie to drazni niesamowicie. Tylko sporo pieniedzy mi poszlo
na wizyte a par...
-
Piszę jeszcze raz, bo nikt nie zauważył mojego wczorajszego postu :(
Minęło już trochę czasu, piszę więc o naszym sukcesie w leczeniu. W zasadzie
o dwóch.
Jestem mamą dwóch bardzo alergicznych (jak mówią lekarze) chłopców – pisałam
wcześniej. Na początku stycznia rozpoczęliśmy leczenie dr K. w W-wie.
Mój starszy synek - fantastycznie!!! W ciągu 2 m-cy totalna
zmiana!!! Z bladego, smutnego, rozbitego dziecka stał się tryskającym
energią, uśmiechniętym, szczęśliwym chłopcem!...
-
Piszcie! Co sie udawalo wyleczyc, moze komus homeopatia uratowala zycie...
Propagujmy metode pelna geba!!!
I moze robmy tak, ze posty sa w tym akurat watku tylko na temat! Zeby jak
ktos tu przychodzi i widzi, ze jest tu 100 postow, zeby po wjesciu sie nie
rozczarowal, ze wieszkosc to pytania typu "a co to byl za srodek", jaki
lekarz, daj adres... To mozna zrobic na innych watkach, a tu nastawmy sie na
jakosc! Co Wy na to?
I jeszcze jedno - jeden przypadek, jeden post:). i najlepie...
-
Opowiem krótko historię naszego synka
W wieku 3,5 mies. obturacyjne zapalenie oskrzeli,które rozwinęło się w
zapalenie płuc. Choroba rozwinęła się w ciągu 24 godz tzn w piątek po
południu synek kilka razy zakasłał, poza tym miał apetyt, był uśmiechnięty,
nie miał podwyższonej temperatury, w nocy spał dobrze. To był Wieli Piątek i
jako że w Niedzielę Wielkanocną miał otrzymac Chrzest, w Wielką Sobotę,
ponieważ nadal zdażyło mu się zakasłać, pojechaliśmy do lekarza - tak na
wszelki...
-
no i co wy na to? mojej córci homeopatka przepędziła angine i szarpiący
kaszel, ale poddała się przy powiększonych węzłach chłonnych, których przez
tydzień nie mogła przywrócić do normy i bojąc się powikłań zapisała
antybiotyk...dwa razy zmieniała leki i nic...to nasza porażka
-
wpisalam sie w sukcesach,ale poniewaz nie kazdy tam zaglada chce tu sie podzielic
moj maz od paru ladnych lat meczyl sie z refluksem, bolal go zoladek, palenie w przelyku/zoladku bylo nieraz nie do zniesienia, leki nie pomagaly na dluzej niz pare tygodni
w zeszlym tygodniu namowilam meza na wizyte u homeopaty, ktory po dlugim wywiadzie dal mezowi lek konstytucyjny, po dwoch dniach dolegliwosci minely :)
M mowi "czary jakies czy co?" :D
-
very_martini napisała:
> czy dyskusję o klasyczności/ nieklasyczności możemy prowadzić gdzie indziej?
ależ oczywiście:)
Tak na marginesie, wcale nie jestem ślepą zwolenniczką klasyczności ani prawd
zawartych w Organonie, dla mnie liczą się efekty.
> wątek ma charakter organizacyjny.
Czysto organizacyjnie poprosiłam osoby rekomendujące danego doka o dopisywanie
paru słów na temat sposobu ordynacji potencji i częstotliwości ich przyjmowania.
Chyba warto wiedzieć, czy ...
-
Właśnie zaczytałam się wątek o sukcesach homeo i tak się
zastanawiam...
Młody ma na końcu łuku brwiowego taki guzek. Posiada go od urodzenia
i oczywiście był konsultowany. Wpierw ogólnie - lekarka kazała
pokazać chirurgowi, chirurg - tak, tak, to jest do wycięcia, ale jak
skończy pół roku (dawno to było) i będzie chłodno - lepiej się goi.
W między czasie okulistka (kontrola) powiedziała, że to może się
wchłonąć samo i zgłupiałam...
Na wycięcie nie poszliśmy bo przyplątała się a...