Tak to jest, najpierw przez caly rok sie obijaja, a jak grozi pozostanie w
tej samej klasie to zrobia wszystko, wlacznie z szantazem, proba samobojcza
itp. A za rok bedzie to samo, zero wyciagniecia wnioskow z sytuacji. Wiem cos
o tym, bo pracuje w szkole i nie moge sie nadziwic beztrosce tych dzieciakow
i ich rodzicow. A zeby zdac z klasy do klasy w obecnym gimnazjum naprawde
potrzebne jest minimum inteligencji i odrobina dobrej woli...