Podszedł na placu zabaw do barierki, położył się na niej na brzuchu, schował
głowę i zrobił fikołka. I tak kilka razy. Myślałam, że mi oczy wyjdą ze
zdziwienia. Antek od urodzenia taki sprytny, ale cholera, odważny, że
szok...ja pamiętam jak takie fikołki na tzrepaku robiłam ;)