Dziewczyny, byłam u spoko pani doktor medycyny estetycznej (zresztą chyba nawet polecanej tu kiedyś na forum), która poleciła mi picie kolagenu rybiego hydrolizowanego. Mam teraz zagwozdke, ponieważ dużo słyszałam, ze to jednak pic na wodę. Przejrzalam forum na szybko i nie widzę ani jednego wpisu, żeby komuś konkretnie kolagen pomógł na skore (nie obchodzą mnie kolana itp). Wiem, ze są badania, ze kolagen małocząsteczkowy pomaga. Czy któraś z was bierze go regularnie i widzi poprawę albo np. usłyszała w gabinecie od kogoś kto się zna, ze skóra faktycznie się poprawia?
To nie są tanie suplementy i nie chcę brac bez sensu. Ani tym bardziej dawać zarobić koncernom, które ściemniają.