czuk1
24.05.10, 08:12
Biłgorajskie Centrum Kultury pod dyrekcją artysty Stefana Schmidta wydobywa
skutecznie na światło dzienne dzieła miejscowych twórców kultury: wyroby
rękodzielnicze (sita, wyroby z wikliny, pisanki,kilimy..),prace miejscowych
rzeźbiarzy i malarzy. Niby nic nowego, bo to zadanie zarządzających kulturą.
Ale "przykładność"
Biłgoraja mierzy się:
- promieniującą na całą Zamojszczyznę ożywioną działalnością kulturalną
Fundacji KRESY 2000 Domu Służebnego Polskiej Sztuce Słowa Muzyki i Obrazu w
pobliskim Nadrzeczu,
- licznymi imprezami kulturalnymi związanymi bezpośrednio z historią
i kulturą Ziemi Biłgorajskiej. Wczoraj była taka edukacyjno-historyczna
impreza pn. "Żałosne", przypominająca historię życia sitarzy biłgorajskich, we
fragmencie pożegnania sitarzy wyruszających w świat daleki ze swoimi wyrobami.
- aktywnym środowiskiem literackim - miejscowych pisarzy i poetów,
- dokumentowaniem działalności kulturalnej przez wydawanie specjalistycznych
almanachów, jednym z nich są "Biłgorajskie Widnokręgi". W numerze 1/2000
prezentuje się grupa literatów - Biłgorajska Plejada Literacka.Jak pisze Pan
Stefan Szmidt w przedmowie do tego almanachu, jest tym sposobem "świetnie
promowana nasza lokalna kultura i samo miasto".
Przepisałem - jako dowód - aktualny w treści wiersz uroczej poetki (była na
stoisku poetów na imprezie ŻAŁOSNE) Pani Haliny Ewy Olszewskiej:
Miejsce przeklęte
lecieli z Warszawy
trochę osobni ale razem
z kwiatami do Katynia
w sobotni ranek
słońce zaspało we mgłach
byli już blisko
gdy nagle czas stanął dęba
i runął w dwa ognie
ponad granice cierpienia
i nic
już tylko cisza
na zgliszczach
nie zdążyli zapalić zniczy
zapalono im
już tylko żałobne marsze
modlitwy
fotografie biografie
i łzy Polaków
ponad podziałami