Dodaj do ulubionych

Na sianie...

13.07.04, 16:24

Kiedyś przed laty , za górami i lasami,rzekami i łąkami w pewnej
podzamojskiej wsi grupa podrośnietej młodzieży płci męskiej zastanawiała się
jak atrakcyjnie spędzić wieczór myślała , dumała ...i postanowiła zrobić
kawał swoim koleżankom.
Podobnie jak dziś była połowa lipca , godziny późno wieczorne, po trudach
dnia wszyscy najbliższą noc jak zwykle spędzali na sianie. Chłopaki wpadli
w końcu na pewien pomysł i poprosili Staszka z sąsiedztwa żeby pomógł im
zrealizować plan .
Tymczasem dziewczęta zjadły kolacje i po kąpieli zajęły miejsca na
swojej części zapola. Znad łąk dobiegał rechot żab, świerszcze grały jak
oszalałe , pająki zwisały nad głowami szykującej sie do snu nieco juz
wyrośniętej dziatwy...
Dochodziła dwunasta , Staszek ...
Pozdrawiam
J
Obserwuj wątek
    • benia30 Re: Na sianie... 13.07.04, 17:01
      januszx napisał:

      >
      > > Dochodziła dwunasta , Staszek ...
      > Pozdrawiam
      > J

      Dlaczego przerwałeś tak brutalnie?!
      I co się zaczęło dziać kiedy nadeszła dwunasta???
      Pozdrawiam
      B.30
      • koziorozka Re: Na sianie... 13.07.04, 22:44
        Czy Staszek zastapil Koxa?!!
        • arwen.a Re: Na sianie... 13.07.04, 22:46
          koziorozka napisała:

          > Czy Staszek zastapil Koxa?!!

          Czy się mylę czy tez Janusz nam coś kiedyś obiecał???
          :-)
          • koziorozka Re: Na sianie... 13.07.04, 22:47
            Nie przeciagac zagadek?
            • arwen.a Re: Na sianie... 13.07.04, 22:51
              koziorozka napisała:

              > Nie przeciagac zagadek?

              Nową zagadkę dla baaaardzo upartych i dociekliwych dziewczyn :-)))
              • koziorozka Re: Na sianie... 13.07.04, 23:17
                Na sianeczku, sianie, na sianie kochanie?
    • blotniarka.stawowa Re: Na sianie... 14.07.04, 01:20
      Jeszcze raz fragment pieknego wiersza, ktory juz raz umiescilam w podobnym
      watku:

      ...
      Przeciez siano pachnie snem
      a ukryta w nim melodia kantyczki
      tuli do mnie dzieciece policzki
      chroni przed zlem

      Jozef Czechowicz
      • januszx Re: Na sianie... 14.07.04, 18:41
        wierszyk piękny:-)

        Ale to nie jest zagadka to jest opowiastka z życia...
        gdy mineła północ Staszek przebrany za wampira:-)wszedł przez tylne wrota do
        stodoły , które ktoś wieczorem zmyślnie uchylił...Skradał się powoli, zapadając
        w świezo zebranej koniczynie.
        Przestraszone dziewczęta schowały się pod pościelą , nie pod sianem !, bo na
        siano kładło się kołderki i poduszeczki - jeśli jeszcze nie wiedzieliście to
        teraz juz tak,
        Chłopaki wyskoczyli dzielnie z posłania i zsuneli się na dół zajmując pozycje
        obronne. Staszek zaczął uzywać sygnałów świetlnych i głośno stukać kamieniem o
        kamień co miało przypominać szczękanie zębami ,żeby uwiarygodnić postać wampira.
        Dziewczęta tymczasem, które rychło wpadały w popłoch starały się zagłuszyć
        okoliczne żaby i świerszcze...

        cześć
        J
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka