Dodaj do ulubionych

Watek Kulinarny II

28.11.04, 20:09
Sezon swiatecznego obzarstwa sie zbliza. JBB mial dobry pomysl, gdy pisal
"Moze zamiast polityki na Ukrainie zajmiemy sie przysmakami." Tak wiec oddaje
mu glos cytujac fragmenty tego, co napisal w watku "ukrainskim" – a to dla
tych, ktorzy pomijaja dyskusje polityczne, a lubia dogadzac swojemu
podniebieniu...

JBB napisal:
"Bulki z jajkiem nie znam. Pamietam chleb i pierogi z kasza gryczana takie
dlugie na lokiec. Pozniej odsmazane ze smietana.Teraz swiat jest maly.
Moja zona ,czasami robi "cziburaki" ,baranie mieso (ground lamb )z dodatkami,
zapiekane w ciescie.Potrawa kaukaska.A "pielmieny" syberyjskie, jej
specjalnosc, to "niebo w ustach".
Kiedys bedac w poludniowych Chinach podano mi zupe ,twierdzac ze nie zjem
tego. Byly to polskie flaczki.Nie bardzo mialem ochote na drugi dzien w
restauracji w tej samej prowincji chinskiej na zupe rybna. Myslalem ze to
grochowka. Zupa rybna,z oczu ryb.Co kraj to obyczaj.
Blotniarko,napisz cos co jadlas,z twojego punktu widzenia egzotycznego,co
spotkalas ciekawego.
Zawsze lubilem wisnie (jako konfitury) przyrzadzane przez moja mame.
Bylem zaskoczony w Turcji i Iranie kupujac "Vishnie Konfituri"
Jeszcze jedno, lubie "Burrito" i to koniecznie z zielona salsa ( naturalnie
zielone pomidory i avocado ).Z zamojszczyzny uwielbiam, tak jak wspomnialem,
pierogi z kasza gryczana w ciescie i cebularze z zimnym kwasnym mlekiem.
W Rosji, ryby. Nie spodziewalem sie ze Rosjanie oprocz kawioru maja taki
wielki asortyment roznych ryb na wszelkie sposoby,jak wedzony "paltus" po
kiszone w ziemi czy zaprawie solno-pieprznej "kilki".A do tego zimny "Absolut"
to juz "Nocne Polakow Rozmowy".
Obserwuj wątek
    • blotniarka.stawowa Re: Watek Kulinarny II 28.11.04, 20:16

      > JBB napisal:
      > "Bulki z jajkiem nie znam.
      Moze zle sie wyrazilam, to byla bulka (raczej na chlebowym zakwasie, bo nie
      drozdzowa, a byla zolta, bo jednym ze skladnikow byly jaja, w przeciwienstwie do
      chleba). Byla tez slodka i nalezala do luksusow swiatecznych. Pyszne serniki,
      pierniki i makowce to juz czasy (i umiejetnosci mojej mamy), nie babci...

      > Pamietam chleb i pierogi z kasza gryczana takie dlugie na lokiec. Pozniej
      odsmazane ze smietana.
      Takie pierogi to sama umiem upiec. Nazywano je w stronach mojej matki z
      ukrainska chyba "perohy" albo "perohance". Bardzo je lubie!

      > A "pielmieny" syberyjskie, jej specjalnosc, to "niebo w ustach".
      A co to takiego?

      O egzotycznych potrawach innym razem, a ze swojskich zachwycam sie, podobnie jak
      nasza forumowa Benia chlebem z dobrym maslem i pomidorami.

      • januszx Re: Watek Kulinarny II 29.11.04, 10:46
        Ale się zrobiło swojsko , perohy ach:-)
        J
        • koziorozka Pielemieni 29.11.04, 12:41
          Oto co pisze smakosz o Lwowie, jest tez tam obrazek
          (www.moje.friko.pl/kuchnia.htm)
          PIELEMIENI... pielmieni.. pieremieni.. plemieni.. wymowa w zależności od
          człowieka.. Są to pierożki wielkości naszych uszek z farszem mięsnym z
          przyprawami. Skleja się je ręcznie... i są wielkości.... a zobaczcie sami.. :)
          Koniecznie je się je w towarzystwie PIEPRZU I OCTU !!!
          Smacznego!
          • koziorozka Re: Pielemieni 2 29.11.04, 12:48
            Pielmieni - rosyjskie malutkie pierożki z pikantnym farszem z surowego
            mielonego mięsa wołowo-wieprzowego, zrumienionej cebuli i przypraw. najczęściej
            podaje się je gotowane jako dodatek do rosołu lub polane topionym masłem,
            śmietaną lub sosem musztardowym. Można je też obsmażyć i polać śmietaną lub
            zalać śmietaną, posypać żółtym serem i zapiec.
            A oto przepis:
            Ciasto: 2 szkl. mąki, ok. 1/2 szkl bardzo ciepłej wody, szczypta soli.
            Farsz: 500g mięsa (300g wołowiny i 200g wieprzowiny), 2
            średnie cebule, 1 czerstwa bułka, mleko lub woda do namoczenia bułki, sól
            I dalej:
            Bułkę namoczyć. Mięso razem z cebulą, czosnkiem i bułką zmielić. Przyprawić
            solą i pieprzem do smaku.
            Do mąki dodać sól i wlać część wody. Zagniatać ciasto, dodając stopniowo
            pozostałą część wody. Rozwałkować, wyciąć szklanką krążki, na każdy położyć
            nadzienie, uformować pierożki i ugotować.


            • blotniarka.stawowa Re: Pielemieni 2 29.11.04, 13:05
              Dzieki Koziorozko. Mialam klopoty z wejsciem na stronke, ktora podalas, ale
              przepis mi to wynagrodzil :-).
              Ale skoro wycina sie je szklanka, to chyba sa wielkosci normalnych pierozkow,
              nie malutkich jak uszka do barszczu? A jesli sie je uzywa do rosolu, to moze sa
              to takie chinskie "won-tony"? :-)

              A wracajac do potraw syberyjskich - moi znajomi byli niedawno na Syberii dwa
              razy, z kazdego pobytu maja kilkanascie(!) godzin filmu - nagrywali wszystko,
              wlacznie z potrawami, jakimi ich karmiono - byli na "kwaterze prywatnej". Bardzo
              ciekawe!

            • jbb3 Re: Pielemieni 2 30.11.04, 06:56
              Koziorozko,
              Najczesciej pielmieny je sie z octem. Chyba najwiekszym sekretem nie sa
              proporcje wagowe mies a zawartosc tluszczu w nich.W miejscowosci z nad Angary
              skad pochodzi moja zona pielmieny robi sie pod koniec wrzesnia z pierwszymi
              przymrozkami.Znajome panie spotykaja sie na "plotkach" i przy okazji lepia te
              pierozki po tysiac i wiecej.Pozniej do woreczkow i na balkon. Leza tam prawie
              do maja. Nie wiem czy to farsz czy minus 50 stopni i dobrych kilka miesiecy ale
              po tym wszystkim sa znakomite ,wlasnie z octem. Odwrotnie niz w Polsce w Rosji
              galarete je sie wylacznie z musztarda.
              Pozdrawiam,JBB
    • blotniarka.stawowa Re: Watek Kulinarny II 30.11.04, 01:39
      > JBB napisal:
      > Blotniarko,napisz cos co jadlas,z twojego punktu widzenia egzotycznego,co
      > spotkalas ciekawego.

      Sama nie odbylam az tak wiele podrozy, ale moja druga polowa dzieli sie ze mna
      swoimi kulinarnymi przygodami z calego swiata.
      I tak w Chinach (srodkowych) serwowano mu tzw. "stuletnie jajko". Uswiadomiono
      go, ze to "stuletnie" moze miec najwyzej z 15 lat, ale mawia sie tak z
      grzecznosci, bo im starsze, tym wykwintniejsze, i te najstarsze podaje sie
      gosciom najbardziej honorowym (podobnie jak u nas z rocznikami wina). Jajko to,
      a wlasciwie zoltko, ktore nie bylo zolte, a zupelnie czarne, bylo podane w
      zawiesinie konsystencji budyniu, ale zachowalo ksztalt czarnej kuleczki. Kiedys
      zakopywalo sie takie jaja w ziemi na pare lat, w jakiejs zaprawie (moze
      wapiennej?) i tam sie tak "kisily".
      Smacznego! Moze z zurawinowka Usersa latwiej przeszlyby przez gardlo?

      Jesli chodzi o moje bardziej egzotyczne upodobania kulinarne, to nie lubie
      niczego, co sie na mnie z talerza patrzy... Nie dla mnie bylby ten przysmak z
      rybich oczu, serwowany koledze JBB. Nie lubie tez zadnych krewetek, squidow
      (kalamarow albo osmiorniczek, takich na caly talerz, z wytrzeszczonymi na
      klienta oczkami brr!!), nie lubie tez plazow i gadow. Zabie udka, zupy zolwiowe
      brr! Wegorza lubilam (to nie gad przecie, choc podobny) do czasu kolejnej
      opowiesci z Chin, ale to juz zbyt obrzydliwe, by upowszechniac na forum :(

      >Z zamojszczyzny uwielbiam, tak jak wspomnialem,
      > pierogi z kasza gryczana w ciescie i cebularze z zimnym kwasnym mlekiem.

      Na pierogi z kasza gryczana zapraszam forumowiczow, ktorzy znajda sie w moich
      stronach, ale na cebularz sama bym sie do kogos wprosila... Kto umie zrobic?
      A zimne kwasne mleko - niebo w gebie!
      • jbb3 Re: Watek Kulinarny II 30.11.04, 07:22
        Blotniarko,
        Jestem pewien ze Twoja druga polowa wcale nie fantazjuje.To co widzialem w
        Chinach,co sie je ,pije i popija w niektorych przypadkach rzeczywiscie moze sie
        nie nadawac do publikacji.Na moje pytanie do znajomwgo chinczyka skad to
        wszystko? Spokojnie odpowiedzial mi ze "to z biedy, nic nie moze sie zmarnowac".
        Pamietam jak (tez Chiny srodkowe ) w malej restauracji moj "opiekun" pociagnal
        nosem i powiedzial: zostajemy ,kota maja.Nie jadlem ale za to napilem sie
        wina zmieszanego z krwia jakiegos jadowitego weza.
        Ale dosc o chinskich przysmakach.
        Zamojskie cebularze,kwasne mleko i grzyby "gaski" z okolic Jozefowa wspominam
        najbardziej.
        Pozdrawiam, JBB

        • januszx Re: Watek Kulinarny II 30.11.04, 20:48
          Jbb cóż za niezwykła opowieść z Chin ! , czy po winie z dodatkiem krwi
          jadowitego węża przybyło CI sił, odwagi i mocy;-)? a jaki smak tego wina?
          Pozdrawiam
          J
    • nibra Re: Watek Kulinarny II 01.12.04, 01:07
      Blotniarko ja bardzo chetnie na te pierogi sie wprosze, podaj tylko swoje
      miasto. Dziekuje
      • blotniarka.stawowa Re: Watek Kulinarny II 01.12.04, 12:41
        nibra napisała:
        > Blotniarko ja bardzo chetnie na te pierogi sie wprosze, podaj tylko swoje
        > miasto.

        O, to bede miala goscia na pierogach! Mieszkam w Ontario, szczegoly w
        korespondencji na priv, jesli sie takowa wywiaze..

        Napisalam: "Na pierogi z kasza gryczana zapraszam FORUMOWICZOW, ktorzy znajda
        sie w moich stronach..." Przykro mi, ale nie znam Cie jako forumowiczki, nie
        pisalas jeszcze na tym, ani na zadnym innym forum pod tym nickiem, wiec milo
        byloby cie poznac przed pierogowa wizyta!
        • nibra Re: Watek Kulinarny II 01.12.04, 21:17
          Dziekuje za zaproszenie, napisalam na priv.
          • wiloa Re: Watek Kulinarny II 02.12.04, 18:34
            a co za dyskusja o pierogach , tez sobie bym chetnie zjadla ruskie ale tu nie
            ma sera to co mam zrobic? pozdrowienia wiola
            • blotniarka.stawowa Re: Watek Kulinarny II 02.12.04, 20:10
              Pierogi gryczane, pielmieny, ruskie - oto gdzie wyladowalismy po chinskich
              przysmakach.

              A czy ktos zna kulasze???
              (oczywiscie oprocz forumowiczow Roztocza, bo tam danie "kulasza" bylo juz
              wielokrotnie dyskutowane). Pozdrawiam smakoszy swojskiego jadla :))

              Wiola, a sama sobie zrob ser - ja zrobilam, jak juz zatesknilam za twarogiem :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka