Dodaj do ulubionych

jak slicznie pachna blawatki

03.06.05, 22:14
Pamietam jak kiedys jezdzilam do babci na wakacje i przed tez:)to chodzilam
sobie na pola szczegolnie lubilam miedzami w bezkresna dal wsrod wzgorz i
dolin ach to byly spacery a nie teraz wedrowki po uliczkach i mijaja cie
jakies saochody i motorynki :( .i pamietam te chabry z zolnierskich
piosenek , tysiace niebiskich kwiatkow ktore rosly szczegolnie w lanach zboz
i do tej pory wspominam ten jakis szczegolny zapach czy juz moze kwitna
blawatki? pozdrowionka wiola
Obserwuj wątek
    • blotniarka.stawowa Re: jak slicznie pachna blawatki 03.06.05, 23:45
      Wiolu, jeszcze nie kwitna - bo skoro pamietasz je w wysokich lanach zboz, to
      chyba jeszcze nie czas. Przy okazji wspomnienie - moja babcia robila sok z
      blawatkow (nazwa chabry jakos byla mniej na Roztoczu uzywana)zasypywanych
      cukrem. Pewno mial jakies wlasnosci lecznicze :)
      • benia30 Re: jak slicznie pachna blawatki 04.06.05, 00:42
        blotniarka.stawowa napisała:

        > Pewno mial jakies wlasnosci lecznicze :)

        Ponieważ ma działanie moczopędne stosowano go w stanach zapalnych nerek.

        A na Roztoczu ten śliczny kwiatek traktowany jest jako chwast polny...
        • januszx Re: jak slicznie pachna blawatki 04.06.05, 10:34
          Oj, zbierało się bławtaki pózno czerwcową porą , zalewało wodą , cukrem
          ustawialo bute na sloncu na dni pare i wino pierwszego gatunku samo juz
          wychodzilo , a może to ten sok , o którym wspomina Błotniarka...

          przesyłam chabry a co nie mozna mi;-))
          j
          • wiloa Re: jak slicznie pachna blawatki 04.06.05, 19:21
            oj piekne te blawatki takie dzikie rosly sobie w zbozu i robilo sie tak zloto
            niebiesko jeden z moich najmilejszych widokow:))
    • januszx zapach siana 06.06.05, 10:10
      Szekla mi przypomnaiła w swym oknie o zapachach ziół a tu taki watek jest i
      pol dotyczy , pozwolcie zatem ,ze przypomne me niezwykłe wrazenia czerwcowe .
      Mam na myśli spacery po łąkach rozsianych nieopodal naszego miasta poźno
      wiosenną porą . Wtedy to trawy już skoszone powoli w siano się przemianiają
      przy wielkim współudziale rozrzażonego słońca. Kiedyś jeszcze o wiele częsciej
      co kilka godzin pojawiały sie na skrawkach swych łąk grupy osób obficie
      zaopatrzonych w grabie , widły i za chwilkę różne odcienie zielonych a z
      czasem bardziej zgniło-zielonych traw fruwały w powietrzu niczym motyle.
      soczysty zapach siana jest jednym z bardziej niezwykłych jaki utkwił mi w
      pamięci i do którego wracam we wspomninach a także rzeczywistości...
      Pozdrawiam wiosennie
      j
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka