Dodaj do ulubionych

u ludzi jest jak u roślin...

22.08.05, 19:38
nie ma miłości są tylko zmysły...
takie oto stwierdzenie uslyszałam we wczorajszym filmie... co o tym
sądzicie??? jak to jest? czy tak osławiona miłość to tylko zmysły? to co się
dzieje, gdy gaśnie pożądanie między ludźmi czy gaśnie też miłość? a może nie
może można kochać i nie pożądać??? jak sądzicie?

pozdrawiam

alfia
Obserwuj wątek
    • januszx Re: u ludzi jest jak u roślin... 22.08.05, 20:06
      wpadłem na chwilę a tu taki temat:-) w kwestii mogę się wypowiedzieć
      "a może nie
      > może można kochać i nie pożądać??? jak sądzicie?"

      Pewnie, że można kochać i jednocześnie nie pożądać przedmiotu miłości -
      Ojczyznę , matkę , dziecko i to tez jest przecież miłość

      ale jesli chodzi o miłość erotyczną pomiędzy kobieta a meżczyzna w życiu nie
      uda ci sie tego Alfio oddzielić za kochaniem musi iść poządanie!

      pozdrawiam
      j
      • alfia Re: u ludzi jest jak u roślin... 22.08.05, 20:58
        ale zgodzisz się, że można chyba pożądać bez miłości? zwłaszcza panowie chyba
        to potrafią;-) to może kochać bez pożądania też czy w tę stronę to nie idzie?
        • januszx Re: u ludzi jest jak u roślin... 23.08.05, 11:41
          temat w zasadzie dość osobisty ale ,że czytam ksiązki to wiem:-))
          Jasne ,że mozna porządać bez miłości :-)
          W druga stronę nie idzie to w dłuższej perspektywie ,chociaż muszę dodać jedno
          porządać to nie to samo co zaspokajać rządze, przecież może ktoś bardzo się
          podobać a jednak nie oznacza to żę zaraz trzeba rzucać się na obiekt
          zainteresowania można nad soba panować:-)
          Pozdrawiam
          • alfia Re: u ludzi jest jak u roślin... 23.08.05, 14:19
            no ale jak to zrobić jeśli się kogoś kocha i pożada jak mozna nad sobą
            zapanować skoro zmysły szaleją???
          • alfia Re: u ludzi jest jak u roślin... 23.08.05, 14:26
            aha i jeszcze jedno napisaleś:

            "porządać to nie to samo co zaspokajać rządze" trochę nie rozumiem jak to
            rozróżniasz???
            • januszx Re: u ludzi jest jak u roślin... 23.08.05, 15:01
              Myslałem w ten sposób :
              Gdy chłopak zakocha się do szaleństwa w dziewczynie np 15 letniej to przecież
              normalne jest ,że jednoczesnie jej "pożada" czyz nie? jednoczesnie jesli np nie
              ulega powszechnie teraz obowiązującym trendom , lansowanym przez większość pism
              młodzieżowych i nie tylko:-) - to nie od razu rzuca się na nią jak wilk na
              owce, więc nie "zaspokoja swych żądzy" a szanuje jej niewinność mimo ,że jej
              pragnie

              Pozdrawiam
              j
              • alfia Re: u ludzi jest jak u roślin... 23.08.05, 15:11
                naprawde myśłisz, że zakochany do szaleństwa facet szanuje niewinność swojej
                wybranki??? ja w to nie wierzę:-)
                • januszx Re: u ludzi jest jak u roślin... 23.08.05, 16:05
                  i słusznie lepiej nie wierzyc w takie bajeczki;-))
    • miet.b Re: u ludzi jest jak u roślin... 23.08.05, 12:35
      Przeprowadzno kiedyś następujący eksperyment. Podłączono roślinę do przyrządu
      rejestrująego RSG, a w tym samym pokoju umieszzono krewetkę na szklanyh
      płytkach. Płytki umieszone były nad wrzątkiem. Następnie rozchylono płytki,
      krewetka wpadła do wrzątku. Na taśmie przyrządu pojawiła się kreska.
      Zarejestrowano więc, że liśc rośliny reaguje na śmierć odruchem skórno-
      galwanicznym, który jest charakterystyzny dla procesów psychoorganiznych
      człowieka. Były te udane próby sterowania stanem rośliny przez hipnozzę. Alfa
      zasugerowała, że u roślin jak u ludzi i pewnie tak jest, zwłaszcza że
      przeprowadono doswiadczenia sugerujące dażąc ucuciem roślinę ta reagowała. Inż
      Wilczewski tak jak i ja przeprowadzaliśmy doświadczenia, wpływu kochających się
      dwojga ludzi na roślinę metodą fot. Kirlianowskiej. Pierwotnie liść rośliny
      zaatakowany był niewielką chorobą, wystarczyło przebywanie w tym pomiesczeniu
      wspomnianych osób aby choroba ustąpiła. Podobnie jest i w drugą stronę.
      Przebywając wśród pięknych zdrowych roślin możemy sobie tylko pomóc.
      Jeśli kogoś ten temat wpłyu roślin na rośliny, cy na ludzi interesuje pociągne
      go dalej.
      • koziorozka Wplyw roslin 23.08.05, 13:41
        Bardzo mnie interesuje. Zwłaszcza to, czy rośliny różnią sie wpływem na ludzi? W
        czym sie specjalizują moje ukochane filodendrony?
      • alfia Re: u ludzi jest jak u roślin... 23.08.05, 14:31
        czyli milość ma wpływ na rośliny i rośliny na miłość?? to ciekawe???
        • miet.b Re: u ludzi jest jak u roślin... 23.08.05, 16:11
          Można zmierzyż nawet z odległości kilku metrów od obiektu żywego
          niskoczęstotliwe promieniowanie elektryczne w paśmie 0,1 do 30 Hz. Kazdy z nas
          przebywa w jakimś otoczeniu zarówno w pomieszczeniu jak i w otwartej
          przestrzeni i czuje sie raz lepiej raz gorzej. Na nasze samopoczucie wpływa nie
          tylko pogoda lecz w zasadie w dominującej części organizmy żywe, które jeszcze
          wcześniej zareagowały na pogodę. Czy nie czujemy się lepiej przebywając z
          organizmem żywym nastawionym przyjanie na nas mimo, że czasem róznie reagujemy.
          Zwierzęta takie jak pies, koń, czy kot mimo czasem skarcenia ich nie odpowiedzę
          podobnie, wśród ludzi bardzo rzadkie zjawisko ale występuje miłość bewarunkowa
          np matki do dziecka.
          Jeszcze jedno doswiadczenie zahipnotyzowano jedną osobą kazano jej wyobrazić
          sobie, że jest rośliną z labolatorium. Potem kazano sobie wybrać tej osobie
          jedną z cyfr od 0 do 9, potem odczytywano te cyfry. Roślina zareagowała tylko
          na poprzednio wybraną cyfrę.
          Robiliśmy także doświadczenia kierując pozytywną energię do konkretnej rośliny.
          Przyrządy zaaregowały tylko u tej jednej rośliny, mimo, ze w tej samej
          odległości znajdowało się wiele roślin.
          • januszx Re: u ludzi jest jak u roślin... 23.08.05, 16:19
            To teraz rozumiem dlaczego gdy podczas deszczu siedzę przez kilka godzin w
            pokoju pozbawionym usmiechających się do mnie konwalii to zaraz mam gorszy
            humor i tylko czekam kogo by uszczypnąć lub pociągnąć za warkocz...
            pozdrawiam
            j
            • alfia Re: u ludzi jest jak u roślin... 23.08.05, 18:51
              widzisz janusz i wracamy do zmysłów;-) a czy Twoja żona pozwala tak Ci się
              szczypać i tarmosić za włosy, rozumiem, że tylko z miłości pozwala Ci na takie
              bądź co bądź końskie zaloty hihi:-)
          • blotniarka.stawowa Ciekawa sprawa z tymi roslinami 23.08.05, 22:12
            Wiadomo, ze niektore rosliny "przyjazne czlowiekowi", maja dodatni wplyw na
            zdrowie i samopoczucie (brzoza, lipa), inne - wyjatkowo niekorzystne (wierzba,
            orzech wloski). Mietku, czy wiesz jakie iglaki (oprocz sosny)uchodza za "dobre"?

            Co do kwiatow doniczkowych i ogrodowych, jest wiecej informacji powszechnie
            dostepnych, glownie o toksycznosci. Mialam ostatnio przygode z takim trujakiem -
            dostalam w prezencie niepozorna roslinke doniczkowa, ktora postawilam miedzy
            dwiema innymi. Tamte zaczely natychmiast zolknac i chorowac, najpierw po
            stronach "wewnetrznych", najblizszych przybyszowi, a odzyly dopiero po
            wyniesieniu trujaka na podworko. Trujak ma wdzieczna nazwe "tymianek karaibski",
            ale po mojemu to najzwyklejsza mieta. Czyzby mieta, ktora jest przeciez uzywana
            w celach leczniczych, mogla byc morderca wspolbraci roslin?
    • miet.b 4 czy 5 lat temu 23.08.05, 22:19
      Pisałem artykuły do Kroniki Zamojskiej "Tajemnice Psychotroniki". Np. Dlazego
      zakochani trzymają się za ręce czy jak wpływają nasze staby psychizne na rózwój
      różnycch zaburzeń w organiźmie lub które są najlepsze godziny na różne nasze
      prace i rozrywki w tym seks i miłość
      • alfia Re: 4 czy 5 lat temu 24.08.05, 09:07
        to może mógłbys nam te artykuły przytoczyć, bo sądząc po tematyce musiały być
        bardzo ciekawe???
        • januszx Re: 4 czy 5 lat temu 24.08.05, 11:33
          Alfio wprowadziłas tu jak się okazuje bardzo pasjonujący temat , już czekam na
          artykuł Mietka ..mam nadzieję ,że mieta ma korzystniejszy wpływ na ludzi niz na
          swych współbraci czy jej bliskośc powoduje ,że czujemy do kogoś mięte?
          • koziorozka obrona wierzby 24.08.05, 12:20
            Błotniarko, nóż mi w serce wbijasz piszac:
            "niektore rosliny "przyjazne czlowiekowi", maja dodatni wplyw na
            zdrowie i samopoczucie (brzoza, lipa), inne - wyjatkowo niekorzystne (wierzba,
            orzech wloski).
            - kocham wierzbę płaczącą, mam ją pod oknem, wielką, rozłożystą i ona kojarzy mi
            się z opiekuńczoscią. Poza tym trudno chyba wyobrazic sobie mazowiecki krajobraz
            bez niej. To chyba pod wierzbą siedzi Szopen ze sławnego pomnika w Łazienkach?

            Brzozy sa cudne, ale w wawie trudno dostepne. Na szczęście lipami wysadza sie tu
            ulice i jest to naprawde pomysł rewelacyjny.
            • blotniarka.stawowa Re: obrona wierzby 24.08.05, 13:00
              Koziorozko. byc moze cos pomylilam, poszukam jeszcze innych zrodel, na razie
              wierzbe skreslam z listy.

              Wierzba placzaca jest piekna, i ta mazowiecka, i ta przy strumieniach Roztocza -
              ale chyba nie bez powodu w legendach tzw. Diably Polskie (te wszystkie Rokity,
              Boruty i Kuse) sobie dziuply wierzbowe na siedzibe obieraja ? :)
              • januszx to może jeszcze kilka słów o drzewach 14.08.06, 13:05
                przesuwam do góry ten piekny roślinny wątek a muszę powiedzieć ,że ostatnio
                przebywałem troche wśród starych buków , sosen , jodeł i zdecydowanie polecam
                te formę poprawy samopoczucia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka