maria88
09.09.05, 08:39
W tym słowie ciśnie mi się na usta masa wspomnień związanych z tą porą roku.
Przede wszystkim zbieranie plonów z pól i łąk.Uwielbiam gdy jesień jest ciepła,
słoneczna tak jak w tym roku. Były grzyby, moze jeszcze będą. Kręcą się
jeszcze turyści.
Wielu z nas napewno brało udział czynnie lub biernie w kopaniu kartofli. No i
przy tym oczywiśćie rozpalanie ogniska. Potem jego
rozgrzebywanie i jedzenie czegoś co powoduje ze i dzisiaj leci mi ślinka,
z masełkiem lub ogórkiem kiszonym.
Czy ktoś ma tez takie wspomnienia?