Dodaj do ulubionych

moda na edukacyjny minimalizm

07.02.06, 15:28
Ostatnio panoszy się jak zaraza obrzydliwa moda na edukacyjny minimalizm:
szybko, tanio i całkiem skutecznie. Matura w dwa lata, przyspieszony anielski
w weekend, polonistyka jedynie rok z życia wzięty, prawo jazdy w trzy
tygodnie, magisterium góra (!) trzy lata.
Mit o wyższości uczelni państwowych nad prywatnymi szybko przechodzi
do lamusa. Młodzi i niepokorni wobec życia gniewni wychodzą bowiem
z przekonania, że nie ma sensu użeranie się z uniwersytecką, często ciężką,
rzeczywistością, skoro dyplom magistra można kupić jedynie za 1200 PLN za
semestr.
Ostatnio zabił mnie śmiechem syn znajomego, który studiuje na jednej
ze znanych, prywatnych uczelni. Kiedy zobaczyłam zagadnienia do niezdanego
zresztą egzaminu z fizyki, ich poziom przypomniał mi klasówkę na poziomie
pierwszej klasy liceum. „Zaliczenie i tak dostanę – powiedział,
za to im płacę, pieprzonej, wyższej pierdolencji”. Zamarłam z przerażenia.

Ludzie! Nie każdy musi mieć maturę i tytuł mgr przed nazwiskiem.
Nie rozdawajmy dyplomów, skoro można je kupic na stadionie i ratujmy
polską inteligencję, zanim wymrze śmiercią naturalną!

malgo
Obserwuj wątek
    • ip.150.519.68 Re: moda na edukacyjny minimalizm 07.02.06, 17:14
      z tych szybkich kursow to mi sie podobaja najbardziej "kurs żeglarstwa w week-
      end" i "kurs wspinaczki skałkowej w week-end" jak też "kurs nurkowania w week-
      end". Jest szansa ze co bardziej napalona na szybki sukces (a przez to
      niebezpieczna) czesc spoleczenstwa sama sie po tych kursach zredukuje;)

      A tak na serio to kolega z zaliczeniem z fizyki kiedys jeszcze zapłacze za
      swoim nienabytym wyksztalceniem jak bedzie musial sie wykazac wiedza i
      umiejetnosciami - bo przeciez sam papier nic mu nie da (a jesli nawet to na
      krotko)
      Poza tym uczelnia sie osmiesza wypuszczajac nieukow z dyplomami a wiec z czasem
      takie uczelnie albo zmadrzeja sama albo wyleca z rynku ale jak na razie
      sa glownie po to zeby zatrudnieni tam zarabiali kase ;(


      • skuter44 Re: moda na edukacyjny minimalizm 07.02.06, 20:14
        Rynek uczelniany jest duży, duża też miedzy nimi konkurencja. Za rok - dwa
        "utrzymają się na rynku" tylko uczelnie ktore sprostają wymogom min.edukacji
        i z dobą renomą.
        Trzeba też definitywnie zabronic uczonym z uczelni państwowych pracować na
        wiecej niż 2 etatach. Inaczej profesorowie będą chałturzyć a poziom nauki na
        studiach spadać.
        ss
    • czuk1 Re: moda na edukacyjny minimalizm 07.02.06, 17:15
      Masz w pełni rację. Nic nie mogę ująć nic dodać.m
      m
    • dziki_osiol Re: moda na edukacyjny minimalizm 07.02.06, 19:39
      Prawda jest taka, żeby coś umieć trzeba chcieć. Jak ktoś nie chce się nauczyć to i niesamowicie dobra uczelnia mu nie pomoże. Nie znam osoby która została nauczona na studiach. Uczelnie mogą tylko pomóc, ukierunkować zdobywanie wiedzy, udostępnić materiały i odpowiednie narzedzia. Każdy się musi sam nauczyć. Znam paru prawdziwych fachowców w danych dziedzinach wcale nie po studiach. Robią to co lubią ale wiedzę zdobywali sami. W tych dziedzinach często wiedzą tyle co magistry albo i więcej.
      Od lat studenci kombiniowali jak zdać a się nie narobić. A uczelnie wcale im nie przeszkadzały i nie robią tego nadal (wydaje mi się, że obecnie nawet pomagają). Wszyscy wiedzą o tym, że poziom obecnych magistrów, inżynierów i licencjatów jest karygodnie niski. Powszechnymi są testy wiedzy i umiejetności przy naborach do pracy. Tytuł naukowy niestety coraz mniej znaczy.
      Skoro dochodzi do tego, że magistrem może być każdy to po co komu ten tytuł?

      Pozdrawiam zamojską brać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka