Dodaj do ulubionych

Deszcz Jesienny

IP: *.acn.pl / *.acn.pl 30.09.03, 10:47
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
Na próżno czekały na słońca oblicze...
W dal poszły przez chmurna pustynię piaszczystą,
W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...
Odziane w łachmany szat czarnej żałoby
Szukają ustronia na ciche swe groby,
A smutek cień kładzie na licu ich młodem...
Powolnym i długim wśród dżdżu korowodem
W dal idą na smutek i życie tułacze,
A z oczu im lecą łzy... Rozpacz tak płacze...
To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny...
Kto? Nie wiem... Ktoś odszedł i jestem samotny...
Ktoś umarł... Kto? Próżno w pamięci swej grzebię...
Ktoś drogi... wszak byłem na jakimś pogrzebie...
Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,
Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno...
Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną...
Gdzieś pożar spopielił zagrodę wieśniaczą...
Spaliły się dzieci... Jak ludzie w krąg płaczą...
To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...
Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
Trawniki zarzucił bryłami kamienia
I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia...
Aż, strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
By w piersi łkające przytłumić rozpacze,
I smutków potwornych płomienne łzy płacze...
To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Deszcz Jesienny 30.09.03, 11:45
      To nie jest odpowiedż na list, ale podziw. Wiersz trafnie uchwyca atmosferę
      pierwszego jesiennego dnia w Zamościu. Aż nie chce się wierzyć, że jest Twojego
      autorstwa. Może to pisał terrot ? Ale to nie ważne. Jak by nie patrzyć -
      wiersz jest super.
      pozdr mariusz
      PS. A propos. Oby tylko nie opadły - po tym deszczu - dopiero kolorujące się
      liście.W piatek jechałem z Krakowa - brązowych liści nie było. W sobotę zaś -
      na trasieZamość-Maleszczyzna - pełnia kolorowych drzew. To jest chyba
      roztoczański wabik,jak ubiór i makijaż pięknej kobiety. Inaczej wołanie :
      przyjedż, zobacz mnie, obejrzyj, podziwiaj...a nawet dotykaj.
      • Gość: gamma Re: Deszcz Jesienny IP: proxy / 10.33.104.* 30.09.03, 11:55
        hmmm, a mi sie wydawalo ze Leopold Staff jest autorem...
        chcialo ci sie przepisywac, czy zrobiles copy paste?
        a u mnie za grosz jesiennej zadumy dzisiaj, slonce jak bezwstydne swieci,
        niebo nieprzyzwoicie blekitne...
        pzdr
        g

        czuk1 napisał:

        > To nie jest odpowiedż na list, ale podziw. Wiersz trafnie uchwyca atmosferę
        > pierwszego jesiennego dnia w Zamościu. Aż nie chce się wierzyć, że jest
        Twojego
        > autorstwa. Może to pisał terrot ? Ale to nie ważne. Jak by nie patrzyć -
        > wiersz jest super.
        > pozdr mariusz
        > PS. A propos. Oby tylko nie opadły - po tym deszczu - dopiero kolorujące
        się
        > liście.W piatek jechałem z Krakowa - brązowych liści nie było. W sobotę zaś -

        > na trasieZamość-Maleszczyzna - pełnia kolorowych drzew. To jest chyba
        > roztoczański wabik,jak ubiór i makijaż pięknej kobiety. Inaczej wołanie :
        > przyjedż, zobacz mnie, obejrzyj, podziwiaj...a nawet dotykaj.
        • Gość: januszx Re: Deszcz Jesienny IP: *.acn.pl / *.acn.pl 30.09.03, 12:14
          Alez nie przepisywałem a skopiowałem. Wydało mi się , ze to odpowiedni wiersz
          na dzisiejszą nostalgiczną aurę. Ależ Mariusz gdzie mnie tam do takiej
          twórczości!:-), ale równiez podziwiam, a umnie też '
          deszcz dzwoni , deszcz dzwoni jesienny
          i pluszcze jednaki , miarowy , niezmienny...

          pozdrawiam jesiennie i deszczowo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka