januszx
31.12.03, 10:57
W Zamościu oraz w okolicach spędziłem już kilka zabaw sylwestrowych***!!,
wspominam je niezwykle sympatycznie. Do bardzo udanych zaliczam sylwestra
sprzed kilku dobrych lat w jednym z lokali znajdujących się przy Wielkim
Rynku - pamiętam , nawet nie znalazłem jeszcze wtedy zbyt wielu
porozbijanych butelek , natomiast nad miastem przemykały już fajerwerki ,
zdecydowanie dało się zauważyć efekty świetlne i dzwiękowe, do wrażeń tych
podchodzę z pewną rezerwą ale w sumie podoba mi się ta nowa świecka
tradycja...- jako istotna część sylwestrowej nocy!.
Podczas tego właśnie sylwestra udało się zorganizować zabawę w gronie wielu
dobrych znajomych, co nie zawsze jest mozliwe. Znalazł sie wśród nas wielki
entuzjasta petadr i ponad godzinę spedziliśmy na odpalaniu lontów... Noc
oczywiście mimo ,ze jedna z najdłuższych w roku, okazała się za krótka:-)
A może ktoś jeszcze podzieli się wspomnieniami...
Na koniec Wszystkim życzę szampańskiej, upojnej zabawy sylwestrowej i
wszelkiej pomyslności, spełnienia planów w nadchodzącym 2004 roku.
J