Dodaj do ulubionych

Arbeitslosengeld II. Pytanie...

28.10.05, 19:05
Witam Wszystkich bardzo goraco!
Zastanawiam sie, czy moze mi ktos pomoc. Od 4 lat mieszkam w Niemczech, moj
maz jest Niemcem. Odkad tu przyjechalam bylam berüfstätig, niestety przed
piecioma miesiacami stracilam prace. Zarejestrowalam sie oczywiscie w
urzedzie pracy i zaczelam dostawac Arbeitslosengeld. Tak sie niestety
zlozylo, ze moj maz pobiera od poczatku tego roku Arbeitslosengeld II. Oni
naliczaja to jakos tak bez sensu, ze ja dostaje nie pelna "kuroniowke", tylko
jak oni to pieknie nazywaja "ergänzendes Arbeitslosengeld". Co najlepsze -
przed czterema miesiacami rozpoczelismy obydwoje sobie dorabiac do naszych
marnych dochodow, wszystko legalnie - obydwoje do 165 Euro, bo tyle wolno
najwiecej dorobic bedac bezrobotnym. Cieszylam sie, ze bedziemy miec 300 €
wiecejw miesiacu, a tu NIESPODZIANKA! Z pieniedzy, ktore dostaje moj maz
ucieli mu prawie kompletna sume, ktora dorabiamy sobie dodatkowo. Gdzie tu
logika? To troche tak jakbym pracowala za darmo. Nie ma sie czemu dziwic
ludziom, ze nie chca pracowac, skoro podobna sume dostana do raczki bez
machniecia palcem. Jestem naprawde wkurzona.
Mam pytanie, czy ktos wie w jakim stopniu sa od siebie uzaleznione dochody
malzonkow, jesli jeden z nich otrzymuje ALG II?
Jest to dla mnie bardzo wazne, poniewaz od 15.10 zaczynam znowu prace, mam
juz podpisana umowe.Moje zarobki beda o ok. 800 Euro wieksze niz suma ktora
dostawalam z Arbeitsamtu. Czy to oznacza, ze roznica ta bedzie odciagnieta z
ALG II meza? Jesli tak to juz zupelnie tego nie rozumiem. W koncu ide do
roboty po to, zebysmy mieli wiecej kasy do dyspozycji.
Wiem, ze jedynym wyjsciem byloby znalezienie pracy przez meza i uwolnienie
sie od tej cholernej instytucji. Ale to obled. Odkad stracil prace ponad dwa
lata temu wyslal ponad 100 Bewerbungen i nic. Ale nie tracimy nadziei.
Jesli ktos ma podobne doswiadczenia, procze niech sie odezwie.
mfg
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Arbeitslosengeld II. Pytanie... 28.10.05, 19:35
      nie bardzo to wszystko przemyslalas. pieniadze na zycie dostaje sie od tego,
      kto jest unterhaltspflichtig. a to w pierwszym rzedzie jestescie dla siebie
      wzajemnie. dopiero w drugim rzedzie jest Arbeitsamt. Dlatego jesli Ty zaczniesz
      prace, to Ty jestes odpowiedzialna za utrzymanie Twojego meza, a nie podatnik,
      z ktorego pieniedzy placi Arbeitsamt. Co do pierwszego pytania: nie wkurzaj
      sie. Pomysl: skoro zarabiasz, to nie mozesz rownoczesnie dostawac pelnego
      zasilku z Arbeitsamtu. Pracujesz przez kilka godzin w tygodniu, a wiec nie
      stoisz w pelnym wymiarze godzin do dyspozycji Amtu.
      Nie zrozum tego jako krytyki, ja Cie nawet rozumiem, ale Ty nie widzisz Waszej
      sytuacji obiektywnie.
      • schwarzerkater Re: Arbeitslosengeld II. Pytanie... 28.10.05, 19:55
        Dziekuje za odpowiedz. Oczywiscie, ze sie nie gniewam, jestem otwarta na
        krytyke. Ale chodzi mi o to, dlaczego pieniadze meza sa uzaleznione od tego ile
        ja zarabiam? Przeciez on pracowal i placil latami na swoj Arbeitslosengeld i ma
        do tego prawo. Przeciez wczesniej tak nie bylo. Arbeitslosengeld byl
        uzalezniony od wysokosci wczesniejszych zarobkow, ale nie od aktualnych
        zarobkow partnera. Uwazam, ze to troche niesprawiedliwe.
        • basia553 Re: Arbeitslosengeld II. Pytanie... 29.10.05, 08:40
          Arbeitslosengeld sie nie zmienil, zmienily sie tylko nazwy. Twoj Maz dostawal
          Arbg.najpierw niezaleznie od Twoich zarobkow, ale teraz dostaje AlgII, a to
          dawniejsza Arbeitslosenhilfe, a to zawsze bylo zalezne od zarobkow partnera.
          Znam wypadki, kiedy sie nic nie dostawalo, jesli wspölmaölzonek zarabial
          powyzej minimum socjalnego. Jestes w tej chwili rozgoryczona, ale sprobuj to
          zrozumiec. Jako malzenstwo stanowicie jakas calosc, prtzeciez z Finanzamt tez
          sie razem rozliczacie i jestescie jako calosc widziani. Spojrz na to od
          pozytywnej strony: na pewno bedziesz sie lepiej czula pracujac, a nie zyjac
          tylko z zapomogi.
          • maya2006 Re: Arbeitslosengeld II. Pytanie... 30.10.05, 11:23
            nie znam sie na tym, nie dostaje Arbeitslosengeld, ale przeczytalam te
            pouczajace odpowiedzi. wow! odpowiedzi moralizatorskie ! wow, basia najlatwiej
            innych pouczac, kiedy ciebie to nie dotyczy. jakbys sama zostala bezrobotna to
            chyba bys sie zastanowila wiecej nad tym, ze dziewczyna ma prawo sie martwic, a
            moze nawet oburzyc. ona ma sprobowac zrozumiec, a czy ty sprobowalas ja
            zrozumiec? chyba nie...
            • basia553 Re: Arbeitslosengeld II. Pytanie... 30.10.05, 12:04
              no wiesz Maja! Mam nadzieje, ze autorka watku nie zrozumiala mnie az tak zle.
              Przeprosilam na wstepie, ze musze gwoli prawdzie takie nieprzyjemne rzeczy
              pisac. Nie moralizuje. Tez bylam kiedys bezrobotna, a jakze. Probowalam Jej
              wytlumaczyc, ze nie ma powodu do oburzenia, a jedynie do niezadowolenia.
              Pewnie, chcialaby miec wiecej pieniedzy, Kto by nier chcial. Ale w swoim
              zmartwieniu nie zastanowila sie obiektywnie nad sytuacja. Bo jak slusznie
              mowisz, latwiej jest byc obiektywnym z zewnatrz. Ona to widziala jedynie ze
              swojej perspektywy, dlatego nie dostrzegala pewnych rzeczy. Nie odnioslam
              wrazenia, zeby byla na mnie zla. Jesli jednak odczulas to Schwarzerkater jako
              moralizowanie, to ybacz. Jestem po prostu mocno starsza od Ciebie, a co za tym
              idzie doswiadczona i staralam sie jedynie wytlumaczyc to, co wiem. Absolutnie
              nie chcialam Cie "pouczac". Zycze powodzenia.
              • schwarzerkater Re: Arbeitslosengeld II. Pytanie... 01.11.05, 11:21
                Dziekuje Wszystkim za wypowiedzenie sie. Nie jestem zla, ani nie czuje sie
                pouczana. Z jednej strony masz racje Basiu553, ale z drugiej strony chyba
                rozumiesz, ze czlowiek czuje sie troche rozgoryczony, jesli ucinaja Ci z
                pieniedzy to, co wedlug mnie prawnie mu sie nalezy.
                Uwierz mi, nie jestem leniem i nie chce otrzymywac nic za darmo. Zawsze
                pracowalismy oboje z mezem, niestety obecna sytuacja na rynku pracy jest
                okrutna. A z czegos trzeba zyc.... Tym bardziej gdy w rodzinie sa dzieci. My
                mamy dwojke i najgorsze sa momenty, gdy ciagle musisz im czegos odmawiac,
                bo "nie ma pieniedzy". Dzieki Bogu za dwa tygodnie zaczynam prace i mam
                nadzieje, ze bedzie lepiej. Co mnie cieszy, to to, ze maz dostal wczoraj
                telefon od kierownictwa jednej firmy, do ktorej przed tygodniem zlozyl podanie
                i ma przyjsc na rozmowe kwalifikacyjna. Znowu zablysla nadzieja...
                Przesylam pozdrowienia dla Wszystkich i dziekuje za udzial w rozmowie.
                • basia553 Re: Arbeitslosengeld II. Pytanie... 01.11.05, 12:50
                  Czarny Kocie, jak najbardziej Cie rozumiem. Prawo w tej chwili jest tak
                  rygorystyczne w sprawach finansowych, ze wlosy nieraz deba staja. Jestem
                  ehrenamtliche Betreuerin, jedna z moich podopiecznych otrzymuje tzw.
                  Grundsicherung, dodatek do renty, ktory pozwala jej jakos egzystowac.
                  Dostaje w sumie duzo, bo oprocz pieniazkow ma i obiady, sprzataczke(!)
                  i inne cymesy. Ale w zeszlym tygodniu bylam na kolejnym szkoleniu i znowu
                  dowiedzialam sie ciekawych, ale smutnych rzeczy: np. nie wolno jej i innym
                  otrzymujacym AlgII posiadac wiecej oszczednosci, jak na anonimowy pogrzeb.
                  Wszystko inne musza zuzyc na zycie. Kolezanka opowiadala na tym szkoleniu, ze
                  jej podopieczna po smierci jakiejs ciotki dostala 10 tys. euro. Chciala sobie
                  kupic lepszy TV, wyjechac na urlop. Nic z tych rzeczy: w momencie gdy Ci z
                  nieba kapnie jakis grosz - np. wygrana w lotka, nie jestes juz - automatycznie -
                  bedürftig (potrzebujaca), zawieszaja wyplaty az zuzyjesz wygrany grosz. I nie
                  to, ze poszalejesz, nienie, musisz zyc dalej w ramach dotychczasowego zasilku.
                  To tylko jeden z przykladow na to, jak dokladnie patrzy panstwo na nasze rece,
                  co w nich mamy.
                  Ciesze sie, ze macie teraz oboje szanse na prace, zycze wszystkiego dobrego!!
                  • dunia77 Re: Arbeitslosengeld II. Pytanie... 05.11.05, 23:31
                    > To tylko jeden z przykladow na to, jak dokladnie patrzy panstwo na nasze rece,
                    > co w nich mamy.

                    Moim zdaniem i tak za malo...
                    • basia553 Re: Arbeitslosengeld II. Pytanie... 06.11.05, 09:29
                      i ja tak uwazam w wielu wypadkach, duniu. Tylko ze inaczej wyglada sprawa z
                      punktu widzenia ludzi, ktorzy siedza w beznadziejnej sytuacji i nie widza z
                      niej wyjscia. Ale o tym moznaby dyskutowac godzinami.
    • madasza100 Re: Arbeitslosengeld II. Pytanie... 08.11.05, 21:59
      Jesli bedziesz zarabia 800 € to beda te pieniadze wliczone do ALGII ale nie
      cala kwota - 30% od twojego dochodu zostaje dla ciebie. W kazdym badz razie
      twoj maz nie bedzie otrzymywal ALG II jak dotychczas tylko mniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka