misiucha1 Re: humor 31.03.06, 12:59 zima,las,snieg.po lesie chodzi poddenerwowany niedzwiedz.to zlamie choinke.to kopnie drzewo.to pogoni wilka.generalnie mocno wsciekly!chodzi i gada:-po jaka cholere pilem te kawe we wrzesniu....... Odpowiedz Link
dede1 Re: humor 31.03.06, 16:21 Dobre! Podoba mi sie. A juz myslalam, ze bedzie watek o humorze niemieckim, ktorego do tej pory nie zdolalam zrozumiec - w tym sensie, ze mnie rzadko smieszy. Iza Odpowiedz Link
saksalainen Moim zdaniem te roznice sa przesadzone 31.03.06, 16:43 ...czesto opowiadam polskie dowcipy Niemcom i niemieckie Polakom (o ile nie jest to humor polegajacy na grze slow i nmie dajacy sie przetlumaczyc) i przewaznie sa rozumiane. Zdarzylo mi sie kiedys przeczytac cos w niemieckiej prasie, opowiedziec komus z Polski a pare miesiecy pozniej przeczytac to samo na forum Onetu - bylo o chlopcu i dziewczynie: Do apteki przychodzi bardzo nerwowy mlodzieniec. Zastanawia sie dlugo, przepuszcza wszystkich przodem, czeka az apteka bedzie pusta. Wreszcie (kiedy pozostaje jedynym klientem) konspiracyjnym tonem mowi do aptekarza: -Jestem.... dzisiaj wieczorem jestem zaproszony na obiad do rodzicow mojej dziewczyny.... mysle ze potem... wie Pan.... ma Pan moze jakies bardzo dobre prezerwatywy? -A tak, mam, najnowsza technologia, japonskie, supercienkie i super wytrzymale. Ale 5 Euro za sztuke. -To biore. -Prosze bardzo. Mlodzieniec bierze gumke, placi, zastanawia sie jeszcze,..... -A wie Pan co? Jak sobie popatrze na matke mojej dziewczyny, piekna kobieta i wyglada jakby na niedopieszczona.... daj mi Pan jeszcze jedna. -Prosze bardzo. Wieczor, przy kolacji, chlopak caly zas siedzie ze spuszczona glowa, zakrywa twarz rekami i nic nie mowi. Dziewczyna na to: -Jak bym wiedziala, ze nie potrafisz sie przy stole zachowac, to bym Cie nigdy nie zaprosila. Na to chlopak: -A gdybym ja wiedzial, ze Twoj tata jest aptekarzem, nigdy bym nie przyszedl. Odpowiedz Link
dede1 Re: Moim zdaniem te roznice sa przesadzone 31.03.06, 17:04 Ale sie usmialam! Opowiem mezowi potem. Mi nie chodzi generalnie o to, ze kazdy dowcip niemiecki jest malo smieszny. Ostatecznie moj maz jest Niemcem i w naszym pozyciu nie brakuje w zadnym wypadku smiechu. Zreszta z takim optymista jak on trudno przezyc dzien bez smiechu i wyglupow. Ale jest taki specyficzny sposob reagowania w niektorych sytuacjach, kiedy to ktos probuje komus w sposob "wesoly" szpile wsadzic, tyle, ze dla mnie ma to malo z humorem do czynienia. Kiedys juz tu na forum byla o tym mowa. Iza Odpowiedz Link
dunia77 Re: Moim zdaniem te roznice sa przesadzone 31.03.06, 17:47 Moze... ale kiedys dane mi bylo ogladac z Niemcami (z roznych czesci kraju) jakis program kabaretowy w tv. Oni sie zasmiewali do lez, a ja nie rozumialam, z czego... (i nie byla tu bynajmniej problemem bariera jezykowa). Odpowiedz Link
magnusg Re: humor 31.03.06, 19:39 To ja tez o misiu. Dwoch Rosjan wraca z polowania i ciagna misia za soba. Zobaczyl ich Amerykanin i wskazujac na misia pyta. Grizzly?? A Rosyjanie odpowiadaja. Niet,strelali:)) Odpowiedz Link