lucerka
19.06.06, 21:55
przy probie zaparkowania samochodu dotknelam nieznacznie drugi samochod. pech
chcial ze w nim ktos siedzial. a tym kims okazal sie polak bardzo
zaiteresowany odszkodowaniem za wszystkie zadrapania na swoim zderzaku.
jestem pewna, ze nie zrobilam zadnego zadrapania - nie bylo takiej mozliwosci.
moj samochod nie mial tez zadnych sladow zaraz po zdarzeniu. niestety w jakis
dziwny sposob po tym jak stwierdzilam, ze nie zaplace szkody i ze mozemy
wezwac policje w celu wyjasnienia,pojawily sie na moim samochodzie zadrapania.
przykre to, nie za bardzo wiem co robic bo nie mam dowodow.