Dodaj do ulubionych

Emigracyjne dzieci

02.01.07, 21:55
czytaliście w Wyborczej o dzieciach, rodzących się na emigracji
moze też się pochwalić
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3811984.html
Obserwuj wątek
    • mazur39 to jest tragedia, 03.01.07, 00:18
      nie upraszczałbym emigracji tylko do emigracji zarobkowej.
      • ggigus to taki mily steretyp, ze jak juz emgirowac, to za 03.01.07, 00:31
        chlebem
        hehe, chociaz ja sama za chlebem, panie, za chlebem
        • maya2006 no to ci co nie za chlebem niech napisza dlaczego 03.01.07, 01:48
          ciekawosc swiata?
          w sumie sstudia to tez za chlebem.
          • ggigus teraz jak jest EU, to sobie mozna na ciekawosc 03.01.07, 01:51
            swiata, no EU, pozwolic, bo tak przyjsc przed paroma laty do Auslandsamtu i tym
            dziadom na pytanie o powod powiedziec - a tak z ciekawosci przyjehcalam, to by
            spadli z krzesel
          • fan.club1 Re: no to ci co nie za chlebem niech napisza dlac 03.01.07, 10:53
            Chleb miałem w domu - wyjechałem za kołaczem.
            • alesko Re: no to ci co nie za chlebem niech napisza dlac 03.01.07, 11:13
              no ja ewidentnie z ciekawosci swiata!
              pozdr
              • ggigus a od kiedy jestes za granica? 03.01.07, 21:59

                • maya2006 widze, ze raczej chyba wiekszosc za chlebem... 04.01.07, 01:50
                  a ja przyznam , ze z milosci.....
                  • alesko Re: widze, ze raczej chyba wiekszosc za chlebem.. 04.01.07, 08:58
                    2,5 roku:) z milosci tez:)
                    no ale ja jestem w berlinie a jak ktos tutaj za chlebem przyjechal to chyba
                    dlatego ze mu sie kierunki pomylily, na pewno wiecej pracy jest w Wawie:)))nie
                    mowiac o innych miastach niem:)
                    pozdr
                    • wiki113 Re: widze, ze raczej chyba wiekszosc za chlebem.. 11.01.07, 21:59
                      z tesknoty za mezem i przygoda...
                      na chleba dostatek w PL nie narzekalam.
                  • sedo8 za facetem (z milosci) = za chlebem 12.01.07, 10:36
                    maya2006 napisała:

                    > a ja przyznam , ze z milosci.....

                    U kobiet wyjazd "na Zachod" za chlebem i wyjazd z milosci (czyli za facetem), to pokrewne powody
                    • fasolka3 Re: za facetem (z milosci) = za chlebem 16.01.07, 21:52

                      >
                      > U kobiet wyjazd "na Zachod" za chlebem i wyjazd z milosci (czyli za facetem), t
                      > o pokrewne powody

                      Z milosci do chleba...
                      • sedo8 facet z "Zachodu" = dostatniejsze zycie 17.01.07, 09:54
                        To niestety nie milosc. To niezaspokojone potrzeby meterialne, czesto bardzo podstawowe. Potrzeby na
                        zaspokojenie ktorych dziewczyna czy kobieta nie widzi w Polsce mozliwosci. Wiec wyjezdza do pracy albo
                        do faceta. W jednym i drugim przypadku z nadzieja na dostatniejsze zycie.

                        Pol biedy, jesli ma stalego sponsora. Wtedy nawet nie mysli o sobie w kategoriach dziwki. Zycze
                        wszystkim w ten sposob "zakochanym" kobietom powodzenia i zeby nadal potrafily o sobie nie myslec jak
                        o dziwkach.
                        • arim28 Re: facet z "Zachodu" = dostatniejsze zycie 17.01.07, 14:41
                          CZy Ty tylko takie spotykasz?
                          Dostatniejsze zycie????
                          Biedny jestes.
                          • sedo8 Przepraszam, jesli nastapilem na Twoj czuly punkt. 17.01.07, 20:28
                            Nie denerwuj sie. Przepraszam, jesli nastapilem na Twoj czuly punkt.
                        • maya2006 Re: facet z "Zachodu" = dostatniejsze zycie 08.03.07, 18:19
                          sedo8 napisała:

                          > To niestety nie milosc. To niezaspokojone potrzeby meterialne, czesto bardzo po
                          > dstawowe. Potrzeby na
                          > zaspokojenie ktorych dziewczyna czy kobieta nie widzi w Polsce mozliwosci. Wiec
                          > wyjezdza do pracy albo
                          > do faceta. W jednym i drugim przypadku z nadzieja na dostatniejsze zycie.
                          >
                          > Pol biedy, jesli ma stalego sponsora. Wtedy nawet nie mysli o sobie w kategoria
                          > ch dziwki. Zycze
                          > wszystkim w ten sposob "zakochanym" kobietom powodzenia i zeby nadal potrafily
                          > o sobie nie myslec jak
                          > o dziwkach.


                          boszeee, niechcacy na to wpadlam dopiero dzis.
                          ale dowcipnis. biedaczek taki- nie zna kobiet, ktore maja zawod i pracuja same
                          na siebie? nie zna tez ludzi majetnych w polsce?
                          przyjechalo biedactwo z patologii spolecznej w polsce. po czym znalazlo jakiegos
                          przyglupa, ktory go wykorzystuje. biedny. az mi cie zal-...
                          kotus to chyba nadmiar powietrza, ktory zazywasz pracujac od 30 lat na budowie
                          ci zaszkodzilo heheh
                          • sedo8 Kobiety licza na poprawe sytuacji finansowej 09.03.07, 11:02
                            Maya2006, po pierwsze "gratuluje" umiejetnosci dyskutowania. Twoja wypowiedz byla nietrafionym
                            atakiem personalnym na rozmowce, o ktorym prawie nic nie wiesz. Szkoda, ze tylko takie "argumenty"
                            znalazlas.

                            Po drugie, sama spojrz prawdzie w oczy:

                            I ja, i Ty byc moze tez potrafisz wskazac jeden, gora dwa przyklady kobiet, ktore przed wyjazdem zyly
                            w Polsce na takim poziomie, ze nie liczyły na jego poprawe u boku "ukochanego" w Niemczech. A teraz,
                            w DE, pracuja zawodowo i loza ma utrzymanie domu porownywalnie do ich mezczyzn/mezow.

                            Ten jeden czy dwa przyklady nie zmieniaja fatku, ze jest to margines. Ogolna zasada jest taka, jak to
                            opisalem wczesniej: kobiety wyjezdzajac do mezczyzny "na Zachod" licza na materialna poprawe
                            swojego zycia u boku faceta.

                            Nalezy te kobiety zrozumiec. Ich perspektywy w Polsce czesto nie byly rozowe.

                            Zycze Ci, zebys Ty nalezala do tych, jak sama piszesz, polskich majetnych, pracujacych na siebie
                            kobiet, ktore jesli wyjechaly do faceta, to nie liczyly wcale na poprawe sytuacji finansowej.

                            Pozdrawiam
                            • maya2006 Re: Kobiety licza na poprawe sytuacji finansowej 10.03.07, 10:22
                              sedo8 napisała:

                              > Maya2006, po pierwsze "gratuluje" umiejetnosci dyskutowania. Twoja wypowiedz by
                              > la nietrafionym
                              > atakiem personalnym na rozmowce, o ktorym prawie nic nie wiesz. Szkoda, ze tylk
                              > o takie "argumenty"
                              > znalazlas.
                              >
                              > Po drugie, sama spojrz prawdzie w oczy:
                              >
                              > I ja, i Ty byc moze tez potrafisz wskazac jeden, gora dwa przyklady kobiet, kto
                              > re przed wyjazdem zyly
                              > w Polsce na takim poziomie, ze nie liczyły na jego poprawe u boku "ukochanego"
                              > w Niemczech. A teraz,
                              > w DE, pracuja zawodowo i loza ma utrzymanie domu porownywalnie do ich mezczyzn/
                              > mezow.
                              >
                              > Ten jeden czy dwa przyklady nie zmieniaja fatku, ze jest to margines. Ogolna za
                              > sada jest taka, jak to
                              > opisalem wczesniej: kobiety wyjezdzajac do mezczyzny "na Zachod" licza na mater
                              > ialna poprawe
                              > swojego zycia u boku faceta.
                              >
                              > Nalezy te kobiety zrozumiec. Ich perspektywy w Polsce czesto nie byly rozowe.
                              >
                              > Zycze Ci, zebys Ty nalezala do tych, jak sama piszesz, polskich majetnych, prac
                              > ujacych na siebie
                              > kobiet, ktore jesli wyjechaly do faceta, to nie liczyly wcale na poprawe sytuac
                              > ji finansowej.


                              nie ja zaczelam jakies ataki , jesli ktos komentuje moj wpis- daje do
                              zrozumienia, ze WSZYSTKIE polki wyjezdzajace do niemiec- z milosci- to w sumie
                              dziwiki, i to bez swiadomosci bycia dziwkami- to mnie osobiscie atakuje.
                              z tym ze nie bawmy sie w przedzskole, ze jesli mnie to zabolalo to ja tez tak
                              zrobilam. idiotyczny komentarz. dlatego wlasnie mnie to wkurzylo bo mnie nie
                              dotyczy. a obraza.

                              tacy ludzie jak ty sami rodzielaja chamskie odzywki, a jesli im sie w ich stylu
                              odpoiwe- pouczaja, ze niby "personalne ataki na rozmowce".

                              to nie moja wina ze obracasz sie w jakism polskim nielegalnym towarzystwie,
                              gdzie dziewczyny tylko szukaja jakiegos "goscia z kasa" zeby ich z tej
                              nielegalnosci wyciagnal. sa tez inni ludzie. i nie jest ich az tak malo.
                              poszukaj na uniwrsytetach czy tez w porzadnych dzielnicach i pracach.
                              mimo to, ze czegos takiego nie znasz, nic cie nie usprawiedliwia- tego ze
                              uogolniasz i obrazasz mnie i wiekszosc moich polskich przyjaciolek.
                              • sedo8 Nastapilem na czuly punkt, co? 10.03.07, 11:50
                                Ale sie usmialem. Jestes zabawna, obrazajac sie, ze niby nie uciekasz sie do atakow personalnych, a
                                zdanie dalej piszesz:
                                "obracasz sie w jakism polskim nielegalnym towarzystwie, gdzie dziewczyny .." itd.
                                Czyz to nie atak persolany? A ze nietrafiony - coz, nic dziwnego, przeziez nie wiesz w jakim
                                towarzystwie sie obracam.

                                Moj poprzedni post jest dokladnie odpowiedzia na Twoj, ktory po nim nastapil.
                                Przeczytaj wiec go sobie jeszcze raz. Nie bede sie powtarzac.

                                Mam wrazenie, ze nastapilem na Twoj czuly punkt.
                                A dyskusja stala sie niemerytoryczna.
                                Nie widze potrzeby dalszego polemizowania, skoro wyglada na to, ze wszystkie merytoryczne
                                argumenty juz padly.

                                Mimo to pozdrawiam
                                • maya2006 Re: Nastapilem na czuly punkt, co? 11.03.07, 12:13
                                  sedo8 napisała:

                                  > Ale sie usmialem. Jestes zabawna, obrazajac sie, ze niby nie uciekasz sie do at
                                  > akow personalnych,


                                  biedulku- znow nie zrozumiales- to ani po niemiecku ani po polsku nie umiesz?
                                  to wytlumacze to dla ciebie tez. dyskusja byla ogolna poki ty sie nie wtraciles
                                  i nie zaczales obrazac wyszystkich kobiet z polski , ktore wyszly za niemcow
                                  (dziwki). jest to "personalny atak". a jednoczesnie, kiedy ja odpowiedzialm w
                                  twoim stylu- zarzucasz mi takie zachowanie. czyli dwulicowosc i wyrzucanie komus
                                  zachowania, ktore sam praktykujesz.
                                  ja nie pisalam , ze nie robie "atakow personalnych" . jak najbardziej chamow
                                  chetnie poobrazam.

                                  i oczywiscie czuje sie dotknieta- jak juz to napisalam- bo piszesz ze jestem
                                  dziwka i nawet o tym nie wiem. wiec nie tylko kultury ,ale i rozumu ci tez brak




                                  "przeziez nie wiesz w jakim
                                  towarzystwie sie obracam towarzystwie sie obracam."

                                  nie wiem. oczywiscie ze nie wiem, tak jak ty nie wiedziales jakie jest moje
                                  zycie i moja historia a nazwales mnie dziwka. i kazda inna kobiete , ktora
                                  wyszla za niemca. ty akurat nie masz prawa zadac obiektywnosci bo jej nie jestes
                                  w stanie zastosowac.

                                  > Nie widze potrzeby dalszego polemizowania, skoro wyglada na to, ze wszystkie me
                                  > rytoryczne
                                  > argumenty juz padly.

                                  twoj rytoryczny (sic!)argiment:

                                  "To niestety nie milosc. To niezaspokojone potrzeby meterialne, czesto bardzo
                                  podstawowe. Potrzeby na
                                  zaspokojenie ktorych dziewczyna czy kobieta nie widzi w Polsce mozliwosci. Wiec
                                  wyjezdza do pracy albo
                                  do faceta. W jednym i drugim przypadku z nadzieja na dostatniejsze zycie.

                                  Pol biedy, jesli ma stalego sponsora. Wtedy nawet nie mysli o sobie w
                                  kategoriach dziwki. Zycze
                                  wszystkim w ten sposob "zakochanym" kobietom powodzenia i zeby nadal potrafily o
                                  sobie nie myslec jak
                                  o dziwkach."

                                  sloma z butow jeszcze takiemu wychodzi, ale ze sie pisac nauczyl, to mysli ze
                                  bezkarnie obrazac moze. zazdrosc i ciemnota. to tyle.
                                  • sedo8 :)))) 11.03.07, 13:04
                                    Buziaczku, wyraznie napisalem, ze nie wszystkie, ale wiekszosc. Do tego wyrazilem zyczenie, bys Ty
                                    byla jednym z wyjatkow, korym w PL powodzilo sie dobrze finansowo, a wyjezdzajac do DE (o ile
                                    wyjezdzalas do faceta, a nie z innych powodow) nie liczylas na poprawe sytuacji materialnej dzieki
                                    facetowi z DE.

                                    Ty natomias Ty w kazdym swoim poscie probujesz obrazic MNIE OSOBISCIE i zarzucasz MI brzydkie
                                    rzeczy. Widzisz roznice? A fe, nieladnie!

                                    To, ze mimo mojego z poczatku zartobliwego, a nastepnie bardzo wywazonego tonu, wzburzylas sie
                                    do tego stopnia, swiadczy o tym, ze masz jakis problem z poruszona tu kwestia.


                                    P.S.

                                    maya2006 napisała:
                                    > twoj rytoryczny (sic!)argiment:

                                    Droga Rozmowczyni, gdzie zem napisal o "rytorycznym" - jak to ujelas - "argimencie"?
                        • elleonor Re: facet z "Zachodu" = dostatniejsze zycie 16.03.07, 09:29
                          A sedo8 chyba nie moze przezyc, ze Polka moze sie po prostu w niemcu zakochac a
                          nie w "Superpolaku" takim jak on, zal w du...pe sciska i dlatego takie glupoty
                          wypisuje.
          • paulinka.paulikowska Re: u mnie to sytuacja rodzinna 11.03.07, 13:18
            ale sadze ze nie bedzie to dlugo trwac i bede mogla stad prysnac :) chociaz w
            zadnym wypadku nie narzekam .:)
    • konrad-walenrod Wojenne dzieci w Norwegii / Norweskie „Dziwki“... 16.03.07, 10:13
      oolka4 napisała:

      > czytaliście w Wyborczej o dzieciach, rodzących się na emigracji
      ------------------------
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka