fleischwolf
29.06.07, 13:33
Udało mi się wyłączyć przelicznik w głowie, który informował mnie dziś w
sklepie, że za kilo bananów zapłaciłam AŻ 8 złotych, za kilo jabłek AŻ 10 zł i
przeformatować się na myślenie, że to JEDYNIE w sumie 5 €urasów, czyli chyba
tak samo, jakbym w PL wydała 5 złociszy...
No właśnie, czy można to tak sobie przeliczać?? Że w zasadzie proporcjonalnie
1EU=1PLN???
Ile musiałabym zarabiać, żeby żyć na poziomie podobnym do tego w Polsce? W
kraju miałam na rękę 1800zł... 600 szło na mieszkanie i opłaty, 300 na
przedszkole, 250 na ratę kredytową za samochód i rower, 250 na paliwo (w
miesiącu przejeżdżałam ok.500km), 300 na jedzenie... właściwie co miesiąc
brakowało mi te 200-300zł, ale dorabiałam sobie od czasu do czasu
tłumaczeniami i korkami, co pozwalało mi kupić ciuchy, kosmetyki, wyskoczyć
raz w miesiącu do kina, na parę imprez czy wydać na inne okolicznościowe
pierdoły...
ale niegdy nie byłam w stanie odłożyć sobie na coś większego, np. podróż
Ile tu kosztować może 2pokojowe mieszkanie - wynajem, takie skromne raczej w
niedużym mieście typu Bielefeld??? a przedszkole? jedzenie??
Rodzinka mi już trochę podpowiedziała, ale za szersze info będę wdzięczna
niepomiernie:)