Dodaj do ulubionych

Przeoz malych zwierzat przez granice...

27.10.07, 14:07
Chyba sobie kupimy jakiegos gryzonia. Nie mielibysmy sumienia zotaiwc takiego
ggatka smego na swieta ani podrzucac znajomym...Jak jest z przewozem przez
granice? (Tylko nie piszcie, zebym sobie do kieszeni zapakowala, taka swinka
moze przeciez zapiszczec:).
Obserwuj wątek
    • jecki.p schowaj 27.10.07, 14:13
      SIEM w bagazniku. jesli siem domknie.

      j.
      • annajustyna Re: schowaj 27.10.07, 14:16
        Mialam na mysli przejazd pociagiem.
        • jecki.p wiec w kibelku, 27.10.07, 14:54
          i NIE PISZCZ !!!

          j.
          • lenchen Re: wiec w kibelku, 27.10.07, 14:58
            Na swieta Bozego Narodzenia jedziesz? Ponoc nie bedzie juz kontroli
            na granicy. A jak nie bedzie kontroli, to w sumie chyba nie ma
            tematu - bierzesz w pudelko i juz.
    • ggigus kontrole mają zniknąć od 2008 r. 27.10.07, 16:35
      czyli jeszcze się nie załapiecie
      zapytaj się wterynarza, dla piesków są paszporty dwujęzyczne
      więc dla świnek i chomików pewnie też coś jest
      • info-tw Re: kontrole mają zniknąć od 2008 r. 27.10.07, 16:39
        Tak u weterynarza mozna cos takiego zalatwic :)
        • annajustyna Re: kontrole mają zniknąć od 2008 r. 27.10.07, 17:09
          Dla swinek i chomikow? Swinka kostuje - dajmy na to - 15 €uro, a weterynarz
          pewnie z 5 dych skasuje:(((. Jeszcze na studiach latalismy z chomikami przez
          granice bez problemu, ale w pociagu?
          • jedynybaerenfang może jechac bez biletu 27.10.07, 17:17
            • annajustyna Re: może jechac bez biletu 27.10.07, 17:21
              Tyle to wiem:(
          • ggigus Re: kontrole mają zniknąć od 2008 r. 27.10.07, 17:22
            od razu piec dych
            zreszta milosc do zwierzat kosztuje
            taka Wollschwein jak u mnie w linku na dole, kosztuje 25 euraka egzemplarz
            zadzwon do weta i sie zapytaj jego/jej asystentki
            • annajustyna Re: kontrole mają zniknąć od 2008 r. 27.10.07, 17:26
              Na taka swinke na pewno trzeba papiery:( Morska jest ciut mniejsza, ale piszczy
              (a raczej gwizdze)...BTW gdzie w MOnachium mozna kupic takie zwierzatko?
              • ggigus Re: kontrole mają zniknąć od 2008 r. 27.10.07, 17:28
                papiery trzeba, ale pytanie za ile i jakie
                sa sklepy zoolo
                idz do Tierhemu w Riemie, oni maja slodkie zwierzatka
          • fan.club Problem sam się rozwiązał. 27.10.07, 17:29
            Co mamy gdy zwierz kosztuje 5€, a weterynarz aż 50€? Ano mamy
            Totalschaden! Świnia do kasacji, na szrot. Kupisz se w Polsce nową i
            tańszą...
            • annajustyna Re: Problem sam się rozwiązał. 27.10.07, 17:32
              No nie no Ty? Przeciez to bedzie zwierzak o indywidualnych cechach charakteru:(
              Kochac go bede:(
              • fan.club Taa, miłość jest ślepa. 27.10.07, 17:38
                A kasę masz?
            • czajnik40 Re: Problem sam się rozwiązał. 27.10.07, 17:37
              Kot nie piszczy !. Nasz przejechal przez granice na poleczce pod tylnia szyba,
              spal sobie tam razem z pluszowym zajaczkiem. To oczywiscie sposob na gleboka
              noc. Z powrottem siedzial pod nogami Krzycha. Mielismy oczywiscie ksiazeczke
              szczepien, ale nie mielismy pozwolenia weterynarza z urzedu od spraw granicznych
              waznego bodaj tydzien o tym, ze zwierze jest aktualnie zdrowe. I obecnie nigdzie
              go juz nie ciagamy tylko zostawiamy z sasiadem. Jest potem dwa dni obrazony, ale
              chyba w sumie zadowolony ze go nigdzie nie transportujemy.
              • ggigus a co robi taki 27.10.07, 17:39
                obrazony kot??
                • annajustyna Re: a co robi taki 27.10.07, 17:40
                  Pewnie ma nadeta mine:P
                  • ggigus Re: a co robi taki 27.10.07, 17:42
                    kotka mojej siosty, jak się obraziła, a była u nas w domu, to sikała na łóżko, hehe
                    moja mama była szybko gotowa, spełniać każde życzenie kota
                    • czajnik40 Re: a co robi taki 27.10.07, 18:04
                      a musze wam powiedziec, ze kot rzeczywiscie ma bardzo wyraznie czytelna mimike
                      pyska :)
                      Kot chodzi na obrazonych lapkach, powoli, starannie omijajac nogi wlascicieli w
                      przechodzie, pozwala musnac swoje futerko zaledwie natychmiast zmieniajac
                      kierunek marszu ( zeby sie nam nie wydawalo) i ogolnie poleguje obserwujac
                      wszystko z dystansu, smakolyki rusza dopiero po dluzszej chwili i to tez tylko
                      ot tak, od niechenia, i bron boze nie do konca , i ogolnie nie odzywa sie ( w
                      sytuacji normalnej kot bardzo duzo pomialkuje bo wie z doswiadczenia ze cala
                      jego rodzina komunikuje nie uszami i ogonami tylko wlasnie wydawaniem jakichs
                      odglosow ). Po dwoch dniach kot najpierw zaczyna " mowic" a pottem ocierac sie i
                      przytulac jak szalony. I wszystko jest OK.

                      Siusianie po lozkach to nie obrazanie sie tylko lekcja !
                      • selka32 Re: a co robi taki 27.10.07, 18:33
                        > Siusianie po lozkach to nie obrazanie sie tylko lekcja !

                        To siusianie po luzkach to chyba raczej nie lekcja tylko szantaz. wiem z
                        doswiadczenia, mialam pare kociakow juz. Jedna kotka wlasnie mi regularnie
                        siusiala po luzkach itd. Bylam lekko zalamana. Mialam w tym czasie dwie kotki i
                        jedna mi caly czas gdzies siusiala. Stalo sie wilekie nieszczescie bo mi
                        samochod jedna potracil i ja stracilam. Ale ta druga kotka przestala siusiac po
                        katach i luzkach. A wiec siusianie bylo powodem tego ze ta kotka byla slodkim
                        samolubem. Bardzo czesto przyczyna siusiania kotow po katach lub luzkach jest
                        protestem czegos. Zawsze trzeba miec respekt dla swego zwierzatka a w tedy
                        zierzadko bedzie miala takzr i respekt przed czlowiekiem lub wlascicielem itd.
                        szczegolnie jesli chodzi o nasze koachne kociaki.
                        pozdrowienka.

                        jesli chodzi o swinki morskie, to najlepiej sie dowiedziec u weteryniarza.
                        a tak poza tym, jesli sie decyduje na zwierzaka to sie licze tez i z kosztami.
                        nie sztuka jest sobie kupic z kaprysu zwierzaka a potem oszczedzac na jego
                        zdrowiu. lub w najgorszym przypadku laduja w schroniskach. my ludzi w
                        dzisiejszych czasach uzalezniamy od siebie zierzadka, wiec jestesmy za nie takze
                        i odpowiedzialni do konca, a nie tak jak nam sie widzi czy jak mamy kaprys i
                        chumor!!!
                        • annajustyna Re: a co robi taki 27.10.07, 18:46
                          Wlasnie nie chcialabym musiec zostawiac zwierzatka samego na nasze wyjazdy
                          (chomika podobno mozna do 2 tygodni, tylko trzeba mu owoce w calosci zostawic +
                          duzo ziaren). A w wizycie u weterynarza najbardzej przerazil mnie czas, jaki
                          trzeba by na to poswiecic (naprawde pracujemy calymi dniami, stad pies odpada,
                          zreszta ani na psa, ani na kota nie zgodzilaby sie wlascicielka mieszkania).
                          Stad pomysl ze swinka, bo w koncu w przeciwienstwie do chomika ma choc namiastke
                          mozgu:(
                          • czajnik40 Re: a co robi taki 27.10.07, 20:48
                            mielismy kiedys chomiki dzungarskie ( malutkie z czarna prega na grzbiecie );
                            zapewniano nas, ze kupujemy 2 mlode samczyki, oczywiscie bardzo predko doszlo
                            miedzy " samczykami" do zblizen ( nie opisze bo watek wytna) i zaczela sie
                            hodowla chomikow dzungarskich na calego ;).

                            Chcialam ttylko nadmienic, ze pod koniec zycia samiczka stracila wzrok, wiec
                            samczyk chodzil z nia krok w krok wszedzie, dotykajac lekko jej boku i czuwal
                            nad nia nie pozwalajac nam jej wyjac.

                            Marwilismy sie co z nim bedzie po jej smierci, ale pewnego ranka zastalismy w
                            trocinach tylko samiczke. Okazalo sie , ze wlasnym cialem przykryla marttwego
                            towarzysza i za nic nie pozwalala sie nam do niego zblizyc. Dopiero po kilku
                            godzinach zabralismy go z terrarium.

                            Chomiki sa bardzo, bardzo wporzo :))
                            • annajustyna Re: a co robi taki 27.10.07, 20:52
                              A podobno chomiczki przeganiaja "mezow" po:(((. Pienkna historia...Mojemu
                              jednemu chomikowi wyplynelo oko - przebil sobie worek jakims ostrym
                              ziarenkiem:((( i mu sie ropa zrobila...Co sie do lekarzy najezdzilismy, potem
                              dostal taki z jednym oczkiem slabiutki rozwolnienia i nie przezyl:(
                              • czajnik40 Re: a co robi taki 27.10.07, 21:00
                                bo dzungarskie trzeba parami trzymac :)
                                • annajustyna Re: a co robi taki 27.10.07, 21:07
                                  Aha, moje byly zloto-biszkoptowe, prawdziwe zdechlaki niestety:(
                          • westina Re: a co robi taki 27.10.07, 23:31
                            Swinki morskiej nie powinno sie trzymac pojedynczo bo to zwierze stadne.
                            Na trzymanie kota w mieszkaniu wlascielka nie musi sie zgodzic.
                            Na psa tak. No chyba, ze w domu sa juz inne psy.
                            Jesli pracujecie calymi dniami to szczerze odradzam jakiekolwiek zwierze.
                            • annajustyna Re: a co robi taki 27.10.07, 23:46
                              Dwoch sobie nie kupie...Ale z tego wniosek, ze lepiej by bylo dla swinki, jak by
                              sama nie musiala w domu siedziec:(((. Czyli pozostaje tylko chomik:(
                              • westina Re: a co robi taki 28.10.07, 16:33
                                hahaha...chomikow tez nie powinno sie pojedynczo trzymac. Nudza sie same,
                                przezeraja i szybko przenosza na drugi, chomiczy swiat.
                                • annajustyna Re: a co robi taki 28.10.07, 16:38
                                  Mma ksiazke o chomikach. To klasyczni samotnicy, egoisci wrecz:(. Ale moge sobie
                                  2 kupic, najwyzej sie pozagryzaja:)
                                  • westina Re: a co robi taki 29.10.07, 10:42
                                    a ty jeszcze wierzysz we wszystko co pisza w ksiazkach? ;)
                                    Za moich czasow byly tylko chomiki. Teraz sa rozne rasy, poczytaj w necie i
                                    wyrob sobie wlasne zdanie na podstawie paru zrodel.

                                    ochomikach.w.interia.pl/jedench.htm
                                    www.e-chomik.pl/
                                    i mnostwo innych :)
                        • westina Re: a co robi taki 27.10.07, 23:25
                          Koty to wyjatkowe zwierzeta i czasem wyjatkowo trudno je zrozumiec. No bo
                          siusianie to przewaznie zaznaczenie ich terytoriow..a jednak twoja przestala jak
                          nie musiala terytorium z inna kotka dzielic..i zrozum tu kota! ;) Mysle, ze moze
                          tej drugiej nie lubila? Ale skoro przestala, to gdzie tu protest? Hm....? przede
                          wszystkim nie powinno sie kociakom nic zmieniac: zarcia, miejsca spania, miejsca
                          na toalete no i nie przeprowadzac sie...;)
                          Pozdrowionka
                          • selka32 Re: a co robi taki 28.10.07, 05:17
                            westina napisała:

                            > Koty to wyjatkowe zwierzeta i czasem wyjatkowo trudno je zrozumiec. No bo
                            > siusianie to przewaznie zaznaczenie ich terytoriow..a jednak twoja przestala ja
                            > k
                            > nie musiala terytorium z inna kotka dzielic..i zrozum tu kota! ;) Mysle, ze moz
                            > e
                            > tej drugiej nie lubila? Ale skoro przestala, to gdzie tu protest? Hm....? przed
                            > e
                            > wszystkim nie powinno sie kociakom nic zmieniac: zarcia, miejsca spania, miejsc
                            > a
                            > na toalete no i nie przeprowadzac sie...;)
                            > Pozdrowionka

                            protest w tym ze najchetniej byla samolubkiem poprostu. inna kotke raczej
                            lubiala bo widziala ja nawet jaka mamuske, ta inna ja wychowywala choc nie byla
                            jej mama.
                            jesli chodzi o zmiany: zgadza sie ze koty nie przepadaja za tym , lecz moje byly
                            do tego przyzwyczajone i dobrze to znosily, poza tym byly nauczone ze zmiany to
                            nic zlego a wrecz przeciwnie.
                            rowniez podrozowaly ze mna miedzy hannoverem a berlinem, byly zawsze ciekawe
                            nowego. normalnie to koty nie lubia klatek itd. bo kojarza to z wizytami u
                            weteryniarza itd. moje koty byly przyzwyczajone i osfojone jesli chodzi o
                            podroze i zmiany.

                            jesli chodzi o chomiki lub swinki: hmmm nie wiem czy bym chciala chomika bo nie
                            mam pojecia co z takim chomiczkiem robic...
                            a znowu swinki: nie miala bym sumienia takie zwierzatko caly czas trzymac w
                            klatce, a swinki lubia kabelki przygryzac, niestety... wiec tez trzeba miec na
                            oku. dwa razy kupilam swemu malemu bratu swinki morskie i po jakis 2-3 latach
                            pozdychaly. sa bardzo wrazliwe jesli chodzi i zdrowko.

                            moze przed taka decyzja lepiej by bylo sobie kupic jakas ksiazke na temat danego
                            zwierzatka lub poczytac troche w internecie.
                            napewno pomoze w decyzji.

                            pozdrowienka.
    • westina Re: Przeoz malych zwierzat przez granice... 27.10.07, 23:13
      Z tego co wiem, gryzonie nie potrzebuja paszportu. Siostra miala szczurka i
      przejechal w klatce pol europy. Ale dowiedz sie jeszcze u konkretnego zrodla.
      Milych swiat!
    • caysee Re: Przeoz malych zwierzat przez granice... 27.10.07, 23:17
      Ja przewozilam raz przez granice papuzke falista, normalnie w klatce. Pan na
      granicy tylko na nia zerknal i nawet o nic nie zapytal. A wczesniej dowiadywalam
      sie w paru miejscach w Polsce i w Niemczech jak to jest z przewozem i jeden mnie
      wysylal do drugiego, nikt nic nie wiedzial. Ostatecznie po stronie niemieckiej
      ktos powiedzial, ze nie bedzie problemow i nie trzeba zadnego papierka na
      papuzke falista i rzeczywiscie problemow nie bylo.
      • lenchen Re: Przeoz malych zwierzat przez granice... 28.10.07, 10:14
        Eeee, moja siostra wozila w klatce nasze szczurzyce i nic nie bylo...
    • martabg Re: Przeoz malych zwierzat przez granice... 29.10.07, 13:12
      Mam takiego królika tnij.com/tuchol , który wszędzie z nami
      jeździ. Ma swój karton podróżny i tylko raz na granicy celnik
      zapytał, co w tym kartonie. My, że królik. Celnik pyta, czy żywy, a
      my, że mamy taką nadzieję... I się gadka skończyła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka