Dodaj do ulubionych

z dusza na ramieniu

03.11.07, 11:46
Ostatnio mialam "rozmowe o prace". W cudzyslowiu, bo to tylko chyba ja
myslalam, ze umawiam sie w tej sprawie. Zobaczylam wywieszke, ze poszukuja
pomocy biurowej, zadzwonilam, umowilam sie na termin. Moja osoba kontaktowa
nawet odebrala mnie prawie spod domu i dowiozla do firmy. Po drodze wypytywala
mnie o moje zycie, plany itd. Ja zas zadawalam pytania o firme, ale pani nie
byla zbyt rozmowna. I juz wtedy naszlo mnie dziwne uczucie. Ale nic. Idziemy
do firmy. Przychodzi szef i zaczyna sie interview. Okazuje sie, ze firma
zajmuje sie zbieraniem danych n.t. ubezpieczen i wszystkiego zwiazanego z
finansami. Ja mialabym chodzic po ludziach i zbierac wlasnie takie informacje,
wpisujac je do zeszyciku. Zarobek liczony jest od ilosci takich zeszycikow.
Ale. Azeby rozpoczac prace, musze przejsc szkolenie, za ktore z wlasnej
kieszeni jeszcze przed podpisaniem umowy o prace m,usze wydac ponad 100€. Dla
mnie to oczywiscie kupa kasy, bo nie pracuje i za same studia place sporo.
Mowie facetowi, ze musze sie zastanowic (tym bardziej, ze on najchetniej
wolalby od razu gotowke). Wiec on proponuje mi kurs za miesiac. Do tego czasu
niby mam mozliwosc sie zastanowic, ale... pieniadze i tak musze wplacic
natychmiast. Jak na zlosc, maz wlasnie o tej samej porze ma tez rozmowe o
prace, wiec nie moge do niego nawet zadzwonic i krzyczec "ratunku!" lub
spytac, co on o tym sadzi. A facet mnie bajeruje, ile to ja nie moge zarobic.
Mnie zwisa gruba kasa, zalezy mi na stalej legalnej pracy. A innej szansy na
razie na taka nie mam. A facet sie niecierpliwi. Podpisalam wiec formularz
zgloszeniowy na to szkolenie. Ale teraz caly czas rozmyslam. Bo oni z mojego
chudego konta juz odciagaja ta stowe, a nie wiem, ile to szkolenie mi da. Nie
wiem tez, czy wogole potem dostane u nich prace. Przeciez nie podpisalismy
zadnego porpzumienia w tej sprawie. Boje sie, ze to jacys naciagacze. Czy wy
spotkaliscie sie z czyms podobnym- ze ktos wymagal od was szkolenia za wlasne
pieniadze przed podpisaniem umowy o prace?
Obserwuj wątek
    • wsiowa.baba Re: z dusza na ramieniu 03.11.07, 12:10
      Zosiaczek, obawiam sie, ze wdepnelas w g...!
      Jesli tylko mozesz to natychmiast zablokuj ten przelew, albo probuj
      sciagnac pieniadze z powrotem. Nie wiem, jak to sie robi bo nigdy
      nie musialam tego robic. Z pewnoscia znajdzie sie tu ktos, kto ci
      poda szczegoly takiej operacji. I uciekaj jak najdalej od
      takiej "firmy", bo to oszusci!
      • noie Re: z dusza na ramieniu 03.11.07, 12:36
        jestem tego samego zdania
        w tv nawet kiedys mowili o tym...prac gdzie trzeba na pocuatek cos
        wplacic jest oszustwem .... :-(
        • konrad-walenrod Potwierdzam !!! 100 EURO stracone!!! 03.11.07, 12:43
          noie napisała:

          > jestem tego samego zdania
          > w tv nawet kiedys mowili o tym...prac gdzie trzeba na pocuatek cos
          > wplacic jest oszustwem .... :-(
          =============================

          Potwierdzam !!!
          100 EURO stracone!!!

          Solche “Angebote” gibt es in verschiedensten Variationen seit ewigen
          Zeiten auf dem “Arbeitsmarkt”. Tausendfach!!!

          Und die Leute finden immer wieder neue Opfer!!!


          • maria421 Re: Potwierdzam !!! 100 EURO stracone!!! 03.11.07, 12:53
            Podpisuje sie pod tym co napisali moi poprzednicy.
            Najprawdopodobniej zostalas naciagnieta, sprobuj odzyskac te €100,-
    • ewa553 Re: z dusza na ramieniu 03.11.07, 12:54
      Potwierdzam: to oszustwo! Conajmniej dwa razy w mojej "karierze"
      zyciowej bylam w taki sposob werbowana. Wiele audycji bylo na ten
      temat w TV. Wiele reportazy w gazetach. Im sie to zawsze udaje u
      ludzi jak Ty, ktorzy jeszcze nie znaja tych historii, albo u ludzi
      ktorzy sa tak zdesperowani, ze lapia sie brzytwy.
      Moja rada: zaraz w poniedzialkowy ranek idz do banku i zablokuj
      ta transakcje. Jesli zablokujesz zanim oni te pieniuadze beda
      probowali sciagnac, to jestes gora: wtedy bank odpowiada, Twoj
      pieniadz jest uratowany.
      Ale wpadki zdarzaja sie nie tylko poczatkujacym, nawet taki weteran
      jak ja jest na nie narazony. Jestem na emeryturze, ale lubie sobie
      cos dorobic. W sierpniu zaczelam prace w CallCenter. 3 godziny
      dziennie, 7,5 €/h. Po 5 dniach dosc mialam tego oszustwa i stressu.
      Oszustwo polegalo na tym, ze mielismy w compie ok. 12 tys. numerow
      telefonow, dzwonilismy kolejno do tych ludzi wciskajac im kit, ze sa
      wybrancami losu, bo u 100 wybranych osob przeprowadzamy ankiete.
      Chodzilo o to aby ludzi wciagnac, nastepnie inni koledzy robili u
      nich terminy aby im wciskac ubezpieczenia na zycie.
      No wiec po 5 dniach powiedzialam ze nie ma to sensu i rozstalismy sie
      przyjaznie. Niestety, w przyjazni nie mowi sie o pieniadzach, wiec
      mi po prostu nie zaplacili za te 5 dni:(((( Dzwonilam tam pare razy
      az sie zorientowalam, ze to ich taktyka firmowa. No i 100 € jak psu
      w doope. Cholernie trzeba uwazac przy tych wszystkich pracach.....
      • wsiowa.baba Re: z dusza na ramieniu 03.11.07, 13:11
        Wlasnie doczytalam sie, ze "rozmowa" miala miejsce "niedawno", tzn.
        przynajmniej kilka dni temu a nie, jak mialam nadzieje, wczoraj.
        Pieniazki leza juz z pewnoscia na koncie "szefa firmy" i ten zaciera
        rece, ze znow znalazla sie nastepna ofiara. Jestem pewna, ze 100€
        stracone :( A nie masz moze jakiegos papierka, ze np. masz tydzien
        na zrezygnowanie z tej "umowy"?
        • jecki.p czegos takiego jeszcze zem nie spotkal !!! :-) 03.11.07, 13:16
          - wszystkie baby racyje majom !!!
          sprobuj natychmiast (jesli mozesz - online) zablokowac
          Eizugsermächtigung.

          j.
    • aga_ta_70 Re: z dusza na ramieniu 03.11.07, 13:26
      Hej, niestety musze sie dolaczyc do ogolu, ze powinnach jednak
      sprobowac wycofac ten przelew. Ta firma jest niepowazna i zyje z
      naciagactwa. Zaloze sie, ze nie ma to nic wspolnego z ankietami i
      iloscia wpisow w zeszyty, tylko ze bedziesz musiala wciskac ludziom
      te ubezpieczenia.
      Radzilabym, zebyc wkleila w googla nazwe tej firmy i ewentualnie
      jeszcze Diskussion albo Forum, cos w tym rodzaju, jestem przekonana,
      ze natkniesz sie na wiele dyskusji i w zwiazku z tym informacji
      dotyczacych tej wlasnie oto rzekomej firmy. Kiedys tak zrobilam,
      majac watpliwosci po przeprowadzonej wstepnie rozmowie telefonicznej.

      Sprzedawanie ubezpieczen jest trudne, musisz sie z ta cala materia
      calkowicie identyfikowac. Historia skonczy sie tym, ze stracisz na
      koncu swoich przyjaciol, bo kazdy zaczyna automatycznie w swoim
      kregu;-)

      Trzeba byc czujnym, jak na przyklad dana firma nie mowi na wprost,
      jakie sa Twoje zadania (juz przez telefon) oraz nie interesuja ja
      Twoje kwalifikacje. Normalna firma nie moglaby sobie na to pozwolic.
      Nawet na sprzataczke trzeba miec przeciez referencje;-DDD

      powodzenia!
    • magnusg A ty dokladnie wiesz co podpisalas? 04.11.07, 15:01
      Moze te 100 E to pierwsza rata?Sprawdz ta umowe z kims, kto bardzo
      dobrze zna niemiecki.
      Zasada jest prosta.Jak pracodawca chce od ciebie pieniedzy, to
      mowisz dziekuje i do widzenia.
      I nigdy nie podpisuj niczego pod presja.
      • info-tw Re: A ty dokladnie wiesz co podpisalas? 04.11.07, 15:09
        I sprawdz czy podpisalas tez Einzugsermächtigung.
      • ggigus oo forumowicze, macie dwie miary 04.11.07, 19:57
        jak pisalam o stewardesach, ktore mialy placic za szkolenie 2000 euro, to bylo
        wg wielu oki

        ale zosiaczku - wycofaj sie!!!
        • salzgurke Re: oo forumowicze, macie dwie miary 04.11.07, 20:07
          Ggigus! Jestes BOSSSSSSSSSSSSSKA !!!!!!!
          Za twoj tok "myslenia" i wyciagania "wnioskow" chyba cie
          kocham :)))))))))))))
          • ggigus Re: oo forumowicze, macie dwie miary 04.11.07, 20:17
            no a czym sie rozn wymog planego szkolenia dla zosiaczka i stewardess?
            mozesz cos na ten temat, nie na moj??
      • zosiaczek25 Re: A ty dokladnie wiesz co podpisalas? 05.11.07, 19:13
        Wybacz, moze jestem naiwna, ale starajac sie o prace w biurze (takie
        przynajmniej bylo ogloszenie), logicznym sie wydaje, ze jezyk znam na poziomie
        bardzo dobrym.
        Z tymi 100€ sie juz pozegnalam. Za pozno juz pewnie, zeby je odzyskac. A
        rachunek jest za seminarium. Nie na raty.
        • jessi_a Re: A ty dokladnie wiesz co podpisalas? 05.11.07, 19:16
          masz 6 tygodni czasu.
    • ewa553 Re: z dusza na ramieniu 04.11.07, 20:01
      gigus, stewardessy po zaplaceniu tych pieniedzy mialy zapewniona
      normalna prace z umowa, pensja itd. A tu taki kursik przygotowuje
      dopiero do tego, zeby chodzic po ludziachj i wciskac im cos. I jak
      nie wcisnisz, to nie zarobisz. Ergo: te 100 euro to wyrzucony
      pieniadz, bo niczego nie zapewnia.
      • ggigus Re: z dusza na ramieniu 04.11.07, 20:24
        nie, nie NICZEGO zagwarantowanego
        chyba nie myslisz, ze jak ktos wymaga 30 e za bilet od jednej osoby, da komus
        drugiemu gwarancje zatrudnienia, w dodatku stalego
        mialy Bereitschaftdienst caly dzien za 30 euro
        miedzy stwardesami i zosiaczkiem nie ma zbyt wielkiej roznicy
    • zosiaczek25 Re: z dusza na ramieniu 05.11.07, 19:25
      Niestety nie mialam dzis szansy wypadu na miasto i zablokowania tej transakcji.
      Mysle sobie jednak, za przeproszeniem ch... tam, nauczka na przyszlosc. Tylko
      skad czlowiek moze miec pojecie, ze czytajac jakiekolwiek ogloszenie o pracy,
      zostanie wciagniety w jakas afere. A ogloszenie bylo normalne. Nie jakas tam
      akcja pt. "superplatna praca". Na tekie nawet nie lece, bo z dala smierdza
      przekretem, kazdy to wie. A ja, jak juz pisalam, szukam normalnej pracy,
      zabezpieczenia na przyszlosc, czegos legalnego, na czym sie znam. I to bylo
      normalne ogloszenie, ze szukaja ludzi do pracy w biurze. Mam doswiadczenie w
      takiej pracy, znam jezyki obce itd. Od dlugiego czasu pisze Bewerbungi do
      roznych firm z podobnymi ogloszeniami. Pewnie, ze dziwne mi sie wydalo, ze pani
      nie wyjasnila mi od razu wszystkiego o firmie, tylko zwodzila, ze dowiem sie
      wiecej w firmie na spotkaniu. Ale pomyslalam sobie, ze kto nie ryzykuje w kozie
      nie siedzi. A mam presje, jak kazdy chyba, na prace. Nauczka na przyszlosc,
      pewnie. Teraz nawet mysle sobie, ze huk, stracilam ta stowe. Ale na szczescie
      nic mi sie nie stalo. Nastepnym razem, gdy ktos nie powie mi od razu wprost o co
      chodzi w oferowanej pracy, juz na wstepie podziekuje. Uczymy sie na bledach.
    • zosiaczek25 Anmeldung 05.11.07, 19:30
      Uch, jeszcze raz rzucilam okiem na ten papier. Kurcze, czlowiek czasem jest tak
      pewny swego, ze cos moze przeoczyc. Nie, faktycznie jest to tylko Anmeldung na
      Grundseminar. I nigdzie nie ma wzmianki o tym, ze to pierwsza rata z ilustam.
      Tylko pelna kwota za calosc. Coz, stowa poszla na ich konto. Zal mi tylko kurcze
      wciaz, ze przerypalam sowe, za ktora moglabym kupic mezowi cos na gwiazdke. Ech.
      • jessi_a Zosiaczku 05.11.07, 19:32
        juz ci napisalam, masz 6 tygodni, aby anulowac transakcje. Idz do
        banku.
        • zosiaczek25 Re: Zosiaczku 05.11.07, 19:35
          Sprawdzilam stan konta na dzis. Ta stowa faktycznie jeszcze nie wyszla. Moze uda
          mi sie cos zdzialac jutro. Dzieki za info.
          • ggigus zosiaczku, na miłość boską!!! 05.11.07, 19:39
            idź !!!!!!!! do banku!!!!!! i ANULUJ tę transakcję

            nie ma znaczenia, czy stówka już wyszła
            słuchaj mądrych rad
            no!
          • jessi_a Re: Zosiaczku 05.11.07, 19:39
            To jest twoje prawo, przy 'Einzugsermächtigung' masz 6 tygodni do
            anulowania.
      • zosiaczek25 HMI 05.11.07, 19:33
        czytam sobie teraz nawet opinie o tej firmie. (przed "rozmowa o prace" nawet nie
        wiedzialam, o jaka firme chodzi. Nic dziwnego, gdy teraz to wszystko czytam...)
        HMI. Bardzo latwo znalezc przez wyszukiwarke. Niby znana firma. Ale chwyt z
        seminarium ponizej pasa. I nie wiem, czy udaloby mi sie cos u nich zarobic...
        • jessi_a Re: HMI 05.11.07, 19:35
          na bledach sie czlowiek cale zycie uczy. Ale stowe odzyskasz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka