sanpja 27.07.11, 11:39 wakacje nad ciepłym morzem, ehhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ania_jubi Re: tak mi sie marzą 27.07.11, 14:30 a mi góry! i do tego stopnia, że oferty październikowe oglądam a wiem, że z wyjazdu nici... za wcześnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
smutna555_only Re: tak mi sie marzą 27.07.11, 16:43 Wy marzycie o wypoczynku a ja tak sobie po cichu marzę żeby mieć już córcie w domku bez komplikacji i najlepiej unikając porodu hi hi. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksa51 Re: tak mi sie marzą 28.07.11, 10:51 Jak znajdziesz na to patent to daj znać Odpowiedz Link Zgłoś
ajkkaa Re: tak mi sie marzą 27.07.11, 20:10 mi też, aż się rozmarzyłam.... no ale niestety, w tym roku szlaban Odpowiedz Link Zgłoś
sanpja Re: tak mi sie marzą 28.07.11, 11:30 ja myślę o wyjeździe w zimie gdzieś w lutym do egiptu z maleństwem, lub na Kanary. Ale pewnie spełznie na niczym i pojedziemy dopiero na wakacje gdzieś. O ile przynajmniej na wakacje kasa będzie , bo coś cienko z nią ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
ajkkaa Re: tak mi sie marzą 28.07.11, 12:11 też chciałabym gdzieś polecieć, tak między marcem a majem przyszłego roku, ale zobaczymy, jak z kasą... oby wypalilo Odpowiedz Link Zgłoś
sanpja Re: tak mi sie marzą 28.07.11, 15:09 ja już nie będę wtedy miała wolnego, a i komunię mam w maju. Odpowiedz Link Zgłoś
estepona Re: tak mi sie marzą 28.07.11, 15:20 też mi się marzy jakiś wyjazd...Siedzenie w domu sprawiło, że weekend nawet 100km od domu to już by była wielka frajda Jak młody się urodzi to zobaczymy czy nam się egzemplarz podróżnika trafił Odpowiedz Link Zgłoś
stonkaaa Re: tak mi sie marzą 28.07.11, 17:43 a mi się marzy takie zwykłe wyjście na zakupy, pochodzenie po sklepach, ubranie się w coś normalnego a nie tylko w spodenki i podkoszulkę, o wakacjach nawet nie myślę, może w przyszłym roku..... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksa51 Re: tak mi sie marzą 28.07.11, 17:54 Ja właściwie nie wyjeżdżam nigdy na wakacje. Jak byłam dzieckiem rodziców nie było stać ale mimo wszystko 2x byłam na kolonii. W sierpniu chodziłam na pielgrzymki, po ślubie przestałam, bo ciąże, małe dzieci itd. Za granicą nigdy nie byłam. Moi rodzice też tak nie wyjeżdżali - ostatni raz byli nad morzem jakieś 28 lat temu. Małżonek też nie wyjeżdżał, bida piszczała u niego w domu po kontach. A teraz mamy inne cele - zapewnić naszym dzieciom godziwą przyszłość bo dzieje się coraz gorzej i nie ma się co spodziewać, że będzie im łatwo. Więc też nigdzie na wakacje nie wyjeżdżamy. Z resztą kto by do wakacji zmusił oszczędnego pracoholika? Plusy są tego takie, że nie tęskni mi się teraz za takim wyjazdem. Jednak myślę sobie, że też tak bym chciała zobaczyć kawałek świata. A jak już jesteśmy przy temacie to powiem wam, że irytują mnie komentarze sąsiadów, którzy są przekonani, że mamy pełno kasy, bo my żyjemy oszczędnie i pakujemy wszystko w budowę, nigdzie nie wyjeżdżamy, w knajpach się nie żywimy- w przeciwieństwie do sąsiadów. I cóż. Wydatek teraz będziemy mieć spory bo trzeba auto zmienić na lepsze (nasze to już złomek) i większe przystosowane do trójki dzieci z tyłu. Odpowiedz Link Zgłoś