Dopiero dziś dostałam się do internetu, więc oznajmiam, że Gabryś pojawił się na świecie...18.10. Tak, ten z terminem na 04.10. Niestety, potrzebna była cesarka, więc trochę poleżałam w szpitalu, były komplikacje, ale to wszystko już za nami. Od kilku dni jesteśmy w domu, i cóż...czas pożegnać się z byciem ciążowym leżakiem

Zaczynamy nowy rozdział w życiu