No tez dobrnelam do tego skonczonego 37 tygodnia

Szyjka jakaś szczatkowa. Rozwarcia brak. Młody gotowy do wyjścia

Oto wynik badania w czwartek.
Koniec tygodnia był juz nieciekawy. Synek tak Napieral ze serio myślałam ze urodze.
I miałam z dwa takie skurcze od krzyża ze mi oczy wychodziły.
Ale uspokoiło sie, we wtorek teoretycznie mam iść do szpitala zeby pod kontrola odstawić fenka i oczyścić organizm.
Chciałabym jeszcze z tydZien potrzymac go w brzuchu.
Mam planowane cc 5 grudnia ale do tego termińu to ja raczej nie wytrzymam.
No zobaczymy.