Dodaj do ulubionych

poszukuję OK dinghy

12.07.06, 00:06
nie mam z kim pływać,bo większość moich przyjaciół z wody jest zbyt
zapracowana lub zramolała ;) i tak myślę sobie,że taki OK d byłby w sam raz
na moje "monopotrzeby".może być gotowy do pływania,może też do drobnego
remontu,byle by kompletny był i niekoniecznie durszlak jakiś ;)
macie coś?
Obserwuj wątek
    • tomjani Re: poszukuję OK dinghy 12.07.06, 09:10
      mayfly napisała:

      > nie mam z kim pływać,bo większość moich przyjaciół z wody jest zbyt
      > zapracowana lub zramolała ;) i tak myślę sobie,że taki OK d byłby w sam raz
      > na moje "monopotrzeby".
      > może być gotowy do pływania,może też do drobnego
      > remontu,byle by kompletny był i niekoniecznie durszlak jakiś ;)

      Czy aby na pewno łódka o regatowym charakterze byłaby najwłaściwsza do pływania
      w pojedynkę?
      Sam pływam z reguły samotnie, i to dłużej niż tylko jednodniowo, po Mazurach,
      Zegrzu i... warszawskiej Wiśle na swoim Orionie, który w momencie zakupu był
      właśnie "durszlakiem", po półtorarocznym remoncie zaczął nadawać się do
      żeglowania, a dziś ma już człkiem niezłe wyposażenie, i będzie miał jeszcze
      lepsze.
      • mayfly . 12.07.06, 12:06
        istotnie,nie mam regatowego bagażu doświadczeń,ale w moim amatorskim klubie
        żeglarskim (po prostu miłośników tego sportu) zawsze dbano o to,żebyśmy mieli
        kontakt z jachtami sportowymi.więc 420,470,laser czy finn nie są mi obce,to
        klasy,na których szlifowałam swoje umiejętności.lubię samotnie pływać i
        potrzebuję czegoś,co mnie nie przerośnie i nie zanudzi,co pozwoli mi pływać od
        wiosny do jesieni przy każdej pogodzie,co można łatwo przetransportować na
        dowolny akwen.
        • tomjani Re: . 13.07.06, 08:55
          mayfly napisała:

          > lubię samotnie pływać i potrzebuję czegoś,co mnie nie przerośnie i nie
          > zanudzi,co pozwoli mi pływać od wiosny do jesieni przy każdej pogodzie,co
          > można łatwo przetransportować na dowolny akwen.

          Z mojego punktu widzenia Orion okazał się idealny: nie przerósł mnie skoro
          bezproblemowo daję sobie radę nie tylko z jego prowadzeniem w pojedynkę ale i
          ze składaniem masztu a także przedsezonowymi remontami, zmieścił w swojej
          kabinie podstawowe wyposażenie mieszkalne ze stałą kuchenką i oświetleniem
          włącznie, przetrwał niejeden "mazurski sztorm" ;-) okazując się stabilnym w
          wystarczającym stopniu, a będąc warszawiakiem nie muszę transportować go na
          jakikolwiek akwen: popołudniami pływam po Wiśle gdzie jacht okazuje się szybszy
          od nurtu (a jednocześnie jest na tyle lekki że łatwo zepchnąć go z mielizny), w
          weekendy mogę pływać do Zegrza, a na czas urlopu - na Mazury.
          • mayfly Re: . 13.07.06, 22:59
            no tak,rozumiem.każdy z nas ma różne potrzeby.jeden woli kabinówkę z
            wyposażeniem i poczucie dowolnie rozumianego komfortu, a inny, jak ja
            potrzebuje trochę adrenaliny i gimnastyki.lubię zaliczać gleby i skakać po
            mieczu.mam fantastyczną bazę klubową z najwspanialszym na świecie klimatem,
            który oczarowuje każdego gościa, więc nie potrzebuję jachtu kabinowego
            (szczególnie, że klub je posiada do naszej dyspozycji).mam w klubie
            fantastycznych ludzi z zacięciem sportowym, w sam raz do małych nieoficjalnych
            wyścigów (ja się nie ścigam,tylko podziwiam przyrodę ;).mam doskonałe
            zaplecze "wodne", ponieważ mieszkam na pomorzu.potrzebuję tylko własnego
            jachtu,tak jak się posiada własne mieszkanie, czy samochód.i to ma być OK d.
            po prostu.
            pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka