Dodaj do ulubionych

Chodzicie z dziecmi do teatru?

29.11.09, 18:08
Bardzo ciekawa jestem. U nas w okolicy mamy 3 teatry, gdzie
regulanie sa spektakle dla dzieci i mlody zaliczyl pierwszy, jak
mial 3,5 roku. W tym sezonie dzisiaj zaliczylismy juz trzecie
przedstawienie, mamy bilety na kolejne 4. W zyciu tyle do teatru nie
chodzilam;-) Sama teatr uwielbiam, choc ze wzgledu na miejsce
zamieszkania wyjazd do teatru odbywal sie zwykle z wycieczka szkolna
i bylo to cos baaardzo specjalnego, choc w sumie uwazam, ze powinno
byc bardzo normalne;-) Mlody mnie zaskakuje, teatr bardzo mu sie
podoba i siedzi w skupieniu sledzac akcje na scenie. Bardzo przezywa
te wypady, ale je uwielbia, podobnie jak ja. Dzisiaj bylismy na
bajce baletowej na podstawie "Alicji w krainie czarow". Mimo, ze
ksiazki nigdy nie trawilam, spektakl mnie zachwycil. Mialam treme,
jak mlody zareaguje, ale podobalo mu sie niezmiernie. mimo, ze caly
przekaz tylko za pomoca tanca i mimiki, mlody nie mial problemow ze
zrozumieniem o co chodzi. W teatrze gesty i mimika sa wrecz
przesadzone, przez co chyba dla autystyka latwiejsze do
zrozumienia. Jak wasze dzieciaki reaguja na teatr?
Obserwuj wątek
    • gemmavera Re: Chodzicie z dziecmi do teatru? 29.11.09, 19:32
      Córka mając 5 lat była na Czerwonym Kapturku i przeżyła to strasznie - część
      przedstawienia spędziła siedząc tyłem do sceny, bo tak się bała wilka, a potem
      się popłakała. W ogóle nie miała świadomości, że to maska. Ale w sumie to chyba
      nie jest nic specjalnie dziwnego - mój młodszy (NT) ma sześć lat i też ostatnio
      w teatrze ledwie znosił napięcie. W pewnym momencie powiedział, że musi
      natychmiast wyjść, bo się nie zdąży w domu pobawić. ;)))

      Za to córka, już teraz prawie dziewięcioletnia, zachwycona i chciała jeszcze. :))
    • roseanne Re: Chodzicie z dziecmi do teatru? 29.11.09, 21:39
      z teatralnych prob udalo sie ze dwa razy - raz byl to "hobbit" - wspaniala
      produkcja byli oboje zachwyceni
      potem cos swiatecznego - domagal sie wyjscia


      kino jakos latwiej
      • szalicja Re: Chodzicie z dziecmi do teatru? 30.11.09, 08:58
        Ja się jeszcze nie odważyłam...
        Bardziej chodzą mi po głowie zajęcia muzyczne, koncerty dla maluchów w
        Filharmonii Narodowej. słyszałam o tym od kogoś. Młody lubi muzykę, więc to może
        bardziej by mu się spodobało.. Byliśmy raz w kinie, jakieś półtora roku temu na
        Shreku, ale młody wytrzymał tylko reklamy i paręnaście do może pół godziny
        filmu. Mogłoby być fajnie na takim przedstawieniu, ale w przedszkolu podobno
        Mati nie interesuje się takimi atrakcjami, więc czemu miałoby być inaczej w
        teatrze...?
    • aagawek Re: Chodzicie z dziecmi do teatru? 30.11.09, 09:03
      Raz byliśmy na dziecięcym przedstawieniu. Wyszliśmy po 20 minutach od
      rozpoczęcia spektaklu. Przez te 20 minut młody biegał. Koncerty muzyczne ma w
      przedszkolu co miesiąc. Na początku jest zainteresowany, potem idzie sobie do
      zabawek.
      • madziulec Re: Chodzicie z dziecmi do teatru? 30.11.09, 09:20
        Z Michalem jest tak, ze nigdy nei wyczuje sie jego nastroju.

        Jednego dnia moze byc tak, ze wysiedzi, ze bedzie ok, nastepnego.. masakra, bo 2
        minut nei wysiedzi.
        Bylam w teatrze jakis czas temu.
        Teatr jest inny niz te "teatrzyki" w przedszkolu, jest inne wnetrze, jest
        zaciemnienie, kurtyna, atmosfera.

        Maly wariowal, ledwo wysiedzial.

        Teraz nie probowalam. Ale mysle, ze sprobuje.

        Muzyke lubi.
        Ale na koncerty do filharmonii po pierwsze nie mam kasy, a po drugie nie mam
        znajomosci by sie dostac ;)))
        • tijgertje Re: Chodzicie z dziecmi do teatru? 30.11.09, 16:10
          Przyznaje, ze jestem zaskoczona. Nie sadzilam,z e moj mlody jest
          takim wyjatkiem przez to, ze lubi teatr;-) Czyli pozostaje mi sie
          tylko z tego cieszyc. Raz faktycznie nie ywsiedzial do konca, ale
          mielismy do niczego widoscznosc wiec nie mialam czego zalowac, ale
          jak spektakl jest dla niego ciekawy, to patrzy jak zaczarowany,
          reaguje bardzo entuzjastycznie, czasem "pomaga" aktorom, ale wlasnie
          daltego wybieramy spektakle, na ktorych jest to mozliwe. wybor mamy,
          bo u nas teatry przygotowuja spektakl i przez caly sezon jezdza z
          nim po calym wiatrakowie, w jednym miejscu jest 1-2 przedstawienia,
          a nie tak, ze przez caly sezon w kolko 4 sztuki graja. Ze szkoly
          mieli pare wyjsc do teatru z klasa, ale widze,z e to jednak nie to
          samo, po nich molody nie bardzo potrafil opowiedziec co sie dzialo
          na scenie, za duzo pielgrzymek do ubikacji dzieciaki mialy i nie
          potrafil sie skupic, bardziej go publicznosc interesowala:-/
    • yula Re: Chodzicie z dziecmi do teatru? 30.11.09, 16:51
      Mój był parę razy z przedszkolem to nie wiem jak było, oprócz tego że latał:) W
      tym roku szkolnym był z klasą i ja towarzyszyłam jako opiekunka więc mogę
      powiedzieć więcej. Strasznie przeżywał, część przedstawienia przesiedział u mnie
      na rękach, nie miał świadomości że to tylko przedstawienie. Ale podobało mu sie,
      mam nadzieje że jeszcze będą takie wyjazdy:) A może kiedyś sami sie wybierzemy:)
    • myszewa Re: Chodzicie z dziecmi do teatru? 30.11.09, 20:09
      fajny temat :) jak byłam w ciąży to macierzyństwo wyobrażałam sobie
      jako wspólne czytanie książek, wycieczki do zoo i wyprawy do teatru
      właśnie... W zoo byliśmy kilka razy (raz zainteresował się kozą,
      najbardziej interesujące było oczywiscie trzaskanie furtkami i
      bieganie w kółko), książeczki też nawet lubi - najbardziej te same
      czytane w kółko, może kiedyś i do teatru dojrzejemy... Póki co młody
      ma 2i 8 m-cy, disgnozę mamy od 2 m-cy i w tym temacie oficjalnie się
      witam, bo choć czytam od dawna, to jeszcze nie miałam okazji nic
      napisać ;)
      • aagawek Re: Chodzicie z dziecmi do teatru? 01.12.09, 08:32
        myszewa napisała:

        > fajny temat :) jak byłam w ciąży to macierzyństwo wyobrażałam sobie
        > jako wspólne czytanie książek, wycieczki do zoo i wyprawy do teatru
        > właśnie...

        Ja też tak to sobie wyobrażałam:))))
        U mnie jeszcze gry planszowe w grę wchodziły.
        A tu proszę, nic z tych rzeczy;)
        • szalicja Re: Chodzicie z dziecmi do teatru? 01.12.09, 08:55
          Heh, wspólny piknik gdzieś w parku na trawce, synuś z tatusiem gra w piłkę a
          mamusia szykuje posiłek. Synuś pyta się o różne rzeczy, ciekawy świata a rodzice
          z radością odpowiadają.
          Rzeczywistość - maż skur...syn. Synek jeszcze długo mnie o nic nie zapyta ale
          wiecie co? On i tak jest moim największym szczęściem.
          • szalicja Jeszcze o ZOO 01.12.09, 08:59
            My co roku, oczywiście częściej niż raz, robimy podejście do ZOO. Rzeczywiscie
            kiedy był młodszy, to wolał się wybiegać, bo tam jest duża przestrzeń. Jednak co
            roku był jakiś postęp. W tym roku nie mógł odejść od małp, bardzo interesowały
            go też rybki duże i małe, oraz papugi Ara. Duże kolorowe, rozwrzeszczane
            ptaszyska. Tak więc myślę, że wszystko z czasem przyjdzie. Ten ich "świat"
            powoli się otwiera na zewnątrz. Kiedyś Mati nie zauważał mnie, kiedy np. on był
            w samochodzie a ja stałam na zewnątrz. Teraz spostrzega coś z bardzo dalekiej
            odległości. Widocznie tak ma być.
            • tijgertje Re: Jeszcze o ZOO 01.12.09, 12:11
              O, zoo... To dopiero jest frajda;-) W soboty mamy z mezem umowe, ze
              przynajmniej czesc dnia spedza z mlodym, zeby dziec nie zapomnbial,
              jak tata wyglada, a ja mam chwile dla siebie, chocby zeby wreszcie
              jakiegos niezbednego ciucha kupic, bo z mlodym to katastrofa,
              upilnowac sie go nie dalo, poszedlby z kazdym (nadal nie mam zimowej
              kurtki, hehe). Teraz jest lepiej, o dziwo dziecko SAMO zaczelo mi
              podawac reke!!! A bronil sie przed tym zebami i pazurami, tak jakos
              kolo 5. urdzin nagle mu sie odmienilo:-) Do zoo juz przez 2 lata
              mielismy abonament, mlody oczywoscie za szybko przez nie biegnie
              (jak na gust taty), ale uwielbia, a tata w sobote rano zadaje
              magiczne pytanie: Kasperku, gdzie chcesz dzisiaj jechac, tylko nie
              do zoo! ? :-) Teraz maja egat muzealny, mlody uwielbia muzea
              interaktywne, gfzie jest duzo guziczkow, przy okazji cos tam sie
              zawsze nauczy. Na szczescie u nas mozeow jest masa i w wiekszosci
              maja jakies programy dla dzieci. Muzeon w Hadze jest rewelacyjny,
              sama bym z niego nie wychodzila;-) Wszystkiego trzeba podotykac i
              poprobowac:) Kino i teatr to dzialka mamy.
              Gry planszowe lubimy bardzo, nie wszystkie, ale niektore sa super.
              Mlody uwielnbia Monopol, teraz dostal labirynt (najwieksza pasja) i
              zawziecie mnie ogrywa, tata nawet nie ma odwagi z nim grac. Jak mial
              2 lata, to gral w memo i domino, na 4., urodziny dostal triomino,
              tylko z kolegami jest problem, bo rowiesnicy za nic nie moga pojac o
              co w niektorych jego grach chodzi. Ba, wiekszosc doroslych ma
              problem;-) Teraz na Mikolaja dostanie m.in. wymarzona gre, nie wiem,
              czy jest dostepna w Polsce. Na sciance jest kilka kol zebatych, 2
              graczy musi nimi tak krecic, zeby z gory na dol jak najszybciej
              przeprowadzic kilka zetonow. Nie widac, gdzie sa otwory u
              przeciwnika i czasem mozna mu pomoc, czasem zaszkodzic, trzeba
              niezle glowkowac i wysilac pamiec, mlody zobnaczyl u kuzyna jak mial
              3 lata i od tego czasu nudzi. znowu mnie bedzie ogrywac;-) Polecam
              tez Jenge, buduje sie wieze, nasza fozjoterapeutka w szoku byla, jak
              zobaczyla, jak sobie mlody swietnie z tym radzi. Doskonala gra na
              motoryke, nadaje sie dla kazdego, a zwsze jest kupa smiechu, jak sie
              wieza wali;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka