Dodaj do ulubionych

Kiedy zaczęły mówic

02.06.10, 13:17
Moja córka(czekamy na diagnoze-narazie kilka osób zauważyło cechy
autystyczne)-bardzo słabo mówi. Ma 3,4 mies - mówi bardzo mało około
100 słów mówi-nie układa zdań-ewentualnie zdanie typu-CO TO? Gdzie
jest mama(tata, babcia). Rozumieni mowy jest w porządku.
Jestesmy pod opieka psychologa, pedagoga, logopedy SI. Ćwiczymy w
domu -troszke lepiej ostatnio jest-zaczęła troche powtarzać.
Mowi o sobie w 3 osobie-uzywając imienia, nie zna zaimków, przyimków.
Ma problemy z zabawami symbolicznymi-nakarmi lakle, poeździ autem-
ale nie z własnej woli.
Nie bawi sie z innymi dziecmi-bawi się z bratem(1,5 roku) -ale to są
zabawy w turlanie, uciekanie baraszkowanie.
Nie jest i nie była agresywna.
Jest bardzo czuła, usmiechnieta lubi sie przytulać - kontakt
wzrokowy przelotny i gdy ona tego chce.
W tej chwili najwiekszym moim problemem jest to opóźnienie mowy-(
zdaje sobie sprawe,że z czasem będą inne)-kiedy wasze dzieci sie
wtym temacie rozkręciły?
Obserwuj wątek
    • malgosia403 Re: Kiedy zaczęły mówic 02.06.10, 13:42
      Rozkręciły się,pytasz? Łukasz przestał cokolwiek ,,wydobywać'' z gardziołka
      około 13-go,15-go miesiąca życia-do tego momentu coś mówił,po dziecinnemu a ten
      nagły gwałtowny zanik mowy był porażający....Potem była wielka cisza, aż do 4-go
      roku życia-a wtedy zaczął mówić zdania składające się z 2-ch wyrazów...
      • szalicja Re: Kiedy zaczęły mówic 02.06.10, 13:46
        Sorki, 100 słów to mało jak na zaburzone, 3-letnie dziecko? Na pewno chodziło o 100?
        • malgosia403 Re: Kiedy zaczęły mówic 02.06.10, 13:56
          :-)))),no to dla niektórych jest bardzo mało....ale skąd wiadomo,że
          100,kurcze,ja nigdy nie liczyłam...bo nie miałam czego liczyć :-(((...
          Dlaczego tak się zamartwiać na zapas,dzieciak mówi-trzeba dać mu czas....
        • baskokvet Re: Kiedy zaczęły mówic 03.06.10, 10:34
          Wczoraj policzyłam dokładnie-wyszło mi 78 wiec mniej ni z 100.
          Policzyłam też "słowa" typu tak, nie, pa-pa. Więc nie jest tego tak
          dużo. Nie licze słów , które powiedziała okazjonalnie-jak jej
          kazalismy powtórzyc i zrobiła to tylko raz.
          Komunikuje sie z nami świetnie-na pytanie odpowiada tak lub nie.
          Jak cos chce-to pokazuje palcem.Mówi Si-lub kupa -więc sygnalizuje
          potrzeby.
          Prawie jest odpieluchowana w nocy-prawie, bo pieluchy nie zakładam-
          ale ma wpadki-czasem kilka razy z rzedu zesika się więcej niz raz w
          ciągu nocy-potem 2 tygodnie suche.
          Pieluchy nie pozwala założyc, budzi się gdy tylko wyczuje,ze ja ma.
          A jak nie chce iść wieczorem sie wysikać-to "grożę"jej,że dostanie
          pieluchę jak jej mały dzidziusiowaty brat-i od razu skutkuje.

          Ona trudna będzie do diagnozy-ma dużo cech wzajemnie się
          wykluczajacych-diagnoza SI tez jest niejednoznaczna-jednoczesna
          podwrażliwośc i nadwrażliwość w wielu obszarach, nie tylko dotykowa-
          ale ta najłatwiej zauważyć.
    • yula Re: Kiedy zaczęły mówic 02.06.10, 13:56
      Moj ZA zaczął mówić 2,5 roku,(jak znacznie póżniej sie zorjentowałam echolalią).
      Wcześniej było zbieranie słownictwa - "eee?" pokazywanie na coś i "daj", poza
      tym nowe slowa powtórzone raz, drugi i koniec. Na gwiazdkę jak miał 2,5 to tama
      pękła i do 1-szej w nocy było "Mikołaj poszedł spać", "Nie ma Mikołaja". ZAczął
      mówić zdaniami, dużo później zorientowałam sie że to była jakaś echolalia. Ja to
      określam "inteligentna echolalia", mówił ładnie, wyraźnie wydawało sie wszystko
      w porządku, ale jak sie wsłuchało to były nasze zdania, dopasowane do kontekstu,
      ale nasze nie jego. Nie potrafił odpowiedzieć na pytanie z książki jak wymagało
      przestawienia szyku zdania z książki. Z czasem zaczął mówić własne zdania i
      jednocześnie strasznie pogorszyła mu sie wymowa. Teraz ma duży zasób słów, dużo
      rozumie i gada.
      • szalicja Re: Kiedy zaczęły mówic 02.06.10, 14:01
        Yula, ja też widzę u mlodego, że wykorzystuje echolalie. Ale to jest dobre,
        widać taki etap rozwoju mowy, tak ma być. Teraz używa tych niby wyuczonych
        sztucznie echolalii w sposób spontaniczny i ta mowa wypiera echolalie.
        U nas mowa tak na dobre zaczęła się rozwijać w wieku ok. 3 i pół roku. Wcześniej
        było "mama, tata, baba" takie proste. Teraz cały czas mowa się rozwija, ale nie
        lawinowo, wolniej. Teraz synek ma prawie pięć lat i zaczyna budować zdania np.
        ja chcę pić itp. ale też inne. Nie ma bogatego słownictwa, zdania nie padają co
        chwila ale cieszę się, że wogóle zaczął mówić...
        • yula Re: Kiedy zaczęły mówic 02.06.10, 14:53
          Wcześniej jak mówił echolalią to nie było problemu z jego zrozumieniem, teraz my
          sami czasem po 3 razy musimy sie pytać co mówi:), jak w szkole go rozumieją to
          nie wiem :) Dykcja pogorszyła sie strasznie. Teraz wojujemy z
          "sz","ż","cz","l","r" i próbujemy zwolnić mowę u torpedy by dało sie zrozumieć:)
    • czarna_ida Re: Kiedy zaczęły mówic 02.06.10, 15:35
      jak skonczyl 5 lat.. Podobne do Twojej corki mowi o sobie w 3
      osobie, problemy z zaimkami, z czasem przeszlym, przyszlym..
      Od 3 roku zycia pod stalą opieką logopedy, mierne efekty.
      Teraz skonczone 6 lat, mowi wiecej, ale niewyraznie, i rozmowa nie
      jest czyms co mozna nazwac konwersacja. Zamienia sylaby w wyrazach.
      Jest obureczny, ale rysowanie, pisanie kiepskie. Nie sklada z liter
      wyrazow. Umie proste wierszyki.Zobaczymy od jesieni, nowe przdszkole
      i nowi terapeuci, idzie do zerowki intergracyjnej :)
    • tijgertje Re: Kiedy zaczęły mówic 02.06.10, 19:14
      Moj mlody dluuugo uzywal pojedynczych slow, na 2 urodziny moze z 5-6
      ich bylo. Nikt nie panikowal, bo dzieciak jest 2-jezyczny, wiec
      twierdzili, ze ma prawo byc pozniej. Duzo slow potem skracal do 2-
      sylabowych. Po 3 urodzinach zaczal skladac po 2 slowa, ale strasnzie
      maly zasob slownictwa mial wiec i kombinacje ograniczone. robilismy
      kilka testow sluchu, bo bylismy przekonani,z e niedoslyszy, potem
      okazalo sie,z e to efekt autyzmu, zamykania sie na otoczenie. Na 4.
      urodziny ktos mu wcisnal jakis tajemnicyz guziczek. Z dnia na dzien
      tak sie rozgadal, ze buzia mu sie nie zamykala, zaczal mowic bardzo
      rozbudowanymi zdaniami z wyszukanym slownictwem, wrecz zabawnie jego
      wypowiedzi brzmialy, zuopelnie nie pasowaly do 4-latka (dalej tak
      ma). Echolalie tez przechodzil, tyle,z e troche zawoalowana, nie
      powtarzal bezposrednio, ale z opoznieniem, czasem kilkudniowym czy
      kilkutygodniowym nawet, co na poczatku nie rzucalo sie w uszy.
      Zwrocila uwage na to psychiatra dopiero, jak sie wsluchalam, to
      okazalo sie, ze mlody powtarza zwroty np z telewizji z identyczna
      intonacja. Sama gadalam ponoc jak "stara" zanim skonczylam 2 lata.
      Moj autystyczny siostrzeniec nawijal juz w okolicy pierwszych
      urodzin, co w sumie jest normalne w ZA. Jednym z kryteriow
      diagnostycznych w Wiatrakowie jest nie nasilenie zaburzen, a obszary
      ich wystepowania i ZA rozni sie od innych tym, ze nie wystepuja
      zaburzenia w rozwoju mowy (dlatego ja mam ZA w kierunku HFA), a
      mlody autyzm klasyczny.
      • andevi Re: Kiedy zaczęły mówic 02.06.10, 19:40
        U mojego synka mowa rozwijala sie jakims innym, bocznym torem. Guganie i
        gaworzenie bylo, a potem od 8 miesiaca do 3 roku zycia tworzyl swoj wlasny
        jezyk.Jest dwujezyczny, ale nie byly to ani slowa polskie, ani holenderskie, ani
        mieszanka jezykow, tylko zupelnie wlasne slowa, z ktorych budowal nawet proste
        zdania! Moja siostra cioteczna, ktora jest jak najbardziej NT, tez tak miala, do
        5 roku zycia.
        Kiedy poszedl do przedszkola w wieku 2 i pol roku, zaczeto wypierac te jego
        slowka holenderskim, wiec tutuc zamienil sie na auto, a wawsi na hond(pies).
        Dzis ma 3 lata i 10 miesiecy, uzywa paru slow polskich, paru holenderskich.Nie
        buduje zdan, posluguje sie zwrotami dwuwyrazowymi, holenderskimi. Czy rozumie
        mowe? Pewnie tak, ale inaczej.Latwiej nam, gdy przekazowi werbalnemu towarzyszy
        i obraz, i dotyk. Czyli, np jak wolam go na obiad, to biore go za reke, mowie
        "obiad" i pokazuje pictogram z talerzem, widelcem i nozem.
        • czarna_ida Re: Kiedy zaczęły mówic 02.06.10, 22:58
          Mogę dodac jeszcze ze u nas, bylo tak ze maly jak cos chciał to bral za ręke i
          pokazywal co chce,czasami było tak ze po nas powtarzał trudne słowa, ale to bylo
          na zasadzie wlaśnie echolalii. Teraz to jest wielokrotne powtarzanie zdan i
          słów, tak jakby si upewnial czy tez mam wrażenie smakował słowa ? No i to
          przekręcanie sylab typu pazury== paruzy.W pewnym sensie jest mistrzem riposty,
          ale takiej prostej nie wyszukanej :) I zaczęłam go uczyc angielskiego, i są
          efekty. Może warto go zapisać od wrzesnia w przedszkolu ?
          • malgosia403 Re: Kiedy zaczęły mówic 02.06.10, 23:10
            No pewnie,że warto.Łukasz od 3-go roku życia chodził do przedszkola,bez
            diagnozy,nie było wtedy żadnej integracji,nic nie mówił-ani słowa i go
            zapisałam.Pamiętam,że był bardzo zadowolony,wprawdzie bawił się zawsze
            sam,klockami,nie był zainteresowany innymi dziećmi ani zabawą z nimi ale był
            rozpieszczany przez panie :-))).Grunt,że przebywał z dziećmi...Zapisz,zawsze
            obawy są,ale nie trzeba się bać...
    • 1iwona1 Re: Kiedy zaczęły mówic 03.06.10, 11:45
      Starszy syn (zdiagnozowane ZA) zaczął mówić zdaniami w wieku 1,5
      roku. Młodszy gdy miał ok. 2,5 roku (na razie nie zdiagnozowany, ale
      mocno podejrzany o ZA).
    • mamaf-a Re: Kiedy zaczęły mówic 03.06.10, 18:54
      Mój prawie 5 letni syn jest autystykiem.
      Zaczął mówić jak skończył 3 lata pojedyncze wyrazy i również w 2 i 3
      os., nigdy w pierwszej.
      W wieku 4 lat zaczął mówić krótkie zdania coraz częściej poprawnie.
      Utrzymuje się echolalia, ale potrafi nawiaząć dlalog.
      Także głowa do góry, z takimi dziećmi tak jest powoli, ale do przodu.
      • olka794 Re: Kiedy zaczęły mówic 03.06.10, 23:50
        Mój synek zaczął mówić jak miał 5 lat i 3 m-ce teraz ma 7 i 6 m-cy gada dużo aż
        za dużo. A ja ciągle nie wierzę że on mówi. Śpiewa piosenki i recytuje wiersze.
        To jest piękne:)
        • szalicja Re: Kiedy zaczęły mówic 04.06.10, 09:29
          Olka! Ale super! Ja sobie też tłumaczę, że skoro wytrzymałam bez komunikacji
          słownej prawie cztery lata, do doczekam jeszcze trochę do tego gadania
          normalnego, zdaniami, do rozmów itd. Aż się dziwię czasem, jak my wtedy
          dawaliśmy radę, kiedy mały nie mówił. Za parę lat pewnie będę się zastanawiać,
          jak mogłam wytrzymać przy aktualnym poziomie mowy... Grunt, że idzie do przodu.
          Mój synek mówi o sobie w pierwszej osobie, ale rzadko. Wczoraj mnie zaskoczył na
          placu zabaw. Czekał na swoją kolej na zjazd na kolejce linowej. Ktoś zapytał -
          kto teraz? - a młody na to - ja - . Fajnie ;-D
        • baskokvet Re: Kiedy zaczęły mówic 04.06.10, 10:47
          Boze Ola mam nadzieje,że ja też sie tego doczekam-chociaz po
          lekturze Waszych postów i tak widze, ze nie jest najgorzej.
          • szalicja Re: Kiedy zaczęły mówic 04.06.10, 10:51
            Wiesz, jak dla mnie to super jest u Was. 100 słów w takim wieku...Rozgada się ;-)
    • myszewa Re: Kiedy zaczęły mówic 04.06.10, 11:36
      mój synek jest w wieku Twojej córki (3 lata i 2 m-ce), diagnozę mamy
      od października. Z opisu bardzo podobny do Twojej córy - też
      uwielbia się przytulać, też kontakt wzrokowy przelotny (z nami ok),
      też nie bawi się z dziećmi, plus u nas dodatkowo duże stereotypie
      ruchowe, problemy sensoryczne, obniżone napięcie mięśniowe i co mnie
      najbardziej chyba martwi - brak rozpoznawania emocji i uczuć innych
      osób. Synek też mówi ok. 100 , może więcej słów, z tym, że
      artykulacja jest mocno zaburzona i większość tych słów jest
      rozpoznawalna tylko dla nas (np. psiepsiek zamiast piesek, bziabzia
      zamiast buzia, dadan - banan, czy bobo - jabłko). Od niedawna
      próbuje klecić 2-3 wyrazowe zdania - większość o charakterze
      echolalii - np "tata pi" (tata śpi), "dziemy atem" (jedsziemy
      autem) - te mówi dość płynnie, ale nieadekwatnie do sytuacji (np.
      mówi, że tata śpi, albo jest w pracy podczas gdy tata siedzi obok).
      Kiedy mówi adekwatnie to robi charakterystyczne pauzy między
      wyrazami i domaga się powtarzania po nim - wygląda to mniej więcej
      tak - dostaje obiad i zaczyna komentować " to-me... je... obiam...
      to-me... je...niniki (czyli naleśniki ;) potrafi nazwać to co
      aktualnie je) Często musimy domyślać się z kontekstu, bo
      poszczególne słowa brzmią bardzo do siebie podobnie, ale grunt, że
      się komunikuje. o i jeszcze nas oszukuje od dłuższego czasu - np.
      specjalnie nazywa jakis przedmiot, który zna inaczej i czeka aż
      zareagujemy. Wczoraj kiedy kładłam go spać pokazuje w pewnym
      momencie na rysunek wilka na poduszce i mówi do mnie "miś" - ja
      zmulona po całym dniu potwierdzam mechanicznie "tak, miś", a młody
      patrzy na mnie z wyrzutem " nie miś, wilk!" - bardzo mnie cieszą
      takie akcje :)
    • 85aneczka Re: Kiedy zaczęły mówic 04.06.10, 12:37
      witam mój mały ma teraz 2,9 miesięcy diagnozę mamy gdy miał 2,5 roku do tego nie
      mówił nic czasem powtórzył mama i tata auto i może jeszcze kilka innych słów
      może w sumie umiał 10 ale to naprawdę max.Od 3 miesięcy mamy terapię młody mówi
      na prawdę sporo z dnia na dzień uczy się nowych słówek nie prowadzimy normalnego
      dialogu ale dogadać się troszkę można.teraz jest na etapie mówi na widok obrazka
      auta to mówi to jest auto i tak z dużo innymi słówkami,nie będę pisać bo jest
      tego na prawdę sporo rozpoznaję na obrazkach pana i panią jak śpią jedzą i piją
      to mówi pani śpi pan je pani pije itd, powtarza dużo słów ale jeszcze normalnie
      nie mówi ale jak wy wszyscy mam nadzieję że kiedyś przyjdzie i pogada ze mną jak
      syn z mamą np co dziś robił na placu zabaw z babcią.synuś mój jest wesoły
      kontakt wzrokowy jest coraz lepszy kiedyś nie patrzył tak jak patrzy teraz na
      osobę mowiącą do niego.trzeba czekać i pracować nad tą mową i na pewno będzie ok
      pozdrawiam was wszystkich bardzo lubię te forum można dużo się dowiedzieć
    • marika012 Re: Kiedy zaczęły mówic 12.06.10, 14:01
      Mój syn trochę nietypowo bo mówił zdaniami rozbudowanymi w wieku 20 miesięcy.
      Żeby było śmieszniej to w pewnym momencie pojawiły się kłopoty z mową. Syn mówi
      teraz (7,5 roku) albo za cicho i jest prawie nie słyszalny, albo za głośno, nie
      adekwatnie do sytuacji. Nie odzywa się publicznie np. na lekcji przy klasie,
      jedynie indywidualnie do nauczycielki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka