Dodaj do ulubionych

Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP

27.07.10, 11:50
Niedawno na forum pytałam, czy ktoś ma dostęp do tego filmu. Tak
informacyjnie piszę dla zainteresowanych, że jutro jest w TVP1 o
22.10.
Okruchy życia: Tomek i ja
22:10 TVP 1 środa, 28 lipca 2010Stereo
FILM OBYCZAJOWY (After Thomas), Wielka Brytania, 2006

6-letni syn Nicoli (Keeley Hawes) i Roba (Ben Miles) Grahamów, Kyle
(Andrew Byrne), cierpi na autyzm. Chłopiec funkcjonuje wyłącznie w
swoim, zamkniętym dla otoczenia świecie. Bardzo często wpada w
histerię, jest agresywny lub odwrotnie - milczący i apatyczny. W
takich chwilach nie reaguje na żadne słowa i nieustannie ogląda w
telewizji swój ulubiony serial, którego bohaterem jest ciuchcia
imieniem Tomek. Choroba syna jest dla małżonków prawdziwą tragedią.
Oboje coraz trudniej radzą sobie z wychowywaniem dziecka z autyzmem.
Również na tym tle w ich związku dochodzi do poważnego kryzysu. W
przetrwaniu ciężkich chwil pomagają im rodzice kobiety, Pat (Sheila
Hancock) i Jim (Duncan Preston). Pewnego dnia matka radzi Nicoli, by
podarowali synowi psa. Mimo początkowych wątpliwości, Grahamowie
decydują się na zakup szczeniaka rasy golden retriever. Czworonóg,
nazwany Tomkiem, szybko podbija serca wszystkich domowników.
Szczególnie przywiązuje się do niego Kyle. Pies sprawia, że dziecko,
z którym dotychczas nie można było nawiązać kontaktu emocjonalnego,
stopniowo zmienia się.

Obserwuj wątek
    • urson77o2.pl Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 27.07.10, 21:07
      Dzięki za wiadomość pewnie bym przegapiła :)
      • madzis12 Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 27.07.10, 21:47
        czy ktoś ma dostęp do tego filmu, tak zeby mozna go było sciagnac, mieszkam we
        włoszech i tu nie ma szans na TVP1 :-(
        • madzis12 Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 27.07.10, 21:48
          oooo na youtube jest
    • baskokvet Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 28.07.10, 10:15
      będzie ktos nagrywał?
      • marika012 Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 28.07.10, 10:29
        Ja nie mam nawet TV. Myślałam że może brat mi nagra ale nie da rady bo mu karta
        telewizyjna buczy :(
        • mruwa9 nie masz czego zalowac 29.07.10, 00:18
          Obejrzalam. Ckliwy, naiwny, plaski, bazujacy na stereotypach. Do
          tego draznia mnie filmy,w ktorych zdrowe dziecko gra, udaje
          niepelnosprawne (choc trudno sobie wyobrazic dziecko z autyzmem
          pokornie wykonujace polecenia rezysera). Taki lukrowany wyciskacz
          lez. Choc wiadomo, ze kazde dziecko z autyzmem to inny obraz
          kliniczny, ale i tak ten film dla mnie byl malo przekonujacy i
          sztuczny. Obejrzalam z poczucia obowiazku ;-) ale kilka razy mialam
          ochote wylaczyc TV.
          Nic nie stracilas.
          • madziulec Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 07:16
            Nie wiem. Ja nie widzialam nic lukrowanego.
            Za to... zauwazylam cos, ze tak naprawde przy chorym (niekoniecznie
            autystycznym) dziecku trudno jest utrzymac rodzine w calosci. Po prostu trudno i
            pisaly o tym dziewczyny na forum strata dziecka, chore dziecko.
            Ze po prostu faceci jakos nie dorastaja. Taka prawda. Gdzies sie oddalaja.
            • gepardzica_z_mlodymi Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 08:17
              Hmm, a w moim poczuciu był bardzo realistyczny. W 75% opisywał nasze
              doświadczenia - konkretne sytuacje, reakcje otoczenia, faktyczne
              stereotypie i fiksacje. A aktor grający dziecko autystyczne był,
              moim zdaniem, bardzo przekonywujący, aż byłam zaskoczona - to jego
              spojrzenie, takie mi znajome.
              • madziulec Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 09:16
                Jeszcze jedno mi sie przypomnialo.

                Kupowanie butow... u nas do pewnego momentu byl to standard, ze
                musialam isc na zakupy z moimi rodzicami i bylo trzymanie Miska,
                ktory dokladnie zachowywal sie tak jak bohater filmu.
                Wypisz wymaluj.

                Teraz moge isc do sklepu i powiedziec, by Misiek usiadl i nie ma
                problemu.
              • dasia_23 Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 09:24
                A ja uważam że film był niezły, pokazywał walkę na każdym kroku:
                sklep, ulica, gapienie się i oczywiście porady otoczenia, posiłki,
                fizjologia, ubrania, rodzinne imprezy, bajka Thomas i Friends (dla
                mnie to wszysko to codzienność a mój mały to tylko ZA) i niestety
                kryzys małżeński. Jak ja zazdrościłam postawy dziadków wobec małego
                i zrozumienia jego świata. Trochę mi zabrakło więcej informacji o
                terapiach w szkole i w domu - ale pewnie nie to chciał pokazać
                reżyser. Aktor super, skąd ja znam takie wrzaski, bieganie,
                powtarzanie. Dla mnie i spojrzenie i sposób poruszania się aktora
                zasługują na duży szacunek. A najwspanialszy był koniec (opis co się
                działo z chłopczykiem dalej), dał mi nadzieję że dziecko z autyzmem
                może wrócić na normalną ścieżkę edukacji i odnaleźć się w świecie
                typowych ludzi.
                • gorawka Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 10:13
                  Dla mnie podobnie jak dla kilku dziewczyn wyżej film nie był
                  lukrowany. To pewnie zależy od naszych konkretnych przypadków i
                  tego, jakie są NASZE dzieci (bo przecież wiadomo, że u każdego z nas
                  jest inaczej). W tej historii z filmu jest wiele scen z naszego
                  codziennego życia - wymieniane już wcześniej mierzenie butów,
                  bieganie wahadłowo (scena przed domem),mówienie: "nie mów dobrze". U
                  nas to było przez jakiś czas z taką tylko modyfikacją, że mały
                  usłyszawszy "dobrze" powtarzał zrozpaczony: "chcesz dobrze, chcesz
                  dobrze" i starał się daną czynność wykonać "dobrze", choć właśnie mu
                  mówiłam, że robi "dobrze". I wiecie - dla mnie ten koniec wcale nie
                  jest ckliwy i taki "wszystko skończyło się super, autystyczne
                  dziecko zostało cudownie wyleczone". Ja do ostatniej sceny widziałam
                  w tym chłopcu autystyczne zachowania.I jestem przekonana, że ma je
                  do dzisiaj. Ogromnym sukcesem jest to, że udało mu się skończyć
                  szkołę, studia, pokonać bariery związane z tym jego autyzmem i
                  nauczyć się funkcjonować w zwyczajnym świecie. Ja ze swojej strony
                  reklamuję bardzo film fabularny "Temple Grandin" z 2010 roku. Ona
                  też skończyła studia i osiągnęła sukces, ale sama w filmie na koniec
                  mówi, że wciąz jest autystyczna (odpowiadając na pytanie rodziców
                  małych dzieci, którzy zachwycenie pytają: jak udało się ją
                  wyleczyć). Gdybyście chciały go zobaczyć, to mogę dać namiar - tyle
                  że jest jedynie w wersji angielskiej (przynajmniej mi się nie udało
                  znaleźć wersji z polskimi napisami).
                  • madziulec Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 10:24
                    Ja jeszcze tak od siebie...
                    Ogladalam do pewnego momentu, potem jednym okiem, zeby nie bylo.

                    Ale... nie chcialabym, by rodzice dzieci autystycznych czy w ogole z
                    zaburzeniami mieli zludne poczucie, ze kupia psa i w ogole jak za
                    dotknieciem czarodziejskiej rozdzki ich problemy sie skoncza.

                    A tak mniej wiecej pokazywal film.

                    Ja mam po prostu wrazenie, ze to znacznie wiecej pracy.
                    • gepardzica_z_mlodymi Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 10:54
                      Wcale nie miałam wrażenia, że ich problemy się skończyły. Nie
                      zauważyłam tam żadnej czarodziejskiej różdżki. Pies jako
                      dogoterapeuta pomógł dokonać kilka kroków do przodu w dość długim
                      przedziale czasu. U nas podobną rolę spełnia Pan Żaba - wielki
                      pluszak i ... starszy brat. Żadnych oszałamiających efektów ale
                      powolne, mozolnie uzyskiwane, małe sukcesy.
                      I też był to film, w którym na koniec nie było nic takiego, że młody
                      się wyleczył i był cud i miód. Nie, raczej to, że szedł do przodu,
                      że edukacyjnie jakoś sobie poradził, rozszerzył swoje
                      zainteresowania. I ważne dla mnie było przesłanie, ze wsparcie i
                      postawa rodziny oraz otoczenia jest najważniejsza a nie
                      wyekspediowanie dziecka z domu na super - hiper terapie, czy do
                      ośrodka, które są ważne ale tylko jako dopełnienie całości.
                      Mnie jakos dał nadzieję, bo moje dziecko funkcjonuje podobnie, tyle,
                      że jest z nim więcej interakcji, więcej mówi i może łatwiej go do
                      czegos przekonać.
                      Myślę, że genaralnie film miał duży walor edukacyjny dla ogółu
                      społeczeństwa.
                      • madziulec Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 11:12
                        Ogolnie mam pretensje, ze film byl emitowany o 22:10...

                        Bo mimo tego, ze jednak byl dosc plaski (bo byl...) to powinien byc
                        pokazany o 18 czy 19 czy 20.
                        Pokazywal wg mnie i was sporo waznych tematow:
                        - wytykanie i ciekawosc i ostracyzm (ulica, sklep, kosciol), tu mnie
                        uderzylo przywiezienie ze sklepu przez policje
                        - problem np. opieki w domu, lacznie z zatrzasnieciem drzwi
                        - odsuniecie od rodziny
                        - problemy we wlasnej rodzinie (tarcia na linii maz-zona i jednak
                        lekki rozpad malzenstwa)

                        To pokazanie jak funkcjonuja takie rodziny. Taka prawda. Procz
                        pokazania jak tak naprawde funkcjonuje dziecko, ze nie wiadomo czy
                        poznaje matke, ojca.. Ze ma swoj swiat. No ale o tym to juz wiemy
                        • gepardzica_z_mlodymi Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 11:20
                          No, tak tylko, ze nie był to film dla nas - rodziców autystycznych
                          dzieci - sami moglibyśmy napisać własne scenariusze, każdy o swojej
                          historii. Nie było to tez dzieło kinematografii ale właśnie
                          obyczajówka kierowana do ogółu społeczeństwa. I dobrze, oby więcej
                          ten temat był poruszany, by generalnie ludzie wiedzieli o co chodzi
                          z tym autyzmem a nie uciekali wzrokiem, gdy się przyznaję, że syn
                          jest autystyczny. A jak wiadomo filmy i seriale to najlepszy sposób
                          dotarcia do większości.
                  • gomado Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 10:29
                    Gorawka!
                    Przeslij mi ten film Temple Grandin.
                    Pozdrawiam
                    • gorawka Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 11:24
                      Gomado,
                      Wysłałam na priv linka. Jeśli byłyby kłopoty ze ściągnięciem, to daj
                      znać. Postaram się przesłać Ci bezpośrednio. W tym linku znajdziesz
                      też filmy: Czarny balonik, Śniegowe ciastko, Paradox Lake, Rain Man,
                      Adam, Zaklęte serca - wszystkie o autyzmie, wg mnie jedne
                      optymistyczne, inne "lukrowano sztuczne", inne dołujące, ale na
                      pewno warte obejrzenia, żeby wyrobić sobie własne zdanie.
                      • gizmaaa Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 11:33
                        a ja przegapiłam kurcze....
                        czy mogę prosic o linka do filmu by móc go ściągnąc?
                        • gorawka Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 13:12
                          Linku do filmu "Tomek i ja" nie mam. Nie znalazłam w sieci, ale 3
                          osoby obiecały mi, że film nagrają. Więc jest szansa, że któraś z
                          nich dotrzymała słowa;) Jak dostanę film to udostępnię.
                          • madzis12 Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 15:22
                            film "Tomek i ja" ale w wersji angielskiej mozna obejrzeć na youtube

                            ja również poproszę link w którym można znaleźć inne filmy
                          • gizmaaa Re: nie masz czego zalowac 30.07.10, 08:47
                            gorawka napisała:

                            > Linku do filmu "Tomek i ja" nie mam. Nie znalazłam w sieci, ale 3
                            > osoby obiecały mi, że film nagrają. Więc jest szansa, że któraś z
                            > nich dotrzymała słowa;) Jak dostanę film to udostępnię.

                            będę bardzo wdzięczna :) z góry dziękuję
                      • aagawek Re: nie masz czego zalowac 29.07.10, 15:37
                        Ja też poproszę o ten link.
                        Dzięki!
                        • madziulec Czy ktos nagrywal? 29.07.10, 19:07
                          Moja mama chcialaby obejrzec ;)

                          Bylabym wdzieczna za kopie...
    • tijgertje Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 29.07.10, 19:09
      Tak sie zlozylo, ze akurat jestesmy w Polsce i moglam obejrzec film.
      MAsa emocji mna trgala, gtdy go ogladalam. podobal mi sie bardzo.
      Patrzylam z podwojnej perspektywy: mamy autystycznego chlopca i
      osoby, ktora sama ma autyzm. My wprawdzie wysoko funkcjonujemy, ale
      bardzo duzo rozpoznalam w filmie. Co mnie uderzylo. NA poczatku
      matka w zasadzie ma zal, ze ma takie dziecko, kocha go, stara sie,
      ale tak napawde pojecia nie ma o tym, co sie z takim dzieckiem
      dzieje. kilka razy pojawil sie motyw niezrozumienia. Chlopiec sie z
      rodzicami nie komunikowal, nie mowil, wiec zakladali, ze niczego nie
      rozumie. Pies pokazal im, ze nie chodzi o to CO mowia, ale w jaki
      sposob przekaz sie odbywa. Autysta nie jest idiota, ale ze jego mozg
      funkcjonuje inaczej, to pewne przekazy musza byc dostosowane do jego
      mmozliwosci rozumienia. kilka momentow dla kogos niewtajemniczonego
      moze wydalo sie powierzchownych czy niezrozumialych, jednak film
      warto byloby obejrzec kilka razy i zastanowic sie glebiej nad
      drobiazgami. Kilka scen:
      1.Babcia (ktora zostala moim absolutnym idolem!) kolysze galezia.
      Uprzedza, ze jak doliczy do 3, to skoncza zabawe. Liczy, potem
      spokojnie z dzieckiem odchodzi od drzewa. Co sie stalo? Uprzedzila,
      co sie stanie, nie przerwala nagle zabawy i nie zlekcewazyla
      dziecka, co na pewno doprowadziloby do ataku szalu.
      2.ojciec rozmawia z bratowa, ktora stwierdza, ze u nich Kyle nie
      dostaje szalu, co ojciec komentuje "bo wy nic od niego nie chcecie".
      W tych krotkich slowac zawarta jest kwintesencja autyzmu: autysta ma
      bardzo silna potrzebe decydowania i kontrolowania wlasnego
      zycia. "Normalny" autystyk nie daje soba dyrygowac, musi miec
      poczucie, ze to on podejmuje decyzje.
      3. Kyle biega tam i spowrotem, ojciec chce go zawolac, zeby cos
      zjadl, ale nie mowi tego wprost, tylko wlacza sie do "zabawy" i w
      taki sposob przekazuje informacje, ze dziecko samo podejmuje
      decyzje. Czysta manipulacja, ale pozwolila uniknac awantury, dajac
      dziecku poczucie kontroli nad sytuacja.
      4. nauczycielka prowadzi chlopca do sklepu. nie zmusza, ale wyjasnia
      mu konieznosc zakupu nowych butow z innej perspektywy. Nie wyraza
      tego, czego oczekuje od chlopca, wyjasnia sytuacje na znanym mu
      przykladzie i pozwala podjac decyzje. U wielu autystow przekaz
      zawierajacy oczekiwanie, ktore trzeba spelnic czy polecenie spotyka
      sie z natychmiastowym protestem.
      • lillyofthevally Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 29.07.10, 19:16
        1.Babcia (ktora zostala moim absolutnym idolem!) kolysze galezia.
        > Uprzedza, ze jak doliczy do 3, to skoncza zabawe. Liczy, potem
        > spokojnie z dzieckiem odchodzi od drzewa. Co sie stalo?
        Uprzedzila,
        > co sie stanie, nie przerwala nagle zabawy i nie zlekcewazyla
        > dziecka, co na pewno doprowadziloby do ataku szalu.
        > 2.ojciec rozmawia z bratowa, ktora stwierdza, ze u nich Kyle nie
        > dostaje szalu, co ojciec komentuje "bo wy nic od niego nie
        chcecie".
        > W tych krotkich slowac zawarta jest kwintesencja autyzmu: autysta
        ma
        > bardzo silna potrzebe decydowania i kontrolowania wlasnego
        > zycia. "Normalny" autystyk nie daje soba dyrygowac, musi miec
        > poczucie, ze to on podejmuje decyzje.
        > 3. Kyle biega tam i spowrotem, ojciec chce go zawolac, zeby cos
        > zjadl, ale nie mowi tego wprost, tylko wlacza sie do "zabawy" i w
        > taki sposob przekazuje informacje, ze dziecko samo podejmuje
        > decyzje. Czysta manipulacja, ale pozwolila uniknac awantury, dajac
        > dziecku poczucie kontroli nad sytuacja.
        > 4. nauczycielka prowadzi chlopca do sklepu. nie zmusza, ale
        wyjasnia
        > mu konieznosc zakupu nowych butow z innej perspektywy. Nie wyraza
        > tego, czego oczekuje od chlopca, wyjasnia sytuacje na znanym mu
        > przykladzie i pozwala podjac decyzje. U wielu autystow przekaz
        > zawierajacy oczekiwanie, ktore trzeba spelnic czy polecenie
        spotyka
        > sie z natychmiastowym protestem.

        podpisuje sie obiema rękami :D


        babcia tez mym guru jest!
        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: gorawka 29.07.10, 23:58
          Poprosze Cie na poczte gazetowa o link do tych innych filmow (w zasadzie to
          zalezy mi tylko na Paradox lake - inne juz znam).
          Bede bardzo wdzieczna, nie udalo mi sie nigdzie znalezc samodzielnie tego filmu.
      • mruwa9 Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 30.07.10, 13:18
        to ja dopiesz jedyna scene, ktora mnie ruszyla: gdy ojciec kloci sie
        z matka o wyslanie mlodego do szkoly z internatem, argumentujac
        tekstem "a co z naszym zyciem?" Wtedy zupelnie automatycznie
        nasunela mi sie jedna, oczywista odpowiedz, ktora nie padla w
        filmie: TO jest, kuzwa, nasze zycie, TO jest nasze dziecko, ktore ma
        prawo do zycia w kochajacej rodzinie, do rodzicow, ktorzy kochaja go
        i akceptuja takiego, jakim jest, a nie takiego, jakim powinien byc w
        ich wyobrazeniu.
        • tijgertje Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 30.07.10, 16:00
          mruwa9 napisała:
          "a co z naszym zyciem?" Wtedy zupelnie automatycznie
          > nasunela mi sie jedna, oczywista odpowiedz, ktora nie padla w
          > filmie: TO jest, kuzwa, nasze zycie, TO jest nasze dziecko, ktore
          ma
          > prawo do zycia w kochajacej rodzinie, do rodzicow, ktorzy kochaja
          go
          > i akceptuja takiego, jakim jest, a nie takiego, jakim powinien byc
          w
          > ich wyobrazeniu.

          Masz racje i chyba taki problem ma wiekszosc rodzicow dzieci z
          autyzmem. Maja jakies oczekiwania i wyobrazenia, ktorym dziecko nie
          chce, nie moze czy nie potrafi sprostac i wszystko sie sypie. W
          historii kyle'a to wlasnie pies byl pierwszym, ktory niczego nie
          oczekiwal i akceptowal dziecko dokladnie takim, jakim bylo.
        • gepardzica_z_mlodymi Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 30.07.10, 16:33
          A mnie ścisnęła za gardło scena, w czasie której, po jakimś radosnym
          wydarzeniu ojciec wyciąga rękę, by objąć synka i w połowie drogi się
          wstrzymuje.
          Mama tak samo. Mój syn nie znosi dotyku, zwłaszcza mojego. Zawsze
          się zatrzymuję w pół drogi do przytulenia syna, bo skończyłoby się
          to megahisterią. Tak, relacja z moim synem nie spełnia moich
          oczekiwań, jest źródłem mojej niechęci do życia, nie cieszy mnie.
          Czasem mam wrażenie, że jemu jest wszystko jedno, czy jest z nami,
          czy nie. Powtarza często, że chce mieć inną mamę i innego tatę, nie
          rozpoznaje nas wśród innych (wiem, wiem, propazognozja ale to
          przykre). Jego zaburzenie odebrało normalny rytm życia nam ale
          przede wszystkim naszym zdrowym dzieciom. Dla mnie to nie do
          zaakceptowania.
          • madzis12 Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 30.07.10, 16:45
            "Jego zaburzenie odebrało normalny rytm życia nam ale
            przede wszystkim naszym zdrowym dzieciom. Dla mnie to nie do
            zaakceptowania."

            u nas jest tak samo, starszy syn nie może robić wszystkiego co by chciał, bo
            ogranicza go młodszy zaburzony brat, najmłodsza nie może na razie uczyć sie
            swobodnie chodzić, bo zaburzony brat jest dla niej niebezpieczeństwem,
            niepotrafie tego zaakceptować jest we mnie mnóstwo frustracji i złości nie tyle
            na syna co na jego zachowania i niemozność normalnego życia
          • gostki2ija Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 30.07.10, 21:21
            gepardzica_z_mlodymi napisała:

            > A mnie ścisnęła za gardło scena, w czasie której, po jakimś radosnym
            > wydarzeniu ojciec wyciąga rękę, by objąć synka i w połowie drogi się
            > wstrzymuje.
            > Mama tak samo. Mój syn nie znosi dotyku, zwłaszcza mojego. Zawsze
            > się zatrzymuję w pół drogi do przytulenia syna, bo skończyłoby się
            > to megahisterią. Tak, relacja z moim synem nie spełnia moich
            > oczekiwań, jest źródłem mojej niechęci do życia, nie cieszy mnie.
            > Czasem mam wrażenie, że jemu jest wszystko jedno, czy jest z nami,
            > czy nie. Powtarza często, że chce mieć inną mamę

            u mnie to samo chce mieć inną mamę i dodatkowo od około roku bez przerwy słyszę "nie lubię Cię, nie patrz na mnie, nie dotykaj mnie" na początku, przed zdiagnozowaniem nie brałam tego do siebie... a teraz widzę i czuję, jak moje dziecko oddala się ode mnie... i nie bardzo wiem jak o nie zawalczyć :(
            Pocieszające jest to, że jak dotąd nieustanie i niezmiennie kocha swoją roczną siostrę:)
        • madziulec Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 30.07.10, 19:00
          mruwa9 napisała:

          > to ja dopiesz jedyna scene, ktora mnie ruszyla: gdy ojciec kloci sie
          > z matka o wyslanie mlodego do szkoly z internatem, argumentujac
          > tekstem "a co z naszym zyciem?" Wtedy zupelnie automatycznie
          > nasunela mi sie jedna, oczywista odpowiedz, ktora nie padla w
          > filmie: TO jest, kuzwa, nasze zycie, TO jest nasze dziecko, ktore ma
          > prawo do zycia w kochajacej rodzinie, do rodzicow, ktorzy kochaja go
          > i akceptuja takiego, jakim jest, a nie takiego, jakim powinien byc w
          > ich wyobrazeniu.

          Nasze???
          Cholera...

          Popatrz sama... Wszystko sie rozpieprza. Ta matka jest sterana zyciem. Jest
          umeczona dzieciakiem, nie ma SWOJEGO zycia, ojciec idzie sobie z kolegami na
          piwo, a ONA co ma?????
      • mit-och Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 30.07.10, 13:24
        Podpisuję się również!
        Ja postępuję tak z moim młodym, moja intuicja mi mówi, ze wystarczy
        zmienić sposób przekazu i wszystko trafia
        Dla mnie to proste...co oznacza,że też jestem ZA? :)
        Tijgertje - podczytuję Twojego bloga, podoba mi się Wasz sposób na
        zycie!
    • gorawka Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 30.07.10, 08:56
      Dziewczyny, obiecuję, ze wszystkim, które wyraziły zainteresowanie
      podeślę link najpóźniej w ciągu weekendu. Mam też już film Tomek i
      ja, więc udostępnię wszystko razem. Muszę się tylko z tym wszystkim
      ogarnąć, bo w tej chwili mam trochę pilnych rzeczy na głowie. Co do
      filmu Paradox Lake to ten jest (przynajmniej dla mnie)już bardziej
      wagi ciężkiej, bo tam grają autentyczne dzieci dotknięte
      autyzmem.
      • marika012 Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 30.07.10, 17:46
        Ja też poproszę te linki i film Tomek i ja bym chciała ;)
      • 3-mamuska Ja tez poprosze o dostep dp filmu n/t 30.07.10, 19:23

        • gostki2ija Re: Ja tez poprosze o dostep dp filmu n/t 30.07.10, 21:10
          i jeszcze ja poproszę bystki@gmail.pl
          • gomado Do Gorawka 31.07.10, 23:22
            Hej!
            Jestem jakas uwsteczniona. Nie umiem wejsc na swoja gazetowa poczte.
            Jak to sie robi?
            • gomado O filmie 31.07.10, 23:26
              To ja jeszcze od siebie o filmie. Mnie uderzyl brak zrozumienia
              dziecka przez rodzicow, wlasnie same oczekiwania i zwiazana z tym
              flustracja. Widoczne to bylo np w scenie jak ojciec cos usiluje
              dziecku tlumaczyc i po chwili zrezygnowany patrzy na zegarek.
              Przeciez to dziecko nawiazywalo kontakt wzrokowy, a u gorzej
              funkcjonujacych autystow ciezko o takie cos.
            • donna28 Do Gorawka 01.08.10, 08:44
              ja też poproszę o link. Na gazetowego. Będę bardzo wdzięczna, bo szukam tych
              różnych filmów po sieci i znalazłam tylko "Miracle of Love"
              Do Gomado: w lewym górnym rogu ekranu na szarym tle masz napis "Poczta" i tam
              klikasz.
              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Do donna28 01.08.10, 11:44
                A bylaby szansa na otrzymanie od Ciebie "Miracle of love"?
                • donna28 Re: Do donna28 01.08.10, 20:31
                  Jasne, tylko wrzucę na coś i wyślę linka.
      • yula Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 01.08.10, 11:59
        ja też poprosze
        • jan.kran Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 01.08.10, 15:23
          *** "Jego zaburzenie odebrało normalny rytm życia nam ale
          przede wszystkim naszym zdrowym dzieciom. Dla mnie to nie do
          zaakceptowania".

          ---------> Nie widziałam tego filmu ale odniosę sie do powyższego zdania.

          Miałyśmy cholernie ciężki okres , ja i siostra Liliowego przed diagnozą.
          W momencie kiedy się okazało ze Obcy ma ZA , powoli krok po kroku wchodzimy w
          Jego świat.

          Czytamy co się da na temat , rozmawiamy o Nim , współpracujemy...
          Córka ma znakomity kontakt z Juniorem ale stoi za tym ciężka praca z Jej
          strony ... na szczęście są efekty.
          Ja mam naprawdę wielkie szczęście że mogę pracować tak żeby się dostosować do
          potrzeb Liliowego...

          Dzisiejszy poranek na przykład był super...
          Ja pracowałam na noc a Junior roznosił porannie gazety , musiał wstać przed
          szóstą rano...
          Przed dziewiątą przyszedł do mnei do pracy i sobie wolnym krokiem szliśmy do
          domu...
          W pięknych okolicznościach przyrody:)
          Ja lekko walnięta po dziesięciogodzinnym dyżurze ...
          I tak było miło:)
          Junior mi opowiadał o roślinach które spotykaliśmy po drodze , ma kolejna
          obsesję na temat jednej rosliny:PPP
          Ratowaliśmy ślimaczki leżące na drodze przed rozdeptaniem ...
          A zarazem powoli próbowałam się dowiedzieć paru waznych rzeczy z Jego życia.
          Jednak komunikacja z Obcym jest wyższą sztuką jazdy ale ja się ciągle i ciągle
          uczę jak z Nim rozmawiać...
          I taka jestem z Niego zadowolona...
          Wolę ponad przeciętne dziecko które wzbogaca mój świat niż normalne która ma
          wszystko w nosie i żadnych zainteresowań..
          Młoda też jest dumna z Brata...
          Nie jest lekko , czasem naprawdę mam ochotę zachlastać sie tępym mydłem ...
          Ale nie wyobrażam sobie że Obcy mógłby być inny...

          W ciagu ostatnich lat nauczyłam się jednej podstawowej rzeczy. Spokoju i powolności.
          Ja jestem szybka i nerwowa i bym chciała żeby Junior funkjonował normalnie. Ale
          się nie da. Teraz umiem właczyć na luz , bardzo trudno czasami ale daje efekty.
          Tylko trzeba mieć anielską cierpliwość...

          Takieppopołudnieowe rozważania...
          Kran:)


          • gepardzica_z_mlodymi Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 01.08.10, 16:21

            jan.kran napisała:
            Córka ma znakomity kontakt z Juniorem ale stoi za tym ciężka praca z
            Jej
            > strony ... na szczęście są efekty.

            Gratuluję fajnej córy:)
            Moi zdrowi synkowie jednak maja odpowiednio: jeden - 7 lat a drugi -
            8 miesięcy. Uczymy ich jak postpepować z bratem ale na efekty
            przyjdzie nam poczekać.., zwłaszcza, że syn słabo rodzeństwo
            zauważa, traktuje ich trochę jak meble albo zwierzątka.
            • madziulec Re: Jutro film o chłopcu autystycznym w TVP 01.08.10, 18:30
              To ja wam opowiem ... moj bol, gdy maly spotyka sie z ojcem.

              Ojciec przychodzi i maly na przyklad opowiada:
              - bo wiesz tato wczoraj w Harrym ogladalismy i byl taki potwor... - i tu..
              "wiesz Misiu, ale mnie to nei interesuje, bo ja nie lubie takich filmow jak
              Harry Potter"
              - pokazuje mu GENIALNY rysunek krokodyla (swoja droga musze zeskanowac i wrzucic
              na strone), po mazajach Miska ten krokodyl jest naprawde wspanialy!! i Misiek
              opowiada... - reakcja ojca, no tak.. i NIC wiecej
              - poszlismy we trojke do zoo, Misiek zafascynowany rekinarium, ale nie rekinem a
              manta, potem polecial oczywiscie do ukwialow, to dla niego bylo wazne, popatrzyl
              tez na pajaki, potem mowi: chce jeszcze zobaczyc hieny - ojciec: nie, idziemy do
              domu
              - i KAZDY weekend, Misiek ma pomysl co robic, ostatnio chcial isc do lasy na
              spacer - ojciec nie, jedziemy na przejazdzke samochodem.

              To sie nazywa akceptacja.
              Po takich kontaktach ja musze odbudowywac dziekco.
              Po prostu. 3 razy w tygodniu.
              Zazdroszcze rodzin, ktore akceptuja, mniej lub wiecej, ale akceptuja i wiedza
              jak postep[owac.
              Ojciec Michala nie dosc, ze nie chce, to jeszcez przeczy, ze malemu cos jest.

              I juz.
              • gomado Do gorawka 02.08.10, 10:18
                Poczta gazetowa to jakas wieksza filozofia. Ja zrozumialam ze ty
                wyslalas mi na moj osobisty mail na wp.pl ale nie doszlo.
                • madziulec Udostepnia ktos??? 02.08.10, 10:30
                  jesli tak, prosilabym o link, bylabym wdzieczna...
                  • gorawka Re: Udostepnia ktos??? 02.08.10, 15:36
                    Właśnie wysłałam do zainteresowanych zbiorczego maila. Płytkę z
                    filmem mam i bardzo chcę udostępnieć, ale mam problem... bo nie za
                    bardzo wiem, jak sobie z tym technicznie poradzić. To co mam na
                    płycie to 4 pliki każdy po prawie 1 GB plus do tego kilka takich
                    małych pliczków po ileś tam kB. Jak te wszystkie pliki zzipowałam i
                    spróbowałam zarzucić na chomika, to wyszło mi, że będę to wrzucać
                    ponad 6 godzin... I tak się zaczęłam zastanawiać, ile wy to
                    będziecie ściągać? Może powinnam to zmienić na jakiś inny format?
                    Jeden kolega mi obiecał, ze pomoże, ale może któraś z Was szybciej
                    dałaby mi wskazówki?
                • gorawka Re: Do gorawka 02.08.10, 15:30
                  Gomado, a ja właśnie zobaczyłam, że mój mail wysłany do Ciebie
                  wrócił, więc podaj mi proszę jakiś mailowy adres do Ciebie typu wp i
                  wyślę Ci linka jeszcze raz.
                  A co jest z tym Twoim adresem gazetowym? Generalnie jak ktoś jest na
                  jakimś forum Gazety to jego adres jest standardowy, czyli
                  nick@gazeta.pl Wysłałam Ci więc na adres: gomado@gazeta.pl
                  • gomado Re: Do gorawka 02.08.10, 19:30
                    Guzik, na gazetowym nic nie ma. Problem taki ze musialam
                    aktualizowac, czy zakladac i pisac setki jakis bzdur. Lepiej moze na
                    gomado@wp.pl. A ciekawe jaki ty wczesniej mialas moj priv ze nie
                    doszedl list.
                    • madzis12 Re: Do gorawka 02.08.10, 22:32
                      www.chomikuj.pl/plamiaczki wszystkie filmy wymienione tutaj są dostępne do
                      ściagniecia

                      hasło plamiaczki
                    • gorawka Re: Do Gomado 03.08.10, 15:32
                      Gomado,
                      Nie ma, bo tak jak pisałam wyżej mail wrócił mi do skrzynki.
                      Wysłałam na adres gomado@gazeta.pl przez domniemanie, że masz maila
                      na gazecie:) Już dosłałam Ci na wirtualną polskę.
    • gorawka Do madzis12 i gostki2ija 03.08.10, 15:41
      Dziewczyny, przykro mi, ale od Was dwóch też maile mi wróciły. Do
      innych osób przeszły bez problemu. Mogłam niechcący zrobić jakiś
      błąd. Ale skoro Madzis już sama znalazłaś dostęp do filmów to nie
      będę się już powielać:) Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka