Dodaj do ulubionych

Autyzm- plagą ???

31.01.11, 22:51
Tak zainspirowana, postem jednej z matek..Napiszę co myślę, bo mi się nóż w kieszeni już otwiera.. Jak słyszę ze teraz to jest plaga autyzmu bo kiedyś nie było. Tak samo gdybanie czy autyzm to nabyty, albo w wyniku zatrucia, albo genetycznie , albo kosmicznie z dupy wyjęty..
Nie rozumiem ochów i achów, z tematem DAN, bo o ile jestem w stanie zrozumieć, leczenie bakterii i innych choler, czy alergii.. To wydawanie dużej kasy, której się nie ma na suplementację czy wizyty juz nie bardzo..Bo może pomoże a może nie? Tylko co w przypadku regresu? Jestem skłonna przychylić się do Tiga ze to zaburzenie mózgu, inne funkcjonowanie..
Jeśli kiedyś, nie było ? Ja myślę ze było tylko były bardziej restrykcyjne rozwiązania..Nie było takiej świadomości jak teraz, bo mamy wujka googla, mamy postęp technologiczny..
Takim drastycznym przykładem, może być jedna moja znajoma, która to do 14 roku zycia, była w zakładzie zamkniętym, rodzice wogole jej nie odwiedzali, a rodzeństwo nie wiedziało ze ma siostrę. Jako ze matka jej nie pracowala nigdy, ona pracowala w takim zakladzie dla niepelnosprawnych przez 25 lat.. Mimo tego ze ma 3 rodzeństwa, jej rodzice nigdy jej nie zabezpieczyli, na starość.. Tak samo jak środkiem posłuchu wychowawczego, u jednych z moich już byłych sąsiadów, w latach 50 bylo trzymanie dzieci malych w piwnicy, z myszami i szczurami po ciemku.. Bo byly niegrzeczne, bo byly ot takie inne? Ja wiem ze wiele osob doroslych w roznym wieku ma pewnie asergera, i jakos funkcjonuje. Tylko byli niesmiali, okazali się byc geniuszami w jakiejs dziedzinie, i nikt ze byli odludkami ich nie pietnował..Bo jakoś sobie poradzili z tym..A teraz wychodzi, ze duzo dzieci ma jakies schorzenia, a to juz mowi sie o pladze autyzmu czy adhd, bo to taka nie medialna niepełnosprawność. W szkole nie radzą sobie bo nie chcą. Najlepiej nauczanie indywidualne i problemu nie ma. Ale sie rozpisalam..,
Obserwuj wątek
    • yula Re: Autyzm- plagą ??? 31.01.11, 23:40
      A mnie raczej wnerwia że jak ktoś ma problemy z dzieckiem, szczególnie agresywne to natychmiast pada ADHD lub autyzm/asperger :/ a to wcale nie musi byc powiązane :/ Mam wrażenie że ostatnio pojawiła sie moda na autyzm i to przeszkadza faktycznie zaburzonym dzieciakom z ADHD czy autyzmem , bo kojarzy sie z agresją, niewychowaniem itp. nie wiem czy jasno sie wyraziłam, bo już jest późno :)
      • iska2009 Re: Autyzm- plagą ??? 01.02.11, 00:09
        yula napisała:

        > A mnie raczej wnerwia że jak ktoś ma problemy z dzieckiem, szczególnie agresywn
        > e to natychmiast pada ADHD lub autyzm/asperger :/ a to wcale nie musi byc powią
        > zane :/ Mam wrażenie że ostatnio pojawiła sie moda na autyzm i to przeszkadza f
        > aktycznie zaburzonym dzieciakom z ADHD czy autyzmem , bo kojarzy sie z agresją,
        > niewychowaniem itp. nie wiem czy jasno sie wyraziłam, bo już jest późno :)

        Slowo autyzm, autyzstyczny pada czesto to fakt, ostatnio w Focusie wyczytalam, ze ludzie spedzajacy duzo czasu przy komputerze zachowuja sie jakby byly autystyczni, podparli sie opinia jakiegos psychiatry, pani Staniszkis tez na przyklad twierdzi, ze jest autystyczna...
        No nie wiem jest ona troche dziwna fakt, ale diagozy nikomu nie pokazala.
        ja mam tez wrazenie, ze czesto jest tak, ze jak mowie, ze mlody jest autystyczny (od historii z wada postawy juz sie nie sile na CZR, mowie, ze ma lekki autyzm), to z kolei mam wrazenie, ze wielu ludzi odbiera to jako kaprycho nadopiekunczej matki, ze w ogole ludzie podchodza do tego, w ten sposob, ze jest jest jakas moda , czy wrecz snobizm na autyzmy, dysleksje i inne cuda, zeby usprawiedliwic rozwydrzenie bachora...
        Tak mi wlasnie ostatnio jeden cham-lekarz powiedzial
        A czy autystow jest wiecej, czy wczesniej nie byli dobrze diagnozowani, wiesz ida, ja mysle, ze i jedno i drugie. Tak zreszta chyba gdzies nawet w jakims zacnym zrodle czytalam - IPiN chyba. Na poewno wielu bylo niezdiagnozowanych "dziwakow", sama znam takich, ale mysle, ze teraz jednak chyba czesciej sie zdarzaja zaburzenia rozwojowe niz kiedys
    • tijgertje Re: Autyzm- plagą ??? 01.02.11, 00:37
      Taaaaak. Jest plaga. Kosmici od wiekow planuja opanowac Ziemie i po cichutku w podchody sie bawia, tylko nam internet plany pokrzyzowal i za duzo na jaw wyszlo. Choc ludziska to takie niekumate, ze choc trabia o inwazji autystow, to sami sobie noge podkladaja. Internet otworzyl im swiat, ale paru z nas popchnelo postep technologiczny, ludzie slepo pchaja do przodu jak cmy do lampy, gonia zapominajac o tym, ze bez planety sie nie obejda, choc planeta doskonale sobie bez nich poradzi. Komputery i telewizja tylko otwieraja nam droge do przejecia kontroli. Ludzie przewstaja ze soba rozmawiac, kontakty spoleczne zastepuja maialmi, telewizja, wujkiem goole, PS czy Wii. Nie rozmawiaja z ludzmi, tylko pisza blogi. Rachunki zaczynaja placic nie odchodzac od komputera, zakupy robia przez internet... Drzyj ludzkosci, autstyczni kosmici nadchodza wielkimi krokami, nasze zwyciestwo jest juz w zasiegu reki!!!

      Zgadnijcie, co pije :D
      • czarna_ida Re: tig.. 01.02.11, 08:14
        Ja mysle ze jestes trzeźwa :-) Ale tak mi się skojarzylo..
        Minusem tej super technologii jak piszesz jest cos takiego, jak zapominamy o slowie mówionym.. O tym ze mozna wyjsć sie spotkać. Ale Tig do tanga trzeba dwojga, co z tego ze ja bede chcieć ? Jak ktoś nie bedzie chciał ? Nie bedzie chcial pielęgnować znajomości ? Bo w wirtualnym swiecie mogę być '' czarną_idą ''. Kim zechcę, nawet szczupłą blondynką z wielkim cycem, bogatą.. A nie sfrustrowaną na pierwszym miejscu matką, służaca, zoną, i gdzieś na koncu kobietą ze swoimi problemami, z nadbagazem kg.. :-)
        • tijgertje Re: tig.. 01.02.11, 09:29
          :) Faktycznie trzezwa bylam. Jak zawsze;) Nigdy nie mialam odwagi,z eby sie upic, czasem mi po winku lekko zaszumialo, ale coz, kontrola musi byc;) AWczoraj faktycznie jednak baileysa popijalam;)
          No wlasnie, wierzac mediom autyzm staje sie plaga, niby wystepuje coraz czesciej. Ja tam nie sadze, zeby czestotliwosc wystepowania sie az tak zwiekszyla, zmienily sie tylko warunki i autyzm jest bardziej widoczny. Z drugiej strony taka akcja podbicia planety przez kosmitow to wcale nie taki znowu dziwaczny pomysl. Kiedys rozmawialam z anuczycielka mlodego, uznalysmy, ze jemu prawdopodobnie bedzie duzo latwiej w zyciu niz nawet mi teraz. Teraz nadal jestem zmuszana do kontaktow spolecznych, za ktorymi nie przepadam, ale za kilkanascie lat przy obecnym postepie technologii spoleczenstwa, w ktorych technologie sa na wysokim poziomie, gdzie coraz mniej jest tradycji i kultury wlasnego narodu same stana sie autystyczne. Bezwiednie racujemy nad ":autyzmem nabytym", bo czym jest autyzm? To uposledzenie umiejetnosci spolecznych, a jesli ich nie cwiczymy, to z czasem zanikna. i wcale nie jest to az tak odlegle, widze to chocby we wlasnej rodzinie w czasie roznych spotkan w wiekszym gronie. Ludzie sie w pewnym momencie zaczynaja ze soba meczyc, nie wiedza, o czym rozmawiac, najlepsza wspolna aktywnoscia jest ciche obejrzenie tego samego filmu przypadkowo w tym samym pomieszczeniu. W takiej Holandii juz teraz mozna zyc w ogole nie wychodzac z domu. wszystko mozna przez internet zalatwic. Jedna znajoma zakupy jedynie spozywcze w miejscowym supermarkecie robi, reszte od proszku do prania, przez buty po cegly i piec co zamawia przez intenet z dostawa pod drzwi. jakis czas temu ludzie z listonoszami gadali odbierajc przesylki, teraz malo kto zna wlasnego listonosza. co ciekawe, Holendrzy na wszystko maja regulki, zasady i przepisy i dzieki swojej mentalnosci naprawde sie ich trzymaja, co rowniez ogranicza kontakty spoleczne, bo jak kazdy robi swoje i nie stwarza problemow, to zycie toczy sie swoim rytmem i ludzie czesto nawet sie nie widuja. Dla niepracujacej mamy jedyna okazja do kotaktu z innymi jest czesto moement odbierania ze szkoly, gdy stoi sie w tlumie przed wejsciem. Ale tu tez trzeba chciec i wiedziec jak. Tubylcy chyba jednak zdaja sobie sprawe z tego co sie dzieje i jak obserwuje rozwoj ilosci proponowanych zbiorowych kursow, warsztatow, aktywnosci wszelakich, czy nawet wymagania stawiane w szkole, to rozwoj umiejetnosci spolecznych i praca w zespole maja ogromne znaczenie. Mnostow ludzi zajmuje sie wolontariatem, ale trzeba chciec. Inaczej naprawde mozna sobie zc na swojej osobistej planecie we wlasnym domu. czasem sie zastanawiam, co tak naprawd kiedys zniszczy ludzkosc...
    • legenda3 Re: Autyzm- plagą ??? 01.02.11, 00:53
      czarna_ida napisała:

      > Nie rozumiem ochów i achów, z tematem DAN, bo o ile jestem w stanie zrozumieć,
      > leczenie bakterii i innych choler, czy alergii.. To wydawanie dużej kasy, które
      > j się nie ma na suplementację czy wizyty juz nie bardzo..Bo może pomoże a może
      > nie? Tylko co w przypadku regresu?

      Ida, ja doskonale rozumiem, że masz prawo czuć się sfrustrowana (jak my wszyscy nie masz różowo) i te frustracje werbalizować, ale powiem ci szczerze, że denerwuje mnie jak ktoś coś bardzo potępia a tego nie próbował.

      U nas z leczeniem DAN nie była prosta sprawa, że poszłam do lekarza zapłaciłam kupę kasy i moje dziecko ozdrowiało. Było tak: poszłam do lekarza DAN i po pół roku stwierdziłam, że tracę czas i pieniądze i przez następne 1,5 roku tylko czytałam na ten temat zachowując minimum zaleceń np. dieta bm/bg, bo koniecznośc jej wprowadzenia wykazały badania alergologiczne. Po upływie tego czasu, gdzie moje dziecko robiło bardzo przeciętne postępy na samych tylko terapiach a dolegliwości zdrowotne mimo leczenia u licznych specjalistów pogłębiały się, postanowiłam spróbować u innego lekarza DAN. I to dało efekty o wiele większe niż się spodziewałam. Syn w krótkim czasie zrobił bardzo widoczne postępy. Po raz pierwszy od czasów diagnozy widzę jakieś światełko w tunelu i dla mojego, podkreślam mojego dziecka była to bardzo dobra decyzja. Wiem, że są rodzice rozczarowani leczeniem DAN, ale dla mnie jest to dowód, że faktycznie autyzm bierze się nie wiadomo skąd u jednego z genów u innego z kosmosu. U jednego pomaga takie leczenie, u innegi inne a jeszcze innemu wystarczy np. behawiorka.

      Nie chcę nikogo namawiać na leczenie DAN, bo nie jest ani proste ani tanie a specjaliści DAN w Polsce średniej jakości, ale wolałabym, jeśli już, pogadać o konkretach komu co pomaga a komu szkodzi w leczeniu DAN.

      Ida, piszę to nie po to żeby cię potępić, ale żeby nie odbierać nadziei rodzicom dzieci, którym to leczenie może pomóc i których na to stać. A jak ciągle natykają się na obiegowe niesprawdzone opinie, że DAN to wyciąganie kasy, to nawet nie będą próbować.
      • czarna_ida Re: legenda3 01.02.11, 08:07
        Mam prawo wyrazić swoje zdanie.. A kazdy zrobi co zechce, nie ma jednej prawdy, bo to mi komunizmem i leninem zalatuje, a wspolczesnie no coż jeden krąg, oczywistej oczywistości.
        Jesli Twojemu dziecku pomogło to ok.. Innym także, ale ja nie mam takiej kwoty zeby próbować w ciemno.. Nie jestem milionerką.. Ja wiem ze tez czesc rodzicow stanie na głowie..
        Bo jesli cos szkodzi to sie to eliminuje, tzn. ze nie wszystko tak jak w przypadku alkoholu czy papierosów :-) Jesli komuś pomaga dieta, np. przy celiaki czy innych schorzeniach, czy suplementy diety czy witaminy.. To wie gdzie jest.. Tylko trzeba do pewnych rzeczy rozsadnie podchodzić z głową.. Tyle komentarza..
        • mysia2000 . 01.02.11, 13:02
          mnie drazni fakt ze DANowcy z kt sie spotkalam maja misje przekonywania do swoich racji. pozmawialam ostatnio z jedna mama od kt chcialam sie dowiedziec takich rzeczy jak przedszkole, jaka terapia, gdzie, ale pani ciagle spychala rozmowe na tory DAN. kiedy juz konczylam rozmowe w desperacji probowala roznych pytan aby choc ciut przeciagnac mnie na DAN.(Moj dziec ma mega odpornosc, nie bral duzo antybiotykow, nie ma prblemow z brzuszkiem a jest tak wielki ze jest w gornym centylu) Umeczylam sie jak glupia, probujac dyplomatycznie ja splawic. Pani byla niepocieszona a ja umeczona i w rezultacie z niesmakiem po calej rozmowie.....
          • czarna_ida Re: . 01.02.11, 13:37
            Ale pewnych rzeczy chocby finansowych sie nie przeskoczy. Bo te suplementy takze nie kosztuja malo.. Zresztą odzywki tez.. Jeszcze jesli to bedzie w garnicach 20 zlotych /opakowanie/ Powiedzmy jestem sklonna zaplacic, ale sa tez takie w naszych aptekach gdzie sie placi od cholery.. A jeszcze pudeleczko 30 szt, i czytam co najmniej 3 dziennie.. czyli plus minus 3 opakowania na miesiac, powiedzmy zeby dalo efekt to minimum 3 miesiace.. Czyli 9 opakowan, powiedzmy pojde tym torem i upre sie to kupie wieksze opakowanie na dwa m-ce. A to cos tam jeszcze, i leki famakologiczne, jestesmy akurat w trakcie diagnozy i moze byc ze miesięczna kuracja wyjdzie mi 480 zlotych, bo akurat tego schorzenia nie refunduja..I co wtedy ? Lista wymaganych pozycji wydluza sie i w m-c bulę ok 800 zlotych.. A reszta ? A wizyty to tu to tam, niektore bezplatne, ale trzeba dojechac ..Ja nie jestem mennicą państwową.. A jeszcze bol bo niektore leki i parafamaceutyki trzeba, importowac..

          • czarna_ida Re: . 01.02.11, 13:40
            mysiu, Pani chciala, zebys się zapytala o DAN wlasnie, A taka namolnosc mnie akurat przeraza i nie tylko w leczeniu ale wogole.
        • legenda3 Re: legenda3 01.02.11, 14:33
          No jasne, że masz prawo wyrazic swoje zdanie i pewnie nikt na tym forum nie jest milionerem. Mnie tylko chodzi o to żeby nie potępiać w ciemno. Fakt, że leczenie DAN jest drogie, ale nie trzeba stosować od razu 10 rzeczy na raz a suplementy są w różnych przedziałach cenowych. Oczywiście każdy postępuje tak jak uważa, bo zna swoje dziecko i widzi z czym jest problem i co pomaga. Jeśli chodzi o leczenie DAN to jest coraz więcej badań, z których wynika, że dzieci ze spektrum mają częściej lub dużo częściej niż statystyczne dziecko zaburzenia na poziomie fizycznym. Zaburzenia te można zbadać i leczyć gdyż często poprawia to samopoczucie dziecka i jego zachowanie, zdolnośc uczenia się itp.
          I jeszcze raz podkreślę - nie mam zamiaru nikogo namawiać ani nawracać na wiarę chrześcijańską :). Ja jestem w temacie jak już pisałam od 2,5 lat. Mogę się nie oddzywać, ale też widziałam inne dzieci, którym to leczenie pomogło, więc sumienie nie pozwala mi nie reagować.
          • klafuti plaga autyzmu 01.02.11, 16:18
            czy myślicie że w wiosce filipińskiej nie rodzą sie dzieci autystyczne? pewnie rodzą, ale nikt ich nie diagnozuje,a poza tym kultura kolektywistyczna jest czynnikiem sprzyjającym tworzeniu i podtrzymywaniu więzi :)
            Nasz zachodni świat podsyca tylko i uwypukula tkwiące w ludziach zaburzenia. Izolacja, "cocooning", nuklearność rodzin ( 2 +1) to już jest wystarczający powód do odejścia od empatii, wzajemnego zrozumienia, "poświęcania" dla dobra drugiego człowieka. Mamy za to rywalizację ( o lepsze oceny, lepsze kariery, lepsze samochody itd.... wpisujcie dowolnie ;) Upraszczam i krzywdzę wszystkich co są poza tym a duszę mają na wskroś chrześcijańską, ale w nawiązaniu do wypowiedzi powyżej - taaak mamy plagę plagę autyzmu ( bo nareszcie go diagnozujemy i możemy pomóc tym co widzą czują inaczej ); mamy też paradoksalnie warunki ku temu,żeby autyzm kwitł w najlepsze. Paragraf 22 jak dla mnie, wiem wiem upraszczam ;)
            p.s. i szlag mnie trafia kiedy mi lekarka mówi na komisji,żeby dziecko do góralki wywieźć i od niej uczyć się jak 5tkę dzieci wychowywać ....mimo początkowego oburzenia chyba powinnam to przemyśleć ;)
            • mysia2000 Re: plaga autyzmu 01.02.11, 19:14
              moze jeszcze malo wiem ale nie wiem jaka kolektywizacja i goralska milosc spowoduja ze moje dziecko zacznie patrzec tam gdzie wskaze palcem i nadrobi braki w rozumieniu mowy....
              tak wczesniej nie diagnozowano autyzmu a w spolecznosciach zawsze znajdowal sie jakis tam burkliwy monosylabiczny osobnik kt np naprawial rowery. ale to nie grzech chciec dla dziecka czegos lepszego. i na takiego babola z komisji i na taki komentarz to sil brak....
              czytalyscie U Frith "Autyzm Wyjasnienie tajemnicy"? Wcale nie ma plagi autyzmu tylko wczesniej osoby z autyzmem zamykano w szpitalach psychiatrycznych
              "Dane zebrano przy okazji zamykania w 1980 roku pewnego typowego
              dla dawnych czasów szpitala dla osób upośledzonych umysłowo. Wszystkim
              mieszkającym w nim pacjentom trzeba było znaleźć miejsca w odpowiednich
              wspólnotach, w związku z czym zostali poddani szczegółowej diagnozie.
              Okazało się, że 339 z 893 mieszkańców było dotkniętych zaburzeniem ze
              spektrum autystycznego, z czego 134 przejawiało klasyczny autyzm."
              • czarna_ida Re: plaga autyzmu 01.02.11, 21:53
                mysiu..Moje dziecko do 5 lat, mówiło jedynie- mama, tata, baba, dziadzia, daj, pic, pa pa, imię psa. Nie poszedł do przedszkola bo się nie nadawał.. chodził do klubiku Montessori, na trzy dni w tygodniu..na 3 godziny. Teraz ma prawie 7 lat, i mowa bardzo pogalopowała, jest duzo lepiej, ale i tak duzo przed nami.. Tyle ze nie ma zdiagnozowanego aspergera, ani autyzmu klasycznego.. Wpisano CZR w kierunku autyzmu.
                Nie podoba mi się to ze autyzm czy spektrum jest traktowane, po macoszemu, a nas jako niewydolnych wychowawczo..I tak się lekceważąco do tematu podchodzi.. Jak powiedziała aga_sama ze chce być rodzicem nie terapeuta, nie kimś kto będzie uświadamiał lekarzy co dolega dziecku..
                Tak samo moje dziecko nie będzie krolikiem doświadczalnym, terapii eksperymentalnych..
                Wróżenia z fusów, plucia przez ramię, leżenia plackiem w sanktuariach itp..
                Jesli komuś pomogło to piszcie, ale nie na zasadzie jednej słusznej drogi..
          • czarna_ida Re: legenda3 01.02.11, 22:02
            Ale ja nie potępiam.. Odniosłam sie do mówienia ze autyzm to plaga.. bo takie sformułowanie było w tym linku co gdzieś podczepiłaś :-).
            To ja wobec tego poproszę te wyniki, badań, a nie za przeproszeniem bełkot.. Ja się zgadzam ze Twojemu dziecku pomogło, ale czy to ze je przeleczylas, pod katem grzyba, nietolerancji na gluten, czy inne alergeny.. Ale czy to trzeba, od razu suplementować witaminami ? Odzywkami? Chetnie się dowiem czym oni chelatują metale cięzkie.. I jaka to jest norma tego syfu w organizmie..Chcesz mozesz tutaj nie chcesz moze byc na priv, kto jest dobry w te klocki, a takze jakie sa koszty tej terapii ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka