Dodaj do ulubionych

Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w W-wa?

19.08.11, 10:26
Witajcie, gdzie w Warszawie można solidnie zdiagnozować osobę dorosłą pod kątem zaburzeń zespołu Aspergera lub autyzmu ? Czy jest jakaś forma skutecznej terapii dla osób dorosłych ?
Czy terapia i diagnoza są tylko prywatnie wykonywane czy są jakieś państwowe placówki.
Będę wdzięczna za pomoc ! Dziękuj
Obserwuj wątek
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 19.08.11, 10:48
      Z tego co wiem, to Synapsis w swojej poradni w Zagórzu pod Wawą diagnozuje dorosłych.
    • czarna_ida Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 19.08.11, 11:27
      pytanie po co ?
      Na czym miałaby polegać terapia dorosłego ?
      Poza tym jesli są kłopoty psychiczne, to psychiatra, i jest to nieodpłatne.. Do psychologa juz musi być skierowanie..
      Z reguły terapie doroslych są zajęciowe, ale z tym u nas b. trudno..
      Poza tym musisz liczyć się z tym ze zapłacisz za diagnozowanie, dość sporo..
      • tijgertje Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 20.08.11, 14:19
        czarna_ida napisała:

        > pytanie po co ?

        Ja moge odpowiedziec na to tylko z mojej perspektywy. Diagnoza uratowala moje malzenstwo, bo oznaczala przede wszystkim zrozumienie tego kim jestem, dlaczego robie (albo nie robie) pewne rzeczy. Terapia w moim przypadku to przede wszystkim poznanie teorii, zrozumienie mechanizmow zachowan i schematow myslenia i nabycie umiejetnosci zastosowania wiedzy w praktyce, wieksza swiadomosc bycia konkretna osoba i bardziej swiadome funkcjonowanie na co dzien. Do psychoterapeuty jakis czas chodzilam z mezem, zrazem bylismy na kursie dla rodzicow, dzieki czemu zrozumial, ze ja czy mlody nie robimy niczego bez powodu i on rowniez czesciej najpierw sie zastanowi zanim cos powie czy zrobi. Wprawdzie takich kursow dla doroslych autystow w Polsce nie ma, ale psychiatra, psycholog czy terapauta orientujacy sie w temacie moze naprawde bardzo duzo zaoferowac dla kogos, kto ma problemy z funkcjonowaniem nie rozumiejac mechanizmow sytuacji spolecznych.
        Na pewno nie traktowalabym diagnozy jako mozliwosci dostania np renty, choc u bardziej zaburzonych osob na pewno jest to przydatna mozliwosc, ale jesli jest szansa na to, ze ktos jest w stanie lepiej poznac samego siebie i dzieki temu bardziej swiadomie kierowac swoim zachowaniem, to jestem za.
        • zurael Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 20.08.11, 17:11
          Bardzo ci dziękuję za ten wpis, to daje mi nadzieję, że sytuacja choć trochę może się poprawić. Pozdrawiam
      • zurael Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 20.08.11, 17:10
        Diagnoza po co ? Po to że moje małżeństwo się wali i mój świat też. Od kiedy zdiagnozowano u mojego synka autyzm (m a 2 lata 8 m-cy) - choć myślę ze to idzie bardziej w kierunku Aspergera i od kiedy zaczęłam o tym czytać, okazało się że mój mąż ma twego typu zaburzenia. Nie mogłam zrozumieć jego zachowań, ale teraz wszystko ułożyło mi się w całość. Potrzebuję.my pomocy.
        • czarna_ida Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 21.08.11, 20:43
          to musisz znalezc kogos kto sie tym zajmuje, a nie do pierwszego lepszego..
          Poza tym wiem, ze nawet zdiagnozowanie dyslekcji czy dysgrafii, osoby doroslej sporo kosztuje, bo nie ma takich poradni to raz, a dwa ze diagnozuje sie w fundacji.
          Poza tym nawet nie wiesz jak ja Ciebie rozumiem.. :-( Niestety..
          • zurael Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 21.08.11, 20:48
            Dziękuję za informacje. Znalazłam PROMITIS. Diagnoza kosztuje 750 zł. Testy - 4 godziny i rozmowa godzinna z psychiatrą. Potem przekazanie diagnozy. Czy ktoś zna ten ośrodek ???
            ps
            To nie jest pocieszające że tak dobrze mnie rozumiesz. Bardzo ci współczuję i cieszę się tylko, że mogę tutaj wymienić z kimś myśli, bo czasem mam wrażenie że zwariuję.
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 21.08.11, 21:20
              zurael, odbierasz poczte gazetowa? jesli nie, podaj maila, na ktorego mozna do Ciebie napisac, albo napisz do mnie pustego maila na calosciowezaburzeniarozwojowe@gazeta.pl
              • zurael Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 21.08.11, 21:35
                odbieram pocztę gazetową: zurael@gazeta.pl. wysłałam ci maila
        • andevi Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 21.08.11, 21:47
          Zurael, ja tez niestety wiem, co to znaczy zyc z doroslym autysta. Swego czasu mialam ich nawet dwoje na karku: tesciowa , no i meza. U siebie samej tez podejrzewam cos ze spektrum, dlatego zglosilam sie do diagnozy. Mieszkamy w Holandii, tu wyglada to troche inaczej, co nie znaczy, ze jest latwiej. Nasz synek byl diagnozowany od kiedy skoczyl 3 latka.W tej chwili ma 5 i wlasnie dostalismy tymczasowa diagnoze, klasyczny autyzm. Nasza sasiadka z gory okazala sie byc terapeutka doroslych i dzieci ze spektrum, czasem ona mi cos podpowie, bo sie przyjaznimy. Dzieki niej np wiem, ze stawianie jakichkolwiek granic tesciowej mija sie z celem. Wiem tez , ze moj maz nie umie ocenic sytuacji zagrozenia, bo nie widzi niebezpieczenstwa, i wlasnie dlatego nie zareagowal, gdy nam sie dziecko w morzu topilo. Ja malo nie umarlam ze stresu, a on skwitowal to stwierdzeniem, ze przeciez malemu nic sie nie stalo. No i zrozum tu czlowieka:(
          Wyjasnila mi tez, jak autysta mysli, czego po nim nie mozna oczekiwac, a czego tak. I to mi bardzo pomoglo. Nie, zarowno tesciowa, jak i maz diagnozy nie maja, nie sa tez poddani terapii. Rozmawialam z mezem, czy nie chcialby poddac sie terapii, ale nie ma zaufania do psychoterapeutow, psychologow, psychiatrow, uwaza ich za szarlatanow wyludzajacych tylko grube pieniadze. Poki autyzm mu w zyciu nie dokucza, nigdzie pomocy szukac nie bedzie, ot co. Nie zmuszaj wiec meza do tego, by sie dal przebadac, a sama szukaj wiedzy na temat. Moze zrobcie tez zwykla terapie rodzinna? Nam to bardzo pomoglo, jesli chodzi o komunikacje.
          • an_7 Do andevi 21.08.11, 22:06
            Też mam w domu dorosłego autystę. Co to znaczy, że nie rozumie zagrożenia? Czy np. idzie z dzieckiem i nie potrafi przewidzieć, że ono za chwilę może wybiec na jezdnię? Zaniepokoił mnie Twój post.
            • andevi Re: Do andevi 25.08.11, 13:34
              Wiesz, duzo da sie wyuczyc. Jesli autysta raz jeden w zyciu SAM PRZEZYL sytuacje zagrozenia, to ja zapamieta na cale zycie i bedzie wiedzial, ze to jest niebezpieczne i tego trzeba unikac. Ale MOWIENIE mu, ze dziecko np moze wpasc pod samochod, czy moze sie utopic, czy moze wywolac pozar bawiac sie zapalkami - jesli on nie ma tego zakodowanego - to jak opowiadanie slepemu o kolorach. Moze byc tak, ze nie oceni wlasciwie sytuacji, bo zwyczajnie nie wyobrazi sobie, co mogloby sie stac. I nie mozna miec do niego o to pretensji.
          • zurael Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 21.08.11, 22:34
            Witaj, nie zmuszam męża by się przebadał. Jeśli chcemy być nadal rodziną, to musi wziąć też za siebie odpowiedzialność. Szukam informacji, czytam książki, ale to nie znaczy że on ma nic nie robić. Nie zgadzam się z tym, że to ja mam dźwigać cały ciężar. Żyjąc prawie 40 lat mógł się przyzwyczaić do swojego stanu, co jednak nie zwalnia go z odpowiedzialności. Jeśli jest jakaś forma terapii, to uważam że powinien ją podjąć. To tyle.
            Decyzje o terapii może podjąć sam i jest to jego wybór.
            Może nie opisałam dość jasno sytuacji, ale jeśli chodzi o męża, to niestety nie mam z jego strony żadnej pomocy i kiedy okazało się że nasz syn ma zdiagnozowany autyzm, mąż stwierdził że to na pewno pomyłka. Jego teorie były dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Brak troski o najbliższych, egocentryzm i brak empatii poczytywałam jako cechy osobnicze, jednak wraz z diagnozą syna i świadomością choroby, przyszła odpowiedź, że żyję z osobą z zaburzeniami ze spektrum autyzmu. Jestem przekonana, że problemy w życiu są naszą lekcją i są po to żeby je rozwiązywać.
            Chcę pomóc mojemu synowi, chcę ratować małżeństwo, ale uważam, że jeśli nadchodzi świadomość bycia chorym, to mąż powinien podjąć jakiekolwiek kroki żeby ułatwić nam wspólne życie. Jeśli zdecyduje inaczej, to uszanuję jego decyzję, ale to nie znaczy że będę się pogrążać.
            Czy osoby z zespołem Aspergera mogą wziąć za siebie odpowiedzialność ? Jeśli chodzi o mojego męża, to wtedy kiedy na czymś mu zależy (bardzo rzadko, na przestrzeni 5 lat - może kilka razy) to wtedy potrafi działać, jednak w większości przypadków, ma postawę bierną.
            Odkąd jesteśmy małżeństwem nie widziałam radości w jego oczach. To smutne. Tłumaczyłam to sobie, ale dłużej już nie mogę.
            Dziękuję wam wszystkim za wsparcie i informacje.
            • andevi Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 21.08.11, 23:43
              Wiesz, jeszcze rok temu ja myslam dokladnie tak samo! A na samym poczatku mojego malzenstwa toczylam wojny z tesciowa o to, by mezowi pozwolila brac odpowiedzialnosc nie tylko za siebie, ale i za rodzine, ktora zalozyl. Maz nie tylko mial dwie lewe rece doslownie do wszystkiego, ale byl calkowicie, elementarnie zalezny od mamuski, jak niemowle. Kazda decyzja, ubior, posilek, zakupy, bielizna, sprzatanie pokoju itd. - wszystko robila ona! On nawet nie pracowal. Calymi dniami albo spal, albo ogladal telewizje, albo siedzial na komputerze i gral. Zero wymagan, zero obowiazkow, zero odpowiedzialnosci.
              Trzeba bylo osmiu lat, dwoch terapii, wyprowadzenia sie od tesciowej i drastycznego ograniczenia kontaktow z nia, mojego zaciecia, by meza nauczyc (nie zmienic, nie wychowac, nie terapeutyzowac), i wielu, wielu klotni, by cos ruszylo.
              Im wiecej wiem na temat autyzmu, tym lepiej potrafie meza zrozumiec. Nadal jeszcze nie wszystko jest dla mnie jasne i czesto reaguje zupelnie nieadekwatnie do sytuacji. Autysci tak maja, ze albo sa szefami, ktorzy bezwzglednie, dyktatorsko rzadza i wprowadzaja wlasne zasady gry, albo wlasnie przyjmuja postawe zaleznosci i w zaden sposob nie zmusisz ich do tego, by z tej pozycji zrezygnowali. Przykro to mowic, ale to Ty jestes, i bedziesz - czy chcesz, czy nie - glowa Waszej rodziny. Twoj maz jest do tego po prostu niezdolny.Mozesz stawac na rzesach, wymagac, klocic sie, szantazowac, grozic rozwodem - on cale zycie zyl tak i nie zmieniaj tego. Autiki zmian nie znosza tak jak koty wody:) Mozesz go nauczyc, jak wykonywac proste czynnosci w domowym gospodarstwie, ale nie gora jak trzy. Moj maz, gdy ma i umyc naczynia, i wyniesc smieci, i wykapac Christiana, to juz sie gubi. Najczesciej robi tylko to ostatnie z calej dluuuuuuuuugiej (trzy pozycje!) listy obowiazkow. A ile sie przy tym najeczy, nazrzedzi, ile go trzeba chwalic! No ale, im dluzej i bardziej automatycznie rzeczy robi, tym lepiej mu to idzie. Chodzimy wlasnie na terapie, gdzie uczymy sie jak pracowac w domu z Christianem. Terapeutka uczy mojego meza... bawic sie z naszym dzieckiem. No, w domu rodzinnym nikt sie z moim mezem jako dzieckiem nie bawil, nie jest tego nauczony.
              No, na pocieszenie powiem, ze autiki chetnie i szybko sie ucza, a przyswojona wiedze zachowuja na cale zycie.Mozna by to porownac do komputera, w ktory wpisuje sie program. Raz zainstalowany bedzie dzialal.
              Powodzenia zycze! W razie czego pisz na priv. Polecam tez mojego blogga:)
              • zurael Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 23.08.11, 09:32
                Witajcie,

                Zamykam wątek, bo podjęliśmy decyzję z mężem, że idziemy na diagnozę do Promitis.
                Synapsis ma najbliższy termin na marzec 2013 roku :)

                Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc i tyle pomocnych wiadomości.
                • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 23.08.11, 11:05
                  Zurael, nie zamykaj jeszcze watku. Jak bedziecie juz po, podziel sie, prosze, wrazeniami z diagnozy doroslej osoby. Kilka osob juz tu szukalo odpowiedniego dla doroslych miejsca, nigdy nikt nie pisal o przetestowanym przez siebie miejscu.
                  • zurael Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 23.08.11, 11:20
                    OK :) Napiszę jak będziemy po, a jak wydarzy się coś ciekawego w trakcie, to też dam znać. Na razie niepokoi mnie że należało wpłacić całą kwotę 750 zł z góry przelewem. Pomimo tego że są to różne wizyty u różnych specjalistów nie ma możliwości płacenia po każdej wizycie, tylko z góry na konto całą kwotę. No cóż... zobaczymy czy było warto.
                    • mama.smoka rozpoznanie w SPOA Gdańsk? 25.08.11, 10:09
                      pod wpływem tego wątku wreszcie zadzwoniłam do SPOA w Gdańsku. od roku się zastanawiam po co mi to? nie wierzę, że rozpoznanie (tam nie robią diagnozy) pomoże mężowi mnie zrozumieć (czy komukolwiek), ale może pomoże MI.
                      odkąd zaczęłam czytać o ZA zauważyłam, że to o mnie. może nie do końca, ale coś jest na rzeczy. pytałam o to mamę, która przez ostatnie kilka lat pracowała w grupie integracyjnej w przedszkolu, a ona odpowiedziała ,,no co ty, zawsze byłaś trochę w swoim świecie, ale ... no co ty!" gdy zauważyła, że z Tymkiem jest coś nie tak też nic nie powiedziała.
                      dużo jeszcze przed nami w kwestii zrozumienia - mam na myśli i autików i nie-autików.
                      chaotycznie? myśli mi z głowy uciekają.
                      • zurael Re: rozpoznanie w SPOA Gdańsk? 25.08.11, 13:49
                        Bardzo się cieszę w takim razie że założyłam ten wątek :) i trzymam kciuki żeby twoja decyzja była dla was/ciebie korzystna. Wierzę, że łatwiej jest pogodzić się z pewnymi niezrozumiałymi sprawami wtedy jak wiemy z czym mamy do czynienia. Ja złościłam się na męża i wymagałam od niego rzeczy niemożliwych, traciłam na to energię i byłam bliska rozpaczy, bo nie rozumiałam o co chodzi. Miałam milion teorii które próbowały wytłumaczyć jego zachowanie, ale żadna nie była doskonała. W momencie kiedy zetknęłam się z diagnozą u synka i nadeszła świadomość, zrobiło mi się paradoksalnie lżej, bo wiele zrozumiałam. I choć nie rozwiązuje to moich problemów, to zdecydowanie pomaga w życiu codziennym, bo już nie oczekuję, a teraz jestem na etapie układania nowego planu i nauki jak żyć. Mój mąż też poczuł ulgę :) jest mu też łatwiej zrozumieć siebie.
                        Jak się okazuje wielu rodziców uważało kiedyś, że jak dziecko jest trochę dziwne lub inne, to na pewno przedszkole albo szkoła go "wyprostuje". Mam wrażenie że nie mówiło się kiedyś tyle o autyzmie i zaburzenia tego typu raczej były rzadko diagnozowane, no oczywiście poza skrajnymi przypadkami.
                        Poza tym mam w sobie głęboką wiarę, że nie ma chorób nieuleczalnych i wierzę, że mając determinację i wiedzę można z tego wyjść. Wiedza jest czasem trudno osiągalna, bo wykracza poza ksiązki akademickie a dotyczy trudnych obszarów z którymi często nie chcemy się konfrontować... ale to już inna historia.
                        Trzymam kciuki !
    • zupranka Re: Diagnoza dorosłego (ZA lub autyzm) - gdzie w 01.03.14, 23:33
      Instytut Psychiatrii i Neurologii ul. Sobieskiego 9, Warszawa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka