Dodaj do ulubionych

drazliwa sprawa- higiena osobista

19.07.12, 23:36
byc moze wiekszosci was, rodzicow dzieci wysoko funkcjonujacych, problem ten dotyczy w mniejszym stopniu, ale mimo wszystko spytam: jak rozwiazujecie kwestie higieny osobstej (zwlaszcza higiene intymna) dzieci i mlodziezy w okresie dojrzewania, gdy samo dziecko tego nie potrafi (i nie da sie go umotywowac), a jednoczesnie nie pozwala na jakakolwiek pomoc rodzica/opiekuna?
Pozwalacie dziecku zarastac, czy myjecie na sile?
Czy mycie dziecka stanowi naruszenie jego nietykalnosci cielesnej, czy jednak cel uswieca srodki?
Obserwuj wątek
    • czarna_ida Re: drazliwa sprawa- higiena osobista 20.07.12, 08:00
      Moze glupio zapytam, a takie dodatki do kapieli , jak kolorowe sole, barwiące wodę ? Albo pachnące, o ile zapach nie drazni plyny pieniace do kąpieli ?
      Moj 8 latek, sam sie nie kapie jeszcze, ale dla mnie to nie jest problemem.
      Ale jak mu kupuje te srodki barwiace wode, pachnace truskawkami badz jezynami, jest szczesliwy.. Moze to pomoze..
      • nefret_ete Re: drazliwa sprawa- higiena osobista 20.07.12, 20:56
        sory ze się podpinam do poważnego tematu z błahym tematem- ale: Ida gdzie kupujesz te środki barwiące do kąpieli? były kiedy w lidlu, dzieciaki miały radochę jak woda była niebieska, ale teraz nigdzie nie mogę tego kupić
        • mruwa9 Re: drazliwa sprawa- higiena osobista 20.07.12, 21:51
          ale jak takie preparaty maja rozwiazac kwestie mycia?
          Ze sie dziecko odmoczy samo?
          • yula Re: drazliwa sprawa- higiena osobista 20.07.12, 22:30
            No, jak trochę się pomoczy to zawsze będzie choć trochę mniej brudny :) Nie sprecyzowałaś w czym problem, co znaczy nie potrafi sie umyć? Często jest problem że dziecko nie lubi wody i wtedy te dodatki mogą pomóc. Jeśli problem leży nie w tym no to trzeba szukać innego rozwiązania. Mój 9-latek sam wymoczy sie w wannie, wyszorować sie to jeszcze nie bardzo. Ale cięgle jest problem z dokładnym podcieraniem sie :/ Na szczęście nie aż tak by to z zewnątrz przeszkadzało. Nie wiem jak to będzie za kilka lat w okresie dojrzewania..
          • czarna_ida Re: drazliwa sprawa- higiena osobista 21.07.12, 19:07
            Kolorowe sole czy płyny, mają uatrakcyjnić kąpiel :-)
            Nie ze sie odmoczy czy bardziej przyklei.
            Kupuję je w rossmanie, są niebieskie i czerwone.
            Moze te fajne mydla recznie robione, ktore są kolorowe, i maja w srodku, kwiaty, zatopione coś pomogą ? Albo pieniace się plyny do kapieli ?
            Nie wiem mruwa ile ma lat Twoje dziecko, ale moze jakies lodki, statki, do zabawy by pomogly ?
            Z drugiej strony jesli to az tak trudne do wykonania, ja bym się pokusila, o chusteczki nawilzające, odświażające ? Albo suchy szampon do wlosow, ja wiem ze to zachowawcze ale moze coś pomoze?
        • agoonia Re: drazliwa sprawa- higiena osobista 20.07.12, 22:22
          My kupujemy w Rossmanie.
          • nefret_ete Re: drazliwa sprawa- higiena osobista 21.07.12, 08:38
            Dzięki za info o rossmannie
    • blekitnalaguna123 Re: drazliwa sprawa- higiena osobista 21.07.12, 17:24
      Mój ponad 9,5-latek niby wysokofunkcjonujący, a z myciem też ma problemy. Z toaletowymi sprawami sobie radzi, ale siku w życiu nie zrobi na stojąco, zawsze korzysta z kabiny w szkole czy w miejscach publicznych. Nie toleruje mycia pod prysznicem, głowy sam nie umyje nawet w wannie tzn. wyglada to tak że nabierze odrobinę szamponu, położy na głowę i od razu kładzie się na wodę, żeby mu się to spłukało. Do pleców nie dosięga, a szczotka go drapie. W sumie mydłem tak sam z siebie też się nie namydli, ktoś musi nad nim stać, pilnować i mówić prawa ręka, lewa ręka, teraz prawa noga, brzuch. U niego mycie polega na tym, że wejdzie do wanny, pluszcze się, bawi i chce wychodzić. Nie lubi mętnej wody i piany z szamponu czy płynu, nie lubi też tych zapachów, a kupuję niby wszystko bezzapachowe. Musi mieć dużo wody, ale samego z wlewaniem boję się zostawić, bo nie ma niestety takiego wyczucia i leje za gorącą. Do niedawna dawaliśmy sobie jakoś radę, przy kąpieli najpierw była zabawa, później mycie. Jak wyjeżdżaliśmy na wakacje czy do domku teściowej, gdzie nie ma wanny tylko prysznic nalewaliśmy wody do brodzika i jakoś się pluskał na szybkiego, a jak wyjazd był tylko na weekend to wogóle się nie mył. Problem mamy taki, że Młody zrobił się strasznie wstydliwy i nie pozwala mi wejść do łazienki. Na codzień ok, bo wieczorem mąż jest w domu, więc to jego działka. Problem był teraz, kiedy byłam z nim sama dwa tygodnie na wyjeździe i nie było wanny, więc Młody mył się sam w brodziku, głowy nie mył przez ten czas wcale. Chciałam, żeby ukląkł przy brodziku normalnie w ubraniu, umyłabym mu głowę a później już sam by został w łazience na dalsze mycie, ale nie chciał. Odpuściłam, bo nie chciałam sobie nerwów szargać na wakacjach. Problem był jak z mężem wyjechaliśmy na weekend majowy, a do Młodego przyjechała babcia. Najpierw mu napuszczała wody do wanny, później sam się mył, jak to dokładnie nie wiadomo, ale śmierdzieć nie śmierdział:) Jutro wiozę syna do mamy na dwa tygodnie i będzie tak samo. Pod koniec wakacji jeszcze jadę sama z Młodym do mamy i też będę kombinować. Mam nadzieję, że do okresu dojrzewania całkowicie się usamodzielni.
      • czarna_ida Re: blekitnalaguna123 21.07.12, 19:14
        A po co ma sikać na stojąco ?
        Nic mnie tak nie wkurza jak opryskana toaleta i wszystko wokol..
        Głowę myć nawet zdrowe dzieci nie lubia.. Są takie nakladki na głowę ze woda nie spływa po twarzy.. taka jakby miska bez dna.. Moj syn nie tolerowal szczypiacych szamponów do wlosow, wiec kupujemy takie, ktore nie szczypią. U nas znow gorzej jest z myciem zębów, ale dentysta i tak jest regularnie odwiedzany..
        • nurich Re: blekitnalaguna123 21.07.12, 21:58
          a ja bardzo bym chciała żeby mój w końcu sikał na stojąco, a on wogóle ma z tym blokadę, na wyjazdach gdzieś do lasu jest wtedy olbrzymi problem, bo na kucajka nie zrobi, na stojąco też nie i trzyma aż go brzuch boli i jedziemy szukać ubikacji, poza tym w publicznych toaletach siada i rękoma podtrzymuje się deski sedesowej, która jak wiadomo brudna obleśnie, na stojąco byłoby higieniczniej.
        • blekitnalaguna123 Re: blekitnalaguna123 22.07.12, 17:29
          W sumie sikanie tylko na siedząco samo w sobie nie jest kłopotliwe, ale wiąże się z dotykaniem rękami sedesu, a w publicznych toaletach czy szkolnych różnie jest z czystością. Ja czy mąż nie wchodzimy z nim do kabiny, żeby pomóc czy choćby przypomnieć, żeby wytarł papierem klapę przed siadaniem. Niby cały czas tego uczymy, ale ostatecznie co Młody tam robi nie wiemy. Na szczęście zawsze myje dokładnie ręce mydłem, przy okazji zużywając hektolitry wody. Z myciem głowy to nie chodzi o szczypanie ani spływającą wodę, bo chlapać lubi, zanużać głowę, nie lubi piany i wogóle się wysilać chyba:) Więc jak ktoś nad nim nie stoi i nie gada, to sam z siebie nie zrobi. Normalnie problemu nie ma, bo mąż wchodzi do łazienki i Młodego pilnuje. Problem jest na wyjeździe albo u babci, kiedy męża nie ma, a nikomu innemu nie pozwala wejść. Z myciem zębów też musimy pilnować, bo robi to bardzo szybko i niedokładnie, po prostu stoimy przy nim i po kolei mówimy co ma myć najpierw górne z zewnątrz, później z wewnątrz, później środkowa powierzchnia itd. Tyle że to nie stanowi problemu, bo zęby można myć w ubraniu i ja czy babcia możemy być przy tym obecni.
    • blekitnalaguna123 Re: drazliwa sprawa- higiena osobista 22.07.12, 17:47
      mruwa9 a chodzi tylko o higienę miejsc intymnych czy ogólnie trudno córkę namówić do mycia czy wstydzi się i wogóle nie pozwala nikomu być w łazience?
      Bo jak nie jest tak źle to wlać do wanny płynu do higieny intymnej i niech dziecko się moczy trochę w tym i tak rano i wieczorem i powinno być ok. Są też dezodoranty do higieny intymnej, nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale warto spróbować. Można używać husteczek nawilżanych czasami. Później dolać płynu do kąpieli i więcej wody i dalej niech się dziecko moczy. Pod pachy dobry antyperspirant, na stopy talk - tutaj chyba nie wchodzi w grę wstyd? Na przetłuszczające się włosy co drugie mycie stosować suchy szampon, a samo mycie głowy można załatwić bez rozbierania, nachylić się nad wanną normalnie w ubraniu i już. Ja nie mam i nie miałam nigdy aż takiego problemu, ale myślę, że czasami usprawiedliwione jest zastosowania jakiejś formy siły. W końcu robisz to dla dobra dziecka, które samo nie umie sobie poradzić. Trzeba mu pomóc zadbać o siebie nawet jak stawia opór, jeśli nie ma innego sposobu nauczenia. Takie jest moje zdanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka