mruwa9
19.07.12, 23:36
byc moze wiekszosci was, rodzicow dzieci wysoko funkcjonujacych, problem ten dotyczy w mniejszym stopniu, ale mimo wszystko spytam: jak rozwiazujecie kwestie higieny osobstej (zwlaszcza higiene intymna) dzieci i mlodziezy w okresie dojrzewania, gdy samo dziecko tego nie potrafi (i nie da sie go umotywowac), a jednoczesnie nie pozwala na jakakolwiek pomoc rodzica/opiekuna?
Pozwalacie dziecku zarastac, czy myjecie na sile?
Czy mycie dziecka stanowi naruszenie jego nietykalnosci cielesnej, czy jednak cel uswieca srodki?