olszaaa1
25.11.12, 13:14
Przepraszam, że zakładam nowy wątek ale już tyle przerobiłam materiałów internetowych i nie mogę znaleźć podobnej sytuacji. Może jak opiszę swoją historię, to ktoś zobaczy i mi w jakiś sposób podpowie.
Mam córcię w wieku 9 miesięcy. Kilkakrotnie byłam z nią w szpitalu, bo ciągle się łudziłam, że są to problemy gastryczne, ale chyba jednak nie.
Córka urodzona w 40 tygodniu dostała 10 pkt. Poród długi zakończony V.E. .W pierwszej dobie już żółtaczka i ciężko było ją zbić. Dziecko od urodzenia nie chciało ssać piersi - wyginała się, prężyła itp. Słyszałam, że moje sutki nie takie, że źle przystawiam, że za mało pokarmu. Więc postanowiłam ściągać swój pokarm. Miałam go jednak dużo. Mała jadła z butelki bez opamiętania - ile jej dałam tyle zjadała. Tak jakby sama nie wiedziała ile jej potrzeba. Jadła zawsze do dna i zawsze łapczywie jakby nie jadła długi czas. Z racji tego, że dziecko wciąż niespokojne po jedzeniu lekarze stwierdzili skazę białkową i kazano podawać Nutramigen. I tu zaczęły się duuuże problemy. Wylądowaliśmy w wieku 3,5 miesiąca w szpitalu bo mała co raz mniej jadła, co raz więcej ulewała i co raz bardziej była rozdrażniona. Okazało się rota wirus. Od momentu tego pobytu w szpitalu zauważyłam, że moje dziecko zaczyna być co raz bardziej ponure.
Zostałam skierowana do CZD aby dziecko przebadać na refluks i oczywiście wyszedł. Mała miała robioną ph-metrię i pasaż przewodu pokarmowego. Usłyszałam, że dodatkowo ma zwolniony odpływ z żołądka. Zagęszczać i karmić na żądanie. Ale moja córka w ogóle nie żądała jedzenia. A jak jej dawałam mleko to piła łapczywie do momentu kiedy się załatwiła i koniec. I straszne ulewanie. Ale znów zauważyłam, że moje dziecko się do mnie nie uśmiecha, nie skupia. Odpowiedź lekarzy - jeszcze się nauczy.
Teraz ma 9 miesięcy. Nie chce w ogóle jeść - tylko przez sen. Ona wygląda jakby nie miała czasu na jedzenie. Do tego ma tak dziwne objawy:
- nie uśmiecha się na nasz widok
- nie potrafi się na niczym skupić
- nie daje się złapać za rączkę, przebrać
- kocha kąpiel
- nie usiedzi nigdzie dłużej niż 5 sec. jest ciągle w biegu
- nie interesują ją zabawki, gazety, niczym się nie potrafi zająć
- ciągle macha rączkami
- raczkuje od punktu A do punktu B jakby miała baterie Duracel w tyłku.
- jak mnie widzi to od razu się na mnie wspina
- w nocy pobudka co 1,5h z krzykiem
- ciągłe ulewanie jak coś zje, czkawki i gaaaazy
Byłam już u tylu lekarzy i wszyscy sądzą, że dziecko rozwija się dobrze. A ja sądzę inaczej:
- Dziecko w wieku 9 miesięcy nie reaguje na matkę uśmiechem - normalne?
- Ciągle ulewa nawet 3 h po posiłku - normalne?
- Ciągle krzyczy (nie mówi) - normalne?
- Ciągle w biegu
- Ciągle gazy
- Nie chce jeść
- Nie czuje głodu
- Nawet na rękach u mnie się wygina i chce zejść a za chwilę się na mnie wspina i tak non stop
-Nie interesuje sie zabawkami
- Zabawki to tylko do buzi
Dodatkowo ostatnio neurolog zauważył i jest bardzo wiotka, poprzedni stwierdził, że ma wzmożone napięcie. Rehabilitanka stwierdziłą, że ma zaburzenia IS.
Powiedzcie, gdzie się zgłosić aby mi pomogli? Przerobiłam neurologów, pediatrów, neonatologów, gastroenterologów i psychologa.