gapola23 30.03.13, 15:09 No i siedzę i płaczę. Diagnoza - Całościowe Zaburzenia Rozwoju. No i co dalej ?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
pinkdot Re: CZR 30.03.13, 15:25 Najpierw sobie popłacz. A potem pomyśl, że jakakolwiek diagnoza (a w sumie CZR to w końcu jest "lajtowy" koniec spektrum) nie zmienia NIC w tym dziecku, które znasz i kochasz od paru dobrych lat. A oprócz tego ta diagnoza otwiera przed Wami drzwi do pomocy, by uczynić życie Twojego malucha łatwiejszym. Mój młody ma autyzm atypowy/CZR - jest super, mądrym chłopakiem, nie zamieniłabym go na "normalniejsze" dziecko:). Odpowiedz Link
gapola23 Re: CZR 30.03.13, 16:28 Ale ja nie wiem co mam robić. Gdzie z tym iść? Co robić? Czy z tego można wyjść? Czy on będzie taki jak inne dzieci? Czy to moja wina, że jest taki? Może w ciąży coś zrobiłam nie tak? Raz napiłam się się wina - dwie lampki - może to dlatego? Co ja mam teraz robić? Tyle lat starania się o dziecko - a teraz to. Ja nie umiem się znaleźć. Może spróbować diagnozować gdzieś indziej? Przecież jest możliwość, że to pomyłka ! Odpowiedz Link
mama.smoka też mam w domu CZR 30.03.13, 20:41 a ile ma lat? ja mam trzylatka z CZR do ponownej diagnozy za rok, bo ma starszego brata z ZA i być może go naśladuje. ta diagnoza to może być dla was błogosławieństwo, wiesz? idź z diagnozą do PPP po opinię o wczesnym wspomaganiu. nie, no najpierw napisz ile ma lat. bo wczesne wspomaganie jest tylko do podjęcia nauki w szkole, więc jeśli ma mniej niż 5 lat, to sukces, że już masz diagnozę, bo im wcześniej zaczniecie pracę tym lepiej. i to prawda, że CZR to taki lajcik w spektrum. :) Odpowiedz Link
gapola23 Re: też mam w domu CZR 30.03.13, 20:53 Ma prawie 3. Jezu! A o to jest PPP ??? Ja nie wiem .... Odpowiedz Link
agusia.24 Re: też mam w domu CZR 30.03.13, 22:58 taka diagnoza to cios, wiadomo są gorsze choroby, ale jak nagle dowiadujesz się że dziecko jest chore, to cały świat Ci się wali, u nas diagnoza była tylko potwierdzeniem tego czego się spodziewaliśmy, mimo to jak dostałam ją na papierze to też płakałam, u mnie wynikało to przede wszystkim z tego, że zarówno ja, jak i mąż mamy poważne choroby przewlekłe, dlatego kiedy dowiedziałam się, że dziecko też ma poważną chorobę to bardzo to przeżyłam, musisz się otrząsnąć i działać, myślę, że lepiej mieć diagnozę niż nie mieć, bo wtedy możesz liczyć na pomoc, pamiętaj, że im wcześniej zaczniecie pracować tym większe prawdopodobieństwo, że dziecko będzie w stanie normalnie funkcjonować PPP to poradnia psychologiczno-pedagogiczna, sprawdź gdzie jest najbliżej Was, składasz tam wniosek o Wczesne Wspomaganie Rozwoju, są to zajęcia z logopedą, psychologiem, w zależności od potrzeb dziecka, jeśli planujesz posłać dziecko do przedszkola złóż też wniosek o Potrzebie Specjalnego Kształcenia, możesz też złożyć wniosek o przyznanie niepełnosprawności, w Krakowie składa się w urzędzie miasta i głowa do góry, takie dziecko wymaga więcej, czasem jest ciężko, ale za to jak doceniasz zwykłe dla innych rzeczy, kiedy pierwszy raz w wieku prawie 3 lat usłyszałam MAMA to się popłakałam, każde kolejne słowo, gest, powodują, że mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i synek wyjdzie na prostą, ale to wymaga dużo dużo pracy i poświęcenia z Waszej jako rodziców strony, nie szukaj winy w sobie, bo to do niczego nie prowadzi, ja też się zastanawiałam, ale to nie ma sensu, zajmij się dzieckiem, bo jesteś mu potrzebna :) Odpowiedz Link
arsloneczko Re: też mam w domu CZR 30.03.13, 23:05 Moja tez ma CZR - postawione jak miala 3i pol roku. Podejrzenia i pracowac zaczelismy najpierw sami bez papierka gdy miala 2 lata i 7 miesiecy. teraz w osrodku diagnostycznym mowia ze ma nie harmonijny rozwoj. wada wymowy dalej jest,do dzieci ciagnie ale niezby umie se z nimi bawic. dzialaj. Odpowiedz Link
majaaleksandra Re: też mam w domu CZR 30.03.13, 23:17 Wypłacz sie,wykrzycz,oskarż w myślach nawet i papieża A w miedzyczasie i pozniej bedzie czas na czytanie forum,wiki czy innych źródeł i zrozumienie że o winie nie moze byc mowy. Promyki nadziei moze Ci dać świadomość że każda z nas przeszla to samo mniej lub bardziej przygotowana. Ja wiedziałam od samego początku że Maly jest inny Tylko walczyłam żeby mieć to na piśmie bo w tym świecie rządzi papier. A diagnozy były różne po kolei albo na zmianę,od porażenia rąk,przez mózgowe i CZR aż do autyzmu dziecięcego teraz. Wierz lub nie ale gdy dostalam papier z autyzmem tuż po wyjściu z ośrodka był taki moment paniki ze pojawiły sie "sensacje żołądkowe". Mija miesiąc od tamtej chwili a ja juz dawno na biegu. W życiu bym go nie zamieniła na neurotypowego bo jest najfajniejszym facetem jakiego znam. Nie wiem jak u ciebie z religią bo mi mimo braku wiary w moce wyższe pomogła teoria o kryształowych dzieciach opowiadana teraz w domu jako wesoła ciekawostka przy spotkaniu Tymka ze starszym kuzynem z diagnozą ADHD Czyli dzieckiem indygo. Uszy do góry i wal do nas jak w dym. Odpowiedz Link
mama.smoka Re: też mam w domu CZR 30.03.13, 23:37 neurotypowy - neurologicznie typowy, żeby nie mówić zdrowy do poradni psychologiczno-pedagogicznej (PPP) idziesz albo nawet dzwonisz zapisać, bo oni muszą sami też dziecko przebadać. czekasz na wizytę u nich, ale bez ich papierka dalej nie pójdziesz, niestety. PPP bada, a po badaniu razem z zaświadczeniem lekarskim od psychiatry lub pediatry (z diagnozą może masz zaświadczenie od psychiatry? gdzie robiliście diagnozę?) składasz u nich wniosek o wczesne wspomaganie. [mnie akurat powiedzieli w ppp, ze jak nie mamy wpisanego autyzmu to nie dostaniemy kształcenia specjalnego. czy to prawda?] przepraszam, ze ja konkrety piszę, zamiast cię pocieszać :) może dlatego, ze ja u moich dzieci widziałam od razu sama i diagnoza była dla mnie potrzebnym papierkiem po prostu. no i chyba już przeszłam żałobę. bo jest coś takiego - żałoba związana z pogrzebaniem oczekiwań jakie każdy rodzic ma w związku z dzieckiem. ale o tym poczytasz. wszystko przejdziesz. daj sobie czas, daj sobie popłakać. a potem zaglądaj i pytaj. Odpowiedz Link
tata.po.30 Re: CZR 31.03.13, 16:34 CZR to nazwa całej grupy zaburzeń. W tym się mieści i autyzm dziecięcy, i zespół aspergera, i jeszcze parę innych rzeczy. Sprecyzowali diagnozę, czy stwierdzili ogólnie CZR? Mowa jest? Diagnozy SI(integracji sensorycznej) nie sugerowali? Dalsza terapia w dużej mierze zależy od tego, gdzie mieszkacie, i czy możecie sobie pozwolić na prywatną terapię. Adresy ośrodków możemy podpowiedzieć. Państwowo dostaniesz mniej i zwykle rwane, w paru miejscach. Ale dobre i to. W PPP możesz dostać WWR, to jakieś 2godz. Tygodniowo. No i orzeczenie o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Więcej o tym pisałem tu: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,139088957,139147688,Re_zwykle_przedszkole_czy_dobrze_robie_.html No i rozważcie wystąpienie o orzeczenie o niepełnosprawności. Da to Wam zasiłek pielęgnacyjny (chyba 153zł miesięcznie). W pewnych wypadkach (zaznaczone w orzeczeniu odpowiednie punkty i jedno z Was niepracujące) też świadczenie pielęgnacyjne (na dziś to chyba jakieś 600 zł na miesiąc). Zawsze to dopłata do terapii lub kosztów przedszkola. A wypłakać swoje trzeba. W końcu diagnoza to niejako śmierć naszych wyobrażeń o dziecku, planów, marzeń itp. Ale to tylko nasze wyobrażenia umierają. Synek, dokładnie ten sam co przedtem, Twój synek, zostaje dokładnie ten sam. I potrzebuje Was, dokładnie tak samo, jak przedtem. Zresztą diagnoza ma i pozytywny efekt - Odpowiedz Link
gapola23 Re: CZR 31.03.13, 19:35 Jestesmy z Minska Mazowieckiego, diagnozowaliśmy w Osrodku na ulicy Pilickiej w Warszawie. Napisali całosciowe zburzenia rozwoju/rozwoj w kierunku Zespołu Aspergera. Stas mowi, gorzej niz jego znajomi rowiesnicy ale mowi prostymi zdaniami. Nie lubi ciepłej wody, jego kapiel jest w prawie zimnej wodzie. Boje sie zeby sie nie rozchorował. Bawi sie ladnie sam, ale ustawia wszystko w rzedy i szeregi. Kasztany, samochodziki,klocki a ostatnio tekturowe tubki po papierze toaletowym. Jest miły i spokojny,tylko ze spaniem mamy problem. Chodzi spac po12 w nocy. Kladziemy go o 9 ale nie spi. Przepraszam,mam problem z polskimi znakami Odpowiedz Link
majaaleksandra Re: CZR 31.03.13, 21:26 Nie chcę umniejszac ani negować specjalistów z Pilickiej,Jestem im niesamowicie wdzięczna za wszystko co robią dla mojego syna ale co do diagnoz to są hiperostrożni. My u nich mamy ciągle status "opóźnienie rozwoju psychoruchowego - obserwacja w kierunku CZR" A Synapsis i kilku niezależnych lekarzy bez wątpliwości i uników wpisuje autyzm dziecięcy z min trigonocefalia i cytomegalią wrodzoną. Tak jak dziewczyny mówią , CZR oznacza wszystko i nic. Zawiera całe spektrum autyzmu i aspergera z podobnymi ale tez moze byc wpisane na wyrost w diagnozie opóźnień dla celów pomocowo-zasiłkowych. Pilicka tez nie daje nigdy samego papieru,co mówili? Jakie maja pomysły,zalecenia i propozycje współpracy? Odpowiedz Link
gapola23 Re: CZR 31.03.13, 22:02 Proponuja terapie metoda Weroniki Shorbone i jakas indywidualna, zeby podazal za zainteresowaniami innych a nie koncentrowl sie na wlasnych. Kaza zpisac do poradni psychologicznej, ale poco? Przeciez to oni sa poradnia, wiec nie rozumiem?Cholera, te polskie znaki mi nie wchodza. Nie wiem dlaczego. Ja jeszcze zapisze go do Synapsis, podobno oni dianozuja najlepiej. Caly czas siedze w necie i szukam. Moze to lepiej,bo nie rycze. Odpowiedz Link
emkaa80 Re: CZR 31.03.13, 21:56 hej, świetnie rozumiem Twoje uczucia... chyba większość z nas przechodziła przez to samo. to mój pierwszy post tutaj, mimo że siedzę tu od miesiaca, jakoś właśnie Twoj post skłonił mnie do napisania... więc witam w tym Innym Świecie :) ja od kilku miesięcy podejrzewałam u synka (3 lata) zaburzenia integracji sensorycznej, ale jak pojawiło się szeregowanie, od miesiąca mam na 90% pewność, ze to Zespół Aspergera (za 2 tyg będziemy mieli to potwierdzone przez psychiatrę, na razie psycholog stwierdził zaburzenia ze spektrum autyzmu, mogące dać w przyszłości obraz Zesp. Asp.). myślałam, ze dłużej będę w totalnej rozwałce... pierwsze 2 tygodnie to był koszmar. nie takie sobie wyobrażałam życie dla mojego dziecka. nie oczekiwałam, ze będzie bóg wie kim. chciałam, zeby po prostu był szczęśliwym, dobrym człowiekiem. a potem wszystko stanęło pod znakiem zapytania... miesiąc temu moje obawy i niepokoje wreszcie znalazły imię. już nie muszę się zastanawiać, co jest grane. już wiem. i ta wiedza ma swoje plusy, bo czytając to i inne źródła wiem, co mam robić. różne rzeczy ludziom pomagają, mnie akurat najbardziej pomaga wiedza. zmniejsza poczucie bezsilności, przekłada się na działanie. minął miesiac. jesteśmy po 4 godzinach diagnozy u psychologa, spotkaniu z neurologopedą (raz z synkiem, raz bez), dostaliśmy się na terapię w Ośrodku Wczesnej Interwencji i tam mamy za sobą konsultację z neurologiem i 2 spotkania z oligofrenopedagogiem. czekają nas zajecia z SI (integracja sensoryczna), z logopedą i z psychologiem (chyba). jesteśmy umówieni na 16 kwietnia na diagnozę u psychiatry, 13 maja mamy rozpocząć diagnozowanie w PPP, w międzyczasie mamy spotkanie z terapeutami w przedszkolu integracyjnym, na obserwację synka, czy będzie tam mógł uczęszczać od września. minął miesiąc, odkąd mały ma odwyk od TV, laptopa i komórki. miesiac diety bezglutenowej, bezkazeinowej i bezcukrowej. miesiąc naszej większej konsekwencji i egzekwowania od niego prostych rzeczy. i to był miesiąc naprawdę wielu pozytywnych zmian, jakie u niego obserwuję. to coś, co też mi daje siłę - to, jaki on jest plastyczny. wiem, ze możemy dojść do punktu, w którym więcej pozytywów nie będzie. ale tym się będę martwić potem. Odpowiedz Link
emkaa80 Re: CZR 31.03.13, 22:03 a i jeszcze jedno. mi 2 tygodnie zajęło zrozumienie, że to nie jest moja wina (tylko biologii, genetyki). jak to zrozumiałam, zaczęłam od razu lepiej funkcjonować. i tego Ci życzę... Odpowiedz Link
tata.po.30 Re: CZR 31.03.13, 22:40 No, problemy ze spaniem to u nas też były, oj były. Zespół Aspergera to najlepsza diagnoza z całego CZR. Ok, z Mińska do Wawy nie tak daleko, ew. może będziecie mogli dojeżdżać. Państwowo PPP i WWR, co i gdzie więcej, to może dziewczyny podpowiedzą. Zastanówcie się dobrze nad przedszkolem - Odpowiedz Link
gapola23 Re: CZR 31.03.13, 23:31 Ja juz dzisiaj jestem tak skolowana, ze nie wiem zupelnie co robic. Patrze na niego zupelnie inaczej i caly czas mi się wydaje, ze wszystko z nim jest w porzadku, Nie pisalam, ze jetem w szostym miesiacu ciazy, i po co mi to bylo. Jesli jedno dziecko jest chore to moze z drugim bedzie tak samo. Jak sobie poradzimy. Nie wiem. Nie wiem skad macie tyle sily. Ja nie mam. Boje sie bardzo. Odpowiedz Link
pinkdot Re: CZR 31.03.13, 23:42 CZR to nie choroba. Ze swojego strony polecam Ci zaopatrzyc sie w literature tematu I czytac, czytac, czytac. Znajdziesz rowniez informacje na temat statystyk wystepowania zaburzen ze spektrum u rodzenstwa. Odpowiedz Link
pinkdot Re: CZR 31.03.13, 23:44 > CZR to nie choroba. Ze swojego strony polecam C Mialo byc oczywiscie " ze swojej strony". Odpowiedz Link
tata.po.30 Re: CZR 01.04.13, 12:31 Prawdopodobieństwo, że rodzeństwo też będzie miało CZR jest wyższe, ale nie aż tak dużo wyższe (jeśli dobrze pamiętam, to tylko dwa do trzech razy). Płeć drugiego szkrabka znacie? Fakt, że z drugim trudniej ogarnąć terapię. Ale da się. Z punktu widzenia zaburzonego starszego dziecka rodzeństwo to najlepsi terapeuci: świat już nie kręci się tylko wkoło niego i po prostu musi funkcjonować na co dzień z kimś, kto jest równie ważny, co on, uczy się zauważać potrzeby rodzeństwa itd. Sprawdzone: nasz szkrab ma młodszą kochaną siostrzyczkę. Fakt, że u pierwszego dziecka trudno rodzicom zauważyć zaburzenie. Bo po prostu nie mają porównania. My teraz widzimy kolosalną różnicę w sferze społecznej między szkrabkiem a siostrzyczką, mimo identyczności (nie najłatwiejszych) charakterów. Ale to teraz, wcześniej myśleliśmy, że tak ma być. Aha i jeszcze ostrzeżenie przed kosztownymi pseudoterapiami. Znajdziesz w sieci wiele na ten temat. Diety: warto sprawdzić (niekoniecznie od razu, zwykle nie ma, więc to nie najpilniejsze), czy szkrab nie ma pasożytów, przerostu candidy, uczulenia na mleko i celiaklii. Jeśli ma: leczysz, przechodzisz na dietę. Nie dlatego, że np. candida powoduje autyzm, a dlatego, że utrudnia funkcjonowanie. Ale jeśli badania są ok, to moim zdaniem nie warto męczyć dziecka dietą i narażać na różne poważne niedobory oraz na dodatkowe trudności społeczne (wszyscy w przedszkolu jedzą wspólnie, a on maszeruje do szatni po swoje inne). I jeszcze ważniejsze: nie wierz w żadne odtruwania, chelatacje, badania włosa, suplementy, tzw. lekarzy DAN itp. To wszystko kosztuje fortunę (dosłownie) i w najlepszym razie nic nie pomaga, w najgorszym może poważnie zaszkodzić (chelatacja). Lepiej te pieniądze przeznaczyć na dobrą terapię. Będzie tańsza i skuteczniejsza. Odpowiedz Link
tata.po.30 Aha 01.04.13, 12:42 Aha, jeśli to zespół aspergera, to jesteście w relatywnie dobrej sytuacji: mowa jest, problem wyłapany ponad dwa razy wcześniej niż standard, więc macie trochę cennego czasu na terapię w najlepszym na nią okresie. Odpowiedz Link
aga_sama Re: Aha 01.04.13, 12:53 Dobra Tu masz watek forum.gazeta.pl/forum/w,10034,121266496,121266496,informacje_podstawowe_formalnosci.html Na razie masz diagnoze. Wyslano cie do poradni psych.ped., zebys zrobila dziecku 2 dokumenty: orzeczenie o potrzebie ksztalcenia specj. i opinie o koniecznosci wczesnego wspomagania rozwoju (WWR). Zadzwon tam i umow sie na spotkania Te 2 dokumenty umozliwia Ci darmowa terapie 4-8 terapii w ramach WWR oraz miejsce w przedszkolu integracyjnym/ specjalnym i dodatkowe zajecia Odpowiedz Link
mama.smoka rodzeństwo to TUS gratis 01.04.13, 12:56 u nas drugie dziecko pojawiło się na 3 m-ce przed diagnozą i cieszę się, bo gdybyśmy już mieli diagnozę czarno na białym, to być może byśmy się nie zdecydowali na kolejne dziecko? a uwierz mi, że młodszy brat baaaardzo duuuużo dał Tymkowi. to dodatkowy trening umiejętności społecznych :D wprawdzie jak już pisałam może naśladować starszego, ale to nic, gdy słyszę takie teksty: - To mój młodszy brat - mówi Tymek - Uwielbiam go! - Jesem Inaś. Lubie Tymka. - nie pozostaje dłużny Ignacy I na dowód, że ZA, czy CZR to lajtowa diagnoza powiem ci, że myślimy o trzecim dziecku. :) JA nie uważam, że mam dużo siły. ALe skoro Ty tak piszesz :) to może to kwestia oswojenia z sytuacją? Czas, czas... :) Odpowiedz Link
tarantula_75 Re: CZR 01.04.13, 22:01 Też jestem z Mińska Maz. Kilka dni temu psychiatra zdiagnozowała u naszego 4 latka Całościowe Zaburzenia Rozwojowe Nieokreślone. Sama dopatrzyłam się wielu nieprawidłowości w zachowaniu dziecka (podejrzewałam Zespół Aspergera, ale zbyt dużo cech go wyklucza) już rok temu i od niedawna zaczęłam wędrówki: diagnoza SI (ma zaburzenia), potem psycholog, neurolog dziecięcy, w końcu psychiatra. Teraz już wiem co mamy robić, trzeba zrobić dużo badań na początek i rozpocząć terapię. Planuję zajęcia z SI w Centrum Usprawniania w Mińsku (ul. Konstytucji 3 maja) - obecnie ma zajęcia raz w tygodniu na NFZ w Ewa-Med, ale to za mało. Dodatkowo rozejrzę się za jakąś psychoterapią dla dziecka, a dla nas - rodziców psychiatra zaleciła zajęcia metodą Suttona - to cykl 8 tygodniowych spotkań, raz w tygodniu, gdzie omawia się sposób postępowania z trudnym dzieckiem. Obawiam się, że w Mińsku nie będzie to możliwe, będziemy musieli jeździć do Warszawy. Psychiatra zaleciła nam też wizytę u neurologopedy, neuropsychologa, zrobić badanie transformacji blastycznej na gluten i kazeinę w IMiD (autystycy często nie tolerują glutenu i mleka, spożywanie ich jakoś wpływa na mózg, co powoduje złe zachowanie. Odstawienie tych alergenów zwykle dużo zmienia, ale nie chcę dziecka katować dietą, jeżeli nie będę miała pewności. To badanie jest podobno najbardziej wiarygodne - inne testy na alergię mogą kłamać). Musimy też zbadać mu nadwrażliwość słuchu w Kajetanach i sprawdzić u ortoptysty, czy nie ma ukrytego zeza. Myślę też o zrobieniu mu takiej prawdziwej diagnozy w ośrodku specjalizującym się w diagnozach autyzmu, bo tę diagnozę mamy na podstawie 2 wizyt u dobrej wprawdzie psychiatry, ale ona widziała moje dziecko tylko przez godzinę (pierwszą godzinę rozmawiała ze mną tylko). Pani doktór to taka jakby "guru" w tej dziedzinie, zajmuje się diagnozami autyzmu już od wielu lat. Narazie mi się z tym nie śpieszy, zaczniemy terapię i poczekamy na państwową diagnozę, żeby było za darmo. Też muszę oswoić ten temat, ale mam nadzieję, że jakoś to będzie. I jako ciekawostka - mam też półrocznego młodszego synka, będziemy miały podobną różnicę wieku :) Odpowiedz Link
amr82 Re: CZR 01.04.13, 22:47 Hej:) My mamy diagnozę już od prawie 2 lat.Pogodzenie się z losem zajęło mi co najmniej 1,5 roku, do niedawna zdarzały mi się jeszcze wieczory, kiedy płakałam do poduszki, ale to mija i z każdym dniem jest co raz lepiej. My zaczęliśmy dość wcześnie, gdy synek miał 1,5 roku.przed ukończeniem 2 r.ż. otrzymaliśmy pierwszą diagnozę w Synapsis- PDD-NOS do dalszej obserwacji.Gdy synek skończył 2 latka miał już zajecia SI, terapię indywidualną z pedagogiem, epizod z logopedą między czasie uczęszczał do żłobka masowego.Po roku odwiedziliśmy znowu S. i podtrzymali diagnozę PDD-NOS i kazali nam się zjawić jak synek zacznie edukację szkolną. Gdy zaczynaliśmy przygodę ze spectrum byłam w 3 m-cu ciąży.Zafundowałam mojemu maleństwu taką dawkę stresu,że dzisiaj zastanawiam się jak to możliwe,że jest taki uśmiechnięty i wesoły. Podsumowując te 2 lata uważam,że tak wczesne wyłapanie problemu i zapewnienie dziecku pomocy jest kluczem do sukcesu, szansą na to,że dziecko poradzi sobie w życiu. Odpowiednia terapia czyni cuda, a drugie dziecko póki co, zdrowe i mam nadzieję,ze tak zostanie, jest najlepszym terapeutą.Początki były trudne, synek długi czas ignorował brata, a teraz bardzo się kochają, tęsknią za sobą, gdy się nie widzą, próbują się razem bawić, jestem pełna nadziei na przyszłość. A terapia..... mój synek obecnie nie wyróżnia się na tle rówieśników.Chodzi do prywatnego przedszkola, dzięki orzeczeniu ma odpowiednią pomoc.Mało tego jest w grupie starszych dzieciaków, ponieważ lepiej się wśród nich odnajduje.Wg testów, które mu robiono ma inteligencję ponad przeciętną i tym nadrabia braki.Pięknie śpiewa, mówi wierszyki,, uczestniczy we wszystkich zajęciach grupowych, chodzi na judo, angielski, jego relacje społeczne z dziećmi bardzo się poprawiły.Nawet był pastuszkiem na jasełkach i pięknie mówił swoją kwestię:)Ktoś kto nie zna tematu, nie jest w stanie zauważyć problemowych zachowań, bo to są takie niuanse niewidoczne gołym okiem dla laika. Najważniejsze jest trafić w odpowiednie ręce.Nam się udało i będę wdzięczna tym osobom do końca życia. Wypłacz się, wyżal, masz do tego prawo, nawet obowiązek....ale musisz działać.Moi przedmówcy cię pocieszali,że ta diagnoza w całym spectrum jest "lajtowa", dajaca dużo możliwości i nadziei.Ja się z tym zgadzam i tak jak było w moim przypadku, niech małym zajmą się specjaliści, a ty przygotuj sie do porodu.Uwierz mi,że będziesz miała tyle zajęć przy 2j-ce,ze nie będziesz miała czasu na dołowanie się.Teraz Ci pewnie ciężko będzie uwierzyć w moje słowa, ale wszystko będzie dobrze, zobaczysz....będzie.Ja 2 lata temu nawet nie marzyłam o takim cudzie jaki się zdarzył.Dzisiaj jestem pełna wiary,ze mój synek sobie poradzi.Trzymam kciuki i pozdrawiam wszystkich rodziców "wyjątkowych dzieci":) Odpowiedz Link