Dodaj do ulubionych

Bilans kilkulatka

10.04.13, 19:52
Chodzicie na bilanse? Jak one u Was wyglądają? Pilnujecie sami terminu czy przychodnie wysyłają Wam powiadomienia? Jesteście z nich zadowoleni?
Obserwuj wątek
    • kej5 Re: Bilans kilkulatka 10.04.13, 20:04
      Tak, byłam i z jednym i drugim synem. Terminu pilnuję sama, przychodnia nie wysyła powiadomień.
      Jak to wygląda u nas:
      najpierw dziecko mierzą, potem ważą, każą przejść się po gabinecie. Starszemu chcieli zrobić badanie wzroku (literki na ścianie) ale powiedziałam, że ma autyzm i odpuścili. Potem mnie pytali czy wszystko w porządku, czy zaobserwowałam jakieś niepokojące objawy. Chyba w sumie tyle.
      Czy jestem zadowolona?
      Zadowolenia nie odczuwam, niezadowolenia również ;)
      Myślałam swego czasu, że to w ogóle obowiązek te bilanse ale sporo moich koleżanek nie chodzi, byłam nawet zdziwiona.
    • alcia555 Re: Bilans kilkulatka 10.04.13, 21:09
      Chodzę na bilans z dziećmi sama pilnuję terminu ,dzieci ważą ,mierzą sprawdzają wzrok ,pani doktór pyta się gdzie córka chodzi do specjalistów i to koniec
    • aga.n.f Re: Bilans kilkulatka 10.04.13, 22:33
      Narazie z Franiem zaliczyłąm 1 bilans - dwulatka. Sztuka nad sztukami. Dziecko jest po laserowym przyklejeniu siatkówki (lekarka dobrze o tym wiedziała, bo prowadziła młodego od początku), wpis: wzrok ok.
      Wszystko inne też ok.
      Większej fikcji nie przeżyłam.
    • nefret_ete Re: Bilans kilkulatka 10.04.13, 22:46
      u nas to była strata czasu. Jestem pewna, że mojego starszego można było zdiagnozować w wieku 14mcy. W bilansie 2 latka wypadł OK, choć nie mówił, ani u siebie ani u miśka nie pokazał oka ucha i w zasadzie w ogóle nie słuchał co się do niego mówi. Wspomniałam teź o samookaleczeniu i dziwnych zabawach, braku strachu przed niebezpieczeństwem.
      Pediatra powiedziała, że jak nie zacznie mówić za pół roku to mam iść do logopedy....gdybym jej posłuchała to nie byłby zdiagnozowany prze 3 rż, a te parę miesięcy zrobiło ogromną różnicę.
      Z drugim synem nie poszłam na bilans 2latka bo szkoda mi było brać urlop na bezsensowne wycieczki do przychodzni
      • mamakacperka11 Re: Bilans kilkulatka 12.04.13, 10:21
        Mój syn wypadł świetniena bilansie 2 latka.
        Mierzyli i ważyli-ok,z tym,że od roku nie przytył praktycznie nic-ale to nie problem przecież.
        Lekarka nie zobaczyła siusiaka,zębów,uszu-nic.Ale bilans podpisała-wyszedł prawidłowo.
    • edysz Re: Bilans kilkulatka 11.04.13, 12:41
      Terminów pilnuje sama.
      Bilans 2-latka: wpisy ok, minio, ze zgłaszałam niepokoje (czekać do 3 lat!)
      Bilans 4-latka: dopiero na moją prośbę dopisano autyzm, ale wszystkie inne pozycje na ok.
    • mikkka85 Re: Bilans kilkulatka 11.04.13, 18:59
      Rozwój społeczny prawidłowy, zez widoczny - wynik bilansu sześciolatka. Dziecko z ZA, zeza w życiu nie miał. Wpisy poprawione po moich uwagach.
      Dla mnie strata czasu, bo przecież mój jest pod stałą obserwacją specjalistów z różnych dziedzin. Może mieć sens dla dzieci, które do lekarzy nie chodzą.
      Chociaż koślawość stóp nam na ostatnim bilansie wykryto - nowość. I rzeczywiście jest, chociaż tak niewielka, że ortopeda nas wyśmiał, jak przyszliśmy ze skierowaniem.
      • halogen75 Re: Bilans kilkulatka 13.04.13, 04:08
        Tak myślałam ale chciałam się przekonać jak to jest u innych;) Przy córce biegałam na każdy bilans z myślą, że może chociaż jakieś skierowanie sensowne dostanę do innych specjalistów. Przeważnie nie dostawałam nic. Z synem prócz bilansu na roczek nie byłam na żadnym innym, bo uznałam to również za stratę czasu w nagromadzeniu innych pilnych wizyt czy terapii. Tyle, że na mnie "tak się uparli", że wydzwaniają, ślą powiadomienia na czerwono i nie dają spokoju. Najbardziej rozśmieszył mnie mus zrobienia bilansu wstecz- syn ma 4 lata, brakuje bilansu 2-latka;) Absurd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka