Dodaj do ulubionych

Mam problem..

01.05.13, 22:11
a właściwie to nie jeden, lecz kilka...
Niebardzo umiem sobie poradzić z niektórymi zachowaniami mojego dziecka... Mianowicie teraz, kiedy jest ciepło i sporo czasu spędzamy na dworze w towarzystwie innych dzieci, to młody jest jakby mocniej nakręcony, tj. tak jakby rozpierała go energia i on niebardzo wiedząc co z nią zrobić czasem rozładowuje ją popychając inne dzieci. Staram się "przeciągnąc" go na rowerze albo spacer, biegi za piłką, ale to nic nie daje. Wydaje mi się czasem, że to świeże powietrze daje mu taki power. Jest taki podkręcony na podwórku i czasem w domu, że cały czas trzyma palec w buzi i przygryza go. Masaże palców takimi pierścieniami nic nie dają... Co poradzicie?
Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: Mam problem.. 01.05.13, 23:46
      Wydaje mi się, że musi pozbywac się energii w społecznie akceptowalny sposób- rower, basen, trampolina, hulajnoga etc. plus (nie wiem jak funkcjonuje) ustalenie kontraktu: za przebywanie wśród dzieci bez zachowań niepożądanych (popychania) jest nagroda, za popychanie- nie.
      • astat123 Re: Mam problem.. 02.05.13, 17:56
        Dlatego piszę, że staram się go zmęczyć takimi właśnie formami, ale niestety on dość szybko się męczy, po czym także szybko odzyskuje siły. Ale pomysł z kontraktem wydaje mi się słuszny i spróbuję. Takie zachowanie zdarzyło się kilka razy i wówczas tłumaczyłam, że robi źle, on mówił, że to taka zabawa. Wolę jednak popytać o wasze doświadczenie w tej kwestii i być może skorzystać z waszej pomocy.
    • tijgertje Re: Mam problem.. 02.05.13, 00:12
      Jak u niego z sensoryka? nie ma przypadkiem podwrazliwosci czucia glebokiego?
      • astat123 Re: Mam problem.. 02.05.13, 17:51
        Tak, ma. W trakcie diagnozy Si wyszło: nieprawidłowe napięcie mięśniowe, nieprawidłowości w układzie przedsionkowo-proprioceptywnym.
        • 1.wetta Re: Mam problem.. 02.05.13, 18:39
          Nie pocieszę cię, mam ten sam problem. U nas to trwa w zasadzie od zawsze, syn (prawie 8.lat) na placu zabaw dostaje cos w rodzaju amoku, musze go caly czas pilnowac, a i tak zdarzy mu sie kogos popchnac, uderzyc. Dla niego wiecej niz dwoje dzieci na raz to juz tlum, nie panuje nad swoimi reakcjami. Kary, nagrody, omowienie zasad przed kazdym wyjsciem, nic nie pomaga, a nie moze byc przeciez caly czas w domu. Tez szukam pomyslu, jak poradzic sobie z ta sytuacja.
          • astat123 Re: Mam problem.. 02.05.13, 19:21
            To mnie nie pocieszyłaś. Mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle. Przedszkolanki nie zgłaszały nigdy tego typu problemów, więc może to coś nowego....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka