Dodaj do ulubionych

Prosze o poradę

07.05.06, 00:03
Jestem mamą 7 letniej dziewczynki, I klasistki. Pokrótce, mała jest z końca
grudnia i ten fakt oraz pewne niepokojące objawy obeserwowane przeze mnie i
panie przdszkolanki spowodowały, że miała przed pójściem do szkoły badanie
dot. dojrzałości szkolnej. Z opinii psychologa wynika, że córka ma wyższe niż
przeciętne zdolności intelektualne, bogate słownictwo itp. oraz wysoką
wrażliwość emocjionalną i bardzo wolne tempo pracy wobec czego wymaga
indywidualnego podejścia. Niestety córka kiepsko radzi sobie w szkole, tzn
głównie chodzi o zachowanie. Jestem już tak załamana, ze myślałam nawet o
powtarzaniu przez nią I klasy. Piasłam o moim problemie na "starszym dziecku"
i tam któraś z mam podsunęła mi hasło terapii SI, stąd trafiłam na to forum.
Poczytałam sobie i teraz stoję przed dylematem, bo chyba mój tok myślenia nie
był właściwy. Córka właściwie z nauką sobie radzi (choć wybitna na pewno nie
jest) natomiast nie radzi sobie z zachowaniem. Potrafi przsiedzić wszystkie
zajęcia i nic nie napisać w książce, ma problemy z koncentracją, rozprasza ją
każdy szelest. Ma deficyty kontroli zachowań: wchodzi w czasie lekcji pod
ławki, kładzie się na podłodze, zakłóca zajęcia i przeszkaqdza innym dzieciom,
nie docierają do niej polecenia nauczycielki. Bardzo powoli wykonuje codzienne
czynności, szybko się męczy, ziewa, przeciąga, kładzie głowę na biurku np.
odrabianie lekcji trwa godzinami.
Jako niemowlę córka strasznie płakała, praktycznie całe dnie to był płacz z
przerwami na jedzenie i bardzo krótkimi drzemkami. Zawsze była i jest
dzieckiem, które nie słucha. Problemem było i jest każde wyjście skądś czy to
z przedszkola, świetlicy. Zdarzają się również epizody agrsji wstosunku do
innych dzieci, choć z rozmowy z córką wynika, że zawsze poprzedzone są
zaczepkami tego drugiego dziecka.
W sumie byłam z córką w poradniach PP cztery razy, właściwie jedna psycholog
zdawało sie potraktowała nas poważnie, poleciła kontakt z psychiatrą
dziecięcym ponoć najlepszym w naszym mieście. Od niej dostałam skierowania do
okulisty (badanie dna oka) - okulista stweirdził, że wzystko jest OK; na
badanie słuchu - wyszło, że mała ma niewielki ubytek słuchu na 1 ucho ale
mieści się w normie; oraz do neurologa - stweirdziła obniżone napięcie
mięsniowe. I to wszystko. Nie wiem co dalej powinnam robić. W przyszłym
tygodniu idę na rozmowe do pedagog szkolnej córki, być może będzi miała
jeszcze jedno badanie w poradni PP.
Czy na podstawie opisanych przeze niepokojących zachowań można podejrzewać
u niej cechy autyzmu? lub ZA?
Czy powinnam coś zasugerować w poradni?
Mamy też umówioną wizytę u neurologa, poradźcie mi na co powinam zwrócić uwagę
lekarki, żeby potraktowała nasz problem poważnie?
POzdrawiam, willena
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Prosze o poradę 07.05.06, 07:11
      nie wiem, czy to ktores z zaburzen autystycznych czy inne rozwojowe, ale
      niepokoilabym sie tak samo , jak Ty

      na co zwrocic uwage- wlasnie na te zachowania w szkole

      co prawda tempo pracy moze byc rozne dla kazdego dziecka i nie tym bym sie
      kierowala, ale wlasnie tym chowaniem sie pod lawke- moze za duzo bodzcow
      sluchowych, wzrokowych

      moze tez byc problem z niedoborami mineralnymi/ anemia (sennosc i szybkie
      meczenie sie)
      moze to problem z koncentracja jako taka

      z obserwacji wlasnych dzieci widze, ze wyzszy poziom intelektualny niezbyt
      dobrze sobie radzi w typowych szkolach, lekcje nie stanowia odpowiedniego
      wyzwania, dzieci sie nudza i traca jakiekolwiek zainteresowanie nauka...
    • basia961 Re: Prosze o poradę 07.05.06, 07:19
      Słaba koncentracja, "ruchliwość" na lekcjach, przeszkadzanie w lekcjach innym to
      bardziej cechy ADHD niż ZA. Dzieci z ZA koncentrują się znakomicie (obok
      skoncentrowanego Piotrka można a armaty strzelać - nie zauważy), na lekcjach nie
      przeszkadzają, mało tego nie lubią jak inni zakłócają ich przebieg.
      Lekarzowi opowiedz dokładnie co u dziecka zauważyłaś.
    • gemmavera Re: Prosze o poradę 07.05.06, 11:06
      Na Twoim miejscu poszłabym do tego polecanego psychiatry, zabierając przy
      okazji opinię napisaną przez nauczycielkę ze szkoły.

      A szybkie męczenie się z dużym prawdopodobieństwem jest spowodowane obniżonym
      napięciem mięśniowym - moja córka ma to samo. Właśnie zaczynamy w związku z tym
      rehabilitację ruchową, która powinna to poprawić.
    • willena Re: Prosze o poradę 07.05.06, 22:42
      Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
      Co do powolności córki to pewnie macie rację, że może być wynikiem obni zonego
      napięcia mięśniowego, anemii na szczeście nie ma - robię jej kontrolne wyniki co
      jakiś czas, ponieważ ma bardzo słaby apetyt. Nie wiem natomiast jak z
      niewdoborami minerałów. Co do koncentracji córki to niezupełnie tak, że ona
      nigdy nie potrafi się z koncentrować. Właściwie trudno to określić, chyba jak
      coś musi robić co jest narzucone to nie umie się skupić, bo gdy np. maluje,
      rysuje ogląda TV itp. to jest na pewno bardzo skoncentrowana. ADHD na pewno nie
      ma, choć może mój opis tak mógł wyglądać.
      Mam jeszcze pytanie, co do rehabilitacji (np. terapii SI) Czy skierowanie
      powinnam dostać od neurologa? czy od psychologa? Pytam, bo w prszyszłym tygodniu
      będziemy u neurologa.
      Co do polecanej psychiatry dziec. to właśnie byłyśmy u niej i to ona nas
      pokierowała do okulisty, larungologa i neurologa, bo po badaniu oceniła że z jej
      strony nie widzi nic niepokojącego.
      Jeszcze raz dziękuję za wypowiedzi i pozdrawiam
      • miltonia77 Re: Prosze o poradę 08.05.06, 07:19
        Do terapeuty SI powinnas isc po zrobieniu wszystkich badan, bedzie wtedy
        jasnosc, czy nie dzieje sie tam cos wiecej. No chyba ze trzeba bardzo dlugo
        czekac na te wszystkie wizyty, wtedy rob to rownolegle.
        Moim zdaniem powinnas wybrac terapeute SI psychologa. Powinien dodatkowo zrobic
        testy oceniajace poziom intelektu i inne, ktore moga byc potrzebne. Da Ci to
        pelny oglad sytuacji.
        • willena Re: Prosze o poradę 08.05.06, 08:04
          miltonia77 napisała:

          > Do terapeuty SI powinnas isc po zrobieniu wszystkich badan, bedzie wtedy
          > jasnosc, czy nie dzieje sie tam cos wiecej.
          Czy mogłabyś napisać o jakie konkretnie badania chodzi?

          > Moim zdaniem powinnas wybrac terapeute SI psychologa.
          Problem w tym, że w moim mieście znalazłam na razie 1 terapeutkę SI, więc nie
          mam specjalnie z czego wybierać :(
          >Powinien dodatkowo zrobic
          > testy oceniajace poziom intelektu i inne, ktore moga byc potrzebne. Da Ci to
          > pelny oglad sytuacji.
          POzdrawiam
    • willena Re: Byłyśmy u neurologa 11.05.06, 22:01
      Pani dr zbadała córkę dokładnie i wykluczyła podłoże neurologiczne naszych
      problemów. Zasugerowała przyczyny somatyczne, chodzi o to, że córka jest
      niejadkiem i jest przez to bardzo chuda. Lekarka sugerowała, żeby przebadać ją
      gastroenterologicznie, zrobić testy tarczycowe i podst. badania. Po badanich
      mamy zgosić się jeszcze raz to ewentualnie skieruje małą na jakieś szczegółowe
      badania. Jutro idę do pedagoga szkolnego córki.
      A dzisiaj znnowu przyniosła uwagę: Kompletnie nie pracuje na lekcji, przeszkadza
      innym, zakłóca zajęcia :(
    • ula.50 Re: Prosze o poradę 13.05.06, 20:54
      Mam córkę z zespołem Aspergera.Objawy występujące u twojej córeczki, które
      opisujesz są dla mnie bolesnym wspomnieniem. Dłużej trwało usypianie niż sen.
      Ciągły płacz lub krzyk z trudnej do ustalenia przyczyny, chowanie się pod stół
      lub do szafy gdy ktoś do nas zapukał, sypianie w poszewce kołdry razem z
      ulubionymi zabawkami, nie znosiła niektórych ubrań, nie pozwalała ich sobie
      zakładać.Pamiętam jazdę pociągiem, gdzie zamykanie drzwi oznajmiał nieprzyjemny
      gong.Na ten dźwięk moja córka zerwała się z siedzenia, krzyknęła, gwałtownie
      zbladła i natychmiast zakryła głowę tym, co było pod ręką chyba kurtką. Byłam
      zdziwiona i przestraszona tą reakcją. Na kolejnych stacjach łagodziłam sytuację
      przytulając ją mocno oraz uprzedzając kiedy to nastąpi. Była bardzo wrażliwa na
      szept, rozumiała, co mówimy szeptem w kuchni gdy sama była w swoim
      pokoju.Odkryliśmy to późno. Gdy w sklepie samoobsługowym weszła za taki płotek
      chcąc coś lepiej dojrzeć, ekspedientka nieprzyjemnie zwróciła jej uwagę. Do
      tego sklepu długo nie chodziliśmy, ponieważ nie chciała tam wejść. Teraz też
      musimy z niego szybko wychodzić. Czasami miałam wrażenie że udziela odpowiedzi
      na pytania zadane jakiś czas temu, na temat sprzed kilku tygodni. Jako mała
      dziewczynka zadziwiała nas łacińskimi nazwami roślin lub zwierząt(starsza córka
      usypiała ją głośnym czytaniem tekstów z biologii przed klasówką)W tej chwili z
      angielskiego ma szóstkę, jedyna w klasie. Byliśmy dumni, gdy na pytanie, jak
      się nazywa po łacinie mucha owocówka odpowiadała poważnie:"
      drosophilamelanogasta". Nie płakała gdy poobijała sobie kolana na rowerze za to
      nie pozwalała się głaskać lub dotykać bez uprzedzenia. Prawdziwym dramatem było
      obcinanie włosów, paznokci lub mycie głowy.W przedszkolu nie brała udziału w
      zabawach zespołowych, nigdy nie opowiadała na życzenie co tam robiła. Nie
      skarżyła się ani nie chwaliła niczym. Nie szukała kontaktu z rówieśnikami a
      małe dzieci traktowała jak zabawki. Najlepiej czuła się we własnym domu w swoim
      pokoju.Długo nie chciała sama zasypiać.Tych objawów, których podłoża wtedy nie
      rozumiałam, było całe mnóstwo.Były dziwne, niezrozumiałe, irracjonalne, czasem
      zabawne, czasem przerażały. Podejrzewałam autyzm (jestem nauczycielką,
      znajomość rozwoju dziecka to mój "chleb powszedni") ale nikt mnie nie chciał
      słuchać.Dostawałam za to mnóstwo porad wychowawczych, albo epitety typu:
      przemądrzała, pozjadała wszystkie rozumy, itp.Od lekarzy i psychologów
      domagałam się pomocy, mimo że nikt z nich nie widział problemów.Kazałam się
      kierować tam, gdzie ktoś mnie wysłucha i dojrzy to, co ja widzę. Zrozumiałam,
      że moje dziecko to mój problem i tylko ode mnie zależy, jak sobie z tym
      poradzę. Tak trafiłam na Synapsis i dra Wroniszewskiego. Od tej pory nasze
      problemy, choć nie zniknęły, to stawały się coraz bardziej zrozumiałe.Już nie
      szukałam pomocy.Znałazłam.Fundacja Synapsis organizuje różne szkolenia. Już na
      wstępnym kursie wiele się nauczyłam. Póżniej chciałam więcej i więcej bo coraz
      bardziej pozwalało mi to rozumieć podłoże zachowań mojej córki. Skończyłam
      dwuletnie Studium Pomocy Dzieciom z Autyzmem i ich Rodzinom. Wiem, jak pomagać
      żyć i funkcjonować mojej córce.Mieszkamy na wsi. Córka chodzi tu do szkoły.
      Decyzję tę podjęłam ostatniego sierpnia po zwizytowaniu kilku w okolicy:
      specjalnej, integracyjnej i tzw. najlepszej szkoły w regionie. Żadna z nich nie
      wydała mi się odpowiednia. Najważniejszy jest pierwszy nauczyciel a w naszej
      wiejskiej szkole takiego właśnie spotkałam. Pani przyznała, że wprawdzie
      niewiele wie o tym zaburzeniu, ale możemy spróbować. Dzieliłyśmy się
      spostrzeżeniami i razem szukałyśmy właściwych rozwiązań. Córka jest szczęśliwa,
      z nauką radzi sobie dobrze. Ma koleżanki, odwiedzają się wzajemnie.Nauczyciele
      stworzyli cudowną atmosferę, dzieci ją akceptują, wspierają, pomagają i
      chronią. Wspaniała szkoła, maksimum tolerancji i zrozumienia. No, epizody się
      zdarzają. Najwłaściwsza terapia to terapia we własnym środowisku. Chroń swoje
      dziecko bo ono nie jest niczemu winne. Walcz żeby nikt nie robił jej
      krzywdy,bo problemy z agresją mogą się nasilić. Z pewnością córka potrzebuje
      żeby ktoś zrozumiał, jak ona odbiera świat, co ją męczy, co drażni, co
      przeraża,czego nie znosi, co powoduje agresję. Mogą to być dźwięki, zapachy,
      zbyt długi bezruch (siedzenie w ławce), zbyt dużo bodźców jednocześnie.Powodów
      jest mnóstwo. Myślę, że gdybym w porę nie poznała przyczyn dziwnych zachowań
      mojej córki i nie nauczyła się przeciwdziałać...a właściwie to nie chcę o tym
      myśleć. Nie wiem w jakim rejonie mieszkasz , e-mailem niewiele można
      pomóc.Życzę powodzenia i determinacji w działaniu.Odpowiem na wszelkie
      pytania.Pozdrawiam.
      • willena Re: ula napisałam na priv n/txt 18.05.06, 08:30

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka