Dodaj do ulubionych

Co warto kupić na prezent

13.12.08, 20:53
chłopcu, który wprawdzie nie ma jeszcze diagnozy na piśmie, ale
najprawdopodobniej jest autystyczny? Chłopiec ma 2 lata i 4
miesiące. Chcę kupić coś, co przydałoby mu się w rozwoju, nie zależy
mi na wydaniu pieniędzy na byle co, które rzuci w kąt i nie będzie z
tego żadnego pożytku.

Z góry dziękuję za podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • gemmavera Re: Co warto kupić na prezent 13.12.08, 21:26
      Wiesz co, mnie się zdaje, że określenie "jest autystyczny" to za mało, żeby coś
      sensownego doradzić. :) Napisz więcej - jak chłopiec funkcjonuje, co lubi.

      Ja np. mogę doradzić ciastolinę (moja córka uwielbiała) - ale co z tego, skoro
      może się okazać, że chłopiec nie cierpi brudzenia rąk i w tym momencie moja rada
      jest na nic.
    • mruwa9 Re: Co warto kupić na prezent 13.12.08, 21:42
      spytaj rodzicow dziecka, co chlopak lubi robic, czym sie interesuje
      i wybierz prezent zaleznie od zamilowan dziecka. Nie ma jednego
      uniwersalnego prezentu, kazde dziecko jest inne.
    • roseanne Re: Co warto kupić na prezent 13.12.08, 21:43
      dziecko dziecku nierowne , kazde ma inne lubienia i nielubienia

      wspominana ciastolina byla przeklenstwem dla mojego syna w tym wieku
      uwielbial za to klocki, wszelkie, ktore w sumie usprawniaja miesnie dloni,
      jak u kazdego dziecka, wyobraznie, planowanie przestrzenne

      od zwyklych drewnianych o roznych ksztaltach, poprzez patyczaki do duplo, lego
    • reteczu Macie rację 14.12.08, 18:59
      Trudno doradzić komuś, kto tak mało danych podał, a zresztą sam nie
      wie, co kupić.
      W tej chwili nie mam pojęcia, co spodobałoby się temu chłopcu. Parę
      miesięcy temu miał okres fascynacji samochodami, ale służyły mu do
      psucia ich, gryzienia, lizania, rzucania nimi, a najmniej do
      jeżdżenia. Teraz niczym się nie interesuje jakoś wyjątkowo.
      Cistolinę, plastelinę ma. Ma poza tym masę różnych zabawek, puzzli,
      klocków, edukacyjnych zabawek grających.
      Dziś kupiłam mu drewnianego konika na biegunach; kupno tegoż
      zasugerowała rodzicom psycholog-najprostszy konik na biegunach,
      niekosmaty, niekolorowy, aby bujał. Kupię jeszcze kredki drewniane,
      bo podczas dzisiejszej wizyty u siostry zauważyłam, że on dosyć
      chętnie rysował na kartce świecowymi kredkami. Oczywiście kredki
      drewniane miał, ale je zgryzł, połamał i siostra wyrzuciła, a było
      to jakiś czas temu.

      Najbardziej martwią mnie nerwowe tiki tego chłopca. On co jakiś czas
      mocno zaciska piąstki i wstrząsa całym ciałem. To, co obecnie lubi
      najbardziej, to szarpanie dorosłego lub dziecka za włosy lub
      ściśnięcie za twarz, aż do krwi. 20 stycznia mają wizytę u neurologa
      na ul. Ludnej w Warszawie. Ciekawe, czego się tam dowiedzą.

      Dziękuję Wam za to, że odpowiedziałyście na moją prośbę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka