jan.kran
03.06.09, 01:27
Byłam przekonana że ZA to zaburznie autystyczne natomiast
Almamag , uczestniczka forum o wielojęzyczności napisała taki post:
*** Wedlug kryteriów diagnostycznych ZA nie jest postacia autyzmu, tylko odrebnym
zaburzeniem, nalezacym do tej samej grupy czyli ogólnych zaburzen rozwojowych;
co do tak zwanego spektrum autystycznego, nie znam dwoch specjalistow, ktorzy
byli by idealnie zgodni co do tego, co w spektrum powinno sie znalezc, co jest
na granicy, a co poza tym
w tej chwili sposob rozumienia spektrum (przynajmniej w UK) jest tak szeroki, ze
wlasciwie diagnostycznie malo lub czasami calkiem bezuzyteczny tzn. trudno
okreslic jakiego rodzaju trudnosci dziecko doswiadcza majac informacje o tym ze
jest ze spektrum autystycznego
w mojej praktyce spotkalam sie z wieloma klasycznymi autystami,dziecmi z
zespolem aspergera, ale rowniez z dziecmi ktore majac ta sama diagnoze miescily
sie zdecydowanie bardziej w kryteriach uposledzenia od lagodnego do glebokiego,
co wiecej widzialam przypadki kiedy dwoch roznych diagnostow u tego samego
dziecka stawialo diagnozy spektrum i uposledzenia
problem zaczynal sie na etapie tworzenia planu terapii/edukacji dla dzieci;
czesto w praktyce te, jakby nie patrzec, bardzo istotne roznice nie byly brane
pod uwage i to co bylo dzieciakom oferowane nie bylo adekwatne do ich potrzeb
nie czas i miejsce tutaj wnikac w przyczyny "popularnosci" diagnostycznej
spektrum, ale poza merytorycznymi argumentami w gre wchodzily ekonomiczne,
spoleczne i tzw. poprawnosciowe
------------> Czym jest więc ZA , odrębnym zaburzeniem czy postacią autyzmu ?
Tu cały wątek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37229&w=95117354&a=95117354
Kran