piloje
22.12.10, 00:30
Dynamiczny rozwój szaradziarstwa turniejowego skutkujący z roku na rok zwiększającą się liczbą rozgrywanych zawodów wymusza w pewnym stopniu reformę aktualnego systemu naliczania punktacji do Pucharu Neptuna. Wiele dyskusji z najbardziej aktywnymi uczestnikami szaradziarskich potyczek w sposób oczywisty dowodzi, że zaliczanie do punktacji końcowej tylko 7 ( z prawie 30) turniejów to zbyt mało jak na obecną sytuację. Nie sprzyja to rywalizacji do końca, bo w pewnym momencie nie ma już możliwości wyprzedzenia niektórych zawodników, mimo, że do końca sezonu pozostaje sporo turniejów. Obecny sposób naliczania punktacji faworyzuje zawodników bardzo dobrych, a niekoniecznie aktywnych. W skrajnym przypadku, można wygrać pierwsze siedem turniejów i w połowie maja koronować się na zwycięzcę rankingu nie przejmując się pozostałymi 20 turniejami. Kuriozum i paradoks.
W nowej formule sposób naliczania punktacji będzie faworyzował aktywnych, co nie znaczy, że najlepsi w kraju są bez szans. Wystarczy jeździć i w czołówce rankingu będzie status quo, ale to będzie wymagać większego wysiłku niż do tej pory.
Po dyskusjach w Kuklówce zobowiązałem się przedstawić forumowiczom pod dyskusję nowy sposób naliczania punktów do Pucharu Neptuna.
Mianowicie
- ranking jest po to, aby wyłonić najlepszego z aktywnych turniejowiczów, a rywalizacja ma być zacięta do samego końca
- do rankingu zaliczane byłyby punkty z wszystkich zawodów indywidualnych, w których uczestnik brałby udział ( mowa o zawodach z oficjalnego kalendarza zatwierdzonego przez FKS)
- punktowałoby, tak jak teraz pierwszych 20 zawodników na danym turnieju, ale odrzucony zostałby warunek, że turniej nie jest zaliczany do klasyfikacji, w przypadku, gdy liczba uczestników nie przekracza 20. Z moich kilkuletnich doświadczeń na palcach jednej ręki mogę wyliczyć zawody, gdzie nie było kworum ( brakowało jednej lub dwóch osób) i zawsze w tych przypadkach organizatorzy na siłę znajdowali wypełniaczy. Moim zdaniem zmuszanie do pisania kucharki, czy szatniarza jest bez sensu, nich startuje 19, czy 18.
- punkty za poszczególne miejsca byłyby naliczane w sposób taki jak dotychczas ( od 100 do 1), ale wynik mnożony byłby przez współczynnik rankingowy zawodów, o czym poniżej
- współczynnik rankingowy to nowy pomysł . Chodzi o przyznanie poszczególnym turniejom wag rankingowych ( coś a’la wagi statystyczne w rachunku prawdopodobieństwa). Waga rankingowa turnieju jest związana z obsadą turnieju, i jest tym wyższa im więcej na danym turnieju „gwiazd” szaradziarskich. Puntem wyjścia do obliczania współczynnika rankingowego danego turnieju byłaby klasyfikacja Pucharu Neptuna za poprzedni sezon. W skrócie wygląda to tak.
Po zakończonym sezonie pierwsza dwudziestka pucharu Neptuna otrzymuje punkty rankingowe ( zwycięzca pucharu – 20 pkt, drugi zawodnik – 19 pkt itd., aż do 20 zawodnika rankingu rocznego z 1 pkt), które jak gdyby „wnosi” swoim uczestnictwem do rangi zawodów rozgrywanych w następnym sezonie. Suma wszystkich punktów rankingowych „wniesionych” przez zawodników z pierwszej dwudziestki ubiegłego sezonu dzielona przez 100 dałaby mnożnik rankingowy, który określałby ostateczną punktację zawodników na rozgrywanym turnieju.
Trochę to zakręcone więc może przykład
Mamy turniej w marcu 2011 w Krakowie. Z pierwszej 20 Neptuna za 2010 rok startują w nim:
Rafał Tałaj ( który wnosi 20 pkt)
Marcin Radoń ( który wnosi 17 pkt) i
Andrzej Tałaj (który wnosi 6 pkt)
Zakładamy ( oczywiście tylko hipotetycznie), że pozostałym zawodnikom z 20 Neptuna za 2010 rok nie chciało się przyjechać do grodu Kraka
Suma wszystkich punktów rankingowych dla tego turnieju wyniesie wtedy tylko 43, więc punkty za miejsca, które wywalczą uczestnicy tych zawodów pomnożone zostaną przez wagę 0,43.
Zwycięzca więc otrzyma nie 100 pkt, a tylko 43, wicemistrz Krakowa nie 80, a 34,4 pkt itd.
Będzie to wtedy turniej mniej znaczący dla ogólnego rankingu, bo był słabo obsadzony i łatwo było nabić punkty.
Gdyby zdarzyło się, że w zawodach dajmy na to w Głogowie w 2011 r, weźmie udział cała dwudziestka Neptuna z ubiegłego sezonu, wówczas zwycięzca zainkasuje zamiast 100 pkt aż 210 ( w tym przypadku waga rankingowa to 2,1). Przyznajmy uczciwie, że za pokonanie 20, czy 19 najlepszych z ubiegłego sezonu należy się ekstra premia punktowa.
- wyniki opracowywał będzie tak jak teraz Norbert Stawik z Pyrrusa
- punkty za turniej zaokrąglane będą zgodnie z regułami matematyki do jednego miejsca po przecinku
Klasyfikacja będzie prowadzona w roku 2011 niezależnie od tego, czy decydenci odpowiadający za kształt pucharu Neptuna ( mistrzowie sztuki uników) zgodzą się na zmiany czy nie ( oczywiście ranking będzie miał wtedy charakter nieoficjalny i nie będzie nazywany Pucharem Neptuna)
Wszystkie inne detale zostaną ustalone w toku dyskusji do której serdecznie zapraszam forumowiczów