Dodaj do ulubionych

Przemyśl 2009

17.05.09, 19:49
Wyniki III Szaradziarskich Mistrzostw Przemyśla i krótka relacja Leszka
Grzywacza na mojej stronie. Zapraszam.
Obserwuj wątek
    • anagraj Re: Przemyśl 2009 18.05.09, 20:50
      Jak tam było w Przemyślu? Można prosić o coś więcej?!
      • piloje Re: Przemyśl 2009 18.05.09, 23:23
        Najszerszy opis na stronie klubu Przemek:
        www.szaradziarstwo.webfabryka.pl/?p=p_41&sName=aktualnosci
      • yksy31102 Re: Przemyśl 2009 19.05.09, 07:48
        Cóż, nikt nie chce się wypowiadać?
        A było fajowo (bo w Przemyślu) i niefajowo (bo ...).

        Pierwsza runda - sobotniowieczorna:
        Wszystkie zadania punktowane 1-stopniowo (czyli trzeba było wpisać
        wszystkie wyrazy, aby punkt jakiś zdobyć) - opróćz dwóch.
        Zadania (wszystkie Leszka Grzywacza):
        Przemyśl to sobie..., homonim, logogryf, rebus (x4), krzyżówka-
        szyfr, ułóż sam, k.magiczna, ukryte słowa, enigram, eponimy, jolka
        (x3), uzupełnianka, Baśka miała fajny biust..., pod rządami
        dynastii, eliminatka (z anagramowaniem), logogryf kombinacyjny,
        kryptarytm, manewry z przedrostkami, krzyżówka botaniczna, zasłony,
        główka pracuje.
        Synteza (oprócz podanych słów należało wpisać 17 miast lezacych w
        obrębie linii Kielce-Lublin-Przemyśl-Zakopane-Katowice-Kielce) -
        przy jednostopniowej punktacji fatalna w skutkach,
        Szkotka (0,4 punkta za słowo; powiem tylko, że w Chrumpsie słów ze
        zlepkiem SZJ jest tylko pięć - nie znam żadnego),
        Wybrane z cytatów (podobno trudne),
        Jednym słowem (z jedynym określeniem CIAPA) - z gwarowym haczykiem,
        Ptasie ciekawostki (zadanie absolutnie nieturniejowe, mimo punktacji
        5-4-3-2)
        Eliminatka - tu pytanie do Autora o punktację w odniesieniu do
        Syntezy: za syntezę 3 punkty + 1 za hasło - (zasada była taka, że
        aby uzyskać punkt za hasło trzeba było zdobyć jakieś punkty za
        zadanie, czyli przy punktacji jednostopniowej wpisać wszystkie
        wyrazy - jaki jest więc sens dawania punktu za hasło czytane rzędami
        w polach z kropką?, natomiast w Eliminatce przy punktacji 3 (i
        koniec) trzeba było ułożyć hasło dodatkowe z liter w polach z kropką
        i bez wypisania tego hasła przy jednoczesnym wypełnieniu całego
        diagramu delikwent dostawał 0 punktów!!! Kur.iozum.
        Maj i bzy (ze słowem w języku niemieckim, ale co tam...)

        Międzyrunda - porannoniedzielna:
        Zadania wierszowane Barbary Sudoł.

        Druga runda (autorzy: Sytanisław Hemerling, Albin Gorzelnik, Tadeusz
        Włodyka, Leszek Grzywacz):
        Krzyżówka-szyfr, logogryf, rebus (x2), para za parą, metamorfoza
        (x2), z przymrużeniem oka, hocki-klocki (0,3 punktu za słowo),
        pantropa, wirówka z iksem, krzyżówka z lekarzami, szyfrogram,
        psotka, szyfronetka z iksem.
        Z historii Przemyśla i regionu (ten sam komentarz, co do Ptasich
        ciekawostek z I rundy, zadanie na całej rozkładówce ze szczegółową i
        fachową wiedzą dla "miejscowych" historyków kultury!),
        Synteza (do wpisania podane wyrazy "fortyfikacyjne", zadanie bez
        czarnych pól, niesymetryczne, dla totolotkowiczów - zbyt mało
        ujawnionych liter; czy była wersja autorska, bo nikt nie widział?)

        Ogłoszenie wyników (chyba najbardziej bulwersujące):
        Wyniki odczytane do 10. lokaty, a resztę se znajdźta w internecie
        (na pytanie co z wynikami pozostałych usłyszeliśmy: "Będą na stronie
        internetowej"). Nasuwa mi się pytanie, po co przyjeżdżać do
        Przemyśla? Proponuję w przyszłym roku zorganizować internetowe
        mistrzostwa tego miasta...
        • zemet Re: Przemyśl 2009 19.05.09, 09:39
          W pierwszej rundzie najbardziej spodobało mi się pięć krzyżówek
          Leszka Grzywacza: „Przemyśl to sobie…”, „Jednym
          słowem”, „Eponimy”, „Manewry z przedrostkami” i „Główka pracuje”.
          Pierwsze i ostatnie z wymienionych zadań dowcipne, z nietuzinkowymi
          określeniami (np. rankorka – rankor korka, limoka – limo oka),
          jednym słowem „w ząbek czesane”. Niektóre z zadań wymagały więcej
          niż tęgiego łamania głowy („Szkotka ze spółgłoskami
          zwartoszczelinowymi, „Ptasie ciekawostki”, „Łyk botaniki”).
          Organizatorzy przeznaczyli na rozwiązywanie 33. zadań sto minut.
          Każdy z uczestników musiał, uwzględniając skalę trudności,
          zdecydować się, co wybiera. I to chyba zadecydowało o kolejności
          miejsc. Plus przysłowiowy łut szczęścia.
        • rafcz Re: Przemyśl 2009 19.05.09, 10:11
          > Synteza (do wpisania podane wyrazy "fortyfikacyjne", zadanie bez
          > czarnych pól, niesymetryczne, dla totolotkowiczów - zbyt mało
          > ujawnionych liter; czy była wersja autorska, bo nikt nie widział?)

          Była, widziałem. Ładnie powiązane wyrazy tematyczne, ale cóż z tego, skoro nie
          było sposobu odtworzyć wersji autorskiej. Zbyt mało ujawnionych liter, zbyt duży
          diagram. Jeden z uczestników prawidłowo odtworzył dolną część syntezy. Niestety
          potem był problem, bowiem zostawały tylko dwie litery A, na których można było
          coś zaczepić. A pasowała tam większość pozostałych wyrazów. A można było zrobić,
          po prostu, zadanie na kompozycję, gdzie za każde skrzyżowanie przyznaje się 0,x pkt.
      • rafcz Runda I 19.05.09, 11:00
        Jeśli chodzi o same zadania...
        W pierwszej rundzie zaczęło się przyjemnie, bo od ciekawego zadanka "Przemyśl to
        sobie" i zgrabnego homonimu. Później niestety było gorzej. Synteza bez punktacji
        stopniowanej, do której należało - oprócz podanych wyrazów wpisać 17 miast (jak
        się później okazało nie tylko miast - uznawano m.in. wieś Wiśnicz jako
        alternatywne rozwiązanie dla miast Wojnicz). Szkotka nie do ruszenia, można było
        chociaż zaznaczyć występowanie podanych zbitek w diagramie. Bardzo fajne zadanie
        z ciapą, jednak nie wiem czy ktoś wpadł na rozwiązanie na turnieju.
        "Wybrane z cytatów" brzmi ciekawie, jeśli ktoś nie widział zestawu turniejowego.
        Otóż znajdowały się tam cytaty m.in. z "Filipinki", "Cosmopolitana", jak i
        również cytat "zasłyszany". Jednak przy odrobinie szczęścia można było
        wywnioskować kilka wyrazów z kontekstu. Krzyżówka magiczna bardzo trudna,
        również nierozwiązana przez żadnego z uczestników z "miastem na Ukrainie". Plus
        taki, że - dzięki Wikipedii - dowiedziałem się, gdzie urodził się Jan Brzechwa.
        Eponimy ciekawe i trudne (ja się nie zabierałem ;)), szkoda tylko, że brak było-
        ponownie - punktacji stopniowanej.
        Ptasie ciekawostki... nieciekawe jak na warunki turniejowe, ale "Przegląd
        ornitologiczny" na pewno chętnie wydrukuje owe zadanie ;).
        Dużo kontrowersji wzbudziła jolka z majem i bzami - ja niemieckiego nie znam,
        więc za to zadanie 0 pkt.
        Z pierwszej rundy zapamiętam również dwa rebusy. Pierwszy, ponieważ wyraz
        Przemyśl odgadywało się na podstawie herbu miasta Przemyśl (!). Drugi natomiast
        dlatego, iż za czternastoliterowe słowo będące rozwiązaniem tegoż rebusu można
        było zdobyć - uwaga - 5 pkt! O punkt więcej niż za eliminatkę, na którą należało
        poświęcić dobre kilkanaście minut.
        Z wartych odnotowania zadań były jeszcze - pomysłowe - "Manewry z przedrostkami"
        oraz "Zasłony" (szkoda tylko, że liczba liter w poszczególnych wyrazach jednego
        "zestawu" nie była stała np. 6,7,9 - tutaj mieliśmy do czynienia z
        wolnoamerykanką, np. 7,5,5, co znacznie utrudniało znalezienie zasłony).
      • rafcz Runda II 19.05.09, 11:45
        W rundzie drugiej więcej było zadań o punktacji stopniowanej i to właśnie one
        najbardziej przypadły mi do gustu. Para za parą, gdzie krzyżujące się ze sobą
        słowa był powiązane ze sobą tematycznie, przymrużka z niezbyt zawiłymi
        określeniami oraz - najlepsze zadanie, wg mnie, tej rundy - psotka (duży diagram
        i bardzo ciekawe określenia). Ponadto wyróżniłbym jeszcze rebus z podtekstem
        politycznym (brakowało jednak podtytułu, ponieważ nie znając kontekstu
        rozwiązania, wydawało się ono co najmniej zaskakujące ;)).
        Krzyżówki z rozkładówki nie warto było nawet zaczynać nie wiedząc np. jak
        nazywają się przemyscy ludwisarze, jaką nazwę nosi fajka mistrza Ludwika z
        Przemyśla, czy też co za lokal leży w podziemiach zamku w Krasiczynie. O
        syntezie już wiele zostało napisane (posiadam rozwiązanie autorski - jeśli ktoś
        jest zainteresowany, niech da znać).
        Niezbyt jednoznaczne metamorfozy, niepotrzebnie utrudniony logogryf (zamiast
        urządzenia do barwienia tkanin można było określić chociażby gULAsz). Utrudniono
        też - moim zdaniem niepotrzebnie - niektóre określenia do krzyżówki-szyfr
        ("cent" to "1/100 półtonu temperowanego"). Poza tym było jeszcze kilka zadań
        diagramowych z serii trudniejszych.
        Ogólnie (w całym turnieju) za mało było zadań, które rozwiąże każdy, kto zjawi
        się na turnieju. Zawiodła też punktacja (a właściwie jej niedostatek)
        stopniowana. Dla debiutantów (i nie tylko) poprzeczka była ustawiona bardzo
        wysoko - mam nadzieję, że nie zniechęci ich to do startu w kolejnych zawodach (a
        wiem, że niektórzy planowali/planują wybrać się do Krakowa)...
        • zemet Re: Runda II 19.05.09, 19:18
          W II turze Mistrzostw Przemyśla (75 minut) przyjemnie rozwiązywało
          mi się „Przymrużkę”, „Krzyżówkę lekarską” i „Psotkę”.
          Najtrudniejszym zadaniem były niewątpliwie „Hocki – klocki”
          autorstwa Stanisława Hemerlinga. Dla mnie istna zagwozdka.
          Krzyżówka „Z historii Przemyśla i regionu” nie była wcale tak
          trudna, jak na pierwszy rzut oka się wydawało. Wystarczyło w sobotę
          posłuchać rady Leszka Grzywacza i pójść do muzeum. Organizatorzy
          zachęcali do udziału w „Nocy otwartych muzeów”. A fajka mistrza
          Ludwika, od nazwiska Walat znana jest nie tylko w Polsce, ale nawet
          w USA. Wow! Obok nazw własnych multum rzeczowników pospolitych
          (zawilec, łuk, cyrk, najem…).
          I na koniec jedna refleksja natury ogólno-metodologicznej. W
          turniejach szaradziarskich to jest piękne, że wszyscy ich uczestnicy
          rozwiązują te same zadania, mając do dyspozycji tę samą ilość czasu
          oraz samym własnym startem godząc się na warunki (mam na myśli
          rodzaj i stopień trudności poszczególnych zadań) stawiane przez
          organizatorów. Co oczywiście, w najmniejszym nawet stopniu, nie
          pozbawia nikogo do posiadania własnej opinii na temat merytorycznej
          zawartości turniejowych zestawów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka