Dodaj do ulubionych

Pytanie młodej tłumaczki

20.05.12, 20:19
Witam! Czy są tu może jacyś tłumacze pisemni z doświadczeniem? Jestem młodą tłumaczką, od niedawna staram się nawiązać współpracę z biurami tłumaczeń rozsyłając swoje aplikacje i mam kilka pytań Pomoże ktoś?
Nie jestem już całkiem zielona w temacie, bo zajmuję się tym już blisko dwa lata, równolegle ze studiami. Tłumaczę z języka angielskiego. Dotychczas współpracowałam z klientami bezpośrednio, ale uznałam, że czas spróbować szczęścia w biurach tłumaczeń i wydawnictwach. Mam już referencje od kilku byłych zleceniodawców, swoją skromną stronkę internetową z portfolio i próbkami przekładów. Chciałabym tylko wiedzieć, jak powinien wyglądać list motywacyjny do biura tłumaczeń i jak można wyróżnić się z tłumu, by nawiązać współpracę? Dodam, że chcę tłumaczyć głównie literaturę, publicystykę, oraz wszelkie teksty humanistyczne i ogólne, chociaż doświadczenie mam szersze niż tylko te wspomniane dziedziny. Będę wdzięczna za wszelkie rady smile
Obserwuj wątek
    • jogi514 Re: Pytanie młodej tłumaczki 24.05.12, 00:09
      1.Biura tłumaczeń i wydawnictwa z zasady sprawdzają kandydatów na tłumaczy, wysyłając im próbkę tekstu do przetłumaczenia. Listy motywacyjne i własne próbki mają znaczenie marginalne. Podejrzewam, że rzadko kto je czyta. Dobre referencje mogą się przydać, ale najważniejsze jest zaliczenie testu, które zresztą nie gwarantuje podjęcia pracy.
      2. Jeżeli potencjalny pracodawca nie ogłasza, że szuka tłumaczy, na ogół nie czyta nadsyłanych aplikacji, propozycji itd. Radzę więc raczej obserwować oferty pracy i na nie odpowiadać.
      Powodzenia!
    • hajaga Re: Pytanie młodej tłumaczki 06.06.12, 14:08
      Dodam, że chcę tłumac
      > zyć głównie literaturę, publicystykę, oraz wszelkie teksty humanistyczne i ogól
      > ne,
      Z taką specjalizacją raczej powinnaś próbować nawiązać współpracę z wydawnictwami, co jest niezwykle trudne, ponieważ osoba z ulicy ma praktycznie prawie zerowe szanse na to, aby ktoś dał jej książkę do przetłumaczenia. Poza tym musisz być świadoma, że wydawnictwa nie płacą na tej samej zasadzie, jak biura tłumaczeń - 1. jest inny sposób rozliczania (arkusze wydawnicze lub procent od sprzedanych egz., a nie słowo czy znaki jak w BT), 2. są inne warunki płatności - nie sądzę, abyś zobaczyła całość kwoty od razu, raczej jest to rozłożone w czasie, część po oddaniu tłumaczenia, część po wydaniu książki.
      Tłumaczenia użytkowe będzie prawdopodobnie łatwiej zdobyć, ale jak ktoś pisał powyżej, nie odbędzie się to na zasadzie - wysyłam własne próbki i dostaję zlecenie. I tutaj trzeba się w czymś wyspecjalizować - teksty ogólne, czyli co konkretnie? Zastanów się, jak duże zapotrzebowanie jest na coś takiego? Tzw. teksty ogólne zdarzają się rzadko i obsługują je albo zatrudnieniu w BT tłumacze, albo stali współpracujący tłumacze (którzy się specjalizują w czymś konkretnym), bo tekst ogólny potrafi dobrze przetłumaczyć w zasadzie każdy doświadczony i w miarę dobry tłumacz. Natomiast tekst specjalistyczny, wymagający znajomości dziedziny, a nie tylko języka, potrafią niektórzy - i tym jesteś w stanie wygrać z innymi tłumaczami. Specjalizacją. Wówczas jesteś w stanie napisać w tytule maila np. tłumacz ze specjalizacją w ... podejmie współpracę i liczyć na to, że ktoś zauważy tytuł maila i okaże się, że w biurze mają teksty z tej dziedziny. Wówczas masz szansę na kontakt. Nie słyszałam, aby BT pośredniczyło w tłumaczeniu literatury - wydawnictwa mają okrojony budżet, płacą niewiele (nawet bezpośrednio tłumaczowi) i nie korzystają z pośredników.
      • midds Re: Pytanie młodej tłumaczki 06.06.12, 14:43
        Mam zamiar pisać również do wydawnictw, ale zdaję sobie sprawę ze trudno się tam dostać, więc na początek postanowiłam uderzyć do biur tłumaczeń. Ja za swoje specjalizację uważam własnie literaturę i publicystykę, oraz - etnologię. Niestety zdaję sobie sprawę, że pierwsze dziedziny są bardzo słabo płatne, a etnologia może okazać się zbyt płytką niszą. Wiem na jakiej zasadzie mniej więcej działają wydawnictwa - pomagałam znajomemu tłumaczowi literackiemu tłumaczyć fragment książki, kiedy nie wyrabiał się z terminem, a przy okazji dowiedziałam się co nieco o specyfice tłumaczenia dla wydawnictw. Mam doświadczenie w przekładzie takich dziedzin jak - sport, psychologia, socjologia, marketing, artykuły prasowe... na to chyba nawet w biurach tłumaczeń powinien być jakiś skromny popyt? Poza ty, udało mi się znaleźć sporo biur, które zajmują się przekładem humanistyki, tekstów związanych z kulturą i sztuką, czy literatury - a przynajmniej tak podawały na swoich stronach.
        Pozdrawiam.
        • jogi514 Re: Pytanie młodej tłumaczki 11.06.12, 22:15
          midds napisał(a):

          > Mam doświadczenie w przekładzie
          > takich dziedzin jak - sport, psychologia, socjologia, marketing, artykuły pras
          > owe... na to chyba nawet w biurach tłumaczeń powinien być jakiś skromny popyt?
          > Poza ty, udało mi się znaleźć sporo biur, które zajmują się przekładem humanist
          > yki, tekstów związanych z kulturą i sztuką, czy literatury - a przynajmniej tak
          > podawały na swoich stronach.
          > Pozdrawiam.
          Jeżeli biuro podaje, że zajmuje się przekładem humanistyki itp. oznacza to zazwyczaj tylko tyle, że ma w swojej bazie tłumaczy kogoś, zwykle kilka osób, które mogą się czymś takim w razie potrzeby zająć. Jest to informacja dla klienta, że może się z takim zleceniem zwrócić do biura. Nie oznacza natomiast, że takie zlecenia wpływają. Lepszy obraz daje spojrzenie na to, co zwykle jest podawane jako: "zaufali nam" albo "współpracują z nami" - tu lista firm. Niestety zdecydowana większość tego, co robią biura tłumaczeń to instrukcje i umowy.
          Ów skromny popyt na innego rodzaju teksty jest niestety zaspokajany przez ogromną podaż tłumaczy. Podejrzewam, że ich liczba w ostatnich latach wzrosła kilkunastokrotnie. Obserwuję ten rynek od lat dziewięćdziesiątych i widzę, że jest coraz trudniej, zwłaszcza dla nowych. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
    • midds Re: Pytanie młodej tłumaczki 12.06.12, 01:11
      Cóż, niestety nie pocieszyliście mnie big_grin Zdaję sobie sprawy że rynek jest zapchany, ale czuję że tłumaczenia to coś w sam raz dla mnie i właściwie to nawet nie mam żadnej innej alternatywy zawodowej... więc nie zamierzam poddać się tak łatwo wink Sądzę, że przy odpowiedniej dozie determinacji i pracowitości uda mi się osiągnąć cel... zwłaszcza że wiem, że jestem niezła w tym co robię, dawałam swoje próbki odo oceny kilku zawodowym tłumaczom i zawsze uzyskiwały świetne opinie. Może faktycznie z moimi predyspozycjami powinnam uderzać przede wszystkim do wydawnictw, może kiedyś uśmiechnie się do mnie los.
      Dziękuję za rady i pozdrawiam! smile
      • tiresias Re: Pytanie młodej tłumaczki 12.06.12, 10:56
        ale czuję że tłumaczenia to coś w sam raz dla mnie i właściwie to nawet nie mam żadnej innej alternatywy zawodowej...
        ---
        tak jak 'chcem i muszem'?
        • midds Re: Pytanie młodej tłumaczki 12.06.12, 11:00
          Chcem, muszem i w dodatku robię to już dwa lata, tylko teraz chciałabym rozszerzyć "działalność" wink
          • jogi514 Re: Pytanie młodej tłumaczki 15.06.12, 22:45
            Fajnie, że masz tyle zapału, może kiedyś zaprocentować. Gorzej, że - jak piszesz - nie masz alternatywy. Najlepiej byłoby w okresie "rozruchu" zarabiać pieniądze na czymś innym, tłumaczenia potraktować jako dodatek, dopóki biznes się na dobre nie rozkręci.
            • midds Re: Pytanie młodej tłumaczki 15.06.12, 23:10
              Cóż, z tego co już się przekonałam, skromną pensję bez problemy zarabiam na korepetycjach. Nie jest to wprawdzie żaden konkrety zawód, ale przynajmniej nie boję się, że nie będę miała co do gara włożyć wink Zawsze mogę poszukać też "normalnej" pracy biurowej, najlepiej na pół etatu, ale z tym już chyba gorzej bez znajomości, chociaż może moje referencje z zakresu tłumaczeń w czymś by pomogły, o ironio tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka