Dodaj do ulubionych

priest-in-charge, kosciol anglikanski

11.06.05, 12:51
jak sie tlumaczy na polski?
buzka!
hopi
Obserwuj wątek
    • hopik Re: priest-in-charge, kosciol anglikanski 12.06.05, 09:45
      moze jakis przysiegly wie? to pewnie cos w stylu ksiadz prowadzący (rejestr
      małżeństw) tylko jak to sie fachowo nazywa?
    • ampolion Re: priest-in-charge, kosciol anglikanski 12.06.05, 17:19
      Jest kilka mażliwości w języku angielskim. Katolicki "proboszcz" to
      zazwyczaj "pastor", w niektórych sytuacjach "rector". Podobne tytuły są znane i
      wśród Protestanów. Inne określenia to dean, parson.
      • hopik Re: priest-in-charge, kosciol anglikanski 12.06.05, 19:57
        to nie jest to samo. nalezalo zakreslic jedna opcje, do wyboru bylo rector,
        vicar i cos tam jeszcze, a ktos recznie dopisal priest-in-charge.
        • jottka Re: priest-in-charge, kosciol anglikanski 12.06.05, 22:02
          sądząc po tym linku:

          www.dioceseny.org/index.cfm?Action=Programs.Terminology

          to to nie będzie 'kapłan pełniący służbę', acz znalazłam dosłownie taki przekład
          niemieckismile tylko ksiądz na umowie na czas określonysmile nieno, wygłupiam sie, ale
          funkcja u nas chyba niespotykana, może - jeśli nie ma w słownikach - zrób opis?
          • hopik Re: priest-in-charge, kosciol anglikanski 13.06.05, 09:54
            hehe.
            ksiądz kontraktowy??
        • ampolion Re: priest-in-charge, kosciol anglikanski 13.06.05, 13:44
          No to rector (nie mylić z rectum...).
          • jottka nieno 13.06.05, 14:42
            koleżanka w pierwszym poście pyta, jak termin 'priest-in-charge' przełożyć na
            polski, nie szuka wątpliwych synonimów po angielskusad

            a co do samego zwrotu - jeśli nie ma w słownikach (?), to próbuj może faktycznie
            przez opis typu 'kapłan zatrudniony przez ... na czas określony' - tu mi sie
            przypominają kryminałki kemelmana o rabinie, który właśnie jest zatrudniany
            przez gminę na roksmile no ale nazywa się rabinem, tytułu mu to nie zmienia, w tym
            wypadku chyba kapłan będzie najneutralniejszy
            • hopik Re: nieno 13.06.05, 18:18
              > koleżanka w pierwszym poście pyta, jak termin 'priest-in-charge' przełożyć na
              > polski, nie szuka wątpliwych synonimów po angielskusad

              to akurat jest specjalnosc ampoliona... juz mnie kiedys zezlil. pocieszam sie
              ze chce dobrzesmile)
              chyba faktycznie uderze w opis.
              • jottka Re: nieno 14.06.05, 00:01
                hopik, tu masz linka na forumksiążki

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=25147500&a=25169814
                gdzie pozwoliłam sobie nagabnąć w twoim imieniu yange i hajotę, czyli zawodowych
                zawodowcówsmile wychodzi na to, że one też nie wiedzą, z czego wniosek, że zostaje
                ci dzwonienie do kurii albo twórczość własna
            • ampolion Re: nieno 14.06.05, 04:52
              Angielski czy polski, rektor tak samo w obu.
              • hajota Re: nieno 14.06.05, 10:01
                ampolion napisał:

                > Angielski czy polski, rektor tak samo w obu.

                No niezupełnie, nowe i rzetelne słowniki ang.-pl.(Oxford-PWN, Kościuszko)
                podają, że w kościołach protestanckich rektor to proboszcz.
                • hopik Re: nieno 14.06.05, 12:01
                  o tak, to są wyraźnie rozdzielone pojęcia. Dziękuje wszystkim, zwłaszcza jottce
                  za pomoc, chyba zostanie opisowka, choc wolalabym jej uniknąc, bo to
                  przysiegle. a rector to proboszcz, a nie zaden rektor, przynajmniej w kosciele.
                  • jottka Re: nieno 14.06.05, 12:57
                    hopik napisała:

                    > chyba zostanie opisowka, choc wolalabym jej uniknąc, bo to przysiegle


                    nieno, dlaczego? twoje święte prawo jako przysięgłego nieistniejącą u nas
                    funkcję przejrzyście opisać i wyjaśnić ciemnemu narodowi, co też to takiegosmile
                  • ampolion Re: nieno 15.06.05, 13:46
                    Rektor kościoła akademickiego to właśnie proboszcz tegoż kościoła.
                    • hopik Re: nieno 16.06.05, 12:06
                      jessssuuuu ampolion, gdzie tu jest mowa o kosciele akademickim??? wszyscy
                      zawsze kumaja oprocz ciebie... ehhhh...
                      pozdrowienia mimo wszystkosmile
                      • ampolion Re: nieno 17.06.05, 20:58
                        Jezu (bo taka pisownia po polsku), chodzi przecież o to, że ten sam termin
                        odnośnie "przewodniczącego kapłana" jest znany i używany w obu językach i w obu
                        wyznaniach!!!
                        • jottka ampolion 17.06.05, 22:36
                          po pierwsze - wyraźnie nie zrozumiałeś prośby hopik, która prosiła o przekład na
                          język polski określenia 'priest-in-charge'; trzeba je przełożyć opisowo, bo ta
                          funkcja najwyraźniej nie ma ustalonego terminu w polszczyźnie.


                          po drugie - skoro nie zrozumiałeś prośby, to nie idź w zaparte i nie wyjaśniaj
                          wszystkim, że rector to nie rectum, a w ogóle to to samo po angielsku i po
                          polsku; jak wyżej wskazała hajota, 'rector' tłumaczy się na polski w tym
                          kontekście jako 'proboszcz', natomiast polskie słowo 'rektor' w terminologii
                          kościelnej oznacza co innego:


                          rektor m IV, DB. -a, Ms. ~orze; lm M. ~orzy (-owie), DB. -ów
                          1. «przełożony szkoły wyższej i jej senatu»
                          Powołać, wybrać rektora.

                          2. rel. «ksiądz rezydujący przy kościele nieparafialnym»

                          3. rel. «przełożony seminarium duchownego, a także niektórych domów zakonnych»

                          z łc.


                          za: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=53033
                          • ampolion Re: ampolion 17.06.05, 22:57
                            Po trzecie: co tobie do tego?
                            • jottka Re: ampolion 17.06.05, 23:29
                              a bo nie wiem, czy zauważyłeś, ale to forum publiczne i biorę żywy udział w
                              dyskusji na temat znaczenia pewnego terminu angielskiegosmile no i między innymi
                              staram się, idąc śladem szanownych przedmówczyń, skorygować błędne uwagi
                              • ampolion Re: ampolion 18.06.05, 05:02
                                smilies.sofrayt.com/1/j0/clever.gif" border="0" alt="smilies.sofrayt.com/1/j0/clever.gif">
                                • ampolion Re: ampolion 18.06.05, 05:06
                                  smilies.sofrayt.com/1/j0/clever.gif
                                  • hopik Re: ampolion 18.06.05, 12:51
                                    jottka, dziekismile))
                                    ale chyba szkoda wysilkow. juz kiedys mialam maly indycent z ampolionem gdzie,
                                    podobnie jak tu, inni forumowicze starali sie mu wytlumaczyc o co pytam i
                                    dlaczego jego odpowiedzi sa co najmniej nie na miejscu. ale nic to, dodaje
                                    kolorytu naszemu forumsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka