jasmin10 25.03.04, 14:15 "Szlem lonkom ona mnie odepchla, otwarlem drzwi, pierdlem, rzyglem i wyszlem, bo tego nie zniese". Mysle, ze nic dodac - nic ujac. To najczesciej popelniane bledy w jezyku polskim. A moze jednak ktos cos doda...? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piotrpanek Re: Po polskiemu... 26.03.04, 09:34 dialektolog napisał: > Eee... Wbrew pozorom, to może być początek niezłej dyskusji na temat "co jest gwarą, a co po prostu błędem językowym". Chyba nie jest tak, że gwara wszystko "przełknie". Gwary są mniej sformalizowane niż język standardowy, ale pewne prawa też w nich obowiązują. Na terenach, gdzie się wychowywałem, obowiązują np. ścisłe reguły końcówek, które w standardzie brzmią "ą". W standardzie obowiązuje taka koncówka w czasownikach os.3, l.mn. i rzeczownikach N., r.ż., l.p. - np. "Idą drogą" (to, jak ta nosowość jest realizowana w idiolektach poszczególnych użytkowników, to inna sprawa, wydaje mi się, że w typowym standardzie nosowość w "idą" jest bardzo słaba, a w "drogą" słaba). W mojej gwarze natomiast normą jest "Ido drogom", gdyby ktoś powiedział "Ido drogo" albo "Idom drogom" (a spotkałem się z takimi formami u osób z innych stron Polski), byłoby to uznane za dziwne. Tak więc, nie można twierdzić, że gwara dopuszcza wszystko. Problemem dla mnie jest np. "bez/przez" - jest to jeden z najczęściej robionych "błędów" w polszczyźnie niestandardowej. Pojawiał się już w rotach sądowych z XIV w. (albo XV, można sprawdzić u Klemensiewicza). Wszyscy chcący stylizować wypowiedź na gwarę też to stosują. Ja jednak nie wiem, czemu mieszanie tego miałoby być w gwarze "pobłogosławione"? Gdyby to jeszcze była jakaś cecha endemiczna, to byłoby mi łatwiej to przyjąć, ale jeśli to pojawia się we wszystkich gwarach od Bieszczadów po Szczecin (a więc i wśród ludności o zaburzonej historii etnograficznej) to bardziej jest kwestią socjolingwistyczną niż etnograficzną. (Przy okazji, czy termin "rural Polish" obejmujący potoczną mowę "substandardową", niekoniecznie wiejską, ma jakąś przyjętą polską nazwę?) Czemu mieszanie pojęć miałoby być w gwarze bardziej tolerowane niż w standardzie? Kiedy mój sąsiad mówił "sporvotem" to był element jego idiolektu i kwestia logopedyczna, a nie podstawa do tego, by uznać, że w gwarze mojej wsi zaszło cofnięcie zachodniosłowiańskiej przestawki i "z powrotem" brzmi "z porwotem". Odpowiedz Link