Dodaj do ulubionych

odmiana imienia Bruno

01.04.12, 12:04
Czy wiecie może, jaka jest aktualna sytuacja z odmianą imienia Bruno? Czy nadal w przypadkach zależnych za jedyną poprawną jest uznawana odmiana z rozszerzonym tematem czyli Brunona, Brunonowi etc.? Czy może już obocznie uznaje się także formy z Brunem, Brunowi?
Będę wdzięczna za odpowiedź!
Obserwuj wątek
    • dar61 Oj, Zenon, Zenon ... 01.04.12, 13:18
      Nie jest to forum Ortografia - tam padłaby odpowiedź sucha i wyprana:

      so.pwn.pl/lista.php?co=Bruno%2C+Brunonem
      - a tu możemy nieco szerzej podywagować.
      Językoznawcy - z przyczyny frekwencji indolencji - dopuszczają już tę [] drugą formę, różni językoznawcy różnie ją ważąc - a to jako wzór drugi, pośledniejszy, a to jako równorzędny. Na szczęście jeszcze nie jako pierwszy lub jedyny.
      Moim zdaniem dwie ostatnio sprawy się na to, prócz upływu czasu i zaniku nauczania łaciny w Polsce, złożyły.
      Zasługą upowszechnienia Bruna był [jest] pewny polski lekarski serial telewizyjny, gdzie się taka forma odmiany Brunona panoszyła. Drugą była powszechna znajomość w niektórych kibolskich kręgach imienia powszechnie tam szanowanego pewnego trenera piłkarskiego, Lea [unikano tej formy odmiany, delektując się we wszystkich przypadkach tylko 'Leo'] .
      Leona już takiego formatu w Polsce nie ma, a szkoda.

      Przypomnieć warto - uwaga, zawionie nauką - że paradygmat odmiany imion Iwona, Odona, Ottona, Hugona i im podobnych zaimportował do polszczyzny wzór [wzora] z łaciny, gdzie się pałęta takie 'n' - co co mocniejsi ode mnie w łacinie mogą pogłębiać.

      Dla mnie schemat nadal jest prosty - nie warto Zenona i Leona pozbawiać sąsiedztwa Brunona i Hugona, bo to kiełbasi niektórym w głowach, szczególnie kibolom.
      Jakby nadawano tym dzieciom imię z wygłosowym -n, to kłopoty by zanikły, ale snobów łasych na imię nietypowe na to się namówić nie da [chyba].
      • kazeta.pl55 Re: Oj, Zenon, Zenon ... 02.04.12, 07:36
        dar61 napisał:

        > Jakby nadawano tym dzieciom imię z wygłosowym -n, to kłopoty by zanikły, ale sn
        > obów łasych na imię nietypowe na to się namówić nie da [chyba].

        A potrafisz wyjaśnić mi drogi Dar61, co takiego nietypowego siedzi w tym Bruno?
        Z tego co wiem, imię to jest znane na styku kultury germańsko-słowiańskiej nieco dłużej niż przybyłe na te tereny nieco później biblijne imię Adam. Więc jak to jest, Adam nie jest dla Cię chyba nietypowy, a już Bruno tak (sic!). Może chodzi Ci o brak wzorca fleksyjnego dla tego wyrazu. Ale przecież nie, - masz "koło". Zresztą rzeczowników z literką "o" na końcu jest trochę.
        Mógłbyś zatem zaspokoić moją ciekawość w tym względzie?
        Pozdr.
        • hrafn1 Re: Oj, Zenon, Zenon ... 02.04.12, 08:35
          Kombinowanie z inną odmianą jest niepotrzebne. Brunona, Brunonowi, Brunonem itd.
          • stefan4 Mieszkona, Bolkona,... 02.04.12, 13:43
            hrafn1:
            > Kombinowanie z inną odmianą jest niepotrzebne. Brunona, Brunonowi,
            > Brunonem itd.

            Przez analogię do Mieszkona I oraz do Bolkona Chrobrego...

            - Stefan
        • dar61 Aga, daj jej skrótA, potem lobA 02.04.12, 11:42
          Ależ drodzy {Kazetowcy} niech mnie nie namawiają na kopanie się z koniem. Pociągowym.
          Imiona które tu sekuję są po prostu modne.
          Ja sobie często pokpiwam, że one są szczególnie modne wśród polskich reemigrantów powracających w polskie opłotki, też i wśród tych, co chcą się co najmniej europeizować zdalnie smile

          Do rzeczy:
          Czy nie wyczuwają {Kazetowcy} trudności w totalnym fleksjonowaniu/ deklinacji męskich imion, zakończonych na '-o'?
          Koło 'koła' sie nie zatrzymam, bo to niemęska rzecz wink
          Takie trudności niektórzy mają - a jeśli wybierają takie imię swym pociechom-breloczkom iskrzącym się imionowymi nietypowościami, to nie dziwi mnie, kiedy i dziecku, i rodzicom język kołkowaceje/ kołkowaci się, kiedy chcą imię takie odmienić przez przypadki. Kołek wyważają protezą nieodmieniania takiego imienia.

          Mnie moda na te imiona nie dziwi, taki czas [sam mam takie, które celnie rozpoznaje dekadę jego modności], ale dlaczego mamy za wyrocznie brać chore i zrakowaciałe odmiany polszczyzny - szczególnie, klasycznie, dobitnie, nagminnie, wielokrotnie reprezentowane u sprawozdawców sportu - które w dowolnym przypadku mają nieodmienne Pablo, Ronaldo, każą nam potem rozmiłowanego Romea widzieć wyłącznie jako Romeo, strzelać kawałek golA, wygrywać setA, pewnie i meczA, serwować skrótA plus lobA i-tak-dalej - bo się taki sprawozdawca w siebie samego zasłuchał?!
          Beze mnie.

          ... Zresztą rzeczowników z literką "o" na końcu jest trochę ...

          Słowiańskich rzeczowników rodzaju męskiego zakończonych na '-o' mamy niemało, ale 'dziadzio', 'tatko' nie są imionami.
          Południowi Słowianie mają ich na pęczki.
          U nas jeden 'Darko' wiosny nie [u]czyni.

          dar61
      • cel.lu Re: Oj, Zenon, Zenon ... 02.04.12, 10:05
        > Przypomnieć warto - uwaga, zawionie nauką - że paradygmat odmiany imion
        > Iwona, Odona, Ottona, Hugona i im podobnych zaimportował do polszczyzny
        > wzór [wzora] z łaciny, gdzie się pałęta takie 'n' - co co mocniejsi ode
        > mnie w łacinie mogą pogłębiać.

        Spoko spoko, jestesm po filologii, terminy językoznawcze nie są mi obce smile
        Geneza odmiany z formantem dodatkowym "-o-n" jest dla mnie jasna, pochodzi z łaciny i jest uznawana za wzorcową. Natomiast bardziej chodziło mi w moim pytaniu o to, czy jakiś słownik już zaczął uważać odmianę "Bruna, Brunowi" za poprawną? Na fali tego, że ludzie nie wiedzą, jaka jest poprawna odmiana, bądź są zbyt leniwi lub niedbali, aby ją stosować... Wiadomo, język ewoluuje, słowniki bardziej lub mniej to akceptują.
        Oczywiście kwestia sporna, czy dobrze, że takie niechlujstwo językowe jest akceptowane.
        >
        > Dla mnie schemat nadal jest prosty - nie warto Zenona i Leona pozbawiać
        > sąsiedztwa Brunona i Hugona,

        Akurat z Zenonem mnie zaciekawiłeś, czy istnieje oboczna wersja imienia "Zeno"??? Nie spotkałam się. Natomiast Leo, Bruno, Hugo, Otto są dla mnie dość oczywiste, powinny być odmieniane wg paradygmatu łacińskiego, jednak wielu ludzi ma to gdzieś i odmienia "z Ottem, z Brunem, z Hugiem".

        Ponawiam pytanie, czy już możemy uznawać tę niedbałą odmianę za poprawną.
        • dar61 Mieszko Odonic, praprawnuk Schemoffitha, wnuk Ody 02.04.12, 11:08
          Cóż, potwierdza sobie sama {Cel.lu}, że wpierw językowi sanhedrynaci najpierw oceny swe podają niedrukowane - a taką, dopuszczającą w zastosowaniach językowych polszczyzny owo 'Bruna/ Brunem' itd., już w Polskim Radio publicznym w poradnikach językowych słyszałem wielekroć - dopiero po pewnym czasie taką swą opinię umieszczają w najnowszych oficjalnych poradnikach polszczyźnianych, w słownikach drukowanych dopiero na koniec.

          Biorąc pod uwagę to, że ostatnio, zdaje się, już są wielkie trudności w zdawaniu egzamiznu maturalnego z języka łacińskiego w Polsce, to nie dziwota, że będzie coraz bardziej zapominany klasyczny rodowód wzorca odmiany z tym '-n'. Nikt już nie przypomina, że 'Odonowanie, Ottonowanie' itd zaczęło się już w czasie pierwszych koronowanych Piastów, kiedy ci wżeniali się w Brandenburów wink

          Mnie się upowszechnianie 'Brunów' łączy z rakiem chęci całkowitego nieodmieniania nazwisk typu Kunze, Lippke, Oschpiallko czy Ziullko, jaki opanował niektóre kręgi, jak to mawia Miodousty Profesor: „użytkowników polszczyzny".
          Sami Ottowie, Hugowie i im podobni podobają się polskim rodzicom, szczególnie tym, co nie chcą, a nawet nie umią obcości w polszczyźnie fleksjonować.

          Wracając do wyroczni słownikowych - zauważam w ostatnich dziesięcioleciach tendencję w wyrokowaniu u polskich co popularniejszych językoznawców świadczącą o tym, że oni sparzyli się na stawianiu swych opinii jako wyroków, wolą już być bardzo tolerancyjni, dopuszczać oboczności, na piedestał stawiając - jak dla mnie zbyt ubóstwiany - uzus.
          Ale dziwnie szybko tacy znawcy i badacze w swych słownikach ortograficznych umieszczają oboczność nową jako pierwszą, a klasyczne pieczętują 'przestarzałe'.
          Może to pokłosie demokratyzacji nauki, ale chyba, może, prawdopodobnie lub domyślnie ważniejsze jest, ile uda się sprzedać wydań takiego słownika i ile on będzie miał, uwaga, klękamy - cytowań.
          Są zapewne już orto-słowniki polszczyzny literackiej niegwarowej, gdzie 'Bruna' jako normę się znajdzie.

          Od setek lat polszczyzna ubożeje w słowa i schematy - zwą to badacze cyt.: „odrzucaniem niepotrzebnego balastu".
          Ja i niektórzy może inni nazwiemy takiego 'Bruna' czy 'poszłem' niechlujstwem, ale nasi naukowcy już dawno w swych poradach unikają takich mocnych uzasadnień. Nie określają tego jako 'nieporawne', bo i dopuszczają takie formy w języku „nieoficjalnym".

          Może i szkoda.
          Ale może i trzeba uważać?
          Boć:
          Dziś jednostka [Wielki Językoznawca] niczym.
          Kolektyw
          [uzus] wszystkim.

          P.S. 'Zeno' bywa znany w slangu i młodych, i młodowatych Polaków - jako towarzysz innych, modnie skrzywianych na wygłosowe '-o' - typu 'Przemo', 'Darko' - plus klasyczni 'Krzycho', 'Rycho' itp.
          • dar61 Mieszko Paszkwilonic, Erraronica wnęk 02.04.12, 11:47
            ... już w Polskim Radio ...

            Ujć!
            wolę:
            "... już w Polskim Radiu ..."
        • stefan4 Re: Oj, Zenon, Zenon ... 02.04.12, 13:57
          cel.lu:
          > Akurat z Zenonem mnie zaciekawiłeś, czy istnieje oboczna wersja imienia
          > "Zeno"?

          No, jak to? W łacinie grecka końcówka -on skraca się do -o, a -n- pozostaje tylko w przypadkach zależnych:

          Nominativus: Zeno
          Genetivus: Zeno-n-is
          Dativus: Zeno-n-i
          Accusativus: Zeno-n-em
          Ablativus: Zeno-n-e
          Vocativus: Zeno
          Errativus: Zen-e-k

          cel.lu:
          > Ponawiam pytanie, czy już możemy uznawać tę niedbałą odmianę za poprawną.

          Nie wiem, jaka instancja miałaby Ci udzielić odpowiedzi w zawitym terminie 30 dni, ale na wszelki wypadek ja Ci pozwalam.

          - Stefan
          • cel.lu Re: Oj, Zenon, Zenon ... 02.04.12, 15:51
            Oj Stefanie pocóż ta ironia wink
            ja pytam, czy może ktoś gdzieś uznał. Słownik, RJP, ktokolwiek. Jest mi ta informacja potrzebna.
            Szczerze - wolałabym, żeby jedyną poprawną była forma "Brunona" smile
            A za wyjaśnienie Zeno dziękuję smile
            • stefan4 Re: Oj, Zenon, Zenon ... 02.04.12, 16:09
              cel.lu:
              > ja pytam, czy może ktoś gdzieś uznał. Słownik, RJP, ktokolwiek.

              Jeśli Ci chodzi o słownik albo RJP, to sprawdzaj sobie sama. Jeśli chodzi o kogokolwiek, to odpowiedź jest pozytywna: tak, wielu ludzi, dla których polski jest językiem ojczystym, uznało.

              A jeśli chodzi o Twoje wyczucie językowe, to Ty wiesz lepiej niż my, co Ci ono dyktuje. I jego się trzymaj.

              - Stefan
              • cel.lu Re: Oj, Zenon, Zenon ... 02.04.12, 17:17
                Stefan, jasne, szukam tez sobie sama. Na forum pytam dla informacji, ale także dla merytorycznej dyskusji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka