efedra 19.12.16, 23:12 Czytam w gazecie: "Z powodu mrozów setki dzieci nie poszło do szkoły." Rozumiem, że "setki" zastępują tu "dużo" czy "wiele". Ale mnie to razi. Czy nie powinno być "setki dzieci nie poszły do szkoły"? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
arana Re: co z tymi setkami? 20.12.16, 11:33 efedra napisała: > Czytam w gazecie... Oj, Efedro, nie znęcaj się nad gazetami. Wszak i tak padają jedna po drugiej. Myślę, że w tej chwili mamy stan, z którego dopiero wyłania się przyszłość. Ja stawiam na Nowy początek, czyli nowy język. Odpowiedz Link
the-great-inuk Obserwować vers. Monitorować... 20.12.16, 12:12 arana napisała: czyli nowy język. ================================ Ambasada jest w stałym kontakcie ze służbami niemieckimi i monitoruje sytuację. Obserwują ("Monitorują" po naszemu) Bardziej dostojniej i wielkoświatowo to brzmi... I like it ... Odpowiedz Link
arana Re: Obserwować vers. Monitorować... 20.12.16, 12:26 the-great-inuk napisała: > Obserwują ("Monitorują" po naszemu) Nie, nie taki język, lecz zupełnie nowy, taki, który wpłynie na świadomość i postrzeganie czasu. Odpowiedz Link
the-great-inuk Re: Obserwować vers. Monitorować... 20.12.16, 12:56 arana napisała: > Nie, nie taki język, lecz zupełnie nowy, taki, który wpłynie na świadomość i postrzeganie czasu. ================================== I historia się ciągle powtarza. Ja za młodu uwielbiałem Kapitana Nemo! Nie rozwijam tego dalej, bo to temat polityczny. Walka Narodowo-Wyzwoleńcza narodów Indii przecie Kolonializmowi brytyjskiemu... Ot, co... Odpowiedz Link
dar61 Kropla drąży skalę przekazu 20.12.16, 13:08 nie znęcaj się nad gazetami ? Od kilku tygodni podpowiadałem tutejszemu nadawcy wiadomości, by zmienił swe schematy zapisu np. zdań w nagłówkach i - za przeproszeniem - ledach, walące przecinkami tam, gdzie ich być nie powinno¹. Podejrzałem, że w większości doniesień ta maniera przecinkowa zanikła. Nadawca przeżył, nie splajtował, dostał darmową ode mnie pomoc, naprawił się [zdaje się], nagłówki takie się juz nie mnożą. Kilka niedobitkówredaktorskich, nierozumiejących tych prostych zasad, jeszcze trwa w grzechu, ale im też nie popuszczę. Nieskromnie można by wnioskować, że jeden z drugą specjalista od nagłówków się douczył, podniósł poziom. Czytelnicy puchną potem z dumy, że ich często czytany periodyk rośnie w siłę, a ludziom czyta się... No, lepiej się czyta. Czy takie błędy są mało przeszkadzające w odbiorze? Może i są, ale jeśli jest ich nawała, to czytelnik uważny może nie zdzierżyć i zareagować. Ja reaguję po wielokrotnym powtórzeniu się podobnego błędu u pisarza, w wielu jego doniesieniach. A szczególnie w nagłówkach ledujących, jakie w oko kolą. Wczoraj zakłuł mnie w oczy [jest w komentarzach wczorajszych] zapis, jaki dziś się jeszcze pałęta w odnośnikach stron głównych: '...Fotograf nie przestał robić zdjęć nawet, gdy był na muszce...' plus 2 podobne, już w treści, w podpisach pod zdjęciami. Podpowiedziałem o interpunkcyjnej zasadzie przesuwania tego i owego, czekam, a nuż zadziała. Inne w Sieci periodyki walą takie błędy masowo, tam nie ingeruję, niech gniją. A są to potentaci przekaziorów, różne polsaty, tefałeny, też i tvp3 plus lokalne ich mutacje - ale mają ciemnych ludzi od nagłówków. Błąd na błędzie, oko boli, klawiatura świerzbi, rozum rękę wstrzymuje. A szkoda. ? ¹/ Według doniesień[przecinek] to a tamto... [i kilka tego odmian] >>> Według doniesień [bez przecinka] to lub tamto... *** Prawda nas zaboli A karpia uśmierci Odpowiedz Link
the-great-inuk Re: Kropla drąży skalę przekazu 20.12.16, 13:16 Jednym słowem: Degrengolada Okcydentu! Odpowiedz Link
kalllka Re: Kropla drąży skalę przekazu 20.12.16, 14:00 Znęcaj się,znęcaj... Inaczej do moderatorów w PR / polskim radiu/ nie dotrze.... Oni przyzwyczajeni tylko do czytania może w taki sposób zrozumieją na czym polega słuchanie -kodu źródłowego Odpowiedz Link
dar61 My, naród 20.12.16, 18:41 Moderatorzy to nie są właściwi adresaci żalów na niektórych portalach i w redakcjach. Nawet w sprawach błędów języka. Swych mocodawców moderatorzy nie zawiadomią, że suweren się reflektuje. Że powstaje językowe społeczeństwo obywatelskie. Można podejrzewać inną tendencję - bratanie się z ludem. Szukanie winnych. Sugerowanie rozdziału ludu od ...cyklistów. A szukając kodu i źródeł chyba zapętlamy się ździebko. Nie jest łatwo trzymać dystans do tych spraw... *** ♫♪ Komy, ach te komy, człek by je łyżkami kładł... ♪♫ Odpowiedz Link
kalllka Re: My, naród 21.12.16, 11:57 Rzeczywiście, wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Odpowiedz Link
bunkum Re: Kropla drąży skalę przekazu 20.12.16, 17:22 Błąd na błędzie, oko boli, klawiatura świerzbi, rozum rękę wstrzymuje. A szkoda. A szkoda? Rozumu szkoda? Moze komu szkoda reke wstrzymuje? Cudze ganicie, swojego nie znacie: bzdurne i zbedne maniery, szpetne figury stylistyczne, i inne byki. Chociazby te: w nagłówkach i - za przeproszeniem - ledach, maniera przecinkowa naprawił się [zdaje się], nagłówki takie się juz nie mnożą że jeden z drugą specjalista od nagłówków Czy takie błędy są mało przeszkadzające w odbiorze? czytelnik uważny może nie zdzierżyć w nagłówkach ledujących Inne w Sieci periodyki walą takie błędy masowo, tam nie ingeruję, niech gniją. Odpowiedz Link
bimota Re: co z tymi setkami? 20.12.16, 12:44 CZYLI NP. 2 SETKI DZIECI NIE POSZLY ? WODKI TO JESZCZE BYM ZROZUMIAL... Odpowiedz Link
efedra Re: co z tymi setkami? 20.12.16, 14:05 Masz babo placek. Nikt, poza Bimotą, któremu się dodatkowo skojarzyło, nie spróbował nawet dotknąć tematu. Mój gramatyczny niepokój trwa. Setki dzieci nie poszło, czy nie poszły do szkoły? Odpowiedz Link
the-great-inuk Nikt nikogo nie panimaju! 20.12.16, 14:32 Trza nam globalnej reformy językowej. Co obecnie mamy, jest Wieżą Babel! Nikt nikogo nie panimaju! Ot, co... Odpowiedz Link
the-great-inuk Re: Nikt nikogo nie panimaju! 20.12.16, 15:55 efedra napisała: > Nikt nikogo nie ponimaJET ================================= A niech się Ruskie nauczą gadać po ludzku! Na polskiego TIRA mówią: грузовик Ot, co... Odpowiedz Link
kalllka Re: co z tymi setkami? 20.12.16, 14:39 Sprawdz w slowniku, a nie bimota, efedra. Odpowiedz Link
efedra Re: co z tymi setkami? 20.12.16, 15:24 A w jakim słowniku, Kalliko, uczą gramatyki? Odpowiedz Link
kalllka Re: co z tymi setkami? 20.12.16, 16:34 Slownik to znana,z dawien dawna, pomoc naukowa. Służył ku pomocy wszystkim; i procz definicji zawierał wiele innych pożytecznych informacji w tym gramatycznych ucząc także jak szanować rzeczy posługując się nimi... Wiec na koniec uprzejma prośba, Nie bądź złośliwy, efedro. Odpowiedz Link
arana Re: co z tymi setkami? 20.12.16, 16:38 efedra napisała: > Rozumiem, że "setki" zastępują tu "dużo" czy "wiele". Ale mnie to razi. W zasadzie mnie też razi, choć muszę powiedzieć, że po dobrym wsłuchaniu się w wyrażenie "setki dzieci nie poszło" leciutko przebłyskuje mi jego prawidłowość - po prostu łapię sens. To musi być refleks lektur sprzed wielu lat. Skoro jednak sama nie użyłabym już tej formy, to znak, że wyszła już z użycia. Muszę jednak zaznaczyć, że z formą "tysiące dzieci nie poszło do szkoły" godzę się bez problemów. Może to przez wyszło tysiące plam Słowackiego? Odpowiedz Link
bunkum Re: co z tymi setkami? 20.12.16, 17:26 > Muszę jednak zaznaczyć, że z formą "tysiące dzieci nie poszło do szkoły" godzę się bez pr > oblemów. Z tym tez godzic sie nie nalezy. Odpowiedz Link
arana tysiące 20.12.16, 17:36 bunkum napisała: > Z tym tez godzic sie nie nalezy. Ty - możliwe, ale dlaczego ja? Przeżyłam pół życia w XIX wieku i w mojej rzeczywistości językowej JEST on teraźniejszością na równi z tą z XXI wieku. Odpowiedz Link
arana Re: tysiące 20.12.16, 17:45 kalllka napisała: > Pogratulować długowieczności, arano! O, XIX wiek to drobnostka, bo od kilku lat żyję w pierwszej połowie wieku XVI. Skąd pozdrawiam! Odpowiedz Link
kalllka Re: tysiące 20.12.16, 17:53 Zawsze podziwialam twoja pciuchowosc,arano; Tego, ze będąc tu Zdziś, jednocześnie tam byłaś przedwczoraj. Odpowiedz Link
arana A tak bardziej serio... 20.12.16, 17:59 ... to chciałam powiedzieć, że jeśli się ma częsty kontakt z językiem minionych lat, to mimo woli nabiera się dosyć osobliwego wyczucia językowego. Porównałabym je do uczuć, które miały dzieci siedzące na latającym dywanie pocerowanym współczesną nicią: były jednocześnie trochę tu, trochę tam. (Książka "Feniks i dywan") Odpowiedz Link
bunkum Re: tysiące 21.12.16, 20:34 > i w mojej rzeczywistości językowej JEST on teraźniejszością na równi z tą z XXI wieku. Kim jest on? Rzeczywiston? Odpowiedz Link
arana On 22.12.16, 07:10 bunkum napisała: > > Kim jest on? On, czyli XIX wiek. Albowiem całe zdanie brzmi: Przeżyłam pół życia w XIX wieku i w mojej rzeczywistości językowej JEST on teraźniejszością na równi z tą z XXI wieku. Mówiąc inaczej: on to po trochu ja, tzn. moje "ja" językowe. I nic nie mogę poradzić na to, że w mojej pamięci tkwią wyrażenia z przeszłych lektur. Mój kształt języka jest nieco inny niż Twój - ale to oczywiste. Odpowiedz Link
bunkum Re: On 23.12.16, 19:53 >Mój kształt języka jest nieco inny niż Twój - ale to oczywiste. Mysle, ze ksztalt mojego jezyka jest znacznie starszy niz Twojego, co zreszta ma sie nijak do ilosci lat na karku. Dzis ambitniejsi Hiszpanie jezdza do Kolumbii i Ekwadoru aby korygowac swoj hiszpanski. Wkrotce Polacy beda musieli--dzis powinni?--jezdzic za ocean aby korygowac swoj polski. Odpowiedz Link
arana Re: On 23.12.16, 21:03 bunkum napisała: > Wkrotce Polacy beda musieli--dzis powinni?--jezdzic za ocean aby korygowac swoj polski. Anienie, nie musimy, albowiem zaocean jest tak miły, że sam przypływa do nas. Odpowiedz Link
arana Re: Korygowanie 24.12.16, 07:47 arana napisała: > Anienie, nie musimy, albowiem zaocean jest tak miły, że sam przypływa do nas. Dodatek poranny i trochę mniej żartobliwy (ale tylko trochę). Zaocean rzeczywiście koryguje język polski, ale dosyć przewrotnie. Albowiem nie tyka bezpośrednio spraw językowych, a wpływa jedynie (dzięki wielkiej sztuce i udziale polskich artystów) na światopoglądowe. O kształt samego języka dba firma polska, zespół tłumaczy z Dystrybucji sztuki. A więc współpraca idealna. Odpowiedz Link
stefan4 Re: On 24.12.16, 23:26 arana: > zaocean jest tak miły, że sam przypływa do nas. Zastanawiam się, jakie warunki musiałyby być spełnione, żeby ludzie w Polsce zechcieli uczyć się mówić od Polaków zza oceanu. Pierwsze, co przychodzi do głowy, to że musiałoby zajść coś bardzo doniosłego w rzeczywistości pozajęzykowej. Np. gdyby Polonia amerykańska wyrżnęła w pień ludność Ameryki i założyła potężne imperium samodzierżawne Odpowiedz Link
arana Język Polonii 25.12.16, 09:25 stefan4 napisał: > arana: > > zaocean jest tak miły, że sam przypływa do nas. Nie napisałam tego dokładnie, ale przykład, który podałam, jest dosyć przewrotny, bo wskazuje jedynie na język sztuki, jako właściwą płaszczyznę wzajemnych kontaktów językowych z zagranicą. Mam na myśli nie tylko muzykę, ale wszelką sztukę, ze słowem oczywiście włącznie. Do nich warto było sięgać ongiś (choć via "Wolna Europa" czy paryska "Kultura") i warto sięgać dziś. > Zastanawiam się, jakie warunki musiałyby być spełnione, żeby ludzie w Polsce zechcieli uczyć się mówić od Polaków zza oceanu. W moim wypadku jest to dobra zabawa językowa - np. książka"Wszystko czerwone" Joanny Chmielewskiej. Jest tam sympatyczny Duńczyk, potomek ongiś polskiej rodziny. Zna polszczyznę sprzed lat i próbuje ją dostosować do aktualnego życia. Wyniki są kuriozalne. I z tzw. życia wzięte. Chmielewska przyznała kiedyś, że wzorowała się na znanym sobie języku Polonusów z Kanady. Wiem z rozmów na forum Wszystko Chmielewskie, że zwroty te weszły do języka wielu osób. Do mojego również. Agent p. Chmielewskiej powiedział, że książki JCh będą brane pod uwagę przy tworzeniu nowego słownika j. polskiego PWN. Tak, że nasze ulubione powiedzonka zostaną nobilitowane przez panów językoznawców. Taki wpływ Polonii na język krajowy zauważyłam. Znacie przykłady innych relacji? Odpowiedz Link
arana Efeeedro!.. 05.01.17, 20:25 Efedro, tyle za nami sympatycznych rozmów językowych, że (pamiętając, iż kiedyś opisałaś się jako przedstawicielka Polonii), zapytam wprost. - Czy są za oceanem jakieś znane Ci środowiska Polonii, które przechowują język polski wart kultywacji? Albo chociaż jakieś zjawiska językowe? No po prostu cokolwiek, co według Ciebie warto by przeszczepić do nas. Odpowiedz Link
stefan4 Re: co z tymi setkami? 21.12.16, 02:39 efedra: > "Z powodu mrozów setki dzieci nie poszło do szkoły." [...] > Czy nie powinno być "setki dzieci nie poszły do szkoły"? To brzmi tak, jakby dzieci były ustawione setki i te setki albo poszły do szkoły, albo nie poszły: Kiedy się wypłakały łzy, z sercem ściśniętym grozą prosto do szkoły setkami szły dzieci po przejściu mrozów. Ja bym powiedział ,,kilkaset dzieci nie poszło do szkoły''... - Stefan Odpowiedz Link
efedra Re: co z tymi setkami? 21.12.16, 16:34 Dziękuję, Stefanie, również w imieniu dzieci. Konstanty I. wiecznie żywy Odpowiedz Link
chywomod kilkaset nie poszło, setki nie poszły 28.12.16, 20:02 stefan4 napisał: > efedra: > > "Z powodu mrozów setki dzieci nie poszło do szkoły." > [...] > > Czy nie powinno być "setki dzieci nie poszły do szkoły"? > > To brzmi tak, jakby dzieci były ustawione setki i te setki albo poszły do szkoł > y, albo nie poszły: > Kiedy się wypłakały łzy, > z sercem ściśniętym grozą > prosto do szkoły setkami szły > dzieci po przejściu mrozów. > > Ja bym powiedział ,,kilkaset dzieci nie poszło do szkoły''... > > - Stefan > Kilkaset nie poszło, setki nie poszły. Odpowiedz Link
chywomod setki dzieci nie poszły do szkoły 28.12.16, 19:59 efedra napisała: > Czytam w gazecie: "Z powodu mrozów setki dzieci nie poszło do szkoły." > > Rozumiem, że "setki" zastępują tu "dużo" czy "wiele". Ale mnie to razi. > Czy nie powinno być "setki dzieci nie poszły do szkoły"? Oczywiście, zwykły błąd gramatyczny. Setki, podobnie jak tysiące, nie poszły. Setka nie poszła. Ogrom nie poszedł. Ale tysiąc nie poszło. Odpowiedz Link