randybvain 23.12.21, 21:20 Pamiętacie Robin Hooda? To teraz poczytajcie o Gucin Gaju linku. W przeciwieństwie do angielskiego bohatera Gucin Gaj jest nazwą rodzimą, a Gucin pochodzi od Gucia. W innym miejscu jest Gucina Gaju. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
horpyna4 Re: Tajemnice Gucin Gaju 26.12.21, 11:12 Powinno być chyba "Gucinego Gaju". Ale od czasów owego Gucia tyle lat upłynęło, że prawie nikt nie kojarzy, skąd się wzięła nazwa tego miejsca. Odpowiedz Link
dar61 Teresin spór 30.12.21, 11:56 '...Powinno być chyba [„]Gucinego Gaju". Ale...' Szkoda, by tak ciekawy wątek zgasł bez słów jakiejś np. Teresy Lubomira czy Dawida jaki od razu mi się w czeluści pamięci zapałętał. Zacytujmy tedy tekścik nieco tę zaschłą metodykę słowotwórczą odświeżający, klawiaturą pewnego, cóż, profesora: ... okazany - ot, zeń, z tekstu, wyjątki: '...To pozostałość po nieistniejącej od wieków tzw. rzeczownikowej odmianie przymiotników. Rzeczownikowej, bo przymiotniki odmieniały się w niej tak jak związane z nimi rzeczowniki, np. dobr chłop – dobra chłopa – dobru chłopu, dobra woda – dobry wody – dobrze wodzie, dobro dziecko – dobra dziecka – dobru dziecku. Okazała się ona jednak przeciążeniem systemu gramatycznego i ostatecznie zanikła, ale dość długo jeszcze utrzymywały się należące do niej przymiotniki z formantami –ow, -in (stąd np. Psałterz Dawidów, a nie „Dawidowy” albo „Dawida” Jana Kochanowskiego 1530-1584; jeszcze moja babcia używała wyrażenia talerz Janków, a nie „Jankowy” albo „Janka”) [...] Historycznymi przymiotnikami deklinacji rzeczownikowej są również nazwy miejscowe z przyrostkami –ów, -owa, -owo, -in, -yn, -ina, -ino, -sk, -j, np. Kraków, Częstochowa, Teresin, Będzin, Szczuczyn, Lusino, Radomsko, Przemyśl, Poznań, które były pierwotnie przymiotnikami dzierżawczymi z funkcją przydawki określającej opuszczony z czasem rzeczownik gród, osada, wieś, pole, a także nazwy kobiet od nazwiska lub zawodu męża z przyrostkiem –ina, -yna, np. Sroczyna, starościna – pierwotnie też przymiotniki dzierżawcze...' I samo źródło >>tu<< tkwiące No i deserek: Plus repeta: No i poprawka: Odpowiedz Link
dar61 Miodu wzór... 30.12.21, 12:09 Cóż - ciekawe, czy to przepisywa... przepisująca osoba postawiła komę w dziwnym miejscu, czy sam autor tych cytowanych powyżej słów: '...czy te 10 lat, to jest również okres istotnych przemian...' Bo jakoś w oczy kłuje... Kłuje? Dołączam do kolekcji. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Miodu wzór... 01.01.22, 11:10 Pamiętam podobny do tego z "Honolulu" dowcip z lat 60. ubiegłego wieku. Ktoś spytał profesora Doroszewskiego, czy poprawna jest forma "szachuje". Odpowiedział, że lepsza będzie "sza, chłopcy". Odpowiedz Link
kalllka Re: Miodu wzór... 05.03.22, 08:51 Ciekawe jakie „zakazane piosenki” a właściwie wojenne memy będą krążyć w sieci. Odpowiedz Link
menering Re: Miodu wzór... 05.03.22, 13:44 Ja zaś pamiętam owo "szachuje" w wersji nieco upolitycznionej, jako - "Cisza towarzysze!" Robertus af Upsala Odpowiedz Link
kalllka Re: Miodu wzór... 06.03.22, 16:53 U Kapuścińskiego, szachowanie to był sposób na określenie rządów PAHlawiego Odpowiedz Link
stefan4 Re: Teresin spór 06.03.22, 10:30 dar61 (za pewnym, cóż, profesorem): > ...To pozostałość po nieistniejącej od wieków tzw. rzeczownikowej odmianie > przymiotników. Rzeczownikowej, bo przymiotniki odmieniały się w niej tak jak > związane z nimi rzeczowniki, np. dobr chłop – dobra chłopa – dobru chłopu, > dobra woda – dobry wody – dobrze wodzie, dobro dziecko – dobra dziecka – > dobru dziecku. [...] Zapewne od tej samej matki wzięła się dziwaczna rzeczownikowa końcówka biernika zaimka wskazującego rodz.ż. ,,tę kobietę'' uprawiana intensywnie w szkołach na lekcjach polskiego (i nigdzie poza tym). Ale nie uchowała się nawet w szkołach w innych zaimkach i przymiotnikach; nie żąda się od uczniów mówienia ani pisania ,,tamtę drugę pięknę kobietę''. Uff, całe szczęście... - Stefan Odpowiedz Link
dar61 Ku TĘ rzęsin opór? 07.03.22, 12:09 ...uprawiana intensywnie w szkołach na lekcjach polskiego (i nigdzie poza tym).... Gdzie, jak nie w szkołach uczyć historii rozwoju języka? Mam do siebie żal, że tak mało mi w pamięci z kl. I szkoły średniej z zajęć z j. polskiego w pamięci pozostało opowieści z historii naszej mowy. A to dość trudne było, gdyż mnie profesorka wtryniła do pierwszej ławki, a ta wręcz przylegała stycznie do jej biurka, nieco, cóż, wywyższonego... Z powodów, cóż, wielu, a te zmilczę dla [...] Inna rzecz, że zeszyt na notatki z polaka zakładałem tuż przed zapowiadanymi przez naszą profesorkę sprawdzaniem tamże jakiegoś wypracowania. Więc rzadko. ...Ale nie uchowała się nawet w szkołach w innych zaimkach i przymiotnikach; nie żąda się od uczniów mówienia ani pisania... W jakiej to szkole współczesnej nie wymaga się wręcz [ręcznie] prowadzenia notatek, preferując referowanie i archiwizowanie w klaptopach? Czy nie w Finlandii? ...Uff, całe szczęście... Szczęście? A nie wygoda skutkująca kolejnym upraszczaniem języka do poziomu ludowej polskiej nibylingua latina - i tak z czasem skutkującej namnożeniu jej odmian. Dlaczego nie miałoby być nadal odmiany języka literackiego Polańczyków? Jest na ten pojedynek ę-ą sprawdzony patent. W przeszłości naszej mowy był okres, do jakiego wróćmy: - nie ma dzisiejszego ę, - nie ma też ą, - a jest ich poprzedniczka - zgłoska dziś jeszcze w śląskiej mowie się ostająca, jak w słowie |Kã(ƞ)dzia| - nie ~oƞ, nie ~eƞ, ale ã (~aƞ). Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Ku TĘ rzęsin opór? 07.03.22, 22:06 Już w dzieciństwie uwierał mnie brak tej głoski w polskim alfabecie i uważałam, że powinna być zapisywana jako litera "ą", a to, co zapisujemy jako "ą" powinno być zapisywane jako "o" z ogonkiem, bo przecież tak brzmi... No i okazało się, że nie tylko ja tak uważałam. Kilkadziesiąt lat później zobaczyłam w pewnym miasteczku figurę świętej na cokole. Napis na tymże cokole był nieco kulfoniasty, najwyraźniej robił go ktoś mający trudności z pisaniem. A że pisał, tak jak słyszał, to zamiast "ą" wyrył "o" z ogonkiem. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Ku TĘ rzęsin opór? 08.03.22, 23:05 horpyna4: > Już w dzieciństwie uwierał mnie brak tej głoski w polskim alfabecie Brakuje litery, ale głoska (nosowe ,,a'') jest i ma się dobrze. Spotyka się ją w różnych słowach i nasi językodawcy rozpaczliwie próbują ją czymś zastąpić, żeby zbliżyć wymowę do pisowni. Np. każą ją zastępować • nosowym ,,o'' — np. raz włączyć, a wielokrotnie włanczać? (tak jak chodzić — chadzać) a oni każą włączać tak, żeby nie było słychać wielokrotności; • nienosowym ,,an'' — jak we wtranżalać, chociaż w wymowie jest wyraźne nosowe ,,a''. Skutek jest taki, że młodzież nawet francuskie słowa z niewątpliwym nosowym ,,a'' czyta tak, jakby tam było ,,ą''; np. Auchan → oszą. - Stefan Odpowiedz Link
randybvain Re: Ku TĘ rzęsin opór? 10.03.22, 14:30 W Auchan tam na końcu jest rzeczywiście dźwięk podobny do polskiego ą. Dzieje się tak z powodu tendencji długiego a do zbliżania się do zamkniętego o. W polskim to właśnie ta tendencja sprawiła, że wyrazy z ą wymawiamy jakby tam było nosowe o. W gwarach o jest wymawiane czasem tam, gdzie w literackiej polszczyźnie jest a: kolejorz, dziod, siedzioł. W tych bowiem wyrazów a wzdłużyło się po zaniku końcowych jerów. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Ku TĘ rzęsin opór? 12.03.22, 17:15 Stefan, właśnie przed chwilą usłyszałam nową głoskę. Jakiś głowa w telewizji mówiła coś o rynkach (chyba paliw, ale to akurat nieważne) i usłyszałam w słowie "rynki" y z ogonkiem zamiast "yn". Serio. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Ku TĘ rzęsin opór? 13.03.22, 00:24 horpyna4: > Jakiś głowa w telewizji mówiła coś o rynkach (chyba paliw, ale to akurat nieważne) i usłyszałam w słowie > "rynki" y z ogonkiem zamiast "yn". Serio. Ale to nie byłby pierwszy przypadek w historii świata. Są powody przypuszczać, że dla starożytnych Rzymian rzeczowniki kończące się na ,,samogłoska+m'' (np. Forum Romanum) kończyły się tak naprawdę samogłoską nosową. To ma odbicie w wierszach, mianowicie przy rytmicznej deklamacji (oni nie mieli rymów, a tylko dość złozone zasady rytmiczne) przy zbiegu dwóch samogłosek z różnych wyrazów jedna z nich wypadała (t.zw. elizja). Np. Exegi monumentum aere perennius czytano (wytłuszczam akcentowane) Egzegi monument aere perennius I ,,-um'' wyleciało. Bo to pewnie nie było ,,-um'' tylko ,,u'' z ogonkiem... - Stefan Odpowiedz Link
kalllka Re: Ku TĘ rzęsin opór? 10.03.22, 12:22 .. jak widać pojedynek tylko fonetyczny. A górę bierze ten kto ma tzw „parcie na szkło” Odpowiedz Link
dar61 K' tę/tą napór? A co z twarogiem? 13.03.22, 12:04 '...górę bierze ten, kto ma tzw. „parcie na szkło”...' Czyżby to był nowy wariant Głosu Ludu, może nawet Sługi Narodu? Masywne oddziaływanie massmediów na masy może i jest, ale Stefana Czwartego (chyba) martwi (mierzi?) maniera wysławiania się, jakiej onże nie uznaje. Z kolei mnie w tychże mediach martwi zanik obecnej tam od czasów PRL pewnego gremium (złożonego z koleżanek i kolegów), jakie wtedy nie przepuszczało do swego grona kandydatów na lektorów bez językowego obycia, z wadami wymowy, lektorów po prostu nie na poziomie. Ponoć miało ono w sobie ślad podobnej Grupy Trzymającej Władzę nad Zgłoską z czasów radia II Rzplitej... Odeszło ono na fali likwidacji kastacji, potem przyszła fala lektorów-dyslektyków, zagajających jak do kamratów spod budki z piwem [mnie jest dane pamiętać jeno czasy budki z lodami], czyli zniżających się do poziomu poklasku ... klepiska. Z takich poniżonych massmediów uciekają i lektorzy na poziomie np. Sznuka* - ale i odchodzi widownia/ słuszalnia z nieco bardziej wymagającej półki. Niestety, mnie w poziomie lektorów Sznukowych zaczyna już uwierać ich maniera szukania/ wywyższania arystokracji wszelakiej. Jakże sam Sznuk kocha stawiać/ wtryniać wyniosłe sire/ ser przed różnymi smaganymi mieczem po ramieniu. A jak do tego dochodzi - u tłumaczy - mylenie akcentu z wymową, to zostaje sieczka tam, gdzie zostaje... Odpowiedz Link
apersona Re: K' tę/tą napór? A co z twarogiem? 18.03.22, 20:58 dar61 napisał: ... > Z takich poniżonych massmediów uciekają i lektorzy na poziomie np. Sznuka* - al > e i odchodzi widownia/ słuszalnia z nieco bardziej wymagającej półki. Ehm, słuszalnia zwana z angielska audiencją? Odpowiedz Link