brezly 22.03.05, 13:51 A takze zasłonić, przesłonić, odsłonić. Czy to ma w (rdzeniu?) srodku "słońce". Przeciez nie "słonia" ) . I przy okazji, skad ten "słoń" w polszczyznie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
flyap Re: Taki problem - "osłonić" ( i "słoń") 22.03.05, 14:40 Według Brucknera:słonić, słaniać się oboczne do kłonić, kłaniać się(kłon) (...) od 'słonienia' przezwany i słoń (jeszcze u M.Bielskiego 1549 r stale wsłoń) wedle bajki,że się nie może kłaść (bo nie wstanie),ale słoni, wsłania się o drzewo. Przy okazji słonina nie ma z powyższym nic wspólnego - pochodzi od solić,słony Odpowiedz Link
emka_1 Re: Taki problem - "osłonić" ( i "słoń") 22.03.05, 19:08 flyap napisała: > > Przy okazji słonina nie ma z powyższym nic wspólnego - pochodzi od solić,słony słonina to dorosła kachna, córka słonia trąbalskiego. Odpowiedz Link
emka_1 Re: Taki problem - "osłonić" ( i "słoń") 22.03.05, 19:07 osłonić się, podobnie jak okocić się znaczy powić młode lub oszaleć (albo jedno i drugie razem). w przypadku osłonienia się jest to proces długotrwały i wymagajacy pewnego wysiłku. Odpowiedz Link
brezly Re: Taki problem - "osłonić" ( i "słoń") 22.03.05, 20:37 Aha, i wtedy sie mówi o słonicy że jest słonna, tak? Teraz pozostaje jeszcze odsłonić związki leksykalne między słonicą a kłonicą. A także co oznaczał lefant, zanim był internet. Odpowiedz Link
emka_1 nieno 22.03.05, 22:45 to oczywiste - słonica się słania ( znaczy stosuje dietę kopenhaską w celu nabycia kibici łani), a kłonica kłania ( znaczy dyga i w sposób aerobiczny czy inny fitness kibić właściwą nabywa). lefant ( le fant) to wygrana w starofrancuskiej loterii fantowej. zazwyczaj gęś lub prosię. Odpowiedz Link
brezly Re: nieno 23.03.05, 08:40 Aha czyli jednak Kłodzko i Słońsk maja ze soba cos wspolnego, tak? I jeszcze inna teoria. Zwiazek solenia ze sloniami sugerowalby ze moze kiedys uyzwano sloni do wydobycia soli. Bylaby stad Wieliczka? Brzmienie sugeruje poludniwoslowianskie pochodzenie albo regionalizm (goralski). Odpowiedz Link
stefan4 Re: nieno 23.03.05, 09:18 brezly: > Zwiazek solenia ze sloniami sugerowalby ze moze kiedys uyzwano sloni do > wydobycia soli. Trąbami wstrzykiwały wodę pod ziemię a potem wysysały powstałą solankę, którą następnie odparowywano na słońcu. Co tłumaczy również związek między słoniem a słońcem. Jak słonie nie chciały ssać (dawniej być może mówiono ,,słąć''), to je motywowano kłonicą a one od tego dostawały błonicy. brezly: > Bylaby stad Wieliczka? Brzmienie sugeruje poludniwoslowianskie pochodzenie > albo regionalizm (goralski). Ależ nie, brzmienie jest wschodniosłowiańskie. Południowe ,,W-'' byłoby twarde: ,,Velečtený pane, ja som velice rad''. Prawdopodobnie pewien ruski kniaź ,,ВEЛEЛ добывать соль слонами'' w tym miejscu, stąd ,,Wielieczka'' a potem jedno ,,-e-'' skasowano dla oszczędności. Inna teoria głosi, że na niezbyt dobrze znane słonie mówiono wtedy po prostu ,,olbrzymy'', czyli ,,вeликаны'' i stąd Wieliczka. Tak czy tak należy zrewidować poglądy na temat zasięgu terytorialnego plemion ruskich w czasach... no, w tych czasach, gdy miały one zasięg wymagający zrewidowania. Tyle roboty przez tego słonia, solona jego mać. - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link
brezly Re: nieno 23.03.05, 10:09 stefan4 napisał: > Trąbami wstrzykiwały wodę pod ziemię a potem wysysały powstałą solankę, którą > następnie odparowywano na słońcu. Co tłumaczy również związek między słoniem a > słońcem. Jak słonie nie chciały ssać (dawniej być może mówiono ,,słąć''), to j > e > motywowano kłonicą a one od tego dostawały błonicy. Brzmi to rozsadnie. Karmiono je slonecznikami. W "Tredowatej" nie jest to wyraznie powiedziane ale Waldemar jechal przez sloneczniki na sloniu. Podobnie sienkiewiczowski King, od sw. Kingi, patronki wydobycia soli przeciez sie bierze. > > brezly: > > Bylaby stad Wieliczka? Brzmienie sugeruje poludniwoslowianskie pochodzeni > e > > albo regionalizm (goralski). > > Ależ nie, brzmienie jest wschodniosłowiańskie. Południowe ,,W-'' byłoby twarde > : > ,,Velečtený pane, ja som velice rad''. Bym bronil koncepcji poludniowoslowianskiej. Wszak w Planicy skacze sie na Velikance. Moze i "velocity" stad, w rdzeniu slowianskim charaktarystyka mamuta. Te za szybko poruszajace sie byly mniej interesujace. Ale to sa juz spekulacje. Odpowiedz Link
emka_1 tak, 23.03.05, 11:11 kinga odegrała istotną rolę w całej sprawie. jak donoszą kronikarze to była wielka pani (także w sensie gabarytów). nazwa wieliczka upamiętnia jedyną bezwstydną wypowiedź bolesława wstydliwego, mianowicie na widok swojej żony lubieżnie i pieszczotliwie zaczeszczył - moja ty veličko (moja ty wielka). ponieważ to wydarzenie miało miejsce przy studni (tej co tam pierścień był)i wkrótce po wypowiedzeniu tego zdania wydobyto sól, sprośne myśli i dowcipy nazywa się słonymi. dla upamiętnienia rozmiarów królowej najsłynniejsza słonica z krakowskiego zoo nosiła imię kinga. Odpowiedz Link
ewakurz Re: tak, 23.03.05, 16:22 Klaskanie i entuzjastyczne okrzyki. A Krol Slonce sie jakos do tej sprawy ustosunkowal? Odpowiedz Link
emka_1 Re: tak, 23.03.05, 22:22 ewakurz napisała: > A Krol Slonce sie jakos do tej sprawy ustosunkowal? król do słonki(scolopax rusticola) ustosunkować się nie mógł, albowiem godność królewska mu nie pozwoliła. wszak nie dość, że mały, to jeszcze jak by tu rzec, wieśniaczy ptaszek. ludwiś, nie chciał jak inni monarchowie europejscy samicy swej zwać kingą, (bowiem jak każdy francuz odczuwał obrzydzenie do anglicyzmów)i nazywał ją ludwisarką. Odpowiedz Link
brezly Re: tak, 24.03.05, 09:27 Godzi sie dodac jeszcze ze panstwotworcze malarstwo batalistyczne Kartaginy uwielbialo sceny "oskrzydlania przez slonnice". Uskrzydlona oczywiscie. Odpowiedz Link
ewakurz Re: tak, 24.03.05, 10:23 brezly napisał: > Godzi sie dodac jeszcze ze panstwotworcze malarstwo batalistyczne Kartaginy > uwielbialo sceny "oskrzydlania przez slonnice". Uskrzydlona oczywiscie. ===> Co, jak wiele innych motywow historii i sztuki zowtalo wykorzystane we wspolczesnej pop_ikonografii i umozliwilo narodziny Dumbo, ulubienca malych kochanych sloneczek swoich mamus. Odpowiedz Link
brunosch Re: tak, 24.03.05, 11:15 stąd też wzięła się husaria (niech husaria skrzydła bierze, czyści pochwy i pancerze) - czyli ustrzydlona konnica. z braku słonnicy (słonie wówczas zajęte były, jak wiemy, w żupach solnych) siędnięto na konnicę, która jest formą przejściową niędzy k[ł]onicą a słonicą. Koń, jaki jest każdy widzi. Odpowiedz Link
brezly Siegnijmy do zrodel zatem 24.03.05, 11:26 SŁOŃ, po Łacinie Elephas, z Zwierząt największy, że zwierz jest wielki, wiele też o sobie ma do mówienia materii. Przypisują mu docilitatem, pojętość wielką we wszystkim. Pismo nawet pojmuje i swoim nosem długim albo trąbą, genuine mówiąc, Proboscide pisze. Czasu pewnego (Teste Plinio) Słoń te słowa napisał: Ipse ego haec scripsi & spolia Celtica dicavi. Próżnej chwały są bardzo appetyczni i nią się delektują. Odoru myszego, dopieroż samych Myszów cierpieć nie mogą. Słoń imieniem Hanno, gdy mu w drogę się rozkazano gotować, pokazał swe nieukontentowanie; ale jak się dowiedział z relacji Mistrza swego, że w prezencie od Emmanuela Króla Luzytańskiego darowany jest Leonowi X Papieżowi, wtedy się ochoczym pokazał. U Antiocha Króla był słoń imieniem Ajaz, wódz innych słoniów, który gdy na rzekę jednę puścić się nie chciał, a gdy Mistrz rzekł, że ten wodzem będzie, który pierwszy w wodę wnidzie, i zaraz wszedł; a Patroclus słoń, za to z konfuzji głodem się umorzył, u Pliniusza. Odpowiedz Link
brezly A jednak tak! 28.04.05, 12:08 Wczoraj chyba sir Attenborough pokazywal w TV normalna jaskinie, na 100 m dluga, co ja pokolenia sloni w gorze wyrobily, bo tam laza sol zlizywac. Normalnie malo nie padlem. Ciasno, kamienie, ciemno a rodzinka trzech sloni ryje sie ciansym korytarzem zeby lizac sol, jak z przeproszeniem, koza jaka albo co. Stefan, mielismy racje, chyba. Odpowiedz Link
stary.prochazka "Na co dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa" 23.03.05, 18:54 ...pana Baranowskiego polecam a zwlaszcza odcinek o zasłanianiu fortepianiu i zafortepianianiu słonia Odpowiedz Link