mleć/mielić

14.10.06, 12:43
Pierwszy z bezokoliczników, poprawny wg słowników, jest recesywny;
tego drugiego jeszcze nie ma w słownikach;
Szczególnie chodzi mi o czas przeszły; ludzie nie używają form mełłem,
mełliśmy itd. jest to chyba naturalny proces rozwoju języka.

    • ard_juna Re: mleć/mielić 14.10.06, 21:48
      bdx65 napisała:

      [...] ludzie nie używają form mełłem,
      > mełliśmy itd. jest to chyba naturalny proces rozwoju języka.

      Nie używają? To znaczy, że mówią już: "Mielił w ustach przekleństwa"? O cie licho!
      • jottka Re: mleć/mielić 14.10.06, 22:35
        no jak sie wrzuci w gugla 'mielił w', to całkiem sporo trafień wychodzi

        tinyurl.com/yg2hl7

        choć poza tym to chyba naturalny proces rozwoju techniki - raczej nie mamy dziś
        zbyt wielu okazji, żeby zbiorowo coś mleć albo wspominać te piękne chwile
        wspólnego działaniasmile
      • ja22ek Re: mleć/mielić 15.10.06, 20:32
        Panie Juna, a kto miele ustach przekleństwa w dzisiejszych czasach? Dzisiaj
        się je rzuca otwartym tekstem. Zresztą pański argument ma taką moc, jak
        wyciąganie przysłowia o dwiech słowiech jako dowodu na istnienie w polszczyźnie
        liczby podwójnej.
        • zettrzy Re: mleć/mielić 15.10.06, 21:02
          ale mowi sie "mełł/a ozorem", a nie "mielił/a ozorem"
          zreszta formy czasu przeszlego, wymienione przez autora watku, sa jak
          najbardziej w uzyciu, tylko trzeba zblizyc sie do sfer mlynarskich aby je poznac
          • ja22ek Re: mleć/mielić 17.10.06, 07:07
            A ciekawe, ile razy w ostatnim roku słyszeliście / mówiliście o mieleniu
            ozorem? Moim zdaniem, jak coś się mówi rzadzeij niż raz w roku, to już nie
            podpada pod "się" mówi smile

            Mleć jako element gwary środowiskowej... interesujące.
            • meduza7 Re: mleć/mielić 17.10.06, 11:12
              No i tu przypomina się stary dowcip...
              Przychodzi facet do sklepu spożywczego
              - czy jest mąka?
              - mielim.
              - a kiedy będzie?
              - wczoraj mielim!
          • cucciolo Re: mleć/mielić 20.10.06, 17:48
            pozwole sobie zauważyć, zę niektóre formy wyrazów funkcjonują tylko w konkretnych, utartych związkach frazeologicznych - do takich nalezy "mlec ozorem" - jako inny przyklad podam zwrot "laknąć jak kania dżdżu" - czy to oznacza, ze mamy w jezyku polskim rzeczownik o formie mianownika 'dżdż' ?
            nie, i podobnie z mieleniem, wyrazenie mlec ozorem nie jest dowodem na przewazanie formy mleć nad mielić - zresztą należy pamiętać o normie i uzusie i o tym, że w pewnym momencie uzus staje się normą, natomiast podawanie "stężałych" w języku zwrotów jako przykład poprawności i powszechności jakiegos slowa nie wydaje mi sie wlasciwy.
            • zettrzy Re: mleć/mielić 20.10.06, 18:39
              ja pozwole sobie zauwazyc ze kiedy jakas forma dzialalnosci zanika lub
              zmniejsza sie jej udzial w naszym zyciu, stezale formy stanowia najlepszy,
              szybki przyklad uzusu
              ile razy bylas we mlynie i rozmawialas z mlynarzem o jego pracy aby miec
              pewnosc jaka forma posluguje sie sam zainteresowany i jego klienci? bo przeciez
              sfery mlynarskie ustalaja uzus w tym konkretnym wypadku, prawda?

              "mielic" w moich uszach brzmi jak definitywny rusycyzm, do tego ma bardzo
              brzydki dzwiek - jakby ktos mowil przezuwajac przy tym bulke
              • stefan4 Re: mleć/mielić 21.10.06, 10:18
                zettrzy:
                > "mielic" w moich uszach brzmi jak definitywny rusycyzm

                A z czym rosyjskim Ci się to kojarzy? Dla ułatwieniaodpowiedzi: po rosyjsku
                odpowiedni rzeczownik brzmi ,,молоть''. Jest on sformułowany
                analogicznie do ,,колоть'':

                ,,колоть'' == kłuć,
                ,,молоть'' == mleć.

                Podobne, nie? ,,Mielić'' nie jest zbudowany wg tego samego odrosyjskiego
                schematu. Wobec tego, jeśli już musimy coś uznać za rusycyzm, to raczej
                ,,mleć'' a nie mielić. Tylko że prastare pochodzenie ze wspólnego słowiańskiego
                pnia nie jest żadną wada.

                ,,Mleć'' od ,,mielić'' różni chyba tylko inna wokalizacja jerów. Ja tego dobrze
                nie rozumiem, chętnie wysłuchałbym wyjaśnień fachowca. W szczególności nie mam
                pojęcia, jak się wokalizowały jery w języku rosyjskim
                • zettrzy Re: mleć/mielić 21.10.06, 17:59
                  > A z czym rosyjskim Ci się to kojarzy?

                  z rosyjskim brzmieniem wlasnie, jak zreszta slusznie sie domyslasz -
                  rozwleczone, rozbabziane, cos jakby sygnal
                  maaaaaam-duuuuuuuzoooooo-czaaaaasuuuuu-naaaa-tooooo-slooooooowooooooo

                  ps. smieszne, ale jakis kuzyn stryjka ciotecznej wujenki, dawno temu w latach
                  70, mial mlyn (do dzis nie wiem jak to zrobil ze mu komunisci nie upanstwowili),
                  no i jakos nie przypominam sobie zeby kiedykolwiek cos "mielil", za to bardzo
                  czesto "mell"; dlatego wlasnie zareagowalam, bo normalnie sprawy mlynarskie
                  specjalnie mnie nie dotycza

                  "to mill" nie brzmi brzydko, po prostu krotko!
            • stefan4 mlenie dżdżem 21.10.06, 10:43
              cucciolo:
              > pozwole sobie zauważyć, zę niektóre formy wyrazów funkcjonują tylko w
              > konkretnych, utartych związkach frazeologicznych - do takich nalezy "mlec
              > ozorem" - jak o inny przyklad podam zwrot "laknąć jak kania dżdżu" - czy to
              > oznacza, ze mamy w jezyku polskim rzeczownik o formie mianownika 'dżdż' ?

              Przecież w Twoim przykładzie ten rzeczownik nie występuje w mianowniku:
              KOGO-CZEGO kania łaknie?
    • piotrpanek Re: mleć/mielić 18.10.06, 11:14
      > jest to chyba naturalny proces rozwoju języka.

      Czy to nie jest jakaś tendencja podobna do przestawki sjem -> sejm, szwiec ->
      szewc. Pod wpływem analogii do "mieli/miele".(No właśnie, która wersja jest
      oficjalna? Ja bym powiedział "mieli", a wierszyk o cielęciu mówi, że "miele".)
Pełna wersja