Dodaj do ulubionych

Trudno byc Ateista

IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 03.12.04, 18:18
Trudno jest być ateistą.
Urodzony i wychowany w duchu religijnym, nie ma problemu. Jeżeli spotka się z
czymś czego nie rozumie, czego nie może pojąć, przypisuje to bogu, bóg to na
pewno rozumie i wie o co chodzi i wierzący nie ma zamiaru wtrącać się w
sprawy boskie.
Jeżeli ktoś się wychował bez boga, też nie ma problemu, stara się zrozumieć
pewne rzeczy, ale gdy ich nie rozumie, stara się pogłębić swoją wiedze i w
ten sposób znaleźć rozwiązanie.
Natomiast, jeżeli ktoś urodził się i został wychowany w duch religijnym,
następnie przez własne rozumowanie doszedł do tego że bóg nie istnieje, że
człowiek stworzył boga, a nie na odwrót, tu zaczyna się problem, wiary nie da
się wyczyścić, wymieść, doszczętnie z rozumu człowieka i tu właśnie wiara z
niewiarą są w stałej kolizji. Rozsądek nakazuje nie wierzyć i słusznie,
natomiast wiara i bogobojność, której nabawił się za młodu, wiara którą wbito
do głowy, przez strach i bardzo często przez bardzo głupie przykłady robi
swoje.
Dlatego twierdzę że nowo nawrócony na ateizm ma wielkie kłopoty z
rozumowaniem pewnych pojęć.
Obserwuj wątek
    • Gość: Prymus Re: Trudno byc Ateista IP: *.mel.iprimus.net.au 04.12.04, 09:24
      Pewnie! Najszczesliwsi sa idioci: jak maja pelne
      zoladki i wytarte tylki, to nic im wiecej
      nie trzeba.
      Klopoty zaczynaja sie z mysleniem, a szczegolnie
      jak sie odrzuci narkotyk zwany religia...
      • Gość: czyzunia Re: Trudno byc Ateista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 10:02
        ale trzeba se z tym radzić.
        • Gość: Prymus Re: Trudno byc Ateista IP: *.mel.iprimus.net.au 04.12.04, 10:39
          Lepiej miec klopoty jako ateista,
          niz byc, jako religiant,
          pozbawiony prawa do samodzielnego myslenia!
          • Gość: Astra A rany julek IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.12.04, 17:03
            Teraz ateisci sie skarza. A jak nie skarza to z niegasnacym
            fanatyzmem kaganskim atakuja porzadnych ludzi. Dlaczego?
            Ano bo w cos wierza. Bo staraja sie podazac za trudnymi idealami
            prawdy, piekna i dobra. Bo usiluja odpowiedziec na najglebsze ludzkie pytania:
            skad przychodzimy dokad dazymy.

            Musze Cie Julek rozczarowac: ci co wzieli religie z domu czesto przechodza na
            fanatyczny ateizm. Ten fanatyzm ateistyczny i inne fanatyczne i nietolerancyjne
            poglady lewicy to zaglada swiata.

            Ja sie wychowalam w stricte ateistycznej rodzinie i dzien po dniu z bolem
            widzialam slowa Mistrza "po owocach ich poznacie." Nie jest latwo byc
            wierzacym we wspolczesnym swiecie, szczegolnie w dziecinstwie bo zaraz jakis
            nietolerancyjny fanatyk zwyzywa cie od religiantow albo zacznie nadete
            dyrdymaly ze Boga nie ma jak to zostalo naukowo udowodnione. Niestety wiekszosc
            ludzi malo wie na temat nauki i czesto daja sie wyprowadzac w pole takim
            belkotem tylko dlatego ze jest wyglaszany z agresywna pewnoscia siebie na
            forum nauka.

            A tymczasem rzeczywistosc jest bardziej skomplikowana. Wyjasnienia naukowe
            maja swoje ograniczenia gdy dochodzi do dyskusji na temat skad przychodzimy
            i dokad zdazamy. Wyjasnienia oparte na logice to czyste sofizmaty podobne
            do greckich sofizmatow sprzed tysiecy lat. Np. Czy Achilles moze dogonic
            zajaca. Alez oczywiscie ze nie, bo najpierw pokonuje polowe drogi do zajaca,
            potem polowe polowy, potem polowe cwierci etc. Nawet gdyby zajac sie nie ruszal
            to Achilles i tak go nie moze dogonic. Logiczne nie? Podobnie z logicznymi
            dowodami na nieistnienie Boga.

            dyr
            • Gość: Prymus Do Astry! IP: 210.50.143.* 05.12.04, 07:54
              A co powiesz, Astro przemdra, co wszystkie rozumy zjadlas,
              i z panem Bogiem codziennie emajle wymieniasz (jego adres to,
              oczywiscie, Pan_Bog@Niebo.org) na moj dowod, ze Ziemia ma
              nie kilkanascie milionow lat, jak to twierdza tzw. uczeni,
              ale gora 12 tysiecy?.
              Pismo Swiete wyraznie pisze, iz Bog stworzyl caly nasz swiat w 6 dni:
              trzeciego dnia utworzyl On Ziemie, rozdzielajac wody gorne od dolnych
              (Genesis, Rozdzial I). W Ksiedze Genesis (po polsku niefortunnie
              "Rodzaju") wyraznie opisana jest tez struktura Wszechswiata:
              jest on wypelniony wodami (Genesis 1:2), posiada sklepienie (niebo)
              oddzielajace wody gorne od dolnych (Genesis 1:6), a miedzy tymi
              wodami jest nasza Ziemia (Genesis 1;9, 10). Taka jest prawdziwa
              struktura Wszechswiata, ktory istnieje najwyzej 12 tysiecy lat.
              Dlaczego 12 tysiecy? Poniewaz czlowiek zostal stworzony przez
              Boga tylko kilka dni po stworzeniu Ziemii, wiec praktycznie
              Ziemia i ludzkosc maja tyle samo lat. A z analizy Pisma Swietego
              Starego Testamentu wynika, ze dodajac lata, ktore uplynely pomiedzy
              kolejnymi pokoleniami potomstwa Adama i Ewy, nawet uwzgledniajac, iz
              nasi praprzodkowie zyli znacznie dluzej niz my, otrzymujemy
              jakies 4 do 10 tysiecy lat do momentu przyjscia na ten Swiat
              Pana Naszego Jezusa Chrystusa. A ze od meczenskiej smierci Pana
              Naszego Jezusa Chrystusa uplynelo okolo 2 tysiace lat,
              to otrzymujemy wiek Wszechswiata i naszej Ziemi zarazem:
              pomiedzy 6 a 12 tysiecy lat.
              Kto inaczej twierdzi, ten (ta) podwaza autorytet Pisma Swietego.
              A ze Pismo Swiete, jak sama nazwa wskazuje, zostalo napisane
              przez Boga, to kazdy kto twietrdzi iz Ziemia jest starsza niz
              12 tysiecy lat, podwaza boski autorytet, a wiec jest bluznierca,
              poganinem, heretykiem i w ogole elementem aspolecznym,
              ktorego (ktora) nalezy resocjalizowac, najleopiej w specjalnych obozach
              prowadzonych pod patronatem Ojca Swietego Jana Pawla II, a kierowanych
              przez Kosciol Prawdziwy, to jest Rzymsko-Katolicki.
              Amen!
              • Gość: Ja(j) Re: Do Kagana! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 14:04
                A co byś chciał przemądry kaganie? Żeby Biblista teorię ewolucji ci w Biblii
                wyłożył i może jeszcze transformację Lorenza podał, plus wewnętrzną sprzeczosć
                prostej w geometrii Euklidesa, przewrotnosć geometrii Łobaczewskiego, zakaz
                różniczkowania i idiotyzm całkowania???
                To co miałbys ty do roboty? Trepie niedostrugany!
                (to trepie niedostrugany, to nie do ciebie ad persona, tak sobie przekląłem
                tylko, zeby ożywić dyskusję).
                Ja(j)
                • Gość: Prymus Re: Do Kagana! IP: *.mel.iprimus.net.au 06.12.04, 06:52
                  Juz ci pisalem, ze Wszechwiedzacy a Wszechmocny
                  moglby z latowscia przedstawic w swym Opus Magnum
                  Ogolna Teorie Wszystkiego tak, aby nie tylko pasterz ja
                  zrozumial, ale tez i jego koza, o psie juz nie wspominajac...
                  • Gość: Ja(j) Bluźnisz kagan, bluźnisz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 21:01
                    Prezeciwko Koranowi też! A jak się dowiedzą australijscy napływowi islamisci,
                    to zakopanie, ukamienowanie lub dekapitacja.
                    A tak na marginesie, w australijskich gazetach też to robisz, czy masz jakby
                    mniejszą odwagę głoszenia swojego słowa. Zaproś nas do swojego forum w bushu.
                    Ja(j)
                    • Gość: Prymas Re: Bluźnisz kagan, bluźnisz! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:05
                      Nie moge bluznic komus, kto nie istnieje!
                      A co robie na antypodach, to moja sprawa!
              • Gość: Astra Re: Do Astry! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 05.12.04, 18:07
                W ktorym miejscu Biblia pisze o tych 12 tysiacach lat. Czy kiedys
                slyszales o alegorii?

                Dla mnie Biblia mowi ze Bog stworzyl swiat, ze jest poczatkiem calej
                rzeczywistosci jaka znamy. Ze czlowiek ma zrozumienie dobra i zla.
                Niestety wybiera zlo. Ze zlo we Wszechswiecie zaczelo od wolnego wyboru zanim
                czlowiek zaistnial(nota bene szatana). I ze Bog dal nam gwarancje ze jakos
                wydostaniemy sie z Tego grajdolka jesli zaufamy Chrystusowi i okazemy milosc
                bliznim. Nigdy nie obchodzily mnie te jednostki czasu zreszta Sw. Pawla tez nie
                interesowaly kiedy powiedzial ze u Boga tysiac lat to jak jeden dzien. Dla mnie
                on mial wiecej wyobrazni niz dzisiejsi ateisci i fundamentalisci do kupy.
                • Gość: Prymus Re: Do Astry! IP: *.mel.iprimus.net.au 06.12.04, 06:57
                  Wiek wszechswiata nie jest podany w Biblii bezposrednio,
                  ale uczeni w Pismie tak ow wiek szacuja na podstawie analizy jej tekstu!.
                  Poszukaj, a znajdziesz (na WWW).
                  Bog zas istnieje ponad czasem!
                  Dla niego nieskonczonosc to zero i odwrotnie...
                  Ograniczanie go do przedzialu dzien- millenium to bluznierstwo!
                  Ale ty tego nie pojmiesz, bo masz umysl zaciemniony
                  zydowskimi zabobonami!
                • Gość: Everizon Re: Do Astry! IP: *.info.pl / 213.199.207.* 10.12.04, 19:17
                  Ja przepraszam za moją ignorancję totalną ale co to jest właściwie ta biblia?

                  biblia o ile mi wiadomo to nie istnieje cos takiego jako całość. biblia to
                  tylko zbiór pism które sobie na przestrzeniu lat na początku wybierali różni
                  wpływowi ludzie dopasowując je sobie do własnego światopoglądu.
                  Czyli to uznali za święte a tamto za nieświęte. Co więcej w nam już niedalekich
                  czasach zostały usunięte całe fragmenty z biblii ponieważ nie pasowały do
                  poglądów kościoła !!!

                  I co? to ja mam uważać że to pismo boga?? złożone z pism, listów, jakiś opisów
                  itp. w kupe tysiące zdań które same sobie przeczą? sam wynajduję czytając ją co
                  chwila jakies niezgodności. WIelokrotnie tłumaczone teksty przez ludzi z
                  własnymi poglądami a wiadomo że tłumaczenie pomiędzy językami nigdy nie jest
                  wolne od preferencji tłumacza ponieważ języki są wieloznaczne.

                  NIe mogę czemuś takiemu zaufać. Uważam że conajwyżej biblia jest dokumentem
                  historycznym i to bez większej wartości naukowej ponieważ wszystkie kawałki
                  zebrane i nazwane "pismo święte" za dużo razy były tłumaczone, przeinaczone,
                  dopasowywane, i usuwane.

                  Naprawdę nie potrzeba wielkiej dozy inteligencji i chociaż odrobiny
                  obiektywizmu żeby to zauważyć.

                  Z poważaniem jacekcymerys@poczta.fm
                  • Gość: Kagan Re: Do Astry! IP: 128.250.217.* 16.12.04, 05:53
                    Astra nie ma kontrargumentow!
            • Gość: julek Re: A rany Astro IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 05.12.04, 13:20
              .



              Zaraz , zaraz , czy mam to przyjąć że każdy, kto wierzy jest porządnym
              człowiekiem, a Każdy Ateista, jest złym.
              To znaczy, że jeżeli w „coś” wierzą to już jest dobrze, to już znają całą
              prawdę, skąd pochodzimy i dokąd dążymy. Ja na przykład pochodzę z Wołynia, czy
              to znaczy że znam tylko pół prawdy, no bo jeszcze nie wiem gdzie skończę.
              Dlaczego „usiłują odpowiedzieć na najgłębsze pytanie” skąd i dokąd , wystarczy
              przeczytać biblię, tam jest odpowiedź , bez wysiłku będziesz mogła się
              dowiedzieć skąd i dokąd, Mnie jednak taka odpowiedź nie wystarcza, ja bym
              chciał wiedzieć coś bardziej konkretnego.
              Chyba mnie nie rozczarujesz, mnie wbijano religie do głowy przez wiele, wiele
              lat, na siłę, czy ktoś się z tym zgadzał czy nie, do modlitwy nas goniono 11 (
              jedenaście ) razy dziennie plus nabożeństwa majowe, różańcowe, rekolekcje itp.
              Zabraniano śpiewać polskie piosenki wojskowe, bo w niektórych śpiewało się o
              dziewczynie i o miłości . Kochać nam było można, ale jedynie „ Boga
              najwyższego, Jezusa Chrystusa , matkę jego, Maryję, wszystkich świętych i
              kościół katolicki z papieżem , na czele.
              W jakich okolicznościach Ty się wychowałaś, to twoja sprawa, ale widać że
              jednak czarni dostali się do Ciebie i wyprali Ci umysł i teraz im ufasz. Jeżeli
              dobrze Tobie jest z tym , masz wewnętrzne zadowolenie z życie, jesteś
              szczęśliwa, to żyj z tym, ale nie przyganiaj innym, którzy nie idą twoją drogą,
              że są źli, że brakuje im czegoś, bo nie wierzą w to „coś” jak wspomniałaś.
              Przytaczasz paradoks, głupotę, wyścigu Achillesa z zającem. Nie widzę żadnego
              powiązani, między tym wyścigiem a istnieniem, czy nie istnieniem Boga.
              Odpowiedź , na to pytanie, jest bardzo prosta, tylko nie wiem czy ją potrafisz
              zrozumieć. pzdr
              • Gość: Ja(j) Re: Do julka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 14:14
                Gość portalu: julek napisał(a):

                > [ciach]
                >
                > Chyba mnie nie rozczarujesz, mnie wbijano religie do głowy przez wiele, wiele
                > lat, na siłę, czy ktoś się z tym zgadzał czy nie, do modlitwy nas goniono 11
                (
                > jedenaście ) razy dziennie plus nabożeństwa majowe, różańcowe, rekolekcje
                itp.
                > Zabraniano śpiewać polskie piosenki wojskowe, bo w niektórych śpiewało się o
                > dziewczynie i o miłości . Kochać nam było można, ale jedynie „ Boga
                > najwyższego, Jezusa Chrystusa , matkę jego, Maryję, wszystkich świętych i
                > kościół katolicki z papieżem , na czele.

                To jest tzw. niecierpliwosć kaganistyczna i wyraźnie smierdzi mi kaganem
                podszywajacym się pod wszysko co się da. Miałem już obrzydliwosć się
                ustosunkować tej cechy. Powtórzę: Wytrzymaj te 25 lat jeszcze. Religianci
                czekali 40 parę lat i musieli na siłę śpiewać twoje piosenki "bój to jest nasz
                ostatni...", i kochać wyłącznie twoje "partię, socjalizm i brata". I nie
                odpowiadało im to równie dokuczliwie jak tobie. Tym chętniej spiewją
                teraz "warto było czekać te czterdzieści pare lat ...". Daj im teraz trochę
                szansy. Cierpliwości.

                (wcinam się cichutko i skromnie, jeśli przeszkodziłem w dyskusji to
                przepraszam).

                Ja(j)
                • Gość: julek Re: Do ja IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 05.12.04, 17:09
                  Muszę przyznać, ze smutkiem że Kaganem nie jestem, przede wszystkim nie znam
                  tak dokładnie pisma świętego i nie potrafię cytować biblii tak precyzyjnie jak
                  On, po drugie On mieszka w Australii a ja w Zjednoczonym Królestwie, po
                  trzecie Kagan jest dużo młodszym ode mnie, ja opuściłem Polskę, wraz z rodziną,
                  podczas II wojny udając się na wschód i dopiero po wojnie, wróciłem do
                  cywilizacji . Kagan, przypuszczam, wyjechał z Polski w latach 80tych. Jak widać
                  jesteśmy oddaleni od siebie o pół świata , ale poglądy, na wiarę, kościół, nie
                  tylko katolicki, mamy podobne.
                  O jaką partię chodzi? Nigdy do żadnej partii politycznej nie należałem, miałem
                  co prawda Polski paszport konsularny, wydany w Londynie.
                  Jeżeli chodzi o pieśni, które nam wolno było, bez ograniczeń, śpiewać to:
                  Kiedy ranne, Wszystkie nasze,
                  Boże coś Polskę, wszystkie kolędy, Anioł Pański , itp. Przy spowiedzi dawano
                  nam niektórym po 400 i 500 lat odpustu, jeżeli ktoś okazał skruchę, ze mną to
                  było nieco inaczej, spowiednik , nie tylko że mi nie dawał ani sekundy odpustu,
                  ale wlepiał mi po 400 lub 600 lat czyśćca, a jeżeli to nie pomoże – mówił – to
                  skończysz w piekle, ja się strasznie tego bałem, bo mogłem tam spotkać księdza.
                  pzdr

                  • Gość: Ja(j) Re: Do ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 19:51
                    OK. Mam szacunek do twojej przeszłości.
                    Proszę cię miej i ty do Polaków, którzy wyborów musieli dokonywać w PRL-u, a
                    nie w wolnym kraju. To było naprawdę trudniejsze. I stąd przepiekną znajduję
                    dziś piosenkę Pietrzeka "Warto było czekać ... te czterdzieści pare lat...".
                    Żeby ją sobie zanucić czekałbym nawet następne czterdzieści. Taki jest moj
                    wybór. Tobie pozostają rozterki, czyśbyś kiepsko wybrał? To co to za wybór,
                    bracie?
                    Ja(j)
                  • Gość: Prymus Do Julka IP: *.mel.iprimus.net.au 06.12.04, 07:03
                    Julek, nie przejmuj sie! Mnie tez zawsze atakuja ad personam
                    (a prof. Kotarbinski w "ogice dla prawnikow" napisal, ze
                    to chwyt niegodny, "cios ponizej pasa")...
                    Ja wyjechalem z Polski, bo bylem zbyt aktywny w Solidarnosci.
                    Wtedy jeszcze (1980/81) nie byla ona jeszcze klerykalna.
                    W piekle zas oczywiscie spotkamy ksiezy, ale wtedy to my bedziemy ich
                    wychowywac w imieniu Lucyfera, a nie oni nas!
                    Pozdr. z Melbourne, Australia :)
                    LK
                  • Gość: XXX Re: Do ja IP: 67.131.131.* 08.12.04, 20:10
                    U ciebie sytuacja wygladala inaczej, ale znam przypadek ateisty, ktoremu zadano
                    pytanie czemu nie wierzy w Boga, to on odpowiedzial, ze jakby ci przez cale
                    zycie wpajali ze Boga nie ma to tez bys pewnie nie wierzyl. Pochodzi on z
                    bylego ZSRR...
                    • Gość: julek Re: Do ja IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 08.12.04, 20:41
                      U ciebie sytuacja wygladala inaczej, ale znam przypadek ateisty, ktoremu zadano
                      pytanie czemu nie wierzy w Boga, to on odpowiedzial, ze jakby ci przez cale
                      zycie wpajali ze Boga nie ma to tez bys pewnie nie wierzyl. Pochodzi on z
                      bylego ZSRR...

                      Ha ha ha Jasne ? gdyby ci wpajali przez całe życie że bóg istnieje, to też byś
                      w to uwierzył
                      • Gość: XXX Re: Do ja IP: 67.131.131.* 08.12.04, 22:08
                        No wiesz, nie na kazdym musi to dzialac, to zalezy tez mysle od samego
                        czlowieka. Mnie nie wpajano, ze Bog istnieje, mnie jak juz to nauczano o Nim, a
                        ja moglem przyjac lub odrzucic te nauke lub w ogole nie brac do siebie to co
                        mnie nauczali i w ogole o tym nie pamietac, tak jak czasem zapominasz jak
                        rozwiazywalo sie zadania z rozniczkami, czy cokolwiek :) Sam do wszystkiego
                        doszedlem i wszystko sam sobie przemyslalem i absolutnie nie zaluje stanu w
                        jakim teraz jestem, bo widze w tym gleboki sens...
                        • Gość: Kagan Re: Do ja IP: 128.250.217.* 16.12.04, 05:55
                          Jestes wyjatkiem potwierdzajacym regule, ze religijnosc jest choroba umyslowa
                          przenoszona droga seksualna z rodzicow na dzieci... :(
                          • Gość: XXX Re: Do ja IP: 67.131.131.* 16.12.04, 15:41
                            Na jakiej podstawie doszedles do takiego wniosku, bo chyba nie przez moj
                            powyzszy post?
              • Gość: Astra Re: A rany Astro IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 05.12.04, 18:16
                Nigdzie nie mowilam o zlych ateistach i dobrych chrzescijaninach.
                Mowilam natomiast o ciaglej agresji wobec religii i ludzi religijnych
                na tym forum. Wyglada to jak komunistyczna propaganda ktorej tak mialam
                dosyc w PRLu.

                Wielu ateistow podswiadomie podaza za wartosciami chrzescijanskimi, nie zdajac
                sobie z tego sprawy. Niemniej jednak, ateizm przemyslany do konca to smierc i
                czarna rozpacz. Europa ateizujac sie nie widzi potrzeby myslenia o przyszlosci,
                o posiadaniu i wychowywaniu dzieci w mysl jakichs wartosci. Dlatego Europa
                umiera a ateisci sa podstawiani przez islamistow. Religia ktora zbudowala
                Europe podstawiana jest przez religie ktora rozlozyla wiele cywilizacji:
                bizantyjska, grecka, perska, egipska i czesciowo rzymska i indyjska.
                Teraz rozlozy europejska ku radosnym aplauzie ateistow.
                • Gość: Prymus A rany Astro-rasistko/fanatyczko IP: 210.50.143.* 06.12.04, 07:09
                  Twa ocena Islamu mnie wrecz przeraza!
                  Uzywasz cyfr arabskich, dzieki uczonym arabskim,
                  ktorzy je "zaimplementowali" w Europie (pochodza one,
                  zdaje sie, z Indii).
                  Bylas w Hiszpanii? Widzialas zabytki zbudowane przez
                  Maurow, tez Arabow? Znasz kulture arabska i Arabow?
                  Pewnie nie, stad twe uprzedzenia i rasizm.
                  Ja zas znam filozofie i kulture arabska, jestem
                  czlonkiem Towarzystwa Przyjazni Polsko-Arabskiej,
                  do ktorego nalezy sporo polskich intelektualistow
                  i studentow (glownie UW, ale nie tylko).
                  Wstydz sie, Astro swego rasizmu i religijnych
                  uprzedzen wzgledem Islamu! Islam to tak samo
                  dobra religia jak katolicyzm rzymski,
                  a doktrynalnie znacznie bardziej spojna!
                  • Gość: Astra Re: A rany Kagan rasisto/fanatyku IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.12.04, 08:29
                    Twa ocena chrzescijanstwa mnie wrecz przeraza!
                    itp. itd.

                    Pojedz do jakiegos kraju islamskiego i wyjasnij
                    im ze ich religia to bzdury. Bedziesz mial szczescie jesli
                    nie podzielisz losu Rushdiego czy Theo van Gogha. Zdecydowanie postepowanie
                    islamistow wobec Pani Hassan (Brytyjki ktora cale zycie poswiecila dla islamu)
                    jest objawem tolerancji i spojnosci doktrynalnej.

                    Masz szczescie ze zyjesz w cywilizacji wyroslej na chrzescijanstwie.
                    • Gość: Prymus Re: A rany Kagan rasisto/fanatyku IP: *.mel.iprimus.net.au 06.12.04, 09:02
                      Nie jestem misjonarzem, nikogo na Islam czy inna religie
                      nawracac nie mam zamiaru. Mam zas szczescie, iz wyroslem
                      na kontynecie postchrzescijanskim, czyli w Europie,
                      i ze mieszkam w postchrzescijasnkiej Australii.
                      W Europie podczas rozkwitu chrzescijanstwa bylbym spalony na stosie,
                      jak Gordiamo Bruno...
                      A twa powierzchowna i rasistowska ocena Arabow dowodzi, ze zadna z
                      ciebie uczona, a chrzescijanska fanatyczka...:(
                      • Gość: julek Re: Droga Astro IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 06.12.04, 12:01
                        Droga Astro, Jakoś tak się składa że ja, właśnie spędziłem , swojego czasu, 5
                        lat między arabami, jako katolik, i muszę przyznać że do tej pory nie
                        spotkałem ludzi tak oddanych swojej wierze jak, właśnie arabowie. Nie spotkałem
                        jeszcze chrześcijanina, katolika, któryby klękał, tam gdzie się znajduje i
                        odmawiał pacierze, na Anioł Pański, a właśnie arabowie to czynią na porządku
                        dziennym i nie raz, nie dwa, a 5 razy dziennie, zwróceni twarzą do Mekki ,
                        klękają , oddając hołd Allachowi, odmawiają swoje modły, tak jak Mahomet
                        nakazał.
                        Wygląda na to że dzięki ludziom jak Ty, zaślepionych we własnej wierze,
                        doprowadzają do wojen, na tle religijnym, innych wojen prawie nie ma. Jeżeli
                        chodzi o naukę , to nauka stałaby w miejscu, lub robiłaby postępy w ślimaczym
                        tempie. Dopiero w roku 1993 kościół katolicki przyznał rację dla M. Kopernika
                        i Galileusza, którzy to, ośmielili się głosić herezję, to ziemia krąży do o
                        koła słońca , a nie na odwrót , jak twierdził Archimedes . pzdr.

                        • Gość: Astra Re: Droga Astro IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.12.04, 16:32
                          Drogi Julku,

                          alez oczywiscie ze Arabowie sa bardzo oddani swojej wierze
                          podczas gdy Europejczycy radosnie niszczyli swoja wiare.
                          Zauwaz tez ze Kopernik czy Galileusz to katolicy a nie muzulmlanie.
                          Jak to sie stalo ze nauka rozwinela sie w chrzecijanskiej
                          Europie a w islamie zniknela wraz z podbitymi chrzescijanami
                          zanim sie jeszcze zaczela (tj. ok XII wieku). Dlaczego Ty "jako
                          katolik" nie masz pojecia o katolicyzmie i nie wiesz ze z chwila
                          gdy Arabowie zdlawili wszelki rozwoj nauki w XII wieku, Kosciol
                          budowal uniwersytety w calej Europie. Trzeba wyjatkowo zlej woli
                          jesli nie glupoty zeby atakowac korzenie wlasnej cywilizacji
                          a gloryfikowac religie ktora zniszczyla conajmniej piec wielkich
                          cywilizacji a kwitnela tylko zaraz po podbojach na trupach i podatkach
                          podbitych populacji. Kto tu jest zaslepiony?????




                          Gość portalu: julek napisał(a):

                          > Droga Astro, Jakoś tak się składa że ja, właśnie spędziłem , swojego czasu, 5
                          > lat między arabami, jako katolik, i muszę przyznać że do tej pory nie
                          > spotkałem ludzi tak oddanych swojej wierze jak, właśnie arabowie. Nie
                          spotkałem
                          >
                          > jeszcze chrześcijanina, katolika, któryby klękał, tam gdzie się znajduje i
                          > odmawiał pacierze, na Anioł Pański, a właśnie arabowie to czynią na porządku
                          > dziennym i nie raz, nie dwa, a 5 razy dziennie, zwróceni twarzą do Mekki ,
                          > klękają , oddając hołd Allachowi, odmawiają swoje modły, tak jak Mahomet
                          > nakazał.
                          > Wygląda na to że dzięki ludziom jak Ty, zaślepionych we własnej wierze,
                          > doprowadzają do wojen, na tle religijnym, innych wojen prawie nie ma. Jeżeli
                          > chodzi o naukę , to nauka stałaby w miejscu, lub robiłaby postępy w ślimaczym
                          > tempie. Dopiero w roku 1993 kościół katolicki przyznał rację dla M. Kopernika
                          > i Galileusza, którzy to, ośmielili się głosić herezję, to ziemia krąży do o
                          > koła słońca , a nie na odwrót , jak twierdził Archimedes . pzdr.
                          >


                          • Gość: DODO Re: Droga Astro IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:10
                            Kopernik czy Galileusz byli naukowcami wbrew kosciolowi,
                            a nie dzieki niemu! Kopernik byl wiekami na indeksie,
                            Galileusza straszono spaleniem na stosie, jak G. Bruno!
                            Uniwersytety z XII w. byly zas parodia uniwerytetow.
                            Uczono na nich glownie teologii, a takze alchemii
                            i astrologii! Nauka w Europie zaczela sie w Odrodzeniu (XVI wiek),
                            rozkwitla w XVII (Newton) i XVIII (Oswiecenie).
                            Zgoda, nauka upadla w sredniowieczu w swiecie Islamu,
                            ale w Europie odrodzila sie dopiero w XVI w., i to WBREW,
                            a nie dzieki kosciolowi!
                        • Gość: DODO Re: Droga Astro IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:04
                          Wreszcie jakis rozsadny glos o Islamie!
                          Nie jestem religijny, ale nie uwazam tez,
                          ze Islam jest gorszy w czymkolwiek od chrzescijanstwa!
                          Pod wzgledem doktrynalnym jest zas o wiele bardziej spojny!
                          Jest to, obok judaizmu i (czesciowo) Mazdaizmu, jedyna
                          prawdziwie monoteistyczna wiara! Chrzescijanstwo,
                          a szczegolnie katolicyzm to przecoiez de facto politeizm, bo co
                          a roznica, czy twierdzimy iz mamy 3 (4 w katolicyzmie,
                          bo dochodzi de facto bogini Maryja) bogow, czy tez
                          3 (4) boskie osoby?
                      • Gość: Astra Do Kagana z preislamskiej Australii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.12.04, 20:37
                        Ty chlopie masz zezowate szczescie. Codziennie lodki z Indonezyjczykami
                        laduja w Australii. Islam jest najszybciej rosnaca religia bo tzw.
                        "postchrzescijanie" stworzyli proznie religijna.


                        >Mam zas szczescie, iz wyroslem
                        > na kontynecie postchrzescijanskim, czyli w Europie,
                        > i ze mieszkam w postchrzescijasnkiej Australii.
                        • Gość: DODO Re: Do Kagana z preislamskiej Australii IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:00
                          Skad bierzesz te wiedze? Ilu Indonezyjczykow ucieka do Australii?
                          Praktycznie ZERO! Uciekac z pieknej Indonezji do polpustynnej
                          Australii? Po co? East Timor to NIE Indonezja!
                          Lodki z Indonezji laduja zas obecnie bardzo zadko,
                          a w nich sa glownie chrzescijanie, a nie muzulmanie!
                          Mnie Islam nie przeszkadza! Tylko ekstremisci islamscy,
                          ale ich jest taki sam % jak ekstremistow chrzescijanskich
                          czy zydowskich (w tym ostatnim przypadku mamy chyba wiekszy
                          % ekstremistow)... Skad u ciebie ta antysilamska obesja?
                          A co jak Allach jest prawdziwym Bogiem? Pomyslalas o tym?
                      • Gość: XXX Re: A rany Kagan rasisto/fanatyku IP: 67.131.131.* 08.12.04, 20:21
                        Piszac o paleniach na stosie wspominasz czasy sredniowieczne prawda? To byl
                        trudny okres, wczesniej to chrzescijanie zawsze byli ponizani i przesladowani,
                        moze z czasem nabawili sie przez to jakis kompleksow i chcac sie ich pozbyc,
                        zaczeli postepowac jak ich przesladowcy? Napewno podjeli zle kroki, zrobili cos
                        co bylo sprzeczne z wola Boza. Bo nie tego Jezus uczyl, zeby palic na stosach,
                        zabijac niewiernych, sila nawracac na wiare. Jezus tak nie postepowal i nigdy
                        nie pozwolil innym czynic inaczej jak On. Wiara chrzescijanska ma uczyc wiary i
                        milosci do Boga oraz milosci do blizniego, kto postepuje inaczej nie spelnia
                        woli Boga...
                • Gość: Everizon Re: A rany Astro IP: *.info.pl / 213.199.207.* 10.12.04, 19:38
                  No ja cię bardzo przepraszam Astro ale takiego kitu mi nie wciśniesz że dzieci
                  wychowywane w rodzinie ateistycznej nie mają wpajanych wartości.

                  Chrześcijanie nie mają monopolu na dobre wartości (nie takie dobre znowu jak w
                  niektórych innych religiach) a nawet te dobre wartości są tak dobre że nikt
                  praktycznie (a w szczególności właśnie katolicy) ich nie stosuje.
                  Ateista może przekazać dziecku takie wartości jak dobro, sprawiedliwość,
                  miłość, umiarkowanie, szacunek a nawet pokora i to zrobi to bez słowa o jakimś
                  tam bogu, bez straszenia dzieci piekłem, wizjami apokalipsy itp.

                  Na marginesie jeszcze chciałbym zauważyć, spytaj jakiegokolwiek więźnia (czyli
                  osobę z definicji złą np. gwałciciela, złodzsieja, oszusta itp) w co wierzą.
                  Prawie nikt z nie jest ateistą. WSZYSCY prawie bez wyjątku są chrześcijanami a
                  w szczególności katolikami !! Mało kto jest innego wyznania lub bezwyznaniowy.
                  MIMO JAWNEJ SPRZECZNOŚCI Z DOKTRYNAMI CZRZESCIJANSKIMI.
                  No No to dopiero wartości im przekazali (katoliccy np.) rodzice.

                  Pozdrowienia jacekcymerys@poczta.fm
              • Gość: XXX Re: A rany Astro IP: 67.131.131.* 08.12.04, 20:05
                Dlaczego odrazu zakladasz, ze jezeli ktos sie nawrocil to jest to zasluga
                duchowienstwa? Ja najczesciej spotykam sie z przypadkami, ze to oni wlasciwie
                poprzez swoje uczynki zniechecaja ludzi do wiary i ludzie (pomimo ze sam Bog
                nie ma z tym nic wspolnego) odwracaja sie od Niego. Dopiero wlasne poszukiwania
                i posrednia ingerencja Boga sprawiaja, ze czlowiek sie nawraca i podaza za
                Bogiem. Kretynizmem dla mnie jest to gdy ludzie odwracaja sie od Niego z powodu
                ksiezy lub po przeczytaniu Pisma Swietego, bo tak naprawde nie zrozumieli Jego
                przeslania. Bo zamiast starac sie zrozumiec przeslanie Ksiegi, na sucho
                wyczytuja w niej zdarzenia jakie mialy miejsce. Nawet nie probuje zrozumiec
                dlaczego dane zdarzenia mialy miejsce, tylko wyszukuje w danych
                fragmentach "okrucienstwo" Boga.
                Jezeli "wbijano" ci religie do glowy, tak jak o tym piszesz, to nie jest to
                zasluga Boga, tylko ludzi ktorzy nieumiejetnie do ciebie podchodzili. Oni
                powinni cie nauczac a do niczego nie zmuszac, tak jak z apostolami ktorzy
                nauczali o Zbawicielu, ktorzy glosili dobra nowine i ci ktorzy dali temu wiare
                nawracali sie, a ci ktorzy nie uwierzyli szli dalej swoja droga... Byc moze
                wzbudzili w tobie uraz do wiary, ale ty nie powinienes sie z tego powodu
                odwracac od Boga, bo On cie do niczego nie zmuszal, On tylko chce zebys przyjal
                Jego milosc...
            • Gość: zyouri Re: A rany julek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 13:25
              Tu nie chodzi o to, że nie udowodniono, że boga nie ma, ale o to, że nie
              udowodniono, że jest. poza tym, wcale nie musi istnieć jakiś cel, po prostu
              człowiek powstał przez przypadek.
    • Gość: chrześcijanka Re: Trudno byc Ateista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 14:22
      Nikogo do wiary nie można przymusić. To nie będzie wiara. Piszący ewidentnie
      pomylił tradycję i religijność z wiarą. Wiara pochodzi od Boga, rytuały od
      ludzi.

      Na pocieszenie dodam, że jesteś na dobrej drodze. Zobaczyłeś, że religijność
      nie działa. Ateizm też nie wystarcza. Następny krok może być nawróceniem.
      Powodzenia.
      • Gość: julek Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 06.12.04, 14:55
        Dobrze że Ty tak to rozumiesz, ale musimy pamiętać, że właśnie do wiary
        zmuszano siła, lub palono żywcem na stosach, tych którzy wiary,
        chrześcijańskiej, nie chcieli przyjąć. Słyszałaś o Inkwizycji.

        Piszesz „ Następny krok może być nawróceniem” nawróceniem do czego, do
        religii ? Nie daj Boże. Pzdr.
        • Gość: chrześcijanka Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 15:35
          Byłam ateistką przez wiele lat. Wiem o czym mówisz. Chociaż mnie nikt nie
          zmuszał, bo wyrosłam w domu ateistycznym.
          Ale powtażam: DO WIARY NIE DA SIĘ PRZYMUSIĆ. Każde wymuszone wyznanie będzie
          fałszywe, a Bogu nie o to chodzi. On nikogo nie zmusza do wiary. Mamy wolną
          wolę i wybór.
          Inkwizycja była zbrodnią, ale nie mnie to sądzić. Bóg jest sędzią nad
          wszystkimi.
          Wiara a religia to dwie różne rzeczy. Sprawdź dokładne znaczenie i pochodzenie
          tych słów. Wiara to zaufanie, pewność tego czego się spodziewamy ale czego nie
          widzimy. Religia to czary i manipulacja.
          Pozdrawiam.
          • Gość: DODO Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:33
            Biskup Rzymu, glowa "kosciola powszechnego",
            glosi EX CATHEDRA, a wiec "nieomylnie", iz
            nie ma zbawienia poza kosciolem R-K.
            Sama wiara, zdaniem "Ojca Sw." nie wystarczy
            do zbawienia!
            • Gość: chrześcijanka Jak łatwo nabrać ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 10:41
              A Biblia mówi, że Głową Kościoła jest Jezus Chrystus, a Ojcem Świętym nazywać
              będziesz tylko Boga.
              Kto ma uszy do słuchania niechaj słucha, a kto ma rozum niech go użyje.

              Byli tacy co kupowali Pałac Kultury, bo ktoś im powiedział, że sprzedaje.
              Sfrajerzyli się. A ty?
              • Gość: DODO Re: Jak łatwo nabrać ludzi IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 11:48
                Zalezy jakiego kosciola! Moja krolowa (australijska)
                jest tez glowa kosciola, jak najbardziej chrzescijanskiego!
                • Gość: chrześcijanka Re: Jak łatwo nabrać ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:01
                  ja się poddaję pod autorytet Biblii, czyli Pisma św.
                  Biblia mówi, że Głową Kościoła jest nie kto inny a Jezus, więc i ja tak
                  twierdzę.
                  Ojcem św. nazywam Boga, bo tak uczy mnie Pismo.
                  Robię też inne rzeczy, których uczy mnie Biblia.
                  Dla mnie chrześcijaństwo to ciągłe zmiany, wzrost, nauka. Oczywiście czasami
                  robię krok w tył, upadam, ale z Bóg mnie podnosi i pokazuje właściwą drogę. Ja
                  sama z siebie nic nie mogę. W Bogu jest moja siła.
                  • Gość: DODO Re: Jak łatwo nabrać ludzi IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 12:09
                    Quran zas twierdzi, iz tylko ALLACH jest Bogiem,
                    a Muhammad Jego Prorokiem!
                    • Gość: chrześcijanka Re: Jak łatwo nabrać ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:18
                      ok. Po to Bóg dał nam wolną wolę, żebyśmy mogli jej używać. Twój ulubieniec
                      Newton stworzył dynamit dla celów pokojowych, niegdysiejsi badacze twierdzili,
                      że ziemia jest płaska, atom miał być najmniejszą cząstką itp. itd. Ludzie mają
                      to do siebie, że się mylą. Ja też się mylę, ale wiem, że Bóg się nie myli. To
                      co zrobisz ze swoim życiem jest kwestią twojego sumienia i nic mi do tego. A
                      to, że jedni wierzą w Allaha inni w Buddę nie narusza nic a nic mojej wiary.
                      • Gość: DODO Re: Jak łatwo nabrać ludzi IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 12:34
                        Tak, masz racje, wlasnie dostalem ze Londynu Nagrode Newtona.
                        A czy wiesz, ze pierwszym laureatem Newtona byl
                        niejaki Nobel, ten do mechaniki klasycznej i jablek... ;)
                        • Gość: chrześcijanka Re: Jak łatwo nabrać ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:46
                          masz rację, pomyliło mi się. Chodziło mi o Nobla. Ale ja w przeciwieństwie do
                          ciebie nie jestem osobą wykształconą.
                          • Gość: DODO Re: Jak łatwo nabrać ludzi IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 12:55
                            OK, wiec miej nieco wiecej samokrytycyzmu i pokory.
                            Nie pisz, ze "Bog Ojciec i Duch Sw. to ta sama osoba",
                            czy ze ST napisano po starogrecku!
                            Jest, owszem, tlumaczenie ST na starozytna greke, ale oryginal
                            jednak byl po starohebrajsku.
                            Ja sie nie wstydze przyznac, ze slabo znam biblijny
                            hebrajski (jako goj nie mam po co sie uczyc nowohebrajskiego).
                            Pozdr. bo ide spac (u mnie 23:07).
                            Dodo, dawniej Prymus
                    • Gość: XXX Re: Jak łatwo nabrać ludzi IP: 67.131.131.* 08.12.04, 21:03
                      Przeciez Muzulmanie wyznaja tego samego Boga co Zydzi i Chrzescijanie, tylko ze
                      za najwiekszego proroka uwazaja Mahometa. Nie uwazaja boskosci Jezusa, ale
                      uwazaja Go za jednego z prorokow. Wiec caly czas wychodzi na to, ze Bog jest
                      jeden i ten sam, w innych religiach to jest wlasciwie kwestia innego
                      wyobrazenia Boga...
            • Gość: XXX Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: 67.131.131.* 08.12.04, 20:50
              To moglo miec miejsce wczesniej ale nie teraz. KK naucza, ze wszyscy jestesmy
              powolani do zbawienia. Poczytaj sobie chociaz dokumenty drugiego soboru, tam
              mysle jest wszystko jasno i przejrzyscie opisane. Najsmieszniejsze z tego
              wszystkiego jest to ze jeszcze nie dawno z Jerzym na ten temat dyskutowalem :)
              i tez nie dal sobie przetlumaczyc, choc dostal fakty czarno na bialym...
        • Gość: strzyga Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 06.12.04, 16:30
          > Dobrze że Ty tak to rozumiesz, ale musimy pamiętać, że właśnie do wiary
          > zmuszano siła, lub palono żywcem na stosach, tych którzy wiary,
          > chrześcijańskiej, nie chcieli przyjąć. Słyszałaś o Inkwizycji.

          Julek nastepnym razem jak zaczniesz wypisywac takie bzdury poczytaj troche
          wiecej, niz lewacki belkot, o Inkwizycji. O świeckich sądach, o realiach
          tamtych czasow, itd.
          Mozesz zacząć od tego:
          www.parafia.bozecialo.siedlce.opoka.org.pl/teksty/inkwiz.htm
          a jak razi Cie źródło to możesz też artykuł Ziemkiewicza sobie przeczytać:
          www.datapolis.pl/grzes/inkw_rz.htm
          • Gość: Astra Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.12.04, 16:41
            Strzyga, nareszcie ktos normalny. Dlaczego na tym
            forum glownie wypowiadaja sie "katolicy" tacy jak julek
            albo fanatycy jak kagan ktorzy z upodobaniem atakuja
            ktora jest u korzeni calej cywilizacji w ktorej zyja?
            • Gość: strzyga Taki jest niestety charakter internetu IP: *.waw.pl 06.12.04, 17:26
              Internet to twór z założenia bardzo liberalny, dlatego w większości przyciąga
              niestety takie jednostki. Jednostki o poglądach mocno lewicowych,
              liberalnych, "wyzwolone". Jednostki, które bardzo łatwo znajdują oparcie w
              swoich poglądach, ponieważ w internecie jak wiadomo jest wszystko. Szkoda
              tylko, że zamiast starać sie używać własnego rozumu, porównywać różne poglądy i
              zapatrywania na dany temat, wola poddawać się biernie papce, która płynie m.in.
              z mediów, czy to tych telewizyjnych, prasowych, czy multimedialnych...

              Prawda jest taka, że czasy komuny zabiły u nas zdolność własnego rozumowania, a
              wykreowały ślepe wierzenie w to co gadają w TV, czy piszą w gazetach. A jako że
              polityka lewicowa jest bardzo krzykliwa, chwytna i od dawna dominuje w mediach
              (w internecie to już wogóle) to jest jak jest...

              Osoby mówiące coś o wierze, o Bogu, o Kościele, to są wyjątki w internecie,
              zagłuszone przez agresywną lewicowo-liberalną polityke... ale jest tak niemalże
              od zarania świata, zmieniają sie tylko metody wyrazu. Trzeba po prostu robić
              swoje i starać sie mówić to w co sie wierzy. W końcu jaki sens miałoby
              nawracanie tych, którzy wierzą :-) Trzeba właśnie kierować się do tych
              niewierzących.
              • Gość: DODO Re: Taki jest niestety charakter internetu IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:29
                A pytalas sie niewierzacych o to, czy chca oni byc
                "nawracani", i to na twa religie, a nie np. na Islam?
                Czytalas K. Dewhurst i A. W. Beard
                "Sudden Religuious Conversions in Temporal Lobe Epilepsy"
                w British Journal of Psychiatry, vol. 117 z roku 1970
                str. 497-507 ?
                • Gość: chrześcijanka Re: Taki jest niestety charakter internetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 10:44
                  fajne pytanie. tak czytałam, bo akurat prenumeruję angielską prasę i to na
                  temat psychiatrii.
                  Ja nikogo nie zmuszam do nawracania. Nie straszę nie przekonuję. Odpowiadam
                  tylko na pytania. Jak nie chcesz słyszeć odpowiedzi to nie zadawaj pytań i tyle.
                  • Gość: DODO Re: Taki jest niestety charakter internetu IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 11:49
                    Oj straszysz. Protestanci sie bardzo boja swego Boga... :(
                    • Gość: chrześcijanka Strach a obawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:05
                      nie straszę
                      Protestanci szanują Boga.
                      Jest różnica między "bojaźnią" a "strachem". Tu trzeba by się odwołać do
                      oryginału.
                      To, że jesteśmy ostrożni podchodząc do krawędzi na dachu wierzowca, że czujemy
                      obawę i respekt, jest używaniem rozumu danego od Boga.
                      To, że nie jesteśmy w stanie tam podejść, bo paraliżuje nas strach - nie jest
                      od Boga tylko od diabła.

                      Mamy mieć zdrową bojaźń bożą (zwykły rozsądek) a nie panicznie się bać Boga.

                      Rozumiesz te różnice?
                      • Gość: DODO Re: Strach a obawa? IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 12:15
                        Panicznie mozna sie bac tylko Boga PANA, czyli
                        czegos w rodzaju Fauna...
                        • Gość: chrześcijanka lingwistyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:22
                          Wiesz, uważasz się za człowieka tak obeznanego, szczególnie z językami. Ale
                          tylko w polskim słowo "pan" oznacza zarówno bożka gr. jak i pana.
                          W angielskim "lord", w hebr. "addonaj", we włoskim "signore" itd. nie mają
                          wiele wspólnego ze słowem pan.
                          I nie wiem dlaczego miałabym sie panicznie bać fałszywych bogów. Bać (obawiać,
                          mieć w poważaniu, respektować) się należy Boga Prawdziwego.
                          • Gość: DODO Re: lingwistyka IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 12:30
                            Ja tylko pisalem o genezie panicznego leku.
                            Reszta to tylko twe komentarze...
                            • Gość: chrześcijanka Re: lingwistyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:48
                              ale powiązałeś to ze słowem Pan (Bóg). A to działa tylko w jęz. polskim.
                              Zresztą tu nie ma żadnego związku.
                              Jeżeli tobie Bóg kojarzy się z panicznym strachem to współczuję. Bo mnie nie.
                              • Gość: Kagan Re: lingwistyka IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 08.12.04, 03:22
                                Piszemy tu po polsku, wiec?
                                I nie ja sie boje Boga, a ty...
                                • Gość: chrześcijanka insektopia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 14:49
                                  "nie boję się ciebie" - powiedziała pluskwa do buta.
                • Gość: strzyga Re: Taki jest niestety charakter internetu IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 07.12.04, 11:35
                  Boisz sie tego slowa jak nie przymierzajac Szatan swieconej wody...
                  A jak mialem to nazwac? Ja tylko rozmawiam, ja nikogo nie jestem w stanie
                  nawrocic, jesli on sam tego nie bedzie chcial... w mojej wierze, nie nawraca
                  sie nikogo na sile, kazdy musi dojsc do tego sam.
                  • Gość: chrześcijanka pełne poparcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 11:41
                    nikogo na siłę nie da się nawrócić
                    • Gość: DODO Re: pełne poparcie IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 11:52
                      Przeciez nawracacie "w imie Boga"! Wiec?
                      • Gość: strzyga Re: pełne poparcie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 07.12.04, 12:04
                        > Przeciez nawracacie "w imie Boga"! Wiec?

                        No i? Co ma piernik do wiatraka? My nawracamy to znaczy, że ktoś sie musi
                        nawrócić? Co ja Ci poradze, że język polski jest taki ubogi ;-)
                        Nauczyciel w szkole uczy, znaczy, że wszyscy się nauczą? Jak Zdzisiek nie
                        będzie chciał się nauczyć matematyki to się nie nauczy, mimo że nauczyciel
                        będzie go uczył... Kapisz?
                        • Gość: chrześcijanka powalił mnie ten przykład - b. mi się podoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:07
                        • Gość: DODO Re: pełne poparcie IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 12:22
                          Chodzi mi o to, ze macie wypisane na pasach (T-shirts?)
                          GOTT MIT UNS (niekoniecznie po niemiecku). Ale czy to prawda?
                          • Gość: strzyga Re: pełne poparcie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 07.12.04, 12:41
                            Jeśli do czegoś zmierzasz to mów wprost, a nie owijasz w bawełne...
                      • Gość: chrześcijanka Re: pełne poparcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:06
                        ja tylko dyskutuję, odpowiadam na pytania i trochę głoszę Słowo Boże. Nie mogę
                        nikogo nawróć. To Duch święty przekonuje i nawraca. Ja mogę być tylko
                        narzędziem.
            • Gość: DODO Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:27
              Kagan wyrosl w cywilizacji postchrzescijanskiej!
              Jako Slowianin, uwazam ze me korzenie sa w starozytnej Grecji,
              a nie w starozytnej, zydowskiej wtedy Palestynie, ktora
              przeciez lezy w Azji!
            • Gość: XXX Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: 67.131.131.* 08.12.04, 21:11
              Zauwazylem ze na Forum GW sporo ateistow bierze udzial i choc ilosciowo tak
              naprawde nie jest ich wiele, to zasypywaniem dyskusji swoimi postami sprawiaja
              wrazenie tlumu. No coz, wszystkie chwyty dozwolone, dopoki nie zaklnie sie i
              post nie zostanie wyrzucony z dyskusji :)
          • Gość: DODO Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:30
            Inwizycja nie palila na stosie. Ona "tylko" oglaszala wyrok.
            Stosy podpalali ludzie swieccy. Kosciol "umywal rece"... :(
            • Gość: strzyga Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 07.12.04, 11:37
              Ehh nie czytales dokladnie, ze zrozumienia tekstu: pała!
              • Gość: DODO Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 11:51
                Jakie masz kwalifikacje, ze tak szafujesz ocenami?
                Jestem wykladowca akademickim, i oblanie studenta
                przychodzi mi bardzo trudno...
                • Gość: strzyga Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 07.12.04, 11:57
                  Sorry myślałem, że Ty to julek, nie wiem nawet czy czytałeś te teksty co mu
                  poleciłem, więc ocena rzeczywiście na wyrost :>

                  Poczytaj może to zrozumiesz chociaż to, że Kościół (w każdym razie katolicki,
                  nie wiem jak inne) od niczego nie "umywa rąk".
                  • Gość: DODO Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 12:13
                    A wyplacil przynajmniej odszkodowania rodzinom
                    przesladowanych przez inkwizycje?
                    W USA trzeba bylo lat, aby KK przyznal sie
                    do znacznie mniejszych win...
                    • Gość: strzyga Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 07.12.04, 12:38
                      No nie wiem troche lat uplynelo od tego czasu :-) Wiem, że w Kościele są
                      prowadzone liczne, dokładne badania, żeby ostatecznie rozliczyć się z
                      Inkwizycją (a nie jest to raczej proste, Orlen Gate wymięka ;-) a czy dadzą
                      komuś za to odszkodowania? Trudno powiedzieć, troche by było to raczej trudne :)
                      Pozatym trudno dawać odszkodowania za coś co w danych czasach było raczej
                      uznawane za norme i w czym Kościół brał dość ograniczoną rolę. Zresztą nie chce
                      mi sie o tym rozpisywać, wiele można wynieść chociażby z artykułu Ziemkiewicza,
                      który podawałem wcześniej... wystarczy go tylko przeczytać...
                      • Gość: DODO Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 12:49
                        Ograniczona role? Zarty sobie stroisz?
                        Ludzi palono w IMIE BOGA!
                        Kosciol Katolicki to organizacja wrecz kryminalna... :(
                        • Gość: strzyga Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 07.12.04, 12:53
                          Hmm a wiec nie czytales. Dyskusja jest wiec troche bez sensu bo ja nie mam sily
                          ani czasu zeby Ci to wszystko tlumaczyc...
                          • Gość: chrześcijanka Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:56
                            nie przejmuj się. On lubi prowokować. Ale tak naprawdę niewielką ma wiedzę. Jak
                            nie wie co powiedzić to wraca do wypróbowanych hasełek: Hitler, Inkwizycja,
                            Joshua vel coś tam...
                            • Gość: XXX Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: 67.131.131.* 08.12.04, 23:19
                              Ciesze sie, ze nie sam to zauwazylem :) tylko co z tego jak zaraz i tak on
                              bedzie sie czul atakowany "ad personam"... i "stwierdzal" tym samym "fakty", ze
                              brak nam argumentow i uciekamy sie do owych atakow na jego "skromna" osobe.
                              Czlowieka nigdy nie widzialem na oczy, a czuje sie jakbym go znal od lat :)
                        • Gość: chrześcijanka Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:54
                          a ty (Kagan, Prymus, Cenzor, Szatan, Lucyfer itd) podając się za Boga
                          straszyłeś mnie piekłem. Czy działałeś w jego imieniu? Wątpię głęboko.
                          Powiedzieć sobie każdy może cokolwiek zechce, ale to nie uczyni z tego prawdy.
                          • Gość: Kagan Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 08.12.04, 03:26
                            Na zaratch sie nie znasz?
                            • Gość: chrześcijanka Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 14:51
                              na kiepskich - nie bardzo
            • Gość: Everizon Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.info.pl / 213.199.207.* 10.12.04, 19:58
              No nie!! :)))) inkwizycja wydawała wyrok, kościół umywał ręce, a ludzie
              zabijali, poprzrez spalenie żywcem, powieszenie lub scięcie, miliony innych
              ludzi. :))) LUDZIE OBUDZCIE SIE CO WY WYGADUJECIE !!!
              W takim kontekscie kościół to nie ludzie? i inkwizycja to nie ludzie???

              Jedynym faktem któremu nie można zaprzeczyć jest to że przez kościół zginęły
              niesprawiedliwie w ajgorszy z możliwych sposobów MILIONY ludzi!!!
              Nie ważne zupełnie co to jest inkwizycja (dzis ta instytucja nazwya się święta
              kongregacja wiary) i kto tam żądził i kto palił i kto sądził.
              GINELI NIEWINNI BEZBRONNI LUDZIE !!
              I wiecie co?? Gineli tak strasznie i w takich ilościach, że Juliusz Cezar,
              Adolf Hitler, Lenin, Stalin, cała komuna (która notabene nie jest taka zła,
              tylko ludzie kierujący tym ustrojem byli źli, czyli tak jak i teraz) to w
              porównaniu z Inkwizycją wypdają zupełnie jak mały pikuś!! Normalnie Przy
              inkwizycji to bohaterowie pozytywni niemal !!!
              A wiecie (bo nie wiedzie napewno) czemu tak mało się o tym mówi i czemu się tak
              przyrównuje? Bo Obecnie siłą żądzącą w polsce jest kler który mając tu złoty
              interes na półgłówkach zrobi wszystko żeby ludzie nie znali prawdy o kościele !!
              Naprawdę mówię wam dzisiejsi ekstremiśli islamscy to mały pikuś w porównaniu z
              molochem który nazywa się kościół.

              ps. nie zdziwie się jak ten post niedługo stąd zniknie :)))

              Z poważaniem jacekcymerys@poczta.fm
          • Gość: zyouri Re: Trudno byc Ateista- sprobuj chrzescijanko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 14:06
            to się nazywa propaganda
      • Gość: DODO Re: Trudno byc Ateista IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:34
        Do czego ateizm nie wystarcza, a starcza wiara?
        K. Dewhurst i A. W. Beard
        "Sudden Religuious Conversions in Temporal Lobe Epilepsy"
        w British Journal of Psychiatry, vol. 117 z roku 1970
        str. 497-507
        • Gość: chrześcijanka Re: Trudno byc Ateista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 10:46
          Do tego aby odpowiedzieć na to pytanie.
    • Gość: igor E tam. Jak mi sie nie chce do kosciola jechac to IP: *.detroit-20rh16rt.mi.dial-access.att.net 06.12.04, 17:33
      tez ateista jestem. Pogoda sie poprawia to juz nie.
      Na serio: Jakie masz problemy z ateizmem? Gdybys chociaz byl agnostykiem to
      mozesz miec np. watpiwosci moralne bo nie wiadomo. Ateista to znaczy taki co
      wie, ze nie ma Boga. Po cholere zyjesz czlowiek? Kulka w leb albo po pijaku do
      Wisly z Poniatowskiego i po problemie. Przeciez tam nic Cie nie czeka po
      drugiej stronie. Smialo, zwolnij miejsce tym, co wierza.
      • Gość: julek Re:Do przeciwnikow Ateizm IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 06.12.04, 18:44
        Czytając te wasze wypowiedzi, to aż się nie chce wierzyć, że ja kiedyś miałem
        podobne poglądy, na wiarę i religię. Ale się w końcu opamiętałem, przemyślałem
        i doszedłem do wniosku, że wiara to jest urojenie, wymysł, nie służący niczemu
        innemu, a jedynie dający lekki kawałek chleba i do chleba, tym, którzy
        opowiadają się za pośredniczeniem, miedzy bogiem a wyznawcami. Najbardziej
        zacietrzewieni swoją nową wiarą są, właśnie ci nowo nawróceni, stają się
        absolutni nie tolerancyjni, w stosunku do innych wyznań, uważają, że oni
        przejrzeli, że oni poznali prawdę, że oni wierzą w prawdziwego boga i że oni
        będą zbawieni. Nikt wam tego, dewoci, nie wzbrania, wierzcie w co chcecie i ile
        chcecie, ale dajcie również żyć w spokoju tym ludziom, którzy odeszli od wiary
        lub nigdy jej nie mieli, nie uważajcie się za mądrych, bo to jedynie świadczy o
        głupocie. Nie uważajcie się za prawych, bo to jedynie świadczy o bezprawiu.
        Ja odszedłem od religii i wiary, z własnej i nie przymuszonej woli i teraz
        dopiero czuje swobodę myślenia, swobodę czytania, pism czy książek, które są na
        indeksie kościelnym.
        Nie przejmując się tym że mnie czeka jakaś kara. Ja już nie mam zniewolonego
        umysłu i jestem wolnomyślicielem, nie przejmuję się tym że człowiek może
        grzeszyć; myślą mową i uczynkiem i staram się trzymać zasady „ Nie rób innemu
        co tobie nie miło”

        • Gość: Astra A jednak cos Cie gryzie julek IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.12.04, 19:09
          Podobnie zreszta jak kagana. Niby jestes wyzwolony, ale niepewny.
          Kagan produkuje swoje sofizmaty ale niczego nie wyjasnia. Chrzescijanstwo
          wymaga heroizmu a to nie jest dla kazdego. Dlatego era masowego chrzescijanstwa
          juz minela. Twoje chrzescijanstwo bez znajomosci biblii i historii Kosciola
          opieralo sie na formulkach i zakleciach. Podobnie zreszta jak i Twoj ateizm.

          Serdecznie pozdrawiam bo widze ze szukasz. Dlatego nie jestes jeszcze calkiem
          stracony.

          Astra
          • Gość: DODO Re: A jednak cos Cie gryzie julek IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:20
            Jedyne, co mnie gryzie, to troska o zdrowie umyslowe ludzkosci.
            K. Dewhurst i A. W. Beard
            "Sudden Religuious Conversions in Temporal Lobe Epilepsy"
            w British Journal of Psychiatry, vol. 117 z roku 1970
            str. 497-507
        • Gość: strzyga Re:Do przeciwnikow Ateizm IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 06.12.04, 19:21
          Człowieku, ale o czym Ty wogóle piszesz? Zastanowiłeś sie nad tym troche, czy
          po prostu paplasz tak bez sensu (jak z ta Inkwizycja) zeby paplac?

          > Ale się w końcu opamiętałem, przemyślałem
          > i doszedłem do wniosku, że wiara to jest urojenie, wymysł, nie służący
          niczemu
          > innemu, a jedynie dający lekki kawałek chleba i do chleba, tym, którzy
          > opowiadają się za pośredniczeniem, miedzy bogiem a wyznawcami. Najbardziej
          > zacietrzewieni swoją nową wiarą są, właśnie ci nowo nawróceni, stają się
          > absolutni nie tolerancyjni, w stosunku do innych wyznań, uważają, że oni
          > przejrzeli, że oni poznali prawdę, że oni wierzą w prawdziwego boga i że oni
          > będą zbawieni. Nikt wam tego, dewoci, nie wzbrania, wierzcie w co chcecie i
          ile
          >
          > chcecie, ale dajcie również żyć w spokoju tym ludziom, którzy odeszli od
          wiary
          > lub nigdy jej nie mieli, nie uważajcie się za mądrych, bo to jedynie świadczy
          o
          >
          > głupocie. Nie uważajcie się za prawych, bo to jedynie świadczy o bezprawiu.
          > Ja odszedłem od religii i wiary, z własnej i nie przymuszonej woli i teraz
          > dopiero czuje swobodę myślenia, swobodę czytania, pism czy książek, które są
          na
          > indeksie kościelnym.

          No i świetnie. Tylko kto Ci coś każe, uważa się za mądrzejszego? Nie toleruje
          Cie? Nie wiem czy zauważyłeś, ale wiara katolicka jest właśnie jedną z tych,
          które nie mówią, że człowiek coś _musi_ Wręcz przeciwnie podstwą jest wolna
          wola... ktoś Cię zmuszał do dawania na chleb tym "ktorzy pośredniczą miedzy
          Bogiem a wyznawcami", ktoś Cie zatrzymywał jak odchodziłeś od wiary? Sam
          piszesz, ze "odszedles z wlasnej i nie przymuszonej woli", wiec jak to jest? A
          te ksiazki z "indeksu koscielnego" to co to jest niby? Ktos Ci selekcjonowal
          przedtem co masz czytac, nie miales swobody czytania i interpretacji?

          I wiesz co Ci powiem, ze my katolicy tez mamy ta swobode. Tylko tak jak
          nauczyciel w szkole pomaga Ci interpretowac dziela literackie, tlumaczac np.
          historyczne podloze, dzieje autora, itp. tak mi Kosciol pomaga zrozumiec "co
          takiego autor mial na mysli" jak tworzyl Pismo Swiete. Pomaga mi tez zrozumiec
          pewne fakty z chociazby historii Kosciola, czy wogole swiata, a ktore z taka
          luboscia lubia przytaczac przeciwnicy.

          Wiec jesli ktos Ci zwraca uwage, ze celowo, lub moze przypadkiem wprowadzasz
          ludzi w blad (jak chocby z ta Inkwizycja) to nie obrazaj sie, ze ktos proboje
          sie wywyzszac bo nie o to tu chodzi a o obiektywne poznanie pewnych rzeczy. Bo
          jakie sa utarte poglady lewactwa na pewne sprawy Kosciola to my wiemy od
          wiekow, warto tez czasami zainteresowac sie faktami...
          • Gość: igor Tak mnie ta strzyga przerazilas, ze nie chcialem IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 06.12.04, 22:15
            czytac. Jednak zmusilem sie i bardzo dobrze. ladnie napisane, tak jakbym sam to
            zrobil. Tylko tam gdzie ani moja wiedza ani zrozumienie zawilosci starozytnych
            jezykow nie pozwala na zrozumienie pewnych rzeczy, tam szukam wskazowek od
            Kosciola. Rzadko ale szukam. Ludzie maja najczesciej problemy ze zrozumieniem,
            ze nie ma zbiorowej odpowiedzialnosci za zbawienie. Kazdy czlowiek zgodnie
            z 'wolna wola' jest sam odpowiedzialny za siebie. Wychowanie dziecka w wierze
            jest obowiazkiem rodzicow dlatego, ze to jest dziecko. Pomagac innym jest
            zupelnie na innym poziomie niz dbac o siebie.
            PS. Odkryto podobno gen wiary. Ciekawe?
            • Gość: DODO Re: Tak mnie ta strzyga przerazilas, ze nie chcia IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:18
              Jesli Bog Wszechmocny istnieje, to nsza wolna wola jest
              tylko zludzeniem, bowiem ograniczala by ona wszechmoc Pana!
              • Gość: stop Re: Tak mnie ta strzyga przerazilas, ze nie chcia IP: *.globonet.hu 07.12.04, 13:21
                Prosze zdefiniować: co uznajesz jako wszechmoc?
                Czy coś na kształt "nieskończoności" która Cię tak uwiera w matematyce i
                fizyce? (zresztą nie tylko Ciebie)
                Czy też moc leżącą poza granicami ludzkiego wyobrażenia?
                (Tylko proszę mi tu nie pisać komunałków o "wyobraźni bez granic" ;)
                Oczywiście, możesz też próbować wykpić się paradoksem, że ZMUSZANIE człowieka
                do podjęcia jakiejkolwiek decyzji (nawet bez ingerencji jaka ta decyzja będzie)
                to już jest ograniczanie "wolnej woli", ale przyznam że oczekuję od Ciebie
                trochę więcej wysiłku intelektualnego.
                • Gość: Kagan Re: Tak mnie ta strzyga przerazilas, ze nie chcia IP: 128.250.217.* 16.12.04, 05:56
                  Wszechmoc, podobnie jak nieskonczonosc, nie istnieje w naszym realnym swiecie.
                  Stad nie ma sensu ja definiowac...
          • Gość: DODO Re:Do przeciwnikow Ateizm IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:19
            Dobre! A teraz sie religainci za ciebie wezma!
            K. Dewhurst i A. W. Beard
            "Sudden Religuious Conversions in Temporal Lobe Epilepsy"
            w British Journal of Psychiatry, vol. 117 z roku 1970
            str. 497-507
          • Gość: XXX Re:Do przeciwnikow Ateizm IP: 67.131.131.* 08.12.04, 23:27
            Tak, i przedewszystkim przestac tkwic w sredniowieczu, jak to robia ateisci i
            protestanci atakujac KK...
            • Gość: Kagan Re:Do przeciwnikow Ateizm IP: 128.250.217.* 16.12.04, 05:57
              Ja atakuje rowno wszelakie religie!
        • Gość: Ja(j) Julek, chłopie, daj ludziom zyć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 20:46
          Nie wyplakuj tu ludziom swoich rozterek. Nie becz w klapy. Zrelaksuj się. Jak
          ci się ateizm nie podoba to wracaj, poczujesz ulgę. Parę krzyżyków na karku, to
          moze warto pomysleć o przyszłości...
          Ja(j)
          • Gość: julek Re: do wieracych IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 06.12.04, 21:57
            A komusz, to ja nie daje zyc?
            Ciekawy jestem, dlaczego moja niewiara tak bardzo przeszkadza niektórym.
            Czy to w obawie o moje sumienie, staracie się przekonać mnie, że wybrałem nie
            właściwą drogę? Proszę więc was, wy się o moje sumienie nie bójcie, a raczej
            zajmijcie się własnymi sumieniami, czy może za nawrócenie mnie z drogi „nie
            prawości” chcecie zarobić sobie na leprze miejsce, na drugim świecie? Ten
            drugi świat się skończy 2 metry pod ziemią, lub w piekarniku.
            Poza tym, jeżeli chodzi o religię, to chrześcijanizm jest jeszcze ciągle w
            powijakach w porównanie z niektórymi religiami ze wschodu, jak Judaizm,
            Buddyzm, Hinduizm, które istnieją od kilku a może nawet kilkunastu tysięcy lat.
            Pzdr.

            • Gość: Astra Re: do wieracych IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 06.12.04, 23:54
              Alez julek w porzadku. Nikt Cie nie chce nawrocic ani przekonac.
              Po co tu jeszcze wsadzasz religie Wschodu. Jak jestes
              ateista to jestes. To ty zaczales ten watek od narzekania
              a teraz twierdzisz ze my jestesmy winni. Przez moment myslalam
              ze czegos szukasz. Ale teraz widze ze wszystko wiesz.
              • Gość: DODO Re: do wieracych IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:12
                Astro! Ja tez szukam, ale wiedzy, a nie jej protezy (wiary w
                nieistniejacego boga).
                Czytalas K. Dewhurst i A. W. Beard
                "Sudden Religuious Conversions in Temporal Lobe Epilepsy"
                w British Journal of Psychiatry, vol. 117 z roku 1970
                str. 497-507 ?
                • Gość: Ja(j) Re: do wier[c]acych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 18:18

                  Na post julka Astra odpowiedziała tak jak ja bym tego lepiej nie zrobił. Zatem
                  pozwalam sobie ja wyreczyć w tym przypadku. Otóż

                  Gość portalu: DODO napisał(a):

                  > Astro! Ja tez szukam, ale wiedzy, a nie jej protezy (wiary w
                  > nieistniejacego boga).

                  Ja też szukam wiedzy. Tu się zgadzamy.
                  Także nie szulam protezy wiedzy. Tu się zgadzamy.
                  Nie szukam też wiary w nieistniejącego Boga. Tu się zgadzamy.
                  O co ci chłopie chodzi?

                  > Czytalas K. Dewhurst i A. W. Beard
                  > "Sudden Religuious Conversions in Temporal Lobe Epilepsy"
                  > w British Journal of Psychiatry, vol. 117 z roku 1970
                  > str. 497-507 ?

                  Nie. Czytałeś Dyrektywę 2000/12/EC Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie
                  tworzenia i działalności instytucji kredytowych? Chyba jest na stronie UKiE
                  nawet w kiepskim polskim tłumaczeniu.

                  Pozderki,
                  Ja(j)
            • Gość: DODO Re: do wierzacych IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:15
              Julek! Niestety, jako ateista jestes narazony, jak ja,
              na ciagle ataki ad personam, bowiem podstaw wiary nie da sie
              udowodnic naukowo, stad religiantom zostaja tylko niegodne
              ataki ad personam na niewierzacych. Oni zostali dobrze opisani w:
              K. Dewhurst i A. W. Beard
              "Sudden Religuious Conversions in Temporal Lobe Epilepsy"
              w British Journal of Psychiatry, vol. 117 z roku 1970
              str. 497-507.
              • Gość: Ja(j) Re: do wierzacych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 18:23
                Gość portalu: DODO napisał(a):

                > Julek! Niestety, jako ateista jestes narazony, jak ja,
                > na ciagle ataki ad personam,

                J: A ja mimo to pouviłem cię.


                > bowiem podstaw wiary nie da sie
                > udowodnic naukowo,

                Chyba tylko ty się uparłeś dowodzic naukowo podstaw wiary. Furt to powtarzam -
                gdyby podstawy wiary dały się naukowo dowieść, to byłaby to wiedza. Jestem
                pewien, ze miałbyś wówczas portki pełne.

                > stad religiantom zostaja tylko niegodne
                > ataki ad personam na niewierzacych.

                Kagan?

                > Oni zostali dobrze opisani w:
                > K. Dewhurst i A. W. Beard
                > "Sudden Religuious Conversions in Temporal Lobe Epilepsy"
                > w British Journal of Psychiatry, vol. 117 z roku 1970
                > str. 497-507.

                Pardon, nie skumałem. Oni tzn. ci niewierzący?



                Pozderki Ja(j)
          • Gość: DODO Re: Julek, chłopie, daj ludziom zyć... IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:16
            Nie strasz, nie strasz, bo sie zes..sz!
            K. Dewhurst i A. W. Beard
            "Sudden Religuious Conversions in Temporal Lobe Epilepsy"
            w British Journal of Psychiatry, vol. 117 z roku 1970
            str. 497-507
            • Gość: Ja(j) Oj kagan, Kagan... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 18:27
              Czy w twoim rozumieniu logiki DODO=KANGOO?
              Ja(j)
              • Gość: Kagan Re: Oj kagan, Kagan... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 08.12.04, 03:20
                A wiesz co to jest dodo? ;)
        • Gość: DODO Re:Do przeciwnikow Ateizm IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:23
          Masz 100% racje, Julek, ale pamietaj, ze wiara w boga to choroba
          umyslu, opisana np. w: K. Dewhurst i A. W. Beard
          "Sudden Religuious Conversions in Temporal Lobe Epilepsy"
          w British Journal of Psychiatry, vol. 117 z roku 1970
          str. 497-507. Stad te ataki ad personam na Ciebie, na mnie
          i na innych niewierzacych, bo jak sie nie ma argumentow ad rem,
          to sie uzywa niegodnych "argumentow" ad personam...
      • Gość: DODO Re: E tam. Jak mi sie nie chce do kosciola jechac IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 07.12.04, 10:25
        Znow typowa agresja ze strony religiantow, dobrze opisanych np.
        w K. Dewhurst i A. W. Beard "Sudden Religuious Conversions in Temporal Lobe
        Epilepsy" w British Journal of Psychiatry, vol. 117 z roku 1970
        str. 497-507. Sens zycia to nie wiara w gusla i duchy!
        • Gość: julek Re:Wole jednak byc Ateista IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 07.12.04, 14:09

          Dlaczego tak reklamujesz , te wydania pochodzące z przed 34 lat, muszę przyznać
          że nie tylko że tego nie czytałem, ale nawet o tym nie słyszałem. Będę musiał
          poszukać tego gdzieś, nauczyć się angielskiego i wtedy może to przeczytam.
          Ale widzę żeście się rozgadali, tylko nie kłóćcie się. Mnie przygadują
          niektórzy, nazywając mnie, zdaje mi się, lewakiem, pe-re-elowcem , lub wręcz
          komunistą. Ciekawy tylko jestem, dlaczego nazwanie kogoś komunistą, ma być
          obraźliwe. Widziałem na własne oczy, praktykowanie prawdziwego komunizmu w
          kibucach żydowskich w Palestynie i nawet dość dobrze prosperowali. Mało tego,
          Swojego czasu, nawet w Hiszpanii ksiądz katolicki założył coś podobnego, a
          ludzie którzy chcieli należeć do tej komuny, wcale nie wypierali się swojej
          wiary, ani przynależności religijnej i było dobrze i szło i prosperowali.
          Marks , miał powiedzieć że religia to jest opium, narkotykiem ludności i moim
          zdaniem miał rację.
          To z kolei nie znaczy że ja jestem , byłem, lub mam zamiar zostać, komunistą.
          Należy też pamiętać, że nie każdy komunista jest ateistą i nie każdy ateista
          jest komunistą. Po prostu, ateiści podchodzą do życia bardziej rzeczowo,
          starają się zrozumieć pewne wydarzenia i nie przypisywać nic bogu i nie wierzą
          w cuda. Nawet teraz gdybym chciał przyjąć jakąś wiarę, to tylu jest bogów,
          bożków , bóstw, bogiń itp.
          Nawet w samym KK, było kiedyś Az 3 ( trzech) papieży jednocześnie, a nawet
          polskie duchowieństwo uznawało papieża, którego zwolniono z posady, bo okazało
          się że był uzurpatorem. Nawet był czas gdy kobieta piastowała funkcję papieża
          i dopiero po zajściu w ciążę okazało się że ta osoba była płci pośledniej. Pzdr.
          • Gość: Astra Re:Wole jednak byc Ateista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.12.04, 17:24
            Julek to Ty w Anglii od wojny i angielskiego nie znasz. Nauki nie znasz. Biblii
            nie znasz. Historii tez nie znasz. Nie bede przykra dla Ciebie. Ale na
            przykladzie DODDO-kagana widzisz jak troche wiedzy oddala od Boga. Nigdy nie
            myslalam co robi brak wiedzy. Ale gratuluje!!!



            > Dlaczego tak reklamujesz , te wydania pochodzące z przed 34 lat, muszę
            przyznać
            >
            > że nie tylko że tego nie czytałem, ale nawet o tym nie słyszałem. Będę musiał
            > poszukać tego gdzieś, nauczyć się angielskiego i wtedy może to przeczytam.
            • Gość: julek Re:Wole jednak byc Ateista IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 07.12.04, 17:59
              Jak piszesz, że trochę wiedzy oddala od boga, jak Kagana, choć ja przypuszczam
              że właśnie Kagan ma sporo więcej wiedzy niż ?
              Ciebie jak widać, coś do boga przyciąga, czy to czasem nie brak wiedzy.
              Właśnie widać , że klerowi bardzo zależy na nie uświadamianiu swojej trzody ,
              bo winnym wypadku zaczną gremialnie odchodzić od kościoła, a księża będą
              zmuszeni podjąć jakąś uczciwą pracę.
              Przypuszczam że bierzesz czynny udział w każdej mszy świętej, proszę tylko,
              zwróć uwagę na kapłana odprawiającego mszę, który pod koniec mszy , składa
              pokornie ręce, wznosi oczy do góry, nie wiem dlaczego do góry, i mówi „ Nie
              patrz na grzechy moje, ale na wiarę do kościoła twego” To znaczy że mogę
              grzeszyć, aż mi grzechy będą wychodzić uszami, ale do póki mam wiarę do
              kościoła, nie wiarę w boga, ale wiarę do kościoła, wtedy będzie zbawiona dusza
              moja. Ciekawe, ilu księży naprawdę wierzy w boga. Pzdr.
              • Gość: Ja(j) Julek masz OK adres blujonder, a głupoty gadasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 18:35
                Gość portalu: julek napisał(a):

                [ciach]
                > zwróć uwagę na kapłana odprawiającego mszę, który pod koniec mszy , składa
                > pokornie ręce, wznosi oczy do góry, nie wiem dlaczego do góry, i mówi „ N
                > ie
                > patrz na grzechy moje, ale na wiarę do kościoła twego” To znaczy że mogę
                >
                > grzeszyć, aż mi grzechy będą wychodzić uszami, ale do póki mam wiarę do
                > kościoła, nie wiarę w boga, ale wiarę do kościoła, wtedy będzie zbawiona dusza
                >
                > moja. Ciekawe, ilu księży naprawdę wierzy w boga. Pzdr.

                Az z ciekawości bylem w kosciele. Julek popierdzieliło ci się na starość, albo
                juz pamięć nie ta. Ksiądz mowi "na wiare koscioła Twego" a nie "na wiare DO
                koscioła Twego". Idź jeszcze raz i sprawdź. I dla tego jednego
                przesłyszanego "DO" musiałeś się przechrzcić na ateistę? To ci się naprawdę
                dziwię. Gdzie logika? Albo napraw błąd...?
                Ja(j)


                • Gość: Astra Re: Julek masz OK adres blujonder, a głupoty gada IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.12.04, 19:23
                  Widzisz julek, chcialam Ci subtelnie przytoczyc co ktos bardzo madry powiedzial
                  (chyba Pasteur), ze troche wiedzy oddala od Boga, duzo wiedzy prowadzi go z
                  powrotem. Ale widze ze tego tez nie zlapales. Moze powiesz mi gdzie pisze i co
                  znaczy mysl ze nie warto rzucac perel miedzy wieprze?

                  • Gość: Ja(j) Astro, mam nieodparte wrazenie .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 20:16
                    ... ze Julek ze swoim bluejondrem to po prostu Kagan. Podobny poziom
                    intelektualny, nie wart dyskusji. Ja(j)
                    [ps. dlaczego nie masz ogonków przy literkach? Obcinasz, czy cuś?].
                    • Gość: Astra Re: Astro, mam nieodparte wrazenie .... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.12.04, 20:43
                      Nie mam polskiego alfabetu na moim laptopie.
                      Kagan rzeczywiscie upowszechnial podszywki, ale nigdy
                      nie deklarowal sie jako kompletny idiota ktory zyje
                      70 lat w anglojezycznym kraju i nie zna angielskiego.
                      Z drugiej strony nie jest tak trudno uzyc anonimowego serwera
                      w innym kraju i kagan moze wykreowal sobie idiote zeby
                      moc porozmawiac z alter ego i pokazac ze "religianci" go
                      atakuja. Ten julek to rzeczywiscie przypadek prymitywa ze hej!!!
                      • Gość: Ja(j) Zgadzam się ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 20:52
                        Witam prawie on-line.
                        Wybaczam ogonki.
                        Oceniając wspomniane posty jednak chyba lepiej byc zdecydowanym religiantem niż
                        niezdecydowanym fanatykiem-ateistą. Podoba mi się, jak sobie to poukładałaś.
                        Trzym się tego.
                        Ja(j)
                        • Gość: Astra Re: Zgadzam się ... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 07.12.04, 21:07
                          Ja rowniez witam. Nie wiem dlaczego religijni ludzie maja
                          byc w defensywie tylko dlatego ze ateistyczni fanatycy ubieraja sie
                          w naukowe piorka. Juz to widzialam zyjac w PRLU. Po tylu latach
                          w nauce co ja kazdy widzi ze religia i nauka to oddzielne sfery ludzkiego
                          zycia. Najwiecej religijnych ludzi jest wlasnie wsrod kosmologow i fizykow.
                          Coraz bardziej ludzie zdaja sobie sprawe ze aby przezyc musza sie trzymac
                          wartosci moralnych. Niestety te nie wynikaja z nauki tylko transcendentnego
                          systemu raligijnego. Usun religie na kilka pokolen a usuniesz spolecznosc.
                          Takie sa prawa biologii i dlatego ateizm nie przezyl selekcji naturalnej.

                          Serdecznie pozdrawiam,

                          Astra


                          >Witam prawie on-line.
                          > Wybaczam ogonki.
                          > Oceniając wspomniane posty jednak chyba lepiej byc zdecydowanym religiantem
                          niż
                          >
                          > niezdecydowanym fanatykiem-ateistą. Podoba mi się, jak sobie to poukładałaś.
                          > Trzym się tego.
                          > Ja(j)


                          • Gość: ksz50 Re: Zgadzam się ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 23:05
                            Kagan przy pomocy metrówki murarskiej chce zmierzyć dł fali światła
                            z faktu że metoda jest naukowa a pomiar niemożliwy
                            wysnówa logiczny wniosek że światła nie ma
                            i dzieli śię tym odkryciem
                            Prymusie nie ma empirycznej metody opisania zbioru korzystając z podzbioru
                            a dlaczego bóg nie wyłożył w bibli ogólnej teori wszystkiego
                            tak żeby nawet koza zrozumiła
                            to równie dobrze mógł porozwieszać bombki atomowe na wierzbach
                            po co ludzie mają się trudzić
                            oj Kagan,Kagan gdybyś ty był doradcą boga
                            to myślisz że nie znalazłby się prymus który i tak by stwierdził że ciebie nie
                            ma bo świat mógłby być inny
                            • Gość: Kagan Re: Zgadzam się ... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 08.12.04, 03:37
                              Znow atak ad personam na Kagana?
                              Dlugosc fali mozna latwo zmierzyc poprzez pomiar jej czetotliwosci!
                              Slyszales o tym?
                              Zbiory zas to twory wirtualne, istniejace tylko w naszych mozgach.
                              Gdyby Biblia byla napidsana przez Wszechwiedzacego i Wszechmocnego,
                              to w prostych slowach wylozylaby OTW (TOE). Jesli twoierdzisz inaczej,
                              to imputujesz, ze Bog nie jest ani wszecwiedzacy, ani tez wszechmocny...
                              • Gość: ksz50 Re: Zgadzam się ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 16:59
                                gdzie tu widzisz atak na swoją osobę
                                odnoszę się tylko do twoich metod które uważasz za naukowe
                                ale stosujesz właśnie takie metody jak ta którą zasugerowałem
                                odpowiedz jasno i prosto na pytanie
                                DLACZEGO BÓG MIAŁBY POSTĘPOWAĆ WG TWOICH WSKAZÓWEK
                                ciągle piszesz jakie popełnił błędy i co powinien zrobić
                                oraz wyciągasz wnioski że ponieważ tak nie postąpił to nie istnieje
                                i to cała twoja metoda
                                ale tylko ty wyciągasz takie wnioski z postawionych tez
                                imputujesz także innym że sa religiantami nawet osobom które wyrażnie deklarują
                                że nie przynależą do żadnego kościoła sekty lub stowarzyszenia o charakterze
                                religijnym
                                to jakiego typu są to ataki
                                co ich obchodzą poglądy papieża lub metody inkwizycji
                                oni odżegnują się od inkw tak samo jak ty
                                poza tym śmiało imputuję kaganie bóg nie jest wszechmocny ani wszechwiedzący w
                                sposób jaki ty przedstawiasz
                                wogóle nie masz chyba pojęcia co te przymioty oznaczają
                                patrzysz z punktu widzenia 5 latka
                                co ty byś zrobił ggybyś był jak bóg
                                ale bóg jest także odpowiedzialny
                                i napisałem ci chyba w innym wątku że nie porozwieszał bombyk a przecie mógł
                                ja uważam że głównym przymiotem boga jest miłośc
                                a ty chyba że powinien tobie na twój sposób udowodnić swoją wszechmoc lub
                                wszechwiedzę
                                jesteś zbyt zapatrzony w siebie nie chcesz dostrzec i nie chcesz patrzeć więc
                                jak można ci coś udowodnić

                                wiem co to dodo PRZYNAJMNIEJ w jęz polskim być może w australi jest to jakiś
                                synonim ale takiej wiedzy nie posiadam
                                słyszałem też i dokonywałem pomiaru dł światła ale nigdy nie próbowałem metrówką
                                mimo róznic poglądów z poważaniem
                                ksz
                                • Gość: Kagan Re: Zgadzam się ... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 09.12.04, 04:21
                                  Znow nic nie zrozumiales! Ja nie pisze, ze "Bog powinien robic tak a tak",
                                  ale ze primo doskonaly Bog nie mogl stworzyc niedoskonalego swiata, i secundo,
                                  ze Bog nie musial tworzyc materialnego swiata, bo wytarczylaby mu symulacja
                                  tegoz w jego "duchu" (Bog jako idealny superkomputer). Ale ty tego nie
                                  zrozumiesz, bo jako religiant boisz sie myslec samodzielnie, wiec za ciebie jak
                                  i za Astre mysli i decyduje kler...
                          • Gość: Kagan Re: Zgadzam się ... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 08.12.04, 03:46
                            Odkad to Astro jestes ekspertem w naukach spolecznych?
                            Widzisz, ja mam doktorat (PhD) z filozofii, specjalnosc
                            nauki spoleczne, a wiec moge z cala pewnoscia stwierdzic,
                            ze piszesz bzdury. Religia to rodzaj nowotworu zlosliwego na
                            zdrowej tkance spoleczenstwa. Spoleczenstwo istnieje nie dzieki,
                            ale wbrew religii. Zgoda, religia i nauka to oddzielne sfery ludzkiego zycia.
                            Stad nie mieszaj religii do nauki.
                            naukla o moralnosci zas nie zna zadnych "transcendentalnych" zrodel wartosci
                            moralnych. Moralnosc pochodzi od spoleczenstwa, a nie od boga.
                            Najlepszy dowod to zmiennosc norm moralnych. W niewolnictwie moralne
                            bylo posiadanie i wyzyskiwanie niewolnikow, w feudalizmie chlopow
                            panszczyznianych, w kapitalizmie moralne jest wyzyskiwanie formalnie
                            wolnych robotnikow, a w systemie przyszlosci kazdy wyzysk bedzie
                            uwazany za niemoralny. Zgoda, ludzkosc moze zakonczyc swe istnienie w
                            kapitalizmie, np. na skutek konfliktu nuklearnego. Ale to inna sprawa...

                            • Gość: Astra Re: Zgadzam się ... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 08.12.04, 05:37
                              Nie bedziemy sie licytowac co do tytulow. Faktem jest jednak ze doktorat
                              z "nauk spolecznych" powodowal duzo ryku wsrod tych co zrobili doktoraty
                              w "hard sciences." Duzo mi mowi ze Twoim partnerem intelektualnym jest julek i
                              wbrew temu co piszesz i nikt go nie atakuje. Zaatakowal sie sam jak sie
                              pochwalil ze jest w Anglii od wojny i nie zna angielskiego.

                              Nie jestem ekspertem w naukach spolecznych, nie konczylam WUMLU i nie bylam
                              kapitanem SB. Tyle wiem wylacznie z Twoich przechwalek.


                              Gość portalu: Kagan napisał(a):

                              > Odkad to Astro jestes ekspertem w naukach spolecznych?
                              > Widzisz, ja mam doktorat (PhD) z filozofii, specjalnosc
                              > nauki spoleczne, a wiec moge z cala pewnoscia stwierdzic,
                              > ze piszesz bzdury. Religia to rodzaj nowotworu zlosliwego na
                              > zdrowej tkance spoleczenstwa. Spoleczenstwo istnieje nie dzieki,
                              > ale wbrew religii. Zgoda, religia i nauka to oddzielne sfery ludzkiego zycia.
                              > Stad nie mieszaj religii do nauki.
                              > naukla o moralnosci zas nie zna zadnych "transcendentalnych" zrodel wartosci
                              > moralnych. Moralnosc pochodzi od spoleczenstwa, a nie od boga.
                              > Najlepszy dowod to zmiennosc norm moralnych. W niewolnictwie moralne
                              > bylo posiadanie i wyzyskiwanie niewolnikow, w feudalizmie chlopow
                              > panszczyznianych, w kapitalizmie moralne jest wyzyskiwanie formalnie
                              > wolnych robotnikow, a w systemie przyszlosci kazdy wyzysk bedzie
                              > uwazany za niemoralny. Zgoda, ludzkosc moze zakonczyc swe istnienie w
                              > kapitalizmie, np. na skutek konfliktu nuklearnego. Ale to inna sprawa...
                              >

                              • Gość: Prymus Re: Zgadzam się ... IP: *.mel.iprimus.net.au 08.12.04, 11:45
                                Znow: atakujesz mnie ad personam. Wartosciujesz nauki na
                                podstawie nienaukowych kryteriow. Czy wedlug ciebie Malinowski,
                                Znaniecki, Kalecki czy tez Kotarbinski byli gorszymi naukowcami
                                niz ich koledzy matematycy, fizycy albo chemicy? Nauki spoleczne nie sa
                                ani gorsze, ani lepsze niz scisle. Maja inny przedmiot badan
                                i nieco inna szczegolowa metodologie. Wysmiewajca sie z nauk
                                spolecznych, udowandniasz, ze nie masz pojecia o nauce
                                i ze brak ci elementarnej kultury osobistej!
                                Atakujac Julka ad personam tez sie kompromitujesz! Ten czlowiek
                                przeszedl pieklo w stalinowskiej Rosji Sowieckiej! To, czy ktos
                                zna dobrze angielski czy tez nie, nie stanowi o wartosci czlowieka.
                                Byle angielski bandzior zna angielski lepiej niz 99.99% urodzonych
                                w nieangielskojezycznym kraju. A co do insynuacji, ze jako ateista
                                musze byc b. SBkiem, to szkoda slow. W Australii niewierzacy sa druga
                                grupa "wyznaniowa" po chrzescijanach. I jesli chcesz wiedziec, to w Polsce
                                skonczylem SGPiS (ekonomika przemyslu), a w Australii ekonometrie
                                i politologie. Nauki polityczne wywodza sie zas przynajmniej od
                                Arystotelesa. Ale co ja bede tobie wyjasniac, ty i tak wiesz
                                wszystko lepiej...
                      • Gość: Kagan Re: Astro, mam nieodparte wrazenie .... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 08.12.04, 03:47
                        Znow atakujecie Julka ad personam i go obrazacie.
                        Nieladnie!
                    • Gość: Kagan Re: Astro, mam nieodparte wrazenie .... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 08.12.04, 03:28
                      Znow tylko ataki ad personam?
                      Wykazcie swa wyzszosc intelektualna i moralna poprzez
                      przedstwaienie argumentow ad meritum, zamiast atakowac ateistow
                      ad personam!
                  • Gość: Kagan Re: Julek masz OK adres blujonder, a głupoty gada IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 08.12.04, 03:32
                    Troche wiedzy przyblizyc moze do boga, ale wieksza jej
                    ilosc musi prowadzic do jego odrzucenia.
                    Jeden cytat z Pasteura niczego nie dowodzi.
                    Pasteur nie byl ani filozofem, ani kosmologiem,
                    a bakteriologiem. Nie zastanawial sie, czemu dobry Bog
                    stworzyl tyle wstretnych chorobsk, przenoszonych m. in.
                    przez bakterie. O wirusach nie mial pojecia,
                    po o nich nic nie ma w Biblii. Czy wedlug przemadrej Astry
                    wirusy sa zywe, czy tez nie? W ktorym dniu je Bog stworzyl?
                • Gość: Kagan Re: Julek masz OK adres blujonder, a głupoty gada IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 08.12.04, 03:33
                  Znowq tylko potraficie czepiac sie trzeciorzednych szczegolow...
                  Wstyd! Ladnie tak atakowac Julka ad personam?
                  • Gość: julek Re: Julek masz OK adres blujonder, a głupoty gada IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 08.12.04, 08:31
                    Drogi Kaganie, dzięki za obronę.
                    Mówisz że mnie atakują, ad persona, Ciebie to dopiero atakują, ale jak
                    wnioskuję z Twoich wypowiedzi, Ty, się tym, nie wiele przejmujesz i masz rację.
                    Wyjaśnienie, otóż w Anglii jestem od 1947 roku, a nie od wojny, część wojny
                    spędziłem w sowieckim raju, a od 1942 byłem na środkowym
                    i bliskim wschodzie, w polskiej szkole junackiej.
                    Po angielsku już się nieco naumiałem, ale jednak są tu Polacy i nie tylko,
                    którzy po przeszło 60 latach, potrafią powiedzieć „Good Morning” i nie wiele
                    więcej, najgorzej jednak mówią po angielsku, ci którzy się pożenili z ąngielkami
                    • Gość: julek Re: Julek masz OK adres blujonder, a głupoty gada IP: *.cable.ubr05.wolv.blueyonder.co.uk 08.12.04, 08:35