Dodaj do ulubionych

o picowaniu

28.06.08, 16:49
Wiadomo, ze jadam głównie w Sheratonie, ale dziś przypadkiem
zupełnym zaszedłem bracia i siostry - do picerni.
A na drzwiach ogłoszenie:
"Zatrudnimy PIZZERMANA".
Zbaraniałem.
Wyznaję zasadę, że każdy mówi jak umie.
Ale tym razem to mnie przerosło.
Za moich czasów był po prostu PICER.

Z wyrazami szacunku,
zawsze Wasz,
Obserwuj wątek
    • kinokio81 Re: o picowaniu 28.06.08, 19:36
      "Picer"? Ale "ten picer" czy "tapicer"? wink

      Tak w ogóle to wyczytałem kiedyś, że "pizzaman" i "pizzerman" to nie to samo, bo
      ten drugi robi pizzę, a ten pierwszy - dostarcza.

      Jest jeszcze jedna kwestia - mamy psycholożki, socjolożki, a czy przemysł
      pizzowy opiera się wyłącznie na pracy męskich rąk? A gdyby to kobieta gniotła
      ciasto, to byłaby "pizzerwoman"? "Picerką"? Moje propozycje, kolejno dla pana i
      pani: picek i picka.
      • lajkonix Re: o picowaniu 28.06.08, 21:22
        kinokio81 napisał:

        > "Picer"? Ale "ten picer" czy "tapicer"? wink
        >
        > Tak w ogóle to wyczytałem kiedyś, że "pizzaman" i "pizzerman" to
        nie to samo, b
        > o
        > ten drugi robi pizzę, a ten pierwszy - dostarcza.
        >
        > Jest jeszcze jedna kwestia - mamy psycholożki, socjolożki, a czy
        przemysł
        > pizzowy opiera się wyłącznie na pracy męskich rąk? A gdyby to
        kobieta gniotła
        > ciasto, to byłaby "pizzerwoman"? "Picerką"? Moje propozycje,
        kolejno dla pana i
        > pani: picek i picka.
        >

        A "picuszka"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka