Witam serdecznie,
słucham własnie płyty Andiego Griggsa 'this i gotta see'na
www.cmt.com/artists/az/griggs_andy/769322/album.jhtml
i z przykrością muszę stwierdzić, że chyba przeszła mi fascynacja jego głosem.
Bo muzyke mam wrazenie robi podobną, spiewa podobnie. Kobieta zmienną jest
podobno...

Gdzie ten zachwyt, jak nad 'you won't ever be lonely','tonight i wanna be
your man'?
Czy też miewacie takie rozczarowania, czy jestem w tym osamotniona? Dziwne
uczucie ale pewna miła mi osoba twierdzi, że 'ze wszystkiego sie wyrasta'

No dobrze- ale do czego tu dorosnąć w takim razie?
Czas przeszukać trochę sieć za nową, ciekawą muzyką -wasze typy są jak
najbardziej pożądane tutaj

pozdrawiam
GA